Star Wars: Jedi - Fallen Order
#21
Ale to nie wygląda "ok", przynajmniej póki co, a jedynie "mega przeciętnie". Sorry, ale pierwszy gejplej w przypadku długo wyczekiwanej solo gry z SW rzekomo odwołującej się do udanych klasyków powinien powodować minimum bardzo dobre wrażenie (nawet efektu wow nie wymagam, ale byłby wskazany). A tutaj dostajemy...no w sumie co? Latanie wzdłuż jednego korytarza jak w TFU, topornie wyglądające potyczki (jedynie miotacze ognia to spoko patent) i modele wyglądające jak z PS3 w podbitej rozdziałce (bo tekstury postaci to bryndza przywołująca raczej bladą biedą z ery PS2).
Ja rozumiem, że alpha footage, ale do cholery, po co pokazywać coś tak nieciekawego i rozczarowującego zamiast w spokoju szlifować, by nakręcić graczy ciekawszym materiałem?
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#22
Dlatego napisałem "ok" a nie zajebiście ;)

Ja osobiście wolę korytarzówki. Otwarte światy już mnie znudziły. RDR2 męczę już pół roku i końca nie widać. Odpaliłem "Spider-Mana", przeszedłem 2/3, już mi się przejadł bo to też ciągle to samo i od miesiąca nie mogę się zmotywować aby to dokończyć. Dla mnie najlepszą grą ostatnich lat jest "Devil May Cry 5", które ma w zasadzie niezmienioną formułę od czasów PS2. Tylko tekstury lepsze.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#23
Daj graczom upragnioną od dawna power fantasy wcielenia sie w postać Rycerza Jedi.

Zrób z tego rycerza, gówniarza...
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#24
To jest alfa i wycinek więc nie ma co wyciągać wniosków od razu, ale bez szału.
Co do bohatera Starkiller to to nie jest...
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#25
To, co powinno sprzedać ta grę, czyli walka mieczem, znów wygląda nieciekawie. Zero kontroli, tylko machanie kijem, wielka szkoda. Oczekiwania spadły o 90% i raczej nie zagram, jeżeli magicznie nie poprawią tego kluczowego elementu
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#26
(09-06-2019, 18:46)Arahan napisał(a): To jest alfa i wycinek więc nie ma co wyciągać wniosków od razu
No właśnie, zwłaszcza że od dawna standardem jest to, że takie wersje alfa są lepsze graficznie od wersji ostatecznej i mają elementy gameplayu które później magicznie znikają :P

Odpowiedz
#27
Nie wiem czy ktoś widział/wrzucał, ale chłopaki mieli okazję ograć demo i wskazują, że giera zyskuje przy pykaniu samemu.

"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#28
Sory za double posta, ale wrzucam nowy gejplej z gierki:

"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#29


Wygląda letnio, zarówno technicznie i fabularnie, ten okres czasowy został w Disney Wars wydojony do cna, choć i tak zapowiada się lepiej niż nowy film.

Odpowiedz
#30
Ja polecam. Gierka przypomniała mi o nadwątlonej ostatnimi filmami miłości do Gwiezdnych Wojen. 10/10.

Sporo "Uncharted", bo co chwilę gdzieś się wspinamy, a bohaterowie są budowani poprzez relacje między sobą: Cal może nie biega z pełnoprawnym kompanem, z którym może rzucać żartami, ale robocik, którego nosi na plecach daje radę (i też rzuca przynajmniej jeden żart!). Trochę zagadek środowiskowych, które bywają bardzo pomysłowe. Fabuła jest dobra, sama historia nie jest może jakaś wybitna, ale stanowi wystarczający i pozbawiony głupot powód do eksploracji planet. I to jest najlepsze, bo głównie poprzez scenografię i środowisko chłoniemy opowieści - to akurat zapożyczenie od "Dark Soulsów". I nie jedyne, bo walka (z nastawieniem na uniki oraz mechanika z ogniskami i traceniem doświadczenia po śmierci) też mocno nawiązuje do japońskiej serii, choć nie jest aż tak trudna. Animacje machania mieczem są cudowne, szturmowców siekamy bez większego problemu (żywo reagują na nasze poczynania, czasem zachęcają się do walki, ale częściej w panice wyliczają ginących towarzyszy - mega klimatyczne), chociaż w kupie mogą być uciążliwi, ale czasem trafiają się trudniejsi wrogowie. Bywa ciężko, ale przez to rozgrywa satysfakcjonuje.

Wrócę do tych planet... Gra wygląda obłędnie (może nie pod czysto technicznym względem, tekstur, itd. ale projektowo). To nie jest sandboks, więc mapy nie są całkiem otwarte, ale jak w gierkach "From Software" to spore labirynty, które krzyżują się ze sobą w wielu miejscach, a gracz odblokowuje skróty, żeby ułatwić sobie późniejszą grę (trochę jak w metroidvaniach zdobywamy nowe umiejętności i wracamy się do wcześniejszych lokacji, żeby otworzyć przejścia, których wcześniej nie byliśmy w stanie). Już sama skomplikowana konstrukcja robi wrażenie, a dodajmy do tego zachwycające widoki w stylu najlepszych ujęć z nowej trylogii SW. Na razie widziałem cztery globy i każdy jest inny, ale w ramach samych planet też nie możemy narzekać na nudę, bo krajobraz cały czas się zmienia. Raz biegniemy szczątkami monumentalnego statku kosmicznego i zaraz wychodzimy z niego na dolinę otoczoną wodospadami. A potem trafiamy na kapliczkę z wbudowanymi hełmami szturmowców i zastanawiamy się o co chodzi.  Environmental storytelling na najwyższym poziomie. Cudo. I ze wszystkiego bije klimat SW, ale nie mam wrażenia powtórki z rozgrywki. Czasem w grach człowiek ma wrażenie, że twórcy wszystko pobudowali z gotowych assetów i potem wszystko się powtarza. Tutaj jest odwrotnie.

Polecam wszystkim fanom SW :)

PS. Gierka znajduje się w abonamencie EA, tym droższym, który wynosi 59 zł, ale patrząc sklepową cenę, to i tak niezła okazja. Za ta prawie 60 zł dostajemy miesięczny dostęp do wszystkich gier EA, łącznie z premierami, a to sporo czasu, żeby przejść "Fallen Order".

Odpowiedz
#31
Jak wyżej, bardzo polecam. Outer Worlds mnie strasznie znudził, mimo że miałem wobec tej gry bardzo wysokie oczekiwania, a tu za rogiem taka niespodzianka.

Gra chwyciła mnie za gardło od samego tutoriala, który jest FENOMENALNY. Widać mocne inspiracje wstępami do kolejnych GOWów, bo dzieje się tu bardzo dużo. Od spaceru po złomowisku na którym rozmontowują stare niszczyciele z wojen klonów, przez niesamowicie dynamiczną sekwencję w pociągu (to uczucie pędu), po pierwszy pojedynek z force userem nie mogłem się oderwać od pada. Dalej też jest bardzo dobrze.

Cytat:Gra wygląda obłędnie (może nie pod czysto technicznym względem, tekstur, itd. ale projektowo).

Dokładnie tak, chociaż technicznie też nie ustępuje najładniejszym tytułom generacji.  Co krok natrafiamy na spektakularne, lub emanujące klimatem lokacje. Chce się zwiedzać. Walki tez są bardzo satysfakcjonujące, chociaż szkoda, że ludzi nie można tak przecinać mieczem jak zwierzaków, bo wygląda to porażająco, to zwęglone ciało i świecące brzegi :)

Całośc nie jest przesadnie oryginalna. Jak wspomniał Patyczak wymieszano tu patenty z paru najbardziej udanych serii ostatnich lat, ale składniki wyważono idealnie i danie wyszło przepyszne.Do tego razem z Mandalorianem ładnie obala częste ostatnio argumenty, że w SW już nie za wiele można. Można, tylko trzeba się oderwać od Skywalkerów i obniżyć trochę skalę wydarzeń i jest tu od groma miejsca na wiele dobrych historii.

Acha, marketing tego tytułu wygląda jak sabotaż ze strony EA. Jakby się wstydzili, że w końcu wydali udaną grę.

Odpowiedz
#32
Ale to jest dobre. Właśnie przeżywam w grze swój ulubiony moment z całej trylogii:
<3

Odpowiedz
#33
Można wiedzieć na czym gracie? Zastanawiam się nad kupnem na zwykłe PS4 ale czytałem, że gra potrafi mocno przyciąć na konsoli.


Odpowiedz
#34
Na DigitalFoundry pokazali że na podstawowej PS4 i Xboksie gra potrafi się ot tak, bez żadnego komunikatu że coś się dzieje, zatrzymać na 7 sekund by doładowywać lokacje, tekstury też potrafią się pojawiać ze sporym opóźnieniem. Pewnie naprawią to patchem, ale widać, że obecna generacja nam już ledwo zipie ;)

Odpowiedz
#35
Gram na PC w FHD, nic szczególnego, I5, Rx570, SSD i chodzi na high w 50/60 klatkach, czasami trochę mniej. Za to rzeczywiście potrafi zaliczyć konkretnego dropa na pewnych miejscach na mapie, gdzie doczytują się nowe obszary. Plus taki, że raczej dzieje się to w spokojnych miejscach i nie ma dużego wpływu na rozgrywkę, mam wrażenie że coś im nie poszło przy tej części silnika która odpowiada za strumieniowanie. Jest to jednak na tyle rzadkie, że nie przeszkadza. No ale ja nie jestem miarodajny, Gothica 2 skończyłem przechodząc Khorinis z kamerą na nogi bo tylko tak było na tyle płynnie, żeby je przejść w ogóle ;)

Odpowiedz
#36
Gram na zwyklym PS4, nie ma zaciachów, wszystko elegancko. Nie do porównania z takim Control niedawnym np.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#37
Nie mam wybitnego PC, większość gierek odpalam na średnich ustawieniach, a tutaj mam wysokie i gra działa płynnie, więc optymalizacja bardzo dobra.

Zmierzam już do końca i właśnie:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości