Ankieta: Na ile oceniasz "Zemstę Sithów"?
1/10
2/10
3/10
4/10
5/10
6/10
7/10
8/10
9/10
10/10
[Wyniki ankiety]
 
 



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas
Maula pozafilmowego osobiście nie uznaję. Jest tylko jeden Darth Maul - milczący twardziel i chodzący miecz Palpatine'a. Reszta to jakieś podróby :p

Odpowiedz
(27-05-2020, 21:23)Rozgdz napisał(a): Maula pozafilmowego osobiście nie uznaję. Jest tylko jeden Darth Maul - milczący twardziel i chodzący miecz Palpatine'a. Reszta to jakieś podróby :p

Pełna zgoda!

Odpowiedz
Te zarzuty o "wybigasy" to dla mnie też są z gatunku "że wszystko jest CGI i za dużo CGI'. Co też jest samo w sobie ciekawe, że te same osoby w Internetach krytykujących zbyt dużą ilość CGI, rozpływają się nad produkcjami Marvela, które już w ogóle balansują blisko bycia filmu animowanego. Ale to już inna dyskusja. 

Co do "wybigasów" to przecież pierwszy "niemożliwy" skok przy użyciu Mocy mamy w Imperium Kontratakuje, kiedy Luke wyskakuje z maszyny do mrożenia. A potem wiadomo w Powrocie Jedi też mamy kolejny niesamowity wyczyn w walce z Vaderem. Zresztą gdybym ja posiadał takie siły i dajmy na to miałbym walczyć z jakimś hejterem prequelów to oczywiście, że bym skakał. Skoro bym miał takie możliwości to naturalnie, że bym je wykorzystał. 

A walki w Zemście Sithów są świetne i emocjonujące i WSZYSCY tak uważają!

Widzicie tak też można. Gdyż to co mi w przypadku krytyków i hejterów prequeli przeszkadzało i dalej przeszkadza, że wypowiadają się o nich ex catherdra. To nawet można w tych żenujących filmikach Nostalgia Critica i jemu podobnych zobaczyć, gdzie mówią "Prequels are bad, everybody knows it" i potem wielkie zdziwienie, kiedy nagle pojawiają się osoby, które te filmy lubią. "Prequele to tylko CGI", "nie ma praktycznych efektów specjalnych", "nikt nie lubi Anakina", "polityka jest nudna" "midichloriany" itd. I ja się nie dziwię, że teraz jest taki odzew względem trylogii. I nie chodzi tutaj tylko oto co dał Disney ze swoją trylogią. Przy czym ja jestem szczodry i uważam, że Disney powinien jednak dawać hejtereom prequeli jakieś tantiemy z tych filmów. To są także ich dzieła, swoją część w nie włożyli i według mnie zasługują na zapłatę. W ogóle patrząc jaki był hejt na prequele to i ich fani, tacy jak ja czuli się po prostu stłamszeni. Teraz przynajmniej czuć pewną swobodą wyrażania swojej opinii. Co więcej mając trylogię Disney'a, która ma wielu ojców i hejterzy prequeli są jednymi z nich, zawsze w dyskusji ma się dodatkowego asa w rękawie. Oczko

I tak teraz swobodnie mogę pisać, że uwielbiam walki w prequelach i ze wszystkich filmów jeżeli mam wybrać mój ulubiony pojedynek to wiadomo, że będzie to Anakin vs. Obi-Wan. I wiadomo, wiadomo muzyka robi tu ogromną rolę, ale taką samą robi w moim kochanym finale pojedynku Luke'a z Vaderem. Emocje, zdjęcia wszystko się zgadza, ale przecież i tam też ten muzyczny motyw odwala niesamowitą robotę. 


Ale wracając do wybitnego pojedynku Obi-Wana i Anakina to jest tam tylko wspaniałości, że aż nie wiem od czego zacząć i co opisywać. uwielbiam jak zróżnicowany jest ten pojedynek, lokalizację czy wreszcie tempo. Co więcej audiowizualnie to istna uczta. Kocham ten moment kiedy Obi-Wan walczy z Anakinem w tym wąskim korytarzu. Wiadomo Anakin atakuje z furią, miecze obijają się o ściany, iskry błyskają dookoła PZUUUU!!! BZUUUU!!! PSIUUUU!!! A John Williams w tym momencie piękny popis smyczków!

Czy też kocham ten moment:
[Obrazek: tumblr_oa4qvxXPyf1skp2zjo1_400.gif]

Miecze się krzyżują, w tle erupcja lawy BUAAAAAAAAAA!!!! WUUAAAAAAA!!! To jest tak epickie, że aż muszę to z dużych liter napisać EPICKIE!!! 

I też pamiętam jak byłem mały i byłem w kinie oglądając tę walkę, kiedy ta platforma unosi się na rzece lawy i wtedy ukazuje się ten wodospad z lawy. W sumie nazwę go LAWOSPAD, gdyż tak brzmi jest bardziej epicko! I jak wtedy to zobaczyłem, to aż wielkie WOW!!! w kinie zrobiłem i do tej pory robię. Do tego w tle epicki chór z Battle of the Heroes dodaje temu temu wszystkiemu niesamowity wymiar!

Tak kocham tę walkę, ale wiem, że to nie to co The Force Awakens, gdzie Rey wymachuje mieczem świetlnym jak nożem do masła i gdzie mamy las JE**NY LAS! Oczko 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Nawet ludzie znający się na szermierce oceniają walki w prequelach pod względem technicznym nieporównywalnie lepiej od tych z sequeli, a walka Obi-Wana z Anakinem jest chwalona za to jak sprytnie łączy filmową efektowność z realiami walki na miecze, gdzie postacie w przeciwieństwie do sequeli używają poprawnych cięć i atakują ciało rywala, a nie jak w sequelach gdzie bohaterowie celują tak by uderzać mieczem o miecz.

Odpowiedz
(27-05-2020, 21:23)Rozgdz napisał(a): Maula pozafilmowego osobiście nie uznaję. Jest tylko jeden Darth Maul - milczący twardziel i chodzący miecz Palpatine'a.
Ale wiesz, że jest taki film, Solo: A Star Wars Story, w którym ten twardziel dalej żyje? Język 

Odpowiedz
(27-05-2020, 22:01)marsgrey21 napisał(a): a nie jak w sequelach gdzie bohaterowie celują tak by uderzać mieczem o miecz.


A to już zależy które konkretnie akcje masz na myśli. W sequelach bohaterowie często faktycznie chcą tylko uderzać mieczem o miecz, wtedy to nie jest błąd.



(27-05-2020, 22:11)simek napisał(a):
(27-05-2020, 21:23)Rozgdz napisał(a): Maula pozafilmowego osobiście nie uznaję. Jest tylko jeden Darth Maul - milczący twardziel i chodzący miecz Palpatine'a.
Ale wiesz, że jest taki film, Solo: A Star Wars Story, w którym ten twardziel dalej żyje? Język 

A nie widziałem. Maul jest tam taki jak w Mrocznym Widmie czy jak w animacjach ?

Odpowiedz
(27-05-2020, 22:01)marsgrey21 napisał(a): Nawet ludzie znający się na szermierce oceniają walki w prequelach pod względem technicznym nieporównywalnie lepiej od tych z sequeli, a walka Obi-Wana z Anakinem jest chwalona za to jak sprytnie łączy filmową efektowność z realiami walki na miecze, gdzie postacie w przeciwieństwie do sequeli używają poprawnych cięć i atakują ciało rywala, a nie jak w sequelach gdzie bohaterowie celują tak by uderzać mieczem o miecz.

I ja to wszystko dobrze wiem. Zresztą w tych walkach jest wiele nawiązań do różnych sztuk walki. I chociażby w Ataku klonów kiedy Anakin i Dooku trzymają miecze w górze przed atakiem, to ta pozycja jest nawiązaniem do walki samurajów. 
Nie wspominając, że czasami trzeba było nawet aktorów prosić, aby trochę zwalniali tempo, gdyż byli za szybcy na film. Oni tak naprawdę się szybko poruszali. Tyle, że to tak samo ja z debatą o nadmiarze CGI, że wszystko jest CGI, to też się przyjęło mówić, że walki w prequelach wyglądają jak gra komputerowa, sztucznie itd. I niestety w tej debacie ciężko przekonać, gdyż nawet nie jest to debata. 

[quote pid='632399' dateline='1590610318']
(27-05-2020, 22:11)simek napisał(a):
(27-05-2020, 21:23)Rozgdz napisał(a): Maula pozafilmowego osobiście nie uznaję. Jest tylko jeden Darth Maul - milczący twardziel i chodzący miecz Palpatine'a.
Ale wiesz, że jest taki film, Solo: A Star Wars Story, w którym ten twardziel dalej żyje? Język 

A nie widziałem. Maul jest tam taki jak w Mrocznym Widmie czy jak w animacjach ?
[/quote]

Gra go Ray Park, choć widać, że się postarzał i ma metalowe nogi... Chociaż mamy osoby temat o Solo i tam z chęcią o tym porozmawiam. Gdyż własnie obecność Maula (choć sam preferuję tego z Mrocznego widma od rozgadanego filozofa z Clone Wars) to jest też jedyna szansa na jakąś kontynuację dla tego filmu w dowolnym formacie. Ale to już zapraszam do innego wątku, aby zachować porządek na forum. Uśmiech 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(27-05-2020, 21:53)Lawrence napisał(a): Te zarzuty o "wybigasy" to dla mnie też są z gatunku "że wszystko jest CGI i za dużo CGI'. Co też jest samo w sobie ciekawe, że te same osoby w Internetach krytykujących zbyt dużą ilość CGI, rozpływają się nad produkcjami Marvela, które już w ogóle balansują blisko bycia filmu animowanego. Ale to już inna dyskusja. 
Nie przypominam sobie takiego zarzutu względem walk. Co do hipokryzji w CGI, to Marvelowi potrafił sprzedać iluzję i miał też odpowiednie narzędzia, czego zabrakło Lucasowi (to samo spotkało czwartego Indianę Jonesa i Demogorgona, gdzie wszyscy zrobili O_o, że to były efekty praktyczne).

Cytat:To nawet można w tych żenujących filmikach Nostalgia Critica i jemu podobnych zobaczyć, gdzie mówią "Prequels are bad, everybody knows it" i potem wielkie zdziwienie, kiedy nagle pojawiają się osoby, które te filmy lubią. "Prequele to tylko CGI", "nie ma praktycznych efektów specjalnych", "nikt nie lubi Anakina", "polityka jest nudna" "midichloriany" itd. I ja się nie dziwię, że teraz jest taki odzew względem trylogii. 
Gdybyś zdjął hejterskie okularki, to zobaczyłbyś, że ten sam Nostalgia Critic jeszcze przed premierą TFA wypuścił film traktujący o 11 dobrych rzeczach w PT, chwaląc m.in. Christensena, doceniając worldbuilding oraz uważał, że skaczący Yoda jest zajebisty: 


I niedawno zrobił film, gdzie mówi że o ile PT wcale takie dobre nie są, to mają spójną wizję i w wielu miejscach brzmi jak ty:


Cytat:I nie chodzi tutaj tylko oto co dał Disney ze swoją trylogią. Przy czym ja jestem szczodry i uważam, że Disney powinien jednak dawać hejtereom prequeli jakieś tantiemy z tych filmów. To są także ich dzieła, swoją część w nie włożyli i według mnie zasługują na zapłatę.
Taaa... z brzmisz jak zarząd Disneya i reszta ich klakierów, którzy uzasadnioną krytykę ST wrzucają do wora "toksyczny fandom" Język.

(27-05-2020, 19:11)marsgrey21 napisał(a): Czy ta walka też jest zła ze względu na szybkie tempo?

Z tą różnicą, że faktycznie musieli to odegrać bez jakichś technologicznych wspomagaczy, więc to autentycznie zrobi większe wrażenie.

Słowa-klucz - Mniej znaczy więcej.

Dasz jakiemuś twórcy za dużo zabawek, to może scenę przedobrzyć. Dlatego też uważam, że walka w Mrocznym Widmie jest uniwersalnie uznana za najlepszą z PT, gdyż Lucas jeszcze się ograniczał i choreografia walki wyszła wiarygodnie.

Dlatego np. walka Ripley z Królową w Aliens jest zajebista, bo mimo wszystko były ograniczenia techniczne. Z dzisiejszym CGI to byłby nieznośny mocap na bluescreenie z zbyt efekciarskim podejściem. Albo teraz stare filmy dostają pochwały za to, że kręcili to w prawdziwych lokacjach czy używali miliona statystów.

Odpowiedz
(27-05-2020, 23:41)OGPUEE napisał(a): Gdybyś zdjął hejterskie okularki, to zobaczyłbyś, że ten sam Nostalgia Critic jeszcze przed premierą TFA wypuścił film traktujący o 11 dobrych rzeczach w PT, chwaląc m.in. Christensena, doceniając worldbuilding oraz uważał, że skaczący Yoda jest zajebisty: 
Mieczy świetlnych mam dostatek, ale i te chętnie dołączą do mojej kolekcji. Uśmiech I całkiem szczerze mnie się naprawdę bardzo dobrze rozmawia i dyskutuje, ale nie musisz mi dawać od razu broni do ręki, jak to właśnie uczyniłeś wrzucając te dobrze mi znane filmiki Nostalgia Critica, które są dokładnym potwierdzeniem tego co pisałem wcześniej. Gdyż nawet jeżeli w niektórych momentach chwali prequele, to dalej patrzy na nie z góry i przemawia ex cathedra. "We all know..." "we" "we" "we"...". Zresztą całe to wymienienie tych 11 pozytywów, które są zresztą tak oczywiste, że już trzeba byłoby być całkowicie zakłamanym i na siłę niechętnym do tych filmów, aby ich nie zauważyć, polega na tym, że przedstawia, te rzeczy są dobre, a cała reszta ssie. I tak samo zresztą zaczyna ten drugi materiał, gdzie właśnie zaczyna od tego "we", że "My wszyscy uznaliśmy, przyjęliśmy, że prequele ssą!". W ogóle ten drugi materiał jest naprawdę słaby od niego. To, że zauważa wizję jednego człowieka, to OK, w tym się zgadzamy, ale poza tym nie widzę tam za wiele podobieństw. Też dlatego, że na 20 minutowy materiał jedynym wytłumaczeniem dla niego, dlaczego ludzie lubią prequele, czy też pozytywnie się teraz o nich wypowiadają, jest sama nostalgia i nic więcej. I kto tu ma hejterskie okulary, skoro nie jest więcej dostrzec. Nie wspominając, że NC też jest jak chorągiewka i teraz nagle mówi, że widział problemy Gwiezdnych wojen Disney'a. Taa jasne...
Nie wspominając, że to wypominanie, że wątki polityczne są zbyt skomplikowane nudne i niezrozumiałe dla widzów, tylko potwierdza w przekonaniu, że coś nie jest w amerykańskim systemie nauczania. Gdyż i ja chodząc do szkoły oglądałem te filmy, ale właśnie od początku lubiłem Palpatine'a i podobały mi się te knowania polityczne i nawiązania do historii. 
Czy ja brzmię jak "toksyczny fandom" i Disney? Cóż a nawet jak tak to przecież nie można zaprzeczyć, że taka grupa istniała i to do niej swoim filmem i kampanią promocyjną skierował się Disney. I mam nadzieję, że to wydaje się oczywiste, albo przynajmniej niektórzy pamiętają kampanię promocyjną TFA, że była ona mocno anty-prequelowa. To pokazywanie scenografii tak, aby nie było widać, że jest gdzieś green-screen. Mówienie, że kręcą na taśmie z dokładnym pokazywaniem taśmy. A potem sam film, gdzie cały początek na Jakku, toż to prezentacja "praktycznych efektów" w tak bezpośredni sposób, że bardziej się nie da. Co przynajmniej dla mnie osiągnęło przeciwny efekt, gdyż zamiast traktować te rzeczy lub istoty jako część uniwersum, ja od razu traktowałem jako "praktyczne efekty specjalne". Kampania promocyjna The Force Awakens i sam film i traktowanie jakby prequele w ogóle nie istniały, toż to było oczywiste. Ale był to też bardzo klarowny sygnał na starcie do tej grupy osób, które się na prequlach wychowały, lub te filmy widziały - Nie jesteście tu mile widziany! albo To nie film dla was! Zabawnie to brzmi z perspektywy późniejszych akcji ludzi z Disney Lucasfilm i haseł "Star Wars Is For Everyone", kiedy na sam początek wykluczyli sporą grupę swojego fandomu, który był w idealnym wieku, aby przekazać później tę fascynację swoim małym pociechom. Nie mówiąc, że w ogóle z perspektywy biznesowej to dość nieprzemyślane podejście.
Ale tak rozmyślając nad Gwiezdnymi wojnami J.J. Abramsa i tym co Nostalgia Critic tam mówi, to widzę pewne podobieństwo w ich myśleniu. NC sam mówi, że głównym sukcesem pierwszych Gwiezdnych wojen były efekty specjalne. I J.J. myśli podobnie, co też widać w jego filmach, dla niego Gwiezdne wojny to "rzeczy" "obiekty" "rekwizyty" "miejsca". Czyli Sokół Millenium, pustynna planeta, szturmowcy itd. Rzeczy i efekty specjalne i... Nie chcę brzmieć arogancko, ani też uważać, że ja nagle jako jedyny wiem czym jest sekret i serce Gwiezdnych wojen. Ale mimo wszystko trochę mi Nostalgia Ciritca, a przede wszystkim J.J. Abramsa żal, że oni nie widzą klasycznej historii walki dobra ze złem, opartej na klasycznych mitach i legendach, tylko widzą rzeczy. Smutny 
Zresztą sam George Lucas to dobrze uznał i ja się z nim zgadzam, że jest mnóstwo filmach ze świetnymi efektami specjalnymi, które są po prostu nudne i nieciekawe.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Cytat:Te zarzuty o "wybigasy" to dla mnie też są z gatunku "że wszystko jest CGI i za dużo CGI'. Co też jest samo w sobie ciekawe, że te same osoby w Internetach krytykujących zbyt dużą ilość CGI, rozpływają się nad produkcjami Marvela, które już w ogóle balansują blisko bycia filmu animowanego. Ale to już inna dyskusja.

Może ujmę to inaczej, bo widzę że Ty jakąkolwiek krytykę PT wrzucasz do jednego wora pt. "bezmyślny hejt". Mimo że napisałem sam wprost, że lubię te filmy ale nie mam klapek na oczach.

A zatem jeszcze raz - pojedynki w PT potrafią w wielu miejscach wyglądać fajnie - widowiskowo, angażująco.  Problem w tym, że ni z gruchy ni z pietruchy Lucas potrafi wrzucić coś tak żenującego i niepasującego do całości, ze oczy zaczynają krwawić. Sorry, ale nie -  robiący fikołki Dooku, Yoda czy Sidious to nie jest "styl", genialna choreografia ani inspiracja klasycznymi sztukami walki. Jeszcze raz odnoszę się chociażby do filmu z poprzedniej strony - to co się odwaliło w 0:38 wygląda jak wyjęte chociażby z  Dragon Balla. Nie moja wina, że chce mi się śmiać w momencie, gdzie powinienem być przerażonym faktem, jaki ten Darth Sidious jest straszny i potężny. Jak wspominałem - reszta walki jest spoko, pomijając Mistrzów Jedi którzy dostali chyba chwilowego paraliżu.

Cytat: W ogóle patrząc jaki był hejt na prequele to i ich fani, tacy jak ja czuli się po prostu stłamszeni. Teraz przynajmniej czuć pewną swobodą wyrażania swojej opinii.
To jest akurat bzdura Uśmiech Pamiętam okres premiery ROTS - większość moich znajomych była filmem zachwycona. Na różnych forach czytałem wątki, gdzie ludzie bardzo chwalili trzeci epizod, podkreślając jak wiele Lucas poprawił i nauczył się od czasu Mrocznego Widma. Nie przypominam sobie, by fani prequeli musieli wtedy działać w jakimś mitycznym podziemiu, prześladowani przez krytyków. Teraz to chyba ty trochę wyolbrzymiasz sytuację, na siłę robiąc z prequeli i ich fanów jakichś męczenników.

Z mojej strony kończąc, to zaczyna być trochę śmieszne Lawrence, że prequele mają od dziś być nietykalne BO DISNEY TRILOGY JEST CHUJOWA. Trochę nie łapie sensu takiej dyskusji. PT darzę ogromnych sentymentem, kocham ich soundtracki, klimat, bohaterów i wracam do tych filmów z przyjemnością ale jak pewne rzeczy mnie wkurwiały i irytowały za pierwszym razem, tak robią to nadal, po latach. 

Naprawdę rozumiem Twoje podeście do całej marki, nie dziwi mnie Twój stosunek do Disneya ale... dajże ludziom żyć i mieć swoje odmienne zdanie, bez klasyfikowania ich wszystkich jako hejterów którym Disney wyprał mózgi Uśmiech Prequele chyba już od lat nie są postrzegane jako największe zło tego świata, a to że w jednym czy drugim podcaście ktoś wyleje na nie wiadra pomyj to cóż, ma do tego prawo.  Tak jak większość ludzi ma własne mózgi i potrafi ocenić, czy podoba się im film czy nie - szczególnie że mówimy już w sumie o klasykach, mających swoje lata na karku. 

Odpowiedz
(28-05-2020, 01:32)Lawrence napisał(a): I mam nadzieję, że to wydaje się oczywiste, albo przynajmniej niektórzy pamiętają kampanię promocyjną TFA, że była ona mocno anty-prequelowa.

...

Kampania promocyjna The Force Awakens i sam film i traktowanie jakby prequele w ogóle nie istniały, toż to było oczywiste. Ale był to też bardzo klarowny sygnał na starcie do tej grupy osób, które się na prequlach wychowały, lub te filmy widziały - Nie jesteście tu mile widziany! albo To nie film dla was! Zabawnie to brzmi z perspektywy późniejszych akcji ludzi z Disney Lucasfilm i haseł "Star Wars Is For Everyone", kiedy na sam początek wykluczyli sporą grupę swojego fandomu



Hm, ale co ciekawe sequele oparte są najbardziej na prequelach właśnie :p


(28-05-2020, 01:32)Lawrence napisał(a): Ale tak rozmyślając nad Gwiezdnymi wojnami J.J. Abramsa i tym co Nostalgia Critic tam mówi, to widzę pewne podobieństwo w ich myśleniu. NC sam mówi, że głównym sukcesem pierwszych Gwiezdnych wojen były efekty specjalne. I J.J. myśli podobnie, co też widać w jego filmach, dla niego Gwiezdne wojny to "rzeczy" "obiekty" "rekwizyty" "miejsca". Czyli Sokół Millenium, pustynna planeta, szturmowcy itd. Rzeczy i efekty specjalne i... Nie chcę brzmieć arogancko, ani też uważać, że ja nagle jako jedyny wiem czym jest sekret i serce Gwiezdnych wojen. Ale mimo wszystko trochę mi Nostalgia Ciritca, a przede wszystkim J.J. Abramsa żal, że oni nie widzą klasycznej historii walki dobra ze złem, opartej na klasycznych mitach i legendach, tylko widzą rzeczy. Smutny 
Zresztą sam George Lucas to dobrze uznał i ja się z nim zgadzam, że jest mnóstwo filmach ze świetnymi efektami specjalnymi, które są po prostu nudne i nieciekawe.


Ależ sequele jak najbardziej opowiadają historię bardzo "lucasowską"  Uśmiech

Ale chodzi w nich o to i tylko o to:






O nic innego i o nic więcej.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 1,190 108,586 04-07-2020, 00:32
Ostatni post: Doppelganger
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 889 109,337 02-07-2020, 21:04
Ostatni post: Rozgdz
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,416 169,463 28-06-2020, 14:14
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 123 21,871 24-06-2020, 11:29
Ostatni post: marsgrey21
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,700 226,680 22-06-2020, 19:29
Ostatni post: Lawrence
  Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard Grievous 1,115 95,705 27-05-2020, 22:54
Ostatni post: Rozgdz
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,846 396,417 18-05-2020, 20:45
Ostatni post: Rozgdz
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,469 138,046 04-05-2020, 01:08
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 275 46,450 14-02-2020, 15:05
Ostatni post: Dirk
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 520 59,239 08-11-2018, 20:00
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości