Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Terminator: Dark Fate (2019) reż. Tim Miller
Hmmm.... No chyba coś mi świta, że tak podawali. No ale to tylko 1 scena Uśmiech
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Odpowiedz
Wyborne Uśmiech

Odpowiedz
Niby co w tym wybornego?
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS

Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
W końcu udało mi się pójść na nowego Terminatora.

Jest źle.

Największą wadą jest pomysł wyjściowy. T: DF to kolejny shitquel, który przekreśla T1 i T2 (analogiczna sytuacja jak ze starwarsami od Disneya – zresztą ktoś tu już o tym pisał).
to wyjątkowo głupi sposób zawiązania akcji. Tym bardziej, że nie dostajemy nic w zamian. Jednak, nawet gdyby film był wybitny i tak by to było strasznie durne rozpoczęcie.

Dalej mamy właściwie remake T2. W pierwszych dwóch częściach cyklu bohaterom (i widzom) towarzyszyły ciągłe poczucie zagrożenia i przekonanie, że podążający ich tropem Terminator jest niezniszczalny i cokolwiek zrobią i tak ich dopadnie. Tutaj tego kompletnie nie ma. Sceny akcji, zamiast ekscytować, nużą i powodują zażenowanie. A to, co dzieje się w samolocie, to całkowite zaprzeczenie tego, jak powinna wyglądać interesująca scena akcji.

T-Juan, oprócz tego że nie przeraża, to jeszcze śmiesznie skacze i wspina się jak małpka. Wykonuje salta i zrobiłby karierę w lekkoatletyce. Normalnie, Terminator-parkourowiec.

Na Lindę Hamilton ciężko się patrzy. Na fotkach z planu wyglądała w miarę ok, ale w samym filmie już było gorzej (znów – sytuacja podobna jak w nowych starwarsach z Carrie Fisher). Z pewnością nie pomagało to, że jej bohaterka nie za wiele miała do roboty.
Arnold. Uwielbiam gościa. W T: DF nie miał za dużo do zagrania. Nie podobał mi się pomysł na postać T-800. Wyobrażałem to sobie tak, że po wypełnieniu misji, zaszył się na jakiejś pustyni i wszedł w tryb czuwania, czy coś takiego. Ale nie to co tutaj. Na ekranie widziałem Arnolda S, a nie T-800. I nawet jeśli taki był zamysł, to sorry, ale to się po prostu nie klei. Ze dwa śmieszne teksty w jego wykonaniu ok, ale znowu bardziej jako Arnolda, a nie T-800.

Poza tym, film jest zwyczajnie nudny. Najpierw pościg na autostradzie, a potem bohaterowie chodzą do aptek, snują się po Meksyku, jeżdżą pociągami…

No i mnóstwo wątków napisanych na kolanie, jak na przykład ten z żołnierzem, kumplem Sary.

Ale najbardziej boli to, że przyłożył do tego rękę Cameron, orając swoje dwa doskonałe filmy. „Genisys” mi się po prostu nie podobał, ale DF mnie zirytował, bo wiązałem z nim spore nadzieje (przynajmniej do momentu, aż pojawił się pierwszy trailer).
 
T: DF nie działa ani jako część serii, ani nawet jako film akcji.
Zdecydowanie seria powinna się skończyć na T2.

3/10 (dałbym 4, bo lubię Arnolda i ze dwa razy się zaśmiałem, ale jeden punkt odejmują za zawiedzione oczekiwania).
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Czy to nie jest najniżej oceniany film na forum (z tych które miały ankiety)?

Odpowiedz
Jest.

(22-11-2019, 14:46)Dirk napisał(a): Sceny akcji, zamiast ekscytować, nużą i powodują zażenowanie. A to, co dzieje się w samolocie, to całkowite zaprzeczenie tego, jak powinna wyglądać interesująca scena akcji.

Finał Furious 7 jest bardziej składny i mniej męczący od tego.

Odpowiedz
https://collider.com/terminator-dark-fate-box-office-bomb-tim-miller-james-cameron/

Cytat:“I’m sure we could write a book on why it didn’t work,” mused Miller on Dark Fate‘s financial failure. “I’m still not sure and I’m processing, but I’m very proud of the movie.” Part of Miller’s processing has included examining unhappy reactions closely, with Miller concluding many of these reactions are unrelated to his actual film. “The things they seemed to hate the most about the movie, were things I can’t control. I can’t control you didn’t like Genysis or you felt betrayed by Terminator 4 [Salvation]. I can’t help that.” To help mitigate the losses of Skydance Media’s David Ellison as much as possible, Miller actually bought Ellison dinner when the two met to discuss their path post-Dark Fate. And Ellison said, much to Miller’s joyful surprise, “What are we going to do next together?”


[Obrazek: b3c527e93b1794d6f295d70bbfc71d7b.gif]

Odpowiedz
Niby szczery wywiad, ale wciąż bije od tego wszystkim, tylko nie szczerością. Wskazywanie palcem innych to podstawa, a jakże, i jeszcze to piękne wspomnienie Genisys i Salvation. Naprawdę, Tim?

Odpowiedz
Widziałem już ponad tydzień temu, ale zwykle gdy ktoś rozpala grilla to z przyjemnością dosiadam się z piwkiem Uśmiech

3/10

Odpowiedz
Nie ma to jak zwalać winę na Salvation i Genisys samemu robiąc film który jest kserem poprzednich odsłon z dodatkowo geriatryczną obsadą, której potencjał marketingowy przeminął 15 lat temu (w przypadku Lindy 28 lat temu). Ale git, jestem dumny Oczko

Na marginesie - obejrzałem sobie pobieżnie gameplay Terminator: Resistance na Youtube i historia tam opowiedziana oraz to jak fajnie zgrano ją z wydarzeniami z T2 jest x10000 lepsze od tego, co zaserwował Cameron z Millerem. A sam twist pod koniec - jakkolwiek troszkę pokraczny (zabrakło chyba pewności siebie u twórców) - byłby w kinie czymś zajefajnym gdyby tylko zabrał się za to ktoś z IQ powyżej 100.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Może za wcześnie na taką autentycznie szczerą refleksję, ale ten wywiad z Millerem to nic więcej jak PRowe poerdololo, które nawet nie zbliża się do istoty problemu.

Co my tam mamy? Reżysera mówiącego że jest ze swojego filmu dumny, wskazywanie palcem innych ludzi i przywoływanie poprzednich filmów. Przykro mi, Tim, ale z twojej wypowiedzi nic nie wynika, jest o niczym.

Zwróćcie uwagę że facet nawet nie próbuje ugryźć problemu od strony scenariusza, tego że jego film nie zaoferował widzom nic, czego już by nie widzieli w lepszym wydaniu, a to widać było już na etapie trailerów.

Odpowiedz
Hmm, szczerze mówiąc wydaje mi się, że próba zrobienia miksu T1 / T2 w upgradowanej wersji, to pomysł samego Camerona. To w jego stylu. TERMINATOR zrealizowany przy pomocy technologii XXIw. REV 9 jako dynamiczna hybryda T800 i T1000, wygląda wręcz jak jego mokry sen. Tym bardziej szkoda, że Miller w ogóle jej nie wykorzystał tak jak należy.

Powiedziałbym więc, że od strony konceptu ten film ma jakiś pomysł na siebie: chce być tym czym było T2 dla T1 - tym samym, ale w innym, uwspółcześnionym wydaniu. Niestety - nawet Cameron to poniekąd przyznał - scenariusz to padaka. Najsłabszy z wszystkich sequeli, nawet tego z Genisys. Nie dziwię się wcale, że Jimbo go przepisywał na kolanie między kręceniem kolejnych scen Avatara 2/3/4, a później ciął ostateczny metraż "DF" do najbardziej strawnej formy (prawdopodobnie pozbawionej kolejnych dennych dialogów). Miller na stołku reżysera to też był kompletnie chybiony pomysł. Trzeba było brać znowu Rodrigeuza, który zrealizowałby to co mu kazano.
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"
2019 - "TOY STORY 4"



Odpowiedz
Zwłaszcza, że akcja dzieje się na granicy z Meksykiem. Może Rodriguez zdołałby nawet wykrzesać z siebie odrobinę klimatu Od zmierzchu do świtu i Desperado, gdyby dać mu naprawdę pobudzający materiał.

Odpowiedz
(23-11-2019, 14:52)zombie001 napisał(a): Powiedziałbym więc, że od strony konceptu ten film ma jakiś pomysł na siebie: chce być tym czym było T2 dla T1 - tym samym, ale w innym, uwspółcześnionym wydaniu.
Czyli chce być tym samym, co T2. To ma być ten pomysł na siebie? Nie rozśmieszaj mnie.

Odpowiedz
A co w tym śmiesznego?

Inny Miller w 2015 zrobił współczesną, blockbuster-ową, wersję swojego filmu sprzed lat. I to nawet nie mając scenariusza Uśmiech
Od premiery T2 minęło 28 lat. Spokojnie można było zrobić coś innego... robiąc w gruncie rzeczy to samo. Ale do tego potrzeba umiejętności, a scenarzystom i reżyserowi DF ewidentnie tego zabrakło. Mówienie, że DF w tej wersji byłoby tylko remakiem T2, to duże uproszczenie.
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"
2019 - "TOY STORY 4"



Odpowiedz
Ten film to koncepcyjne zero, zarówno od strony scenariusza jak i scen akcji czy pomysłów na czarny charakter. Większą inicjatywą w temacie tuningu swoich pomysłów wykazał się nawet Bay w czwartej części TF, gdzie deceptikony zmieniały się w chmurę pikseli Oczko

Jeszcze słówko odnośnie Rev-9 - w każdej scenie, w której się "rozdzielał" miałem wrażenie, że stanowi mniejsze zagrożenie niż, gdy jest w pierwotnej formie. Po drugie - jego płynna forma była chyba bardziej delikatna w strukturze niż kisiel, skoro dziurawiło go na wylot wszystko jak leci. Nie widzę tutaj żadnego upgrade w stosunku do T-1000.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Wystarczyłoby zwrócić swoje oko Saurona nie na T2, a na Logana. Pozwolę sobie skopiować swoją wypowiedź z innego miejsca i pomysł na to jak uratować Dark Fate, wychodząc od tego samego punktu:


John ginie, ale nie jest jedynym celem na liście T-800. Prawdopodobnie maszyny mogły skorzystać z wehikułu ten ostatni raz i wgrały mu całą listę zasłużonych dla Ruchu Oporu, opierając się na szczątkowych informacjach uzyskanych podczas tortur i przesłuchań jeńców. Zły T-800 wcale się nie uczłowieczył, od 20 lat wędruje po całym świecie eliminując kolejne cele, ale elementem jego człowieczeństwa jest coraz większe zużycie. To element który łączy go z Sarah Connor, podstarzałą wariatką, od 20 lat będącą na tropie złego Arnolda, ale zawsze dwa kroki za nim- bez bajerów w postaci smsów od Boga, dopiero internet trochę usprawnił jej misję. Sarah jest stara, wyczerpana i ma poczucie, że jest reliktem tak jak T-800, on zabija nieistniejący Ruch Oporu, ona tropi jego za zabójstwo Johna, ale już dawno przestało jej chodzić o uratowanie dalszych niewinnych, dla obojga wendetta jest jedynym celem, jest jedynym łączącym ich ludzkim elementem. Gonią za króliczkiem który nie istnieje, bo są tylko pozostałością, odnogą po nieistniejącej linii czasowej.

Albo zrobić to w postulowanym tu i tam "Blumhouse Style" i skierować się w stronę slashera za 15 mln$, wracając do korzeni serii. W przeszłość po kogoś ważnego z ruchu oporu zostaje wysłany T-1000 o niepohamowanej żądzy mordu. Zrobiłbym go lekko uszkodzonym podczas podróży i już miałbym całe pole dla popisu do slashera zmieszanego z body horrorem: na przykład sceny w których urzędnikowi bankowemu "psuje się twarz" podczas swoich obowiązków, albo gdy nauczycielka w klasie pełnej dzieci zaczyna się "roztapiać", albo gdy podczas kolacji z okazji Święta Dziękczynienia ciapowaty szwagier zaczyna nagle "zmieniać twarze". Pokazać paranoję bohaterki prześladowanej przez nienazwane zło, mogące przybrać każdą postać, mogące być każdym z kim rozmawia. Zło przed którym może uciec jedynie podążając jego śladem, bo to jedyna wskazówka.

Na początku mogliby sobie zadać pytanie: a co jeśli maszyny nie były wysyłane jedynie po Johna Connora? To mogłoby być pytanie które ich uwolni. Pytanie które tylko dźwięczało im w głowach w złym kościele, gdy w Genisys wysyłano go po Sarę, a w Dark Fate po tą całą Danni.

Po co cały czas produkować gnioty za 150 mln zapatrzone w przebój sprzed 28 lat? Mojo całkiem rozwalili, ale gdy kiedyś sprawdzałem to T2 ledwo łapał się na pierwszą dziesiątkę w historii w momencie swojej premiery. Producenci natomiast podchodzą do niego z tak nabożną czcią jakby to były połączone Przeminęło z wiatrem i Szczęki. Kevin sam w domu był większym przebojem, o czym już niewielu pamięta.

Odpowiedz
(23-11-2019, 15:05)zombie001 napisał(a): A co w tym śmiesznego?
To, że jednocześnie wspominasz T2 i piszesz tak, jakby ten film nie istniał.

T2, jak pisałem w odpowiednim temacie, jest filmem pod każdym względem innym od T1 - tak jak Sara przeszła totalną, ale i wiarygodną przemianę, tak i przeszła ją cała reszta - mroczny sci-fi slasher stał się widowiskowym sci-fi kinem akcji z adekwatnym tempem, zupełnie innym klimatem, stylem, zdjęciami, montażem, muzyką, słowem: wszystkim.

Jeśli piszesz że DF chciało być tym, czym T2 było dla T1, to moją jedyną reakcją jest:
[Obrazek: giphy.gif]

To jest według Ciebie ten pomysł na siebie, zrobić TO SAMO co już zostało zrobione 28 lat temu? No i na czym ma polegać to rzekome uwspółcześnienie? Czemu ma służyć? T2 to nie ramota z lat 50-tych, która wymagała odświeżenia.

Odpowiedz
(23-11-2019, 06:34)marsgrey21 napisał(a): https://collider.com/terminator-dark-fate-box-office-bomb-tim-miller-james-cameron/

O, czyli to znowu nasza wina, że film jest do dupy?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,332 126,578 16-02-2020, 01:48
Ostatni post: Snappik
  Terminator 3: Rise of the Machines (2003) reż. Jonathan Mostow Mental 261 31,318 07-01-2020, 02:24
Ostatni post: shamar
  Plebiscyt - najlepszy Terminator Juby 48 2,279 18-11-2019, 14:41
Ostatni post: Gieferg
  Terminator Genisys (2015) reż. Alan Taylor Juby 1,715 201,921 15-11-2019, 14:08
Ostatni post: Juby
  Terminator Salvation (2009) reż. McG Oconnel 1,943 72,429 14-11-2019, 13:24
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości