• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Terminator 3: Rise of the Machines (2003) reż. Jonathan Mostow
Festiwal żenady to jest ten temat. Jeden chłop przez 15 lat nie może się pozbyć bólu dupy, że film mu się nie podoba, a mimo to wraca do niego co roku i powtarza te same narzekania. Drugi chłop, który jest fanem T2, był to jego ulubiony film i wystawia mu 10/10, nie omija nawet jednej okazji, żeby się do tego filmu przypierdolić. Do tego pojawiają się stwierdzenia, czy T3 jest, czy też nie jest lepszy od Genishit, tak jakby miało to jakieś znaczenie.

Ja wysiadam.

Odpowiedz
Cytat: nie omija nawet jednej okazji, żeby się do tego filmu przypierdolić

Że niby się przypierdoliłem do T2? Kiedy?
Jeśli się do czegoś przypierdoliłem to tylko i wyłącznie do stwierdzenie, że "Terminator nie ma być zabawny".
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
Pierwszy Terminator zabawny nie miał być. W 2 już Cameron dodał trochę średniej jakości gagów. A w najnowszej części to już w ogóle Arnold momentami zachowywał się jakby grał w komedii.

Odpowiedz
Aktualne oceny serii wg IMDB

Terminator: JD - 8,5
Terminator - 8,0
Terminator: Salvation 6,5
Terminator: Genisys 6,4
Terminator: RotM 6,3
Terminator: DF -?

DF może jednak być lepiej oceniony od RoTM, więc "trójka" Mostowa, którą tak bardzo lubię, niechybnie będzie najgorzej ocenianą częścią.
loading podpis...

Odpowiedz
(17-09-2019, 19:17)Martinipl napisał(a): Terminator: JG
Judgement Gay?

[Obrazek: giphy.gif]

Odpowiedz
Literufka :p
loading podpis...

Odpowiedz
(17-09-2019, 19:17)Martinipl napisał(a): Aktualne oceny serii wg IMDB

Kogoś to obchodzi? Tu użytkownicy zagłosowali tak, gdzie indziej inaczej. Na Metacritic T3 ma znacznie lepszą ocenę od widzów od Salvation i Genisys, na IMDb najgorszą. Język

Odpowiedz
Odświeżyłem sobie dzisiaj ten film, jedyne co mi w nim przeszkadza to humor który uderza w każdą poważną i świetnie zagraną scenę oraz kilka żenujących ujęć, jak łapanie Arniego za krocze, ale to są dosłownie momenty które można by było wyciąć, a w ostateczności trzeba zignorować. Przydałaby się także lepsza praca kamery i mniej akcji w ciągu dnia, choć trzeba przyznać, że reżyser był konsekwentny, bo Kate zjawia się w klinice o 5:30 i od tego momentu kolejne sceny pokazują, że powoli się rozwidnia, aż do sekwencji z pościgiem i wieczoru gdy ma miejsce dzień sądu.

Pomimo, że T3 rozpoczął to całe kopiowanie drugiej części, to w tym filmie znajduje się wiele oryginalnych pomysłów i rozwiązań akcji które zmieniają jego wydźwięk w porównaniu do T2, Arnold też nie gra po raz drugi Boba jak w Dark Fate i jest bardziej "służbowy".

Jak na ironię losu, mimo sporej dawki humoru, znajdą się tutaj też sceny grozy, jak gdy T-X nagle przebija gołą pięścią tors policjanta na wylot, albo gdy zabija piłą narzeczonego Kate, gdzie widzimy tylko rozprysk krwi na wspólnym zdjęciu z Kate, czy też pościg w wąskim tunelu za Johnem i Kate pod koniec filmu, wszystko to czego w nowej części się nie znajdzie. Duża w tym zasługa Kristianny Loken która nie kopiowała ani Arnolda, ani Roberta Patricka i stworzyła swoją własną wersję zabójczej maszyny. To dosłownie niebo, a ziemia w porównaniu do T-Juana. T-X sprawia wrażenie kogoś sadystycznego, kogoś komu sprawia frajdę to co robi i Loken świetnie sobie poradziła.

Wątek szlajającego się bez celu Connora który popada w obsesję też porządny, tak jak i jego przebudzenie się i walka oraz zaakceptowanie tego kim ma być na końcu filmu, Nick Stahl wykonał wartościową robotę a w wielu momentach przypominał z zachowania Johna z T2. Dla mnie to był bardzo satysfakcjonujący pomysł na rozwój tego bohatera i na pewno był bez porównania lepiej wykonany niż w przypadku upadłego Luke'a Skywalkera.

Claire Danes dostała dobrze napisaną postać i świetnie ją zagrała, z jednej strony jest wrażliwa i przerażona, a z drugiej strony daje o sobie znać jej zadziorny charakter i gdy decyduje się na walkę widać, że nie jest to pozbawiony tła wymysł scenarzystów, tylko konkretna osobowość postaci, w tym przypadku mająca swoje źródło dzięki ojcu który jest wojskowym. I zestaw teraz tą postać z "Dani" z Dark Fate...

Film się nie dłuży, ma ciekawe i zróżnicowane sceny akcji, a w powietrzu cały czas unosi się atmosfera nieuniknionej apokalipsy i duża w tym zasługa muzyki która nie wybija się na pierwszy plan jak w przypadku oryginałów, ale zdecydowanie służy opowieści i jest bezapelacyjnie najlepsza ze wszystkich następnych części, a ten kawałek wyraźnie zostaje w głowie po seansie:




Na ten moment oceniłbym na 7/10, ale po Dark Fate mam ochotę dać nawet 8/10.

PS: Teraz sobie przypomniałem jak Cameron reklamował Dark Fate mówiąc, że film będzie miał szybkie tempo i rozgrywał się w ciągu kilkudziesięciu godzin, co nie było prawdą. Guess what James... Prawdziwy Terminator 3 miał naprawdę szybkie tempo, ani przez chwilę nie nudził, a akcja rozegrała się w ciągu 13 godzin.

Odpowiedz
Cytat:Pomimo, że T3 rozpoczął to całe kopiowanie drugiej części,
Która kopiowała od początku do końca częśc pierwszą Uśmiech

Wracając do T3:

http://filmozercy.com/wpis/nostalgiczna-niedziela-88-terminator-3-bunt-maszyn
Tak, stara śpiewka + kilka słów o tym jak doszło do jego powstania.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
Też powtórzyłem wczoraj T3. Dobra odtrutka po tym nowszym T3 Tima Millera. Oczko

[Obrazek: gattlinggunner.gif]

Fun fact - pewnie już o tym nie raz pisałem, ale po wyjściu z kina byłem lekko rozczarowany. Czemu? Z dwóch durnych powodów, nic ważnego, bo miałem wtedy 11 lat i zerowe pojęcie o kinie, a własny gust dopiero mi się kształtował. Uśmiech
Po pierwsze, bo T3 przeczył T2 wymyślając, że John miał w poprzednim filmie 13 lat, aby dostosować go pod swoją fabułę (obecnie mi to zupełnie nie przeszkadza, bo już w dwójce wiek Johna jest wpadką, z czego zdałem sobie sprawę później). Po drugie, bo za mało kalkował T1 i T2. Oczko Poważnie. T2 stoi na tym samym szkielecie scenariuszowym, co oryginał, podobnie jak B&R na kinowej wersji Batman Forever, czy Mumia powraca na pierwszej Mumii z Fraserem. I uwielbiam go za to! Idąc na trójkę oczekiwałem, że znowu zobaczę terminatorową czołówkę, akcję rozłożoną na 2 dni, znowu będzie finałowy pościg z obowiązkową zmianą środków transportu w trakcie, itd.. A tu nic. T3 niby dużo kopiuje z T2 (czasami wręcz bez sensu), ale reszta była na tyle inna, że jakoś mniej mi się podobało.
Dzisiaj nie jest to dla mnie żadnym minusem.

Anyway, wczorajsza powtórka wypadła okej. Lubię Bunt maszyn, darzę go sporym sentymentem, bo był dla mnie jednym z najbardziej oczekiwanych filmów ever. Nie dorasta do pięt poprzednikom, ale jako szybkie kino akcji / sci-fi sprawdza się bardzo dobrze. Nie przeszkadza mi nadmiar humoru, ani to, że przekreśla stawkę i wszystko to, o co Sarah i reszta ekipy walczyła w T2. Jedyne z czego wczoraj zdałem sobie sprawę, to ze zmarnowanej okazji w finale. TX nie była przy dyskusji, dokąd mają się udać Kate i John. Nie była też przy ich starcie. Jak ich znalazła? Ano właśnie. Trzeba było ją wykończyć w tym tunelu, a w finale zrobić, że zrestartowany Arnold jest znowu zły. Wtedy jego przylot i "lądowanie" w Crystal Peak , którym mógł zabić Johna i Kate, miałby więcej sensu. Język

Najlepsze były komentarze mojej drugiej połówki. "Ta TX ma moce superbohatera, że kontroluje samochody? Dlaczego to wygląda jak straight-to-dvd w porównaniu z poprzednią częścią? Tamta była bardziej widowiskowa". Nie mogła uwierzyć jak jej powiedziałem jaki był budżet. Duży uśmiech

PS: Nakręcenie pościgu, w którym ujęcie po ujęciu zmienia się pora z nocy w dzień i w którym główny bohater, który ucieka i musi przeżyć zalicza stłuczkę, co go zatrzymuje - kojarzycie drugi taki film? Przy T3 mieli kilka naprawdę świetnych pomysłów, a ten pościg w ogóle jest super, to chyba najbardziej widowiskowa akcja ze wszystkich części.

Odpowiedz
Jak sięgam pamięcią to mnie w tym filmie denerwowały głównie następujące rzeczy:
- niepotrzebny humor
- "Talk to the hand"
- chwyt za krocze
- aktor grający Johna i ogólnie jego "cipowatość"
- no i te nieszczęsne okulary....

W sumie Sarah też by się przydała Oczko

Plusy:
- dr. Silberman
- świetny pościg. Macie rację z tą zmianą pory dnia, podobało mi się już podczas pierwszego seansu
- dobra gra Claire Danes
- dobry pomysł niemożnością zastopowania Judgement Day
- John żyjący poza systemem.

Ale ogólnie to przeciętny film, rzadko do niego wracam i na filmwebie zostawiam 5/10

Odpowiedz
Taka tam, chaotycznie posklejana pogadanka:


Odpowiedz
(11-11-2019, 12:12)Doppelganger napisał(a): Jak sięgam pamięcią to mnie w tym filmie denerwowały głównie następujące rzeczy:
- niepotrzebny humor
- "Talk to the hand"
- chwyt za krocze
- aktor grający Johna i ogólnie jego "cipowatość"
- no i te nieszczęsne okulary....

Przecież punkty 2, 3 i 5 to ten sam minus co punkt pierwszy. Język

Nie mam problemem z humorem w T3, większość gagów mnie bawi. Rozumiem jednak krytykę, bo sporo z nich oparto na postaci Arnolda, z którego robiono błazna. Roger Ebert w swojej recenzji T2 w 1991 zachwycał się między innymi tym, że Cameron znalazł odpowiedni ton dla postaci Terminatora, że jest autentycznie zabawny, ale widz śmieje się z nim, a nie z niego (np. sceny z "He'll live", lub strzał prawie w tyłek kolesia ze SWAT). Zarówno w T3, jak i w Genisys, twórcy poszli w zupełnie innym kierunku i mocno z tym przesadzili. To jedna z bardzo niewielu rzeczy, jaką akurat Dark Fate robi dobrze.

Odpowiedz
Koles ze SWAT dostaje akurat w plecy.

Odpowiedz
W Dark Fate, Carl przypomina po prostu starszego Boba i wynika to z tego, że Dark Fate to bezwstydny remake oryginałów, a w T3 pomimo podobieństw do Boba, mamy zupełnie innego Terminatora i poniekąd humor wynika z jego... Niezręczności, bo on nie stara się zrozumieć ludzi, skupia się po prostu na swojej misji, jest zdyscyplinowany i stąd biorą się jego wtręty jak ten z "Jestem organizmem cybernetycznym", gdy John nazywa go robotem.

Chyba mimo wszystko wolę takiego terminatora niż po prostu starszego Boba jak w Dark Fate, jasne, fajnie się go ogląda i słucha, ale nie można odbierać go inaczej niż jako tego samego terminatora co w drugiej części, a to jak kończy się jego historia już w ogóle zaciera jakiekolwiek złudzenie, że to inna postać niż Bob z T2.

Odpowiedz
(11-11-2019, 21:29)Wyatt Earp napisał(a): Koles ze SWAT dostaje akurat w plecy.

Dobra czepiaczu, poprawiłem. W każdym razie, śmieszny moment. Uśmiech

Odpowiedz
Masz ciekawe poczucie humoru Uśmiech bo w tej scenie, poza bolesnym (i w sumie kompletnie niesmiesznym, przynajmniej z zalozenia) strzeleniu w plecy mamy kilka brutalnie przestrzelonych kolan.

Czarny humor to akurat byl w scenie ze straznikiem przed szpitalem i wyzej wspomniane przez ciebie „He’ll live”.

Odpowiedz
Po powtórce.

Wady zostały wadami, ale film ma jakiś pomysł i nie jest to pomysł zły. Wygląda to dobrze, ma świetny pościg, Kristianna Lokken wygląda świetnie Oczko
Dobre zakończenie.

Gdyby nie ten miscast Nicka Stahla oraz idiotyczny humor, parę bzdur, to byłby to całkiem dobry film.

6/10 aktualne.

Odpowiedz
Z cyklu: odkrywam kolejne gowniane aspekty podczas powtórek nocą na Polsacie. Dzisiejszy odc. pt. CGI.
o, maj god.., Podczas finału mamy efekty jak z filmów Asylum czy... Kosiarza Umysłów. Cgi dym, CGI facjata T-X, CGI WINDA!

dramat
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,315 136,503 25-07-2020, 10:30
Ostatni post: Wyatt Earp
  Terminator: Dark Fate (2019) reż. Tim Miller Pelivaron 1,550 113,328 12-07-2020, 18:18
Ostatni post: slepy51
  Plebiscyt - najlepszy Terminator Juby 48 3,028 18-11-2019, 14:41
Ostatni post: Gieferg
  Terminator Genisys (2015) reż. Alan Taylor Juby 1,668 213,568 15-11-2019, 14:08
Ostatni post: Juby
  Terminator Salvation (2009) reż. McG Oconnel 1,877 84,997 14-11-2019, 13:24
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości