• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Terminator 3: Rise of the Machines (2003) reż. Jonathan Mostow
w T3 miało to o tyle sens, że misją Terminatora było zapewnić Johnowi i Kate bezpieczeństwo w Dniu Sądu. No i w końcu pokazali ten Dzień Sądu. Tak więc no tutaj miało to jakiś sens Oczko
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Cytat:ok, może i miał tyle, ale napewno na tyle to on nie wygląda w filmie Oczko 11 góra Uśmiech

W scenach u Enrique owszem, w pozostałych - not so much.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Wczoraj obejrzałem już późnym wieczorem w tv.

To naprawdę ciekawy film, z jednej strony jest w nim masa naprawdę ciekawych pomysłów,  z drugiej masy niedorzeczności.
Z jednej mamy naprawdę niezręczny humor, z drugiej taki naprawdę przygnębiający klimat nieuchronnego końca, którego w taki sposób nawet nie odczuwałem w kultowym "Dniu Sądu".
Arnold co dziwne tylko w kilku scenach zdradził swój wiek i to nawet nie kwestia okularów, w kilku scenach nawet bez nich, wyglądał tak jak w 1991.

Co ciekawe w tym filmie wiele rzeczy się waha, są sceny które są nakręcone naprawdę epicko, a są takie (niestety w większości), gdzie realizacja jest na poziomie serialu telewizyjnego.
Są jednak niepodważalne w mojej opinii plusy tego filmu, prócz wymienionego klimatu.

Kiedyś psioczyłem na to jak potraktowano postać Johna, dzisiaj jednak uważam, za świetny pomysł pokazanie Connora który "nigdy" nie doczekał się swojego przeznaczenia, oczywiście to ma swoje wady.
Ale mimo wszystko to ciekawy zabieg.
No i oczywiście końcowa akcja, bohaterowie myślą, że po raz kolejny uda się zapobiec wojnie, tymczasem tak naprawdę nie udaje się im niczego zmienić.
Co jak co, ale ostatnia scena naprawdę buduje atmosferę pod film osadzony w przyszłości.


Moja ocena... wiele scen z grupy tych "głupich" psuje seans i nie jestem w stanie zaakceptować tego filmu jako kontynuacji, ale... z drugiej strony nie mogę nie pochwalić plusów.
Ocena to 7/10, w gruncie rzeczy za ten klimat i duszność którą momentami można było wyczuć, oraz zakończenie które jest bardzo dobre.

Odpowiedz
Cytat:a są takie (niestety w większości), gdzie realizacja jest na poziomie serialu telewizyjnego.

WAT? Konkrety poproszę.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Konkretów nie będzie, może źle to ująłem, ale...
Sceny akcji przypominały mi seriale z elementami nadprzyrodzonymi, gdzie nikt nie ukrywa uproszczeń, bo to tylko serial, wiadomo.

W tym filmie często CGI gryzło się z resztą otoczenia i nie przez słabość samego CGI, ale raczej montażu, mieliśmy np. rzucanie się na przemian przez terminatorów o ściany i wszystko zrobione z przesadną siłą, tak mi się to skojarzyło. To była też wydaje mi się kwestia montażu, może się mylę, ale takie miałem odczucia.
Tak jakby fizyka nie działała, w serialach to uchodzi, ale w filmie powinno to być naturalne i płynne.

Nie mówię, że np. cała ta scena akcji jest zła, ale czasami... przypomina walki z seriali typu Supergirl czy innych teen dram.


Odpowiedz
Pierwsze słyszę żeby T3 miało tego rodzaju problemy, ale whatever...
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
No bo większość ludzi nie czepia się takich szczegółów, a ja mam taki nawyk i takie drobnostki przyciągają moją uwagę, oczywiście nie wpływa to znacząco na ocenę, bo to tylko błahostka, ale mimo wszystko czasem mnie rozprasza.

Odpowiedz
Scena z 2003 roku przypomina sceny z seriali emitowanych w 2016? Fuck logic Uśmiech

Ten film ma całe dwie dobre sceny: pościg i walkę w toalecie właśnie. Jeśli Mostowowi udało się coś, czego nie było u Camerona, to pokazanie masy i siły Terminatorów.

Odpowiedz
Nie chce się kłócić Uśmiech

Ale co ma logika do tego, by produkcje z różnych lat miały podobne wady? czyli zbytnie uwydatnienie siły, słabszy miejscami montaż oraz kiepską fizykę?

Ja nie twierdzę, że to jest fakt i tak jest, bo nie o to chodzi, tylko mówię, że tak odbieram niektóre momenty w np. tej scenie walki, co nie zmienia faktu, że jest w niej równie dużo fajnych momentów.
Dlatego też pisałem, że w moim odczuciu na każdą klawą scenę przypada taka w której jest dziwny montaż, znikoma fizyka i zbyt wyeksponowana siła.

Mieliśmy w filmie scenę gdy TX chwyciła Johna za nogę i co prawda ten potem nieco kulał, ale po chwili chodził bez pomocy, a tymczasem tutaj obaj terminatorzy potrafią lekko się pchnąć i przebijać betonowe ściany, nie jak te z kartongipsu w "Dniu Sądu".

To tylko moje zdanie, odczucie, niekoniecznie coś co jest prawdą.
Przy czym, żeby nie było wątpliwości, sama scena mi się bardzo podoba, po prostu są w niej momenty które wg mnie nie grają i tyle.

Odpowiedz
(26-11-2016, 15:22)Mierzwiak napisał(a): Mostowowi udało się coś, czego nie było u Camerona, to pokazanie masy i siły Terminatorów.

Tylko że u Camerona Terminatory, jak to powiedział Kyle, były praktycznie jak ludzie, trudno je rozpoznać, wykonane zapewne z lekkich stopów, żeby na przykład motor się pod nimi nie zapadał, żeby mogli szybko biegać. Przecież nawet chłopak Ginger łapie Arnolda za nogi i go podnosi w jednej ze scen. Ja tam też bardzo lubię T3, choć uważam, że jest kompletnie niepotrzebny, ale akurat Mostow moim zdaniem przesadził trochę z tą wagą Arniego, że nawet kilku ludzi go podnieść nie może.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese

Baretto - Filmweb

Odpowiedz
Pościg w tym filmie jest rzeczywiście dobry, ale walka w kiblu? Nigdy mi się nie podobała. I teraz, czytając co Szpeku pisze o serialowości, chyba wiem, o co mu chodzi. Ja sam nigdy nie umiałem zdefiniować problemu, jaki miałem z tą sceną, ale ona rzeczywiście jest nakręcona w jakiś taki trochę telewizyjny sposób.

Odpowiedz
(26-11-2016, 14:33)Gieferg napisał(a): WAT? Konkrety poproszę.




Pomijając inne przygłupie sceny (jak T-X testująca swój z dupy wzięty miotacz ognia) czy ujęcie zza lecącego pocisku. W ogóle "ten najazd" na facjatę T-X. Co za żenua.
A już z innej strony jaka ta scena była kretyńska - masz zabić cel więc... dekonspirujesz się wcześniej, żeby ofiara dowiedziała się, że nie jesteś jej facetem.

Ten film to badziewie.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Walka w toalecie wyjątkowo tandetna. Nie mówcie, że moment gdy T-X łapie Arnolda za krocze i kołnierz i przebija nim ściany nie był żenujący.

Odpowiedz
Był, jak wiele innych momentów w tym filmie więc co za różnica Uśmiech

Odpowiedz
(26-11-2016, 15:22)Mierzwiak napisał(a): Ten film ma całe dwie dobre sceny: pościg i walkę w toalecie właśnie. Jeśli Mostowowi udało się coś, czego nie było u Camerona, to pokazanie masy i siły Terminatorów.

Chyba mówisz o scenach akcji? Bo dobrych scen T3 ma więcej, jak chociażby zakończenie.

Co do pokazania masy i siły, to zupełnie się nie zgadzam i zresztą shamar wrzucał dobrą analizę jak "podrasowano" T-800 do T-850. Gdyby Arni w T3 ważył ponad tonę (1300 kg wg materiałów promocyjnych) to nie wiem czy ruszyłby jakimś samochodem/motorem. A co do siły - wejście Terminatora do domu Dysona w T2 wygrywa ze wszystkim co pokazano w T3.

A shamar pieprzy trzy po trzy. T3 ma kilka głupich momentów, ale na tle blockbusterów z ostatnich 5 lat prezentuje się jak kino bezbłędne.

Odpowiedz
Po 1 - co kogo obchodzi jak to wygląda na tle gorszych filmów?
Po 2 - Nie. Już wtedy prezentował się nędznie.

Nie chcę się powtarzać ale nigdy nie zapomnę tego zawodu (po tylu latach czekania na kolejną część) - otrzymania takiego produktu klasy C, który wtedy skojarzył mi się z jakimiś American Cyborgami Uśmiech
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Aha. Wracaj do oglądania lepszych filmów, takich jak BvS. :*

Odpowiedz
Przynajmniej nie był autoparodią Uśmiech
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
T3 przynajmniej był filmem. A nie produktem robiącym za podbudowę kinowego uniwersum, pełną nieistotnych wątków, cameo postaci, itd..

Odpowiedz
Był filmem, który świadomie sra na swoje poprzednie części. Więc to większa zbrodnia niż nieudany film.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Terminator: Dark Fate (2019) reż. Tim Miller Pelivaron 1,551 96,678 19-02-2020, 16:12
Ostatni post: Krismeister
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,332 124,025 16-02-2020, 01:48
Ostatni post: Snappik
  Plebiscyt - najlepszy Terminator Juby 48 2,111 18-11-2019, 14:41
Ostatni post: Gieferg
  Terminator Genisys (2015) reż. Alan Taylor Juby 1,715 199,038 15-11-2019, 14:08
Ostatni post: Juby
  Terminator Salvation (2009) reż. McG Oconnel 1,943 69,316 14-11-2019, 13:24
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości