Ankieta: Który prequel ma najgorszy scenariusz?
Dennis the Phantom Menace
Attack of the Killer Tomatoes
Revenge of the Shit
[Wyniki ankiety]
 
 



  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Star Wars: Prequel Trilogy (I-III)
Wrzucałem już jakiś czas temu do wątku Mrocznego widma i niektóre osoby zarzuciły, że trochę tendencyjne, a nazywanie Lucasa geniuszem jest gromkopierdne.

Zresztą Ty też zabrałeś wtedy głos w dyskusji i dobrze, że przypominasz to świetne video! Uśmiech
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz




Fascynujące spojrzenie na Prequele - interpretacja fabuły (pod kątem politycznym) przez Alexa Jonesa, przefiltrowana i komentowana przez Sargona.

W skrócie: "aspekt polityczny w prequelach jest w rzeczywistości fenomenalny - problem w tym, że George Lucas był tam fatalnym narratorem, który z bardzo ciekawej polityki przedstawił ją koszmarnie nudną (i opartą na pozbawionych duszy i osobowości, nie mówiąc o wiarygodności, ludziach)... najzabawniejsze, że Alex Jones opowiadający o niej potrafi uczynić ja ciekawą"... cóż za zmarnowany potencjał. Obstawiam, że za scenariuszem stał jeszcze ktoś z głową na karku, albo Lucas miał pewne przebłyski pisząc scenariusz, ale pogrzebał go swoją niewiedzą i ułomnością w pewnych innych aspektach scenopisarstwa.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
Ale czemu "fascynujące"? To jakieś odkrycie jest? To o czym był dla ciebie polityczny wątek trylogii prequeli zanim to zobaczyłeś?

Odpowiedz
Fascynujące bo w wersji opowieści Alexa Jonesa to brzmi dobrze i ciekawie. W filmie wychodzi to nudno. Polecam obejrzeć filmik i posłuchać Sargona w tej kwestii.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
(23-10-2017, 15:50)tchopz napisał(a): Ale czemu "fascynujące"?
Bo opowiadają o tym internetowi celebryci. #rzyg

Odpowiedz
Chciałem przyklasnąć Mierzwiakowi, ale on sam wrzucał filmiki od internetowych celebrytów, więc... hipokryzja trochę Oczko

A że dla Kapitana jest to fascynujące? Nic dziwnego. Już dawno udowodnił, że on zna prequele głównie przez pryzmat "zabawnych" recenzji od RLM, którzy oglądali te filmy dupą i czepiali się pierdół których istnienie sobie sami ubzdurali.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
(23-10-2017, 15:57)Capt. Nascimento napisał(a): Fascynujące bo w wersji opowieści Alexa Jonesa to brzmi dobrze i ciekawie. W filmie wychodzi to nudno. Polecam obejrzeć filmik i posłuchać Sargona w tej kwestii.

No przecież obejrzałem i posłuchałem.
I jedyne co mnie zafascynowało, to że ktoś pod koniec 2017 roku odkrył o czym były SW 1-3.
Jednocześnie nudne to słuchać wyjaśnień o czym był film znając jego fabułę.

Pora na "fascynujący" materiał o starej trylogii jak to w scenariuszu "ukryto" komentarz do relacji ojca z synem. Oczko

Odpowiedz
(23-10-2017, 16:58)Grievous napisał(a): Chciałem przyklasnąć Mierzwiakowi, ale on sam wrzucał filmiki od internetowych celebrytów, więc... hipokryzja trochę Oczko
Nie przypominam sobie żebym wrzucał filmiki oszołomów którzy nie mają nic wspólnego z kinem Smutny

(wrzucałem raz opinię Gavina McInnesa, ale właśnie z powodu jego opinii a nie dlatego że fajnie gadał, no i nie wiem nawet czy nie było to nawet w temacie o poprawności polktycznej w Holly)

Odpowiedz
A co za różnica? Bo ja nie wiem w jaki sposób video od Grace Randolph czy tej dziewczyny z kolorowymi włosami od komiksów, jest bardziej wartościowe od Alexa Jonesa czy Sargona. Przecież wszystkie dotyczą w jakiś sposób filmów.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Masz rację, żadna.


Odpowiedz
tchopz napisał(a):I jedyne co mnie zafascynowało, to że ktoś pod koniec 2017 roku odkrył o czym były SW 1-3.

Jednocześnie nudne to słuchać wyjaśnień o czym był film znając jego fabułę.

No dobrze, to wyjaśnię inaczej. Co widzę w SW 1-3? Jest sobie zła Federacja Handlowa, która daje się prowadzić przez Lordów Sith. Palpatine namawia Senat do stworzenia armii i przejmuje Republikę.

Jak mówi to Alex Jones? Palpatine - senator z małej planety finansuje terrorystów by stworzyli sztuczny konflikt. Wtedy Palpatine stawia siebie i swoją planetę w roli ofiary, domagając się interwencji od Senatu. Sam w międzyczasie kreuje siebie na efektywnego, populistycznego polityka, który porusza najgłośniejszy temat polityczny.

1. Oczywista analogia do współczesnego terroryzmu.
2. Komentarz Sargona: takie jest zagrożenie dania komuś mocy bycia ofiarą - jeśli ktoś fałszywie kreuje się na ofiarę, to dostaje władzę, nawet jeśli w rzeczywistości wcale nie jest ofiarą. Przykład: BLM, muzułmanie, femin(az)izm, SJW i tak dalej.

Ostatecznie rewolucja, jaką zaprowadza Palpatine dochodząc do władzy, zmuszając Senat do utworzenia silnej armii itd, kończy się usunięciem wszystkich dotychczasowych sojuszników, jakich do tej pory mieli: co zgadzało się w przypadku wszystkich dyktatur (III Rzesza, ZSRR, Chiny Mao Zedonga).

3. Komentarz Sargona: fakt, rzadko ktoś kto rewolucję zaczyna, dożywa do jej końca.

Następnie Palpatine zaprowadza pozorowany atak, w którym zostaje porwany: w efekcie Dooku, przywódca terrorystów w ramach odwetu zostaje zamordowany przez Jedi, po czym Palpatine za ten atak domaga się zwiększenia kontroli do wymiaru absolutnego, wreszcie robiąc prowokację na Jedi, która pozwala ich odsunąć od władzy. Na koniec wszyscy inicjatorzy rewolucji zostają usunięci, dyktator pozostaje przy władzy.

W czym jest problem? Po pierwsze film nie uwidacznia nic z tych rzeczy. Nie pokazuje DLACZEGO Federacja wspiera Palpatine'a. Sceny przemów i rozmów politycznych sprowadza do potwornie nudnej gadki o niczym. A przecież przemowy polityczne mogą być doskonałe, szczególnie gdy znamy rzeczywiste motywy jakie się za nimi kryją! Przecież to jest historia Rewolucji i Dyktatury oparta na przewrotach politycznych, populizmie i zdradach. Niestety Lucas nie umie stworzyć interesujących postaci i podkreślić ich motywacji. Nie umie określić łatwo, krótko i wyraźnie zarysu politycznego, budować napięcia narastającego nacjonalizmu... to są rzeczy, które dało się pokazać w tle w bardzo ciekawy, ale Lucas ponosi porażkę w każdym aspekcie. Czemu? Bo to totalny tłuk w tych wszystkich kwestiach.

Mierzwiak napisał(a):Nie przypominam sobie żebym wrzucał filmiki oszołomów którzy nie mają nic wspólnego z kinem [Obrazek: sad.gif]


(wrzucałem raz opinię Gavina McInnesa, ale właśnie z powodu jego opinii a nie dlatego że fajnie gadał, no i nie wiem nawet czy nie było to nawet w temacie o poprawności polktycznej w Holly)

Co Ty gadasz... Przecież po pierwsze Alex Jones zrobił ten opis dla Redlettermedia, najlepszego kanału filmowego (za Cinefix) na youtube. Sorry, ale dyskredytacja dorobku RLM w taki sposób jest absurdalna. Im już nawet znani reżyserzy i operatorzy odpowiadali na twitterze, a reżyser nadchodzących Gwiezdnych Wojen Last Jedi (Rian Johnson) napisał że jest ich fanem, ale boi się ich recenzji (jeśli film im się nie spodoba).
Alex Jones może i być oszołomem, ale to komentator polityczny i chyba nie zaprzeczysz, że potrafi mówić rzeczy ciekawe i w ciekawy sposób? (lol)
A nazwanie Sargona oszołomem, celebrytą jest... kompletnie pozbawione sensu. To jeden z najbardziej wyważonych i merytorycznych komentatorów w internecie. Rozróżniłbym celebrytę-kretyna od profesjonalnego, rzetelnego dziennikarza. Swoją drogą Sargonowi też zdarzały się inne komentarze/recenzje/analizy filmowe, choćby o Obcym albo o Dark Tower (jako fana książki).
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
Dziekuje Kapitanie Oczyw... znaczy Nascimento.
Oczywiscie film pokazuje motywacje gildii. Oczywiscie, ze pokazuje jak i po co zostali wykorzystani. Jak wykorzystana i zniszczona zostala sila Valorum. Jak wykorzystany zostal Dooku. To wszystko tam jest. A, ze ktos to dzis zauwazyl? Wow.

Nie ma w SW przebitek na Hitlera i Stalina i na Osame tez nie. To fakt. Lucas nie potrafi opowiadac historii.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Odpowiedz
Nie nie pokazali. Nie wiadomo dlaczego Federacja Handlowa daje się dymać. Postać Palpatine jest spłaszczona.

To o czym mówisz, to co tam jest, to poziom podstawówki przemieszany z zerowym wykorzystaniem postaci i ukazania szerszej sytuacji. Mogło być dużo, dużo więcej. Ciekawy w założeniu wątek polityczny jest tam potwornie nudny.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
(23-10-2017, 19:07)Capt. Nascimento napisał(a): Ciekawy w założeniu wątek polityczny jest tam potwornie nudny.
To wiadomo gdzieś tak od 1999 roku.

Odpowiedz
Mi nawet przez myśl nie przeszło, że ten wątek jest w ogóle ciekawy, tak był nudno pokazany/opowiedziany. Stąd moje zdziwienie teraz.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
Tego wątku jest przede wszystkim i tak za dużo, błędem Lucasa było to że w ogóle pozwolił mu się przebić na pierwszy plan. Średnio interesuje mnie jak bardzo jest to teoretycznie ciekawe, bo imo w pierwszej kolejności nie powinno się to w tych filmach w ogóle znaleźć.

Odpowiedz
To MOGŁO być fantastycznym drugim tłem, natomiast niepotrzebnie momentami trafiało na pierwszy, skoro Lucas ewidentnie nie miał nic do powiedzenia w tym temacie. Jakby po przebłysku talentu naszła go zaćma umysłowa (co tyczy się zresztą całej trylogii prequeli jako takiej, może nieco mniej Zemsty Shitów).

Prequele mogły być ujmującą opowieścią o przemianie "wybrańca" w oprawcę galaktyki - mnogość dróg jakimi można było tu pójść jest olbrzymia, ale po co o nich mówić, skoro mamy grafomanię nawet na poziomie budowania postaci z podręcznika scenarzysty I roku studiów. Prequele zawalają wszystko, więc ruszanie polityki może wydawać się zbędne - ot, komentarz Sargona i AJ dla Redlettermedia wydał mi się interesujący. W temacie tego co zawaliły prequele recka od RLM wyczerpuje temat "jak zostać scenarzystą na przykładzie najgorszego scenarzysty od A do Z".
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
A ja bardzo lubię ten genialny w swojej prostocie wątek Uśmiech
Najmocniejsza część tej trylogii.
Wtedy śmieli się znowu, uważając, że to okropnie komiczne, że Paszczak przez całe życie robił to, na co nie miał ochoty, tylko dlatego, że nie potrafił odmówić.









Odpowiedz
Z jednej strony cieszę się jak kolejne osoby pomału przekonują się do prequeli i odkrywają ich zalety. Z drugiej strony zawsze mnie dziwi na ile ta cała nagonka, która z czasem stała się modą, jechania po prequelach, sprawiła, że ludzie ich nie dostrzegali, nawet jeżeli były tak oczywiste. Aż się prosi cytat Hrabiego Dooku, o tym, że Ciemna Strona Mocy przysłoniła Jedi oczy i pewnie tak samo było z hejtem i hejterami.
Gdyż ja naprawdę nie potrzebuję jakiś szpeców z Internetów, aby mi wyjaśniali o co chodzi w wątku politycznym i całym przejęciu władzy przez Palpatine'a w prequelach i jakich nawiązań w historii i do rzeczywistości należy się tam doszukiwać. Nie chcę robić z siebie geniusza mimo, że miałem bardzo dobre oceny w szkole, ale właśnie, kiedy wychodziły te filmy do kin, to ja to wszystko rozumiałem i odniesienia wydawały mi się naturalne.

Ale widać niektórzy muszą mieć wszystko mega dosłownie, jak w The Force Awakens, gdzie po komicznej przemowie Huxa, szturmowcy wręcz wykonują salut rzymski. Brakowało tylko wielkiego napisu "Space Nazis" . Oczywiście dla takich widzów bardziej subtelne nawiązania do historii z reszty oryginalnych Gwiezdnych wojen mogą być niezrozumiałe.

A na koniec nic dziwnego, że Rian Johnson liczy się z RedLetterMedia wszak mają oni The Force Awakens na rękach.

Ale dobrze niech ludzie odkrywają na nowo prequele, to może niektórzy nagle zobaczą, że pojedynek na miecze świetle z Mrocznego widma jest świetny, jak nie jednym z najlepszych z Sagi, albo wyścig ścigaczy jest dobry, a Ewan McGregor to świetny Obi-Wan Kenobi Uśmiech
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(29-10-2017, 21:44)Lawrence napisał(a): Ale dobrze niech ludzie odkrywają na nowo prequele, to może niektórzy nagle zobaczą, że pojedynek na miecze świetle z Mrocznego widma jest świetny, jak nie jednym z najlepszych z Sagi, albo wyścig ścigaczy jest dobry, a Ewan McGregor to świetny Obi-Wan Kenobi Uśmiech

To akurat ludzie zauważali i wymieniali jako nieliczne zalety w PT (w tym ja - hejter PT).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 1,250 75,462 58 minut(y) temu
Ostatni post: Doppelganger
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 1,059 85,243 Wczoraj, 18:22
Ostatni post: Badus
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 313 41,088 21-09-2019, 14:54
Ostatni post: OGPUEE
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 899 94,778 10-05-2019, 08:42
Ostatni post: zdzichon
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,885 194,235 19-04-2019, 21:51
Ostatni post: Wolfman
  Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard Grievous 1,117 80,029 26-03-2019, 10:48
Ostatni post: Doppelganger
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 4,069 354,228 30-01-2019, 21:39
Ostatni post: Lawrence
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,539 120,283 21-10-2018, 18:42
Ostatni post: Mierzwiak
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 498 37,446 07-03-2018, 04:26
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 111 18,909 12-12-2017, 14:19
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości