Spider-man: The Animated Series
#1
Spider-man: The Animated Series – amerykański serial animowany, który swą premierę w Stanach Zjednoczonych miał 19 listopada 1994, a ostatni odcinek wyemitowano 31 stycznia 1998. Scenariusz został napisany przez Johna Sempera Jr., a producentem było Marvel Films Animation. W Polsce serial ten nadawany był przez stacje: TVP2, Fox Kids / Jetix, Polsat i TV 4. Jest to ekranizacja przygód jednej z postaci z komiksów Marvela – Spidermana.
Chyna najlepsza seria z pająkiem, miałem okazje odświeżyć ją dzięki tej stronie;

http://www.kreskowka.pl/index.php?p=category&id=9&min=60

Bardzo fajny serial (chociaż końcowe odcinki są dziwne) Początkowo w serialu nie jest pokazane w jaki sposób Spider-man uzyskał swoje moce. Nie pokazano tego w pierwszym odcinku, gdyż serial miał wejść na antenę zaraz po pełnometrażowym filmie o przygodach Spider-mana, który miał mieć swoją premierę w 1994, a reżyserii miał się podjąć James Cameron. Film nie powstał i w serialu historie o początkach Człowieka-Pająka przedstawiono dopiero w odcinku Spełnienie życzeń.

Odpowiedz
#2
Serial całkiem przyzwoity (choć czasem razi powtarzająca się animacja) i moim zdaniem jeden z najfajniej zrobionych Polskich dubbingów Np. Podoba mi się reakcja Green Goblina na tekst "myślałem że byłeś tylko plotką" w Polskiej wersji - "A słowo ciałem się stało" (w oryginale angielskim mówi po prostu "Ow, but I'm real" czy coś w tym guście)

Serial może "Batman TAS" nie jest ale ma swój klimat i wypadł fajnie mimo że była cała masa ograniczeń [na Wikipedii jest cała lista] jak np. :
- Spider-man nie mógł atakować swoich wrogów za pomocom pięści
- Nie mogło paść słowo śmierć/zabić (i były zwykle zwroty typu zniszczyć ect.) choć z tego co pamiętam w Polskim dubbingu nie zawsze bawili się w takie ograniczeni
- Nie mogło być małych dzieci w realistycznym niebezpieczeństwie (coś czego nigdy nie zrozumiem)
- Postacie nie mogły używać realistycznych broni a jakieś tam pseudo-lasery
…i kilka innych dziwactw

Odpowiedz
#3
O tych ograniczeniach to nie słyszałem wcześniej, ale z drugiej strony - ten serial oglądało mnóstwo małych dzieci, więc się nie dziwię, ja osobiście nie zwróciłem uwagi na to oglądając serial ale też rzeczywiście nie było raczej walk na pięści, natomiast w jednym odcinku pt "Spełnienie życzeń" złamali chyba zasadę o"dzieciakach w niebezpieczeństwie" ....
No i też muszę pochwalić polski dubbing, bardzo ciepły i humorystyczny.
Poza tym w serialu podobały mi się przeciwnicy, do każdego opisana była historia no i był Venom, krótko ale fakt, no i jeszce inni superherosy marvela takie jak: X-meni, Fantastic 4, Iron Man, Captain America czy w końcu ci bardziej kontrowersyjni jak Blade no i Punisher :)

Odpowiedz
#4
Ja oglądając ten serial jak bylem mniejszy, bylem zajebiscie podniecony. Czekalem na niego caly czas. Dzis jak sobie to przypominam to jest conajmniej dziwne. Wczoraj mialem okazje obejrzec jeden odcinek i ... nadal czuje wielki sentyment do tego serialu :D. Dubbing był świetny jak na kreskówki, a teksty tłumaczone nie dosłownie, a wręcz lepiej niz w orginale :) Postaci były bardzo dobrze rysowane (szczególnie postać Venom'a:)).
Jak dla mnie jeden z najlepszych seriali animowanych.
Indiana Jones and the Kingdom of crystal Skull 7/10
The Incredible Hulk 8/10
Wanted. Ścigani 6/10
The Happening 8/10
Iron Man 8/10

Odpowiedz
#5
Moja ulubiona i moim zdaniem najlepsza kreskówka o Pająku. Przyjemnie oglądało się pozytywnie nastawionego do życia głównego bohatera, czasami nawet ironicznego. Przewinęło się też epizodycznie wiele postaci ze świata Marvela, były to występy lepsze gorsze ale były. Ostatnio miałem okazję do kreskówki wrócić, a właściwie do najlepszych moim zdaniem odcinków. I się nie zawiodłem, nadal trzymają poziom. Niestety wszystko kończy się w głupi sposób, właściwie bez odpowiedniego zakończenia. I to jest największy minus Spider-Man TAS.

''The Alien Costume'' - za Spider-Mana w czarnym kostiumie i Venoma, swoją drogą mój ulubiony przeciwnik Pająka
''Neogenic Nightmare'' - za Złowieszczą Szóstkę i X-Menów (pojawiła się nawet muzyczna wstawka z X-Men TAS)
''The Sins of the Fathers'' - za powrót Venoma, występ War Machine i Iron Mana i mimo wszystko Carnage który nie morduje
''Six Forgotten Warriors'' - za powrót a właściwie narodziny Kapitana Ameryki i Electro, spodziewałem się że jednak dostanie osoby odcinek
''Secret Wars'' - za grupę Spider-Mana i dużą alternatywność

Odpowiedz
#6
Mnie też mania na Spider-Mana się udzieliła. Swego czasu była to godz. 15. w każdy poniedziałek na TVP2, później oczywiście Fox Kids. Jako podrostek zawsze jarałem się efektownymi przeciwnikami, którzy zrobieni byli zupełnie inaczej niż np. w Batmanie. Jakie było zakończenie historii? Także mam z tym problemy... Pamiętam, że było kilka potencjalnych "zakończeń": jacyś Spider-Mani z różnych linii czasowych, Kapitan Ameryka i Red Skull, jakaś inna planeta z Fantastic Four i Dr Doom... Jeśli można podzielić tę serię na swoiste sagi, to byłoby tak:

1) The Sins of the Fathers - Vanom, Carnage, Iron-Man i chyba Lizard,
2) Zajebiste odcinki z Michaelem Morbiusem,
3) Parker trawiony przez mutację (byli tu także Punisher i Łowca).

Venom, Carnage, Morbius - moi ulubieni przeciwnicy Pająka :)

Odpowiedz
#7
Zarówno serial jak i jego sequel strasznie mi się podobały w dzieciństwie ; )
Moimi ulubionymi odcinkami były te z całą grupą Spider-manów oraz te z Venomem i Carnagem.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#8
Jeden z moich ulubionych seriali animowanych.
Peter Parker / Spider-Man został bardzo dobrze pokazany, zmagania Petera ze swoja mroczną stroną kiedy został opanowany przez żywy kostium czy chorobą mutacyjną itp.
Bardzo dobrze pokazani przeciwnicy zwłaszcza: Kingpin, Silvermane, Norman Osborn / Green Goblin, Hobgoblin, Dr. Octopus, Kraven, Lizard czy Morbius.
Gościnnie inne postacie z uniwersum Marvela jak X-Men, Iron Man, War Machine, Dr. Strange, Matt Murdock / Daredevil, Blade czy Punisher no i odpowiednicy Petera / Spider-Mana z innych rzeczywistości.

Oglądając Spider-Man: The Animated Series w ogóle się nie nudziłem, w przeciwieństwie do Spider-Manów Sama Raimiego, które jak dla mnie były nudne, dziecinne i głupie.


Odpowiedz
#9
Ach... Mój pierwszy kontakt z Spider-Manem. Ile to emocji było przed ekranem Fox Kids u dziadka czy Polsatu/TV4 (NA TVP2 rzadko udawało mi się trafić na emisję). Jak słyszę theme song od Joe Perry'ego to wiem, że nutka dla Spideya jak Elfman dla Batmana.

Ostatnio zacząłem powtarzać odcinki i... nawet się trzyma. Ładnie prowadzona ciągła fabuła będąca ówczesnym ewenementem (nawet wielki Batman TAS bawił się w fabułę na jeden/dwa epizod/y), pogłębienie postaci w dobrym znaczeniu tego słowa. Z drugiej strony animacja stopniowa pogarszała się i powtarzała, niektóre projekty pozostawały do życzenia o czym wspomnę później, no i niestety czuć tą idiotyczną cenzurę od BS&P z tak debilnymi wytycznymi, że twórcy nawet się z nich śmieli (np. Spider-Man musiał tak lądować na parapetach, żeby nie stała się krzywda gołębiom). Stąd Ghost Rider nie pojawił się, bo mały Johnny jest tak głupi, żeby podpalić sobie łeb (ale nie tak głupi, żeby zastrzelić ojca z pistoletu myśląc, że wystrzeli powalający laser :). Kurde, nawet czołgi strzelały laserami :)).

I tu muszę pochwalić polską wersję EUROCOMu, która nie bała się słów "zabić", "śmierć", a nawet używała mocnych na te czasy przekleństw. Jednak z kolei pojawiały pisane po polskiemu kwiatki typu "Skąd to masz? Z Hudsona", "Eddy Brocka" czy Peter Parker kuzynem własnej ciotki. Te same kwiatki pojawiały się momentami w doborze głosów, ale nie było ich tak dużo. A jak mówię o głosach, to o ja Cię - dubbing jest świetny i po obejrzeniu kilku odcinków w oryginale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że polska wersja jest lepsza od oryginału. Tam Robbie brzmi jak jakiś klasowy jołek, Scorpion też ssie, ogólnie wolę naszą robotę. Szczerze ciężko wyobrażam sobie Spider-Mana bez głosu Kopczyńskiego, to samo jest z Mary Jane, Kingpinem, Hobgoblinem i innymi postaciami.

Swoją drogą TVP2 miała własny dubbing i jak czytałem na forach, to miał poprawniejsze tłumaczenie, spolszczanie nazw własnych i kilku aktorów, którzy powtarzali swoje postacie w drugim dubbingu (Jameson, Octopus). Nie wiem, ciężko mi wyobrazić Spider-Mana z głosem Cezarego Nowaka (Two-Face'a z Batman TAS) czy Nicka Fury'ego z głosem R. Nawrockiego, ale taki z EUROCOMu Leszek Zduń poradził sobie jako Shocker lub Boberek jako Eddie Brock (Bo o Venoma to nie musiałem się bać). Musiałbym to usłyszeć w słuchu, a z chęcią obejrzałbym choćby z ciekawości. Niestety, w necie nie ma żadnych "dwójkowych" nagrań, a znając TVP tą wersję szlag trafił (zresztą i tak w świadomości dominuje wersja Fox Kids).

Dobra, może ocenimy pierwszy sezon, który początkowo był typowym "villain on week" promującym zabawki, ku niechęci Johna Sempera?

Night of Lizard - Jaszczur, mój ulubiony łotr z Spider-Mana. Ten odcinek robi krzywdę filmowi Webba, bo tu villain został lepiej napisany. Connors jako gadzina jest świadomy swojej przemiany i nadal to doktorek z uczuciami do rodziny. Jednak zamierza za pomocą maszyny wyglądającej jak broń laserowa narysowana przez pięciolatka przemienić wszystkich ludzi w jaszczury, by stworzyć nową lepsza rasę. I robi to mając na celu szlachetne pobudki, a nie, że jestem zły do szpiku kości (albo obawiał się, że teściowie nie będzie patrzyła przychylnym okiem i z zdjęciami rodzinnymi też krucho). No i animacja jest nawet dobra, ale w późniejszych latach to szkoda gadać...

Spider Slayer - Tu słabiej. Nie jest źle, ale czar z dzieciństwa trochę opadł, animacja słabsza, postacie mają niekiedy głupkowate wyrazy twarzy, całość nuży, no i... nie wiem co napisać. Dobra, ale mamy FANBOY MODE ON dwóch Spider-Manów w jednym kadrze! Olaboga! FANBOY MODE OFF. Zakończenie ładne.

Return of the Spider Slayer - tu widać, że Spider Slayery to toy placement. Na plus dobra motywacja Smythe'ego

Doctor Octopus: Armed and Dangerous - kolejny przykład lepszego wykorzystania przeciwnika niż w filmie. Peter udaje się na randkę, ale planom przeszkadza Dr Octopus w głupim kombinezonie. I ukazano problem, że lepiej nie pomagać za wszelką cenę, a jak już, to w inny sposób. I zastanawia, że jeśli Octopus siedzi zakuty w mamrze ubrany w tym wdzianku to jak on załatwia swoje potrzeby fizjologiczne...

The Menace of Mysterio - Spider-Man zostaje oskarżony o kradzież, a w międzyczasie pojawia się nowy bohater Mysterio (niestety nie Rey Mysterio:))... Bezpośrednia adaptacja komiksu, ale ulepszona o pogłębioną motywację Mysteria (nie! Nie ma smutnego dzieciństwa niekochanego nieudacznika.) i skrótowe omówienie kwestii śmierci wujka Bena. Tylko czemu Mysterio zdecydował się na noszenie majtek?

The Sting of the Scorpion - Jameson wynajmuje ciapowatego grubasa do odkrycia tajemnicy zdjęć Spider-Mana. Ale w międzyczasie prowadzone są badania nad łączeniem różnych DNA i ciapowaty grubas zgłasza się na ochotnika... Dobre wprowadzenie jedynego i wyjątkowego Scorpiona i ulepszenie jego komiksowej genezy, choć z kilkoma sucharami. I szczerze wolę komiksowe wyjaśnienie nienawiści Jamesona do pająka. Po tekście "I proszę mnie nie obrażać!" umieram z faktu, że Scorpion to w zasadzie fochujący mazgaj :). I polski tłumacz mógł dać w tekście "A ja spocznę, póki nie zgolisz tych głupich wąsów" - "tych głupich hitlerowskich wąsów". Skoro już dają nazistów w późniejszych epizodach. Aha, Martin Landau dubbinguje Scorpiona, ale na początku mówi takim śmiesznym głosikiem, że wolę Gawrońskiego (już wyobraziłem sobie jak Olesiński brzmiał w dubbie TVP).

Kraven the Hunter - najsłabszy epizod pierwszego sezonu. Jako dziecko zapamiętałem tylko początek i genezę Kravena, co źle o nim świadczy. I zdałem sprawę jak idiotycznie w ogóle nosi się Łowca... Dobra, nie traćmy czasu, zwłaszcza, że przed nami:

The Alien Costume - te trzy-częściowa saga to najlepsze odcinki w całym serialu. Smutne, to jak infantylna kreskówka ma lepszą historię niż "Spider-Man 3". Wszystko współgra, coraz większa degrengolada Spideya, który zmienia w chama, brutala i wyzywa innych od "gnojków" (przynajmniej w polskim dubbingu - jak KRRiT i moje dziecięce uszy to zdołały pominąć?). Kurczę, nawet znienawidzony przeze mnie motyw darowania życia złego, bo to złe, sprawdza się tu idealnie. I w ostatnim akcie mamy Venoma. Jezu! Świetna robota! Jest świetnie narysowany (tylko nie czaję, czemu cienie/blaski ma z jednej strony niebieskie, a z drugiej czerwone), ma dobrze umotywowaną nienawiść do Spideya i uwielbia się nad nim pastwić. Może pojawia się w końcówce drugiego i trzecim odcinku, ale wykorzystują go na maksa. Jedyne czepialstwa? Venom za szybko się ujawnia, mógł pokazać swoje oblicze po "ocaleniu" Pajączka. I czemu u nas Boberkowi jako Venomowi dodali jakiś filtr komputerowy? Zwłaszcza, że Boberek potrafi posługiwać się głosem (i nawet z tym filtrem chyba zmieniał głos). A tak, mój top najlepszych odcinków Spider-Mana TAS.

The Hobgoblin - ta dwupartowa opowieść jest najmniej lubiana przez głównego scenarzystę, Johna Sempera. Narzekał, że Hob powstał specjalnie do zabawek i to on miał być Osbornem (Green Goblina miało nie być w ogóle!). Semper powiedział Aradowi, że to głupia decyzja, ale figurki Hobgoblina już były w fazie produkcji i nie dało sie wszystkiego naprawić. W tych epizodach Hobgoblin kradnie show. Okrutny dwulicowy maniak (lub znowu "gnojek" - moje dzieciństwo powoli legnie w gruzach) podniecający się swoją robotą i też dobrze narysowany. Jak go nie kochać? W polskim dubbingu strzałem w dziesiątkę okazał się Radosław Pazura jako Hobgoblin. I wiecie co? W oryginale podkładał go Mark Hamill mówiący głosem Jokera. Sądzę, że w polskim dubbingu do Batmana TAS Pazura powinien dubbingować nie Batmana, a Jokera. Wyszło by to lepiej dla wszystkich (choć i tak w TASie Jokerem powinien być Marisuz Czajka).

Day of the Chameleon - Kameleon, najlepszy białas do brudnej terrorystycznej roboty planuje zabić dwóch dyplomatów w ONZ. Tylko SHIELD i Spidey mogą go powstrzymać. Tu umiejętnie wykorzystano zmianę wyglądu Kameleona, zwłaszcza jeśli trzeba to robić szybko. Zabawna jest też scena z nim jako Peterem i Mary Jane zakończona w dość przewrotny sposób :).

Odpowiedz
#10
Tak! Ktoś wygrzebał św. Graala tj pierwszy dubbing do Spider-Mana TAS i zrobił porównanie do tego z Fox Kids.
https://www.facebook.com/1406647036279488/videos/1737006019910253/

Moje odczucia? Głosy wypadają dobrze, chociaż Felicia z głosem foxkidsowej MJ? Uhhm... A co do Cezarego Nowaka - nigdy bym nie wpadł, że ta osoba później będzie dubbingować Two Face'a w Batman TAS. Tłumaczenie wypada nieco lepiej od tego z FoxKids (które często miało poważne kwiaty). W sumie to na razie mały wycinek, by zrobić poważną analizę.

Odpowiedz
#11

Tutaj jakby kogoś to interesowało macie brazylyjski dubbing, który też wg mnie jest całkiem niezły.

Kiedyś obejrzałem z 3 odc. po hiszp. i muszę przyznać, że szału ich dubbing nie robił.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#12
Jesteś dziwnym człowiekiem

Odpowiedz
#13
Neeee, po prostu jak się człowiek uczy języka nowego to w pewnym momencie (A2 wg mnie) zajebiste są kreskówki do ćwiczenia słuchania :D Obejrzałem tak kiedyś 2 sezony TCW, pare odcinków DB, Spider-mana i jakieś lego game-movies z hiszp. dubbingiem :) Także oglądanie kreskówek i filmów z dziwnymi dubbingami to nie jest moje hobby :D :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#14
Jak już ktoś odkopał temat.


Najlepsza scena z serialu :P
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#15
W polskim dubbingu od FoxKids lepsza.

Niesiony tym wykopywanym dubbingiem z TVP2 postanowiłem kontynuować obejrzenie animowanego "Spider-Mana" zaczęte 4 lata temu :P.

Insidious Six / Battle of the Insidious Six - czołówka najlepszych odcinków.  Kingpin nasyła na Spider-Mana szóstkę superprzestępców, ktorzy mają z tym drugim na pieńku. Świetnie wykorzystanie Sinister Six (guzik mnie obchodzi, iż cenzura zmieniła im nazwę. Sinister Six to Sinister Six!), każdy członek ma tutaj cos do odegrania, każdy z nich ma swoje momenty, żaden nie jest bezużyteczny. Odcinek bez skaz. No, może w kilku momentach Octopus wygląda jak stara lesba. Przy okazji, Silvermane otrzymuje tytuł najbardziej niewdzięcznego chuja ever :). Z innych rzeczy jest tu debiut Debry Whitman oraz Michaela Morbiusa i jest wspomnienie o Toomes'ie (przyszły Vulture). Oba epizody to przykład jak adaptacja jest lepsza od materiału źródłowego. Oryginalny występ Sinister Six był kiepski, bardzo kiepski. W oryginale ich plan był taki: "Panowie! Mamy przewagę liczebną nad Pajęczakiem! Co robimy? A no niech każdy w pojedynkę walczy z Spider-Manem? Co, pokonał nas? Ale jak!" W adaptacji zrobiono do tego przytyk, kiedy Kingpin wytyka bezsens pojedynczej walki, zasugerowanej przez Mysterio. Ogólnie sporo czerpie z pierwszego występu Sinister Six i oczywiście ulepsza. Np. tak jak w komiksie Octopus uprowadza ciocię May, a ta jak durna niczego nie podejrzewa. Na jego macki reaguje z uśmiechem: "Och jaki uroczy dżentelmen". A tutaj nieświadomość cioci May jest usprawiedliwiona, bo Octopus mówi, że Peter zasłabł pod jego "szpitalem "i zawozi ją tam, ani razu nie dając jej okazji do podejrzeń. Z kolei poruszony w tym samym komiksie motyw tymczasowej utraty mocy wykorzystano fajniej wykorzystano fabularnie, m.in. Shocker dziwi się, dlaczego Spidey biega na chodniku, a Dr Octopus podejrzewa, że ktoś robi ich w bambuko. No i ta utrata mocy zawiera bardzo mocny końcowy twist, nadający ton dla całego sezonu.  

Hydro-Man - zapychacz alert! Podróba Sandmana stalkuje Mary Jane, bo ta rzuciła. Nie dziwota, bo Hydrant-Man oprócz bycia stalkerem, jest brzydki i w oryginale brzmi jak pipa (znowu plus dla polskiego dubbingu). Ale jednak mile widzieć MJ, która w pewnym momencie daje sama rade z przeciwnikiem. No i sama pokonuje Hydro-Mana. A i teksty są zabawne.
MJ - Co ty tu robisz?
Spidey - Na placu Washingtona tryskał 30-metrowy gejzer, a ty sie dziwisz co ja tu robię?

Hydro-Man - To nie twoja sprawa Spider-Manie! Nie wtrącaj się!
Spider-Man - Nie mogę, Odebraliby mi licencję superbohatera. 

The Mutant Agenda / Mutant's Revenge - historia wraca na właściwe tory. Spider-Man z problemami swej postępującej mutacji próbuje pomocy u X-Men, ale zostaje odprawiony z kwitkiem. Bestia próbuje jeszcze mu pomóc polecając swojego znajomego. Niestety, owy znajomy. Herbert Landon chce zniszczyć wszystkich mutantów. Dr Landonto doskonały antagonista, wredny, zakłamany, jednak o racjonalnej motywacji i momentami można mu współczuć. Przy okazji jeden z nielicznych crossoverów, które w tym serialu wyszły i nie sprawiają wrażenia zapychaczy. Team-up Pajączka i Wolverine'a bardzo na propsie, Bestia błyszczy jak zwykle. Jeszcze dodatkowo - Mnie rozwaliło jak Spider-Man nabijał się z tych patetycznych zaklęć Storm :).   

Morbius - Wątek mutacji Petera kontynuowany. I zarazem rozpoczyna się "Clone Saga" tej kreskówki, czyli drama z Morbiusem. Sporo jest sytuacji, gdzie człowiek nawet jako dziecko łapał się za głowę na widok głupoty bohaterów. Chodzi mi o obwinianie Spider-Mana za zbrodnie Morbiusa. Felicja jest pewna, iż to Spidey porwał Morbiusa ze szpitala. Ehm Felicja. Dzień wcześniej zaatakował ciebie latający hrabia Drakula. I równie on mógłby dostać się na wysoki szpital. Pasuje również taki Hobgoblin na swym gliderze. I w tym świecie jest trochę fruwających wariatów korzystających z nowoczesnej technologii. Mamy jeszcze cholerne mutanty! Ale nie, tylko Spider-Man jest w stanie dotrzeć na wysokie piętra budynków. I jakby tego mało, to policja jak debile zawierza słowu Felicji. I czemu Parker się obwinia za przemianę Morbiusa? OK, jego wina, iż nie zamknął szafki. Ale to Morbius brał bez pytania jego skażoną krew, podpierdolił sprzęt z uczelni, nie zamknął wszystkich nietoperzy w klatce i na własne życzenie stał się energetycznym wampirem. Na plus przerażające (jak na kreskówkę) zakończenie wyjęte rodem z body horroru.    

Enter the Punisher - Jest zarówno dobry, jak i zły. Bo nadal mutacja Petera idzie do przodu i jest występ Punishera (drugi udany crossover). I wiecie co? Punisher mimo ostrej cenzury to nadal Punisher! Punisher zdejmuje jakichś zbirów, idzie niczym Terminator na przerażonego szefa zbirów, wyciąga spluwę w wiadomym celu i na płacze szefa mówi: "I co dalej? Weźmiesz sprytnego prawnika? Posiedzisz rok czy dwa? i potem znów wrócisz na ulicę? Wybacz, dla takich nie mam litości". A w dalszej części dalej sugerują, ile Punisher wytłukł ludzi. I co? Można? Można! I twórcy sprytnie wybrnęli z tej cenzury. Punisher już chce zdjąć szefa, ale ten wpada na gliny. Gdy przychodzi sprawa z Spider-Manem, Punisher mówi w stylu: "Dobra! Raz na ruski rok mogę darować życie!". I ja jestem zadowolony. Niestety, reszta epizodu taka fajna nie jest. Dalej boli tępota bohaterów. Zostaje zauważony Morbius na wieżowcu, a Felicja krzyczy: "To Spider-Man!". Dziżyskurwajapierdole... Ty tępa piz*o! Od niebiesko-czerwony przebieraniec wygląda jak fruwający albinos w czarnym prochowcu?! Ten sam, co cię zeszłej... No nie, jeszcze inni na to się nabierają?! Właśnie inteligencja widza została obrażona! I to jest gorsze niż ta cenzura, bo przynajmniej pewne fakty można dopowiedzieć. Fejki przeciw Trumpowi są lepiej spreparowane! I jest zapychacz w postaci wspomnienia śmierci wujka Bena, po kiego?

Fajny tekst, gdy Morbius pierwszy raz widzi zmienionego Spider-Mana:
Morbius - Ty! Co ci się stało?
Spider-Man - Powiedzmy, że nie masz monopolu na dziwaczność. 

Duel of the Hunters - No, jakiś lepszy odcinek. Walka Punishera z zmutowanym Spider-Manem bardzo miodzio. Przy okazji dowiadujemy się czegoś o przeszłości Punishera i jest bardo klimatyczna retrospekcja z latawcem. Ale znowu, znowu ta durnota z łączeniem Spider-Mana i Morbiusa. Media łączą Spider-Potwora z wysysaniem osocza. Hello! Dwa odcinki studentka przeżyła atak Morbiusa (dzięki Spider-Manowi). Najlepsze w tym wszystkim jest to, iż jedynym rozsądnym i normalnym tutaj jest Flash Thompson. Gostek, który nie należy do wybitnie inteligentnych i jest fanboyem Spideya. Aha, jak wspominam, to następuje początek znajomości jego i Debry.    

Blade, the Vampire Hunter - Na upartego zasadny crossover, mimo, iż Blade to straszny maruda. I kurde, grrr.... Nowojorczycy to jednak debile! Spidey PRZYPADKIEM przybywa na miejsce, gdzie jest osoba wyssania osocza i... tłum rzuca w kamieniami Spider-Mana, jakoby on to zrobił! Ja pierdziu! Dopiero co w telewizji Debra powiedziała, kto za tym stoi! Kurna! Dobra, wcześniej Spider-Mana oskarżano o przestępstwa, których nie popełnił, ale tam miało to sens! Pierwszy raz to Mysterio przebrał się za Spider-Mana. Drugi raz Spider-Man był ścigany, bo jedyny świadek zataił dowody świadczące o jego niewinności, a i wtedy zachowywał się nienormalnie. Za trzecim razem ochroniarze myśleli, że to Spider-Man okradł sklep jubilerski, bo nikt nie wiedział o Hydro-Manie. A tutaj byli świadkowie ataków Morbiusa, kilku z nich niedoszłych (dzięki Spider-Manowi), a od kiedy Spidey wysysał osocze? I niebiesko-czerwony... nic tylko wyć "FUUUUUCK!!!!!" niczym Mel Gibson! Cofam co powiedziałem o Silvermane'ie. To nowojorczycy są najbardziej niewdzięcznymi chujami ever! Silvermane na swoje usprawiedliwienie jest złym do szpiku kości draniem, któremu Spider-Man przeszkadza w brudnych interesach. A nowojorczycy? Spidey wielokrotnie ich ratuje i tak szybko przeciw niemu obracają.

I nie tylko to. I jeszcze Terri Lee sapie do Petera, jakoby on miałby współpracować z Spiderem, by pozbyć się Morbiusa, by zdobyć Felicję. I słusznie burknął Peter na te pierdolenie. A jeszcze z Mary Jane wyszła wyrodna zazdrosna małpa, serio dziewczyno? Strzelasz focha, bo twój boyfriend pociesza koleżankę, która cierpi katusze z powodu utraty ukochanego. I umawiasz z jego kumplem o mega debilnym fryzie! Uhh...

W dodatku Morbiusa tutaj spotkało straszne spłycenie.  

The Immortal Vampire - Jezu, jeszcze jeden epizod o Morbiusie!? To trwa za długo, można było to spożytkować na jakieś lepsze historie, ale do kroćset fur beczek! nie. Mielą tego Morbiusa, a szkoda, bo sama postać jest nawet fajna, ma dobre motywacje i targa nim konflikt moralny. A, i wspominałem, jaki dupiasty jest Blade? A i Terri Lee jest debilem, bo każe zatrzymać się i odpowiedzieć na pytania ROZJUSZONEMU ENERGETYCZNEMU WAMPIROWI. I nagle pojawia się kolejny romans (znikąd) w postaci Blade'a i Terri Lee. Dodatkowo wkurwiające zakończenie, które sugeruje dalsze ciągnięcie tej dramy.  I jeszcze tutaj uwidacznia powtarzająca się animacja rodem z Hanna Barbera... 

Tablet of Time / Ravages of Time - No, wreszcie zero słowa o wampirach, mutacjach, itp. a zamiast tego przyjemna historia o rywalizacji Kingpina i Silvermane'a w zdobyciu odmładzającej kamiennej płyty. A przy okazji jest rozwinięcie obu dziadów od ludzkiej strony. Nawet można współczuć Kingpinowi.  Ale lubię ten story arc przede wszystkim za dwie rzeczy. Pierwsza - Tombstone. Jeden z moich ulubionych villainów z tej serii. Nie za dużo go, ale i nie za mało go. Ma epicki tekst: "Wrogowie mówią na mnie Tombstone!". I to znowu adaptacja przebijająca materiał - w komiksie kolejny nielubiany przez nikogo brzydal, który zostaje crime lordem. Tutaj - zwyczajny henchmen od brudnej roboty za mięśnie. I idealnie sprawdza się do tej roli. Druga - klimatyczne zakończenie zapowiadające następnego villaina w...  

Shriek of the Vulture - Ten odcinek za dzieciaka na TVP2 nie spodobał mi się ze względu na zakończenie, wiadomex. Gdy oglądałem na Polsacie, odbiór był lepszy. I ta interpretacja Vulture'a dla mnie jest najlepsza (bo nie przemawia do mnie wersja ramola w głupim, zielonym kostiumie będącego złym dla bycia złym) i dlatego ciekawi mnie, jak wypadnie wersja Keatona w "Homecoming". Z kolei sam kostium aż śmierdzi latami 90. komiksu :). Z fajniejszych rzeczy to nawiązanie do Fausta Goethego rozwinięcie przyjaźni Flasha i Debry oraz wskazówka, iż MJ zaczyna podejrzewać prawdziwa tożsamość Spider-Mana. Z mniej fajniejszych rzeczy - Toomes jako poważny biznesmen w bazie danych ma fotkę jak jest w szlafroku na gołym ciele. Nie dziwota, iż chcieli mu zabrać firmę. A jeszcze w pewnym momencie odmłodzony Toomes mówi innym głosem, sugerując inną postać. Kiedy cały odcinek mówi tym samym głosem* (przy okazji - Czebotar jest kiepski w udawania starego piernika.).

* Takich kwiatków tego dubbingu było więcej np. w pierwszym sezonie przez moment Osborne przemawia głosem Flasha, a Kingpin/Wilson Fisk ma głos Normana Osborne'a i rzuca tekst "Niech Fisk ma się na baczności" (?!!). Albo zmieniające glosy pobocznych postaci - np. ochroniarz ścigający Burglara i policjant informujący o śmierci wujka Bena w każdym odcinku posiadają inny głos! A ta sekwencja jest ta sama, powtarzana w różnych odcinkach. No nie, ten polski dubbing to poziom pierwszych animowanych TMNT! Dobrze, iż w tym sezonie tłumaczenie nie jest zrąbane...   

The Final Nightmare - No, ta część story arcu o Vulture'ze jest lepsza. Jest team-up Vulture'a z Skorpionem, który chce zemsty na tych co go zmutowali. Ich chemia, niesnaski to zlotu tego odcinka. I czy tylko mnie bawi tekst, gdy Scorpion do Vulture'a rzuca: "Co to za ptaszysko? Dlaczego założyłeś ten głupi zielony kostium? Jesteś jakimś wariatem?", kiedy on sam nosi głupi, zielony kostium :D? I to w jeszcze z majtkami na wierzchu? I jako zakończenie sezonu 2. wypada nieźle i satysfakcjonująco. I cliffhanger zapowiadający następny odcinek całkiem spoko.  

Aha, znowu prztyk do polskiego dubbingu - Kopczyński to kolejny aktor, nie potrafiący naśladować starego piernika.  

Odpowiedz
#16
Ostatnio obejrzałem sb te odcinki z Venomem i jak dla mnie to wypadają one 100 razy lepiej niż cały aktorski 'Spider-man 3' :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#17
Powiedz mi, że się nie mylę - Doctor Strange był kiedyś, w historii polskiego dubbingu do TAS, Doktorem Dziwadło, prawda? Czy to tylko wymysł mojego umysłu?

EDIT: A trzeci "Spider-Man" Raimiego to mega klawy film. Nie mogę doczekać się powtórki przed "Homecoming".

Odpowiedz
#18
W dubbingu Fox Kids nazywał się Doktor Strange. Żadnych udziwnień.

Ale w pierwszej wersji dubbingowej z tego co czytałem, Dr Strange został przetłumaczony jako Doktor Dziwu. I ogólnie wersja TVP tłumaczyła nazwy własne, np. Dr Octopus to Doktor Ośmiornica, Beyonder - Ten Znikąd (to akurat spoko), Daredevil - Diabeł (to akurat nie spoko) czy Carnage - Szalony.

Ale w Hulku, gdzie także Strange występował, przetłumaczono go na doktora Dziwnego.     


(25-02-2017, 21:33)szopman napisał(a): Ostatnio obejrzałem sb te odcinki z Venomem i jak dla mnie to wypadają one 100 razy lepiej niż cały aktorski 'Spider-man 3' :)

U mnie to samo. Przy okazji pomysł, by symbiont wpływał negatywnie na nosiciela pochodzi właśnie z TASu, kiedy to w komiksie Spidey zachowywał się normalnie. I w komiksie Eddiego Brocka spotkał dopiero jak ten stał się Venomem.

Odpowiedz
#19
Bajka mojego dzieciństwa. :) Pamiętam, że jak oglądałem ją po raz pierwszy to nie zrozumiałem zakończenia i dziwiłem się, czemu urwali emisję tak bez sensu. Dopiero po drugim cyklu całości skumałem o co chodzi. Swoją drogą bardzo fajne zakończenie.

Odpowiedz
#20
(25-02-2017, 22:41)Louis Cyphre napisał(a): Pamiętam, że jak oglądałem ją po raz pierwszy to nie zrozumiałem zakończenia i dziwiłem się, czemu urwali emisję tak bez sensu.  
Ponieważ scenarzyści chcieli to kontynuować w następnym sezonie, a nic nie wskazywało na anulację serialu. Po prostu ówczesna prezes Fox Kids miała na pieńku z Avim Aradem (producentem wykonawczym serialu) i gdy nadarzyła się okazja, doprowadziła anulacji serialu i udupiła Marvel Animation Studios.

I wg głównego scenarzysty, gdyby sezon 6 byłby zrobiony, to Peter znalazłby Mary Jane w wiktoriańskiej Anglii, a Carnage przyjąłby rolę Kuby Rozpruwacza. A po wszystkim Mary Jane miała przyznać, iż zawsze wiedziała o podwójnej tożsamości Petera.      

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  DC Universe Animated Original Movies Phil 194 25,033 12-11-2019, 21:34
Ostatni post: Maćko
  Superman: The Animated Series Anielski_Pyl 2 2,038 12-10-2014, 19:42
Ostatni post: Phil
  Street Fighter II Animated Movie Gieferg 1 1,893 18-01-2013, 17:37
Ostatni post: Zły Człowiek
  Ultimate Spider-Man Arahan 3 1,862 23-07-2012, 12:13
Ostatni post: Arahan
  G.i.Joe - Animated series KISS45 2 1,691 20-08-2011, 12:32
Ostatni post: Kinomaniak
  Clerks Animated Series Snuffer 2 1,097 26-04-2008, 20:13
Ostatni post: Maik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości