• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Star Wars: Episode IX (2019) reż. J.J. Abrams
Cytat: Nigdzie nie pisałem, że te małe rzeczy same w sobie są chaosem. Chodziło mi o to, że ich istnienie tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że w LFL panuje chaos.

Nieścisłość w mandze i easter egg w serialu animowanym = chaos w Lucasfilm.

Cytat: Koronnym dowodem na panujący chaos jest (prawdopodobny) brak planu na trylogię sequeli, czyli coś wydawałoby się nie do pomyślenia, gdy na stole leży taka kasa.

Podaj mi jedną serię filmową, nie będącą bezpośrednią adaptacją innej historii, która jest z góry zaplanowana.

Cytat:Do tego krążące plotki o nieciekawej atmosferze panującej w LFL

Od czasu produkcji TLJ, Lucasfilm jest w ch*j szczelny pod względem wycieków - najwyżej co przechodzi to jakieś nieistotne marketingowe pierdoły lub zamazane zdjęcia z plenerów, których ciężko uniknąć. O wewnętrznych działaniach Lucasfilm i atmosferze tam panującej wiadomo dosłownie nic. Większość gównonewsów ma swoje źródło u internetowego pośmiewiska zwanego Mike Zeroh lub z Reddita... i to nie nie nawet subreddita poświęconego wyciekom, ale tego od spekulacji AKA fanfiction. Sorry, ale większość plotek związanych ze Star Wars jest wyssana z palca.

Cytat:niespotykane dotąd polaryzowanie środowiska fanowskiego

Dude, do you even Star Wars? Udajemy że prequele i całe fanowskie szambo wokół tego nie miało miejsca. Ten fandom ma nieprzerwany ból dupy od 1999.

Cytat:zamieszanie wokół produkcji "Solo" itd.

O ile przyznam, że jest to żenujące aby tak późno zwolnić reżyserów... ale sam problem został ogarnięty dość sprawnie. Szybko znaleziono zastępstwo i reszta produkcji poszła bez zająknięcia. Warner w takiej sytuacji wysrał "Justice League".

Cytat:Na tym tle każda, nawet niewielka rzecz, która zgrzyta potwierdza że w uniwersum SW nie dzieje się dobrze.

Uniwersum ma się tak jak zawsze miało. Powstają filmy, część widzów jest zadowolona, część widzów ma ból dupy, większość ma wyjebane. Same old shit.

Cytat:I teraz jak gość od story group, czyli jakby nie patrzeć dość ważna dla całego wszechświata SW

Że jaka osoba? Story Group ani nie wymyśla historii, anie nie dyktuje kierunku rozwoju świata. Oni tylko służą jako tacy gloryfikowani edytorzy (no i sama funkcja to taki side job, ci ludzie mają także inną robotę w LF). Jak coś się gryzie w jakimś komiksie/książce, oni wskazują nieścisłość i przekazują to autorowi. W przypadku filmów nie mają nic do gadania. Znaczy się mogą coś zaproponować (Saw Gerrera miał być nową postacią, ale ktoś ze SG zaproponował dlaczego by nie użyć już istniejącej postaci z animacji) ale filmowcy mogą ich kompletnie zignorować (o czym chyba wspominał Timothy Zahn).

Cytat: Ale istnieje również możliwość, że, zakładając panujący w LFL chaos i brak jakiegoś kompetentnego zarządcy, nie zdziwiłbym się, jakby taka informacja po prostu do niego nie dotarła.

Taa... tyle ze teraz sobie stworzyłeś własną wyimaginowaną narrację opartą na... kurcze pieczone wie czym w zasadzie. Pablo Hidalgo nie zna tytułu bo on nie jest nikim na tyle istotnym aby go znać. Tytuł pewnie znają Abrams, Terrio, Kennedy, Iger, Horn i może jeszcze kilka topowych osób z Disneya, Lucasfilm i Bad Robot.

Cytat:imo najsensowniejsze podejście jakie powinno być popełnione (może tak jest, nie śledzę już losów tej franczyzy za bardzo), to kanon=filmy fabularne (+ ewentualnie planowane seriale), a wszystko poza tj. komiksy, książki, gry powinno być zgodne jedynie z filmami w ramach kolejnych serii wydawniczych, z normalnym retoconami co jakiś czas.

Dosłownie tak to działa i na dobrą sprawę zawsze tak działało. Filmy to trzon, seriale tak jakby, a reszta jest kanoniczna do czasu aż nie jest.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Cytat:Udajemy że prequele i całe fanowskie szambo wokół tego nie miało miejsca. Ten fandom ma nieprzerwany ból dupy od 1999.
Haha, realtalk. Pierw był ból dupy o prequele (Jar Jar, drewniany Hayden w E2, dialogi etc.).
Później niesamowity hate na TCW (akurat tutaj rozumiem wkurwienie fanów) i Ahsokę.
Później to wiadomo, kasacja EU, ból dupy o Disneyowe SW. Co ciekawe, prequele nagle są przyzwoite, Lucas jest niezastąpiony, Ahsoka stała się nagle jedną z ulubionych postaci fandomu, a TCW dla pokolenia óczesnych dzieci (ktoś kto zaczynał TCW jako 10-latek ma dziś 21 lat ;o) to swego rodzaju klasyka.

A ból dupy zaczął się jeszcze przed '99, tj kiedy George wypuścił SE Oczko
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Wszystko po 1999 poza KotORem i Republic Commando to dupa i kamieni kupa Język
"You won't. It's a leap of faith. That's all it is, Miles. A leap of faith."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Wszystko co powstało po pierwszej wersji scenariusza z 1974 to chujnia. Każdy prawdziwy fan to wie.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Grievous - napisałem co sądzę o całej tej sytuacji i nie będę się powtarzał. Masz inne zdanie, w porządku. Straciłem serce do tego uniwersum, więc widzę rzeczy w czarnych barwach. Wypatruję premiery EIX bez szczególnych nadziei, ale z niewątpliwą ciekawością. Zobaczymy.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Ja sam myślałem, że ogólnie ideą Star Wars Story Group było kontrolowania, że każda nowość miała ręce i nogi i pasowała do tego rządzącego się własnymi prawami uniwersum. Dla przykładu, jakby nagle ktoś wyskoczył z idiotycznym pomysłem aby użyć hipernapędu jako broni do taranowania innych statków. To wtedy osoby z takiego Story Group by powiedziałyby, że hej to tak nie działa w tym świecie i taki manewr podważyłby sensowność wszystkich dotychczasowych potyczek od 1977 roku... Hej, zaraz...

To chyba nam wystarczy, że to całe Star Wars Story Group nie działa tak jak powinno. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
Jebać Kathleen Kennedy.

Odpowiedz
I Rajana Dżonsona

Odpowiedz
I Jar Jar Abramsa. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
A teraz już tak całkowicie na poważnie to ja wieszczę temu filmowi ogromny finansowy sukces. Gdyż, że krytycy będą zachwyceni to już wiem od 2015 roku, ale według mnie Epizod IX spokojnie zarobi miliard, a może nawet półtora, czy dwa. 
I choć sam staram się nie życzyć nikomu źle i być dobrym i miłym człowiekiem, to jednak z żadnej inne finansowej katastrofy nie cieszyłbym się tak bardzo jak właśnie tego filmu. I wiem, że nie jest to ładne uczucie, ale ono i tak nie nastąpi, gdyż jak napisałem ten film odniesie sukces. Sam po Solo "przebudzeniu fandomu" jako nastąpiło po "The Last Jedi" naiwnie wierzyłem, że Epizod IX może okazać się porażką. #thefandommenace #thefandomstrikesback #boycottIX itd. 
Byłem naiwny, ale teraz po komercyjnym sukcesie Captain Marvel już w nic nie wierzę. A jedynie wierzę, że te teksty o bojkocie to takie rzucanie słów na wiatr. W ostateczności i tak większość na ten film pójdzie, oglądnie go po kilka razy, a na koniec jeszcze zakupi action-figure Rose Tico. Tu z forum też pójdziecie i ja sam też pewnie pójdzie, każdy z nas pójdzie. Co prawda może potem większość z nas pokrytykuje, albo napisze, że średnie, ale pójdziemy. 
Tak też nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować Disney'owi i Kathleen Kennedy kolejnego sukcesu. 
Dziękuję uprzejmie za uwagę. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
Czasy się trochę zmieniły, inflacja, ceny biletów inne - równy miliard z całego świata to byłaby porażka Disneya, teraz byle Aquaman zarabia miliard, półtora miliarda to jest dolna granica przyzwoitości, a producenci zapewne liczą na dwa.

Odpowiedz
Cytat:Tu z forum też pójdziecie i ja sam też pewnie pójdzie, każdy z nas pójdzie.

Mów za siebie, Lolrens, po Rogue One nie wydałem grosza na żadne Star Warsy i na żadnych nie byłem w kinie. I to się szybko nie zmieni, na pewno nie przy okazji ep. IX. Już TFA sprawiło, że nie miałem ochoty więcej za to płacić, zrobiłem wyjątek dla RO bo dostało dobre opinie od ludzi, których zdanie mnie obchodzi i faktycznie było niezłe, ale to w żaden sposób nie zmienia faktu, że sequel trilogy i wszystkich jej nowych bohaterów mam w dupie.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
#fuckDisneyStarWars #fuckstreaming
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
The Last Laugh (które szanuję za stronę techniczną i wizualną) był dla mnie jedynie potwierdzeniem, że SW przestalo mnie kompletnie interesować i nowe filmy są skierowane do innego odbiorcy. Olanie "Solo" w kinie było świadomą decyzją, tak samo będzie i z finałem pierwszej trylogii Disney'a - nadrobię w zaciszu domowym, chyba że stanie się cud i uber hejterzy SW zaczną mnie namawiać na seans na dużym ekranie.

Kurde, nawet ta majstrowana przez EA gra single player totalnie mi już lata, bo w kościach czuję, że będzie to kolejny jak w Modzie na sukces odcinek Jedi vs. Sith.
"You won't. It's a leap of faith. That's all it is, Miles. A leap of faith."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
(11-03-2019, 00:01)Lawrence napisał(a): Tu z forum też pójdziecie i ja sam też pewnie pójdzie, każdy z nas pójdzie. Co prawda może potem większość z nas pokrytykuje, albo napisze, że średnie, ale pójdziemy.

Nigdy nie ukrywałem, że taki jest plan. Pójść, a potem jechać jak po burej suce Uśmiech
Ostatnia część trylogii to pójdę. Całość jest w tak beznadziejnym miejscu, że to się nie może udać więc chcę tę katastrofę zobaczyć w kinie.

A potem mnie to uniwersum przestaje interesować. Na "Solo" już nie byłem i żadne spin-offy mnie nie interesują. Mogą sobie kręcić ich sto albo tysiąc.
Wtedy śmieli się znowu, uważając, że to okropnie komiczne, że Paszczak przez całe życie robił to, na co nie miał ochoty, tylko dlatego, że nie potrafił odmówić.









Odpowiedz
Wiadomo "Jaką piękna katastrofa", ale nie wiem czy naprawdę chcę na to patrzeć? Gwiezdne wojny to była moja miłość, a więc oglądać je w takim stanie z to trochę jak dowiedzieć się, że twoja eks zajmuje się prostytucją. To raczej chyba większy żal niż dzika satysfakcja. Smutny/
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
https://comicbook.com/2019/03/12/star-wars-episode-9-skywalker-saga-oscar-isaac/

Cytat:"It was the most fun it's been. There was just an energy and a looseness and excitement to the whole production," Oscar Isaac shared with the Associated Press. "And knowing that this was the conclusion of not only our time there but the nine stories, these nine episodes of the Skywalker Saga, it's incredible. And I think people are gonna be just blown away."

Wiadomo kampania promocyjna musi być itd. ale trochę mnie śmieszy nazywanie Epizodu IX. podsumowaniem Sagi Skywalkerów, czy też mówienie, że to ostatnia część o Skywalkerach. Jak gdyby Epizod VII., czy VIII. w ogóle o nich były. Tam się pojawi na chwilę Luke, tam na chwilę Leia, OK jest niby Kylo Ren, ale w ogóle mówienie o Gwiezdnych wojnach Disney'a i Sadze Skywalkerów w jednym zdaniu, jest po prostu śmieszne. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
No jak ci Abrams wyskoczy, że Rey to jednak Skywalker...
Zresztą obstawiam mimo wszystko istotną role Luka, nawet jako zjawy, Abrams go "naprawi" (nawet jeśli imo niepotrzebnie) i umieści w centrum wydarzeń. Zreszta Ren to tak naprawdę czołowa postać trylogii a jakąś tam cząstke krwi Skywalkerów w sumie ma Język ale fakt faktem, że to przede wszystkim PRowe gadanie v

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars (dyskusja ogólna) Megaloceros_____ 930 71,713 34 minut(y) temu
Ostatni post: zombie001
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 890 87,048 09-02-2019, 01:15
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 4,069 332,635 30-01-2019, 21:39
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,883 177,481 21-12-2018, 15:00
Ostatni post: Doppelganger
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 612 44,742 08-11-2018, 20:00
Ostatni post: Lawrence
  Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard Grievous 1,115 71,997 08-11-2018, 19:04
Ostatni post: Lawrence
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,539 109,241 21-10-2018, 18:42
Ostatni post: Mierzwiak
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 242 33,893 07-03-2018, 04:26
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 111 17,628 12-12-2017, 14:19
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 308 38,465 17-06-2017, 11:12
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości