Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Terminator: Dark Fate (2019) reż. Tim Miller
Nie wiem za co chwalony jest początkowy pościg. Dla mnie ta scena była tak pozbawiona emocji, nieciekawa wizualnie, kiepsko zmontowana i ogólnie słaba, jak tylko się dało. Pościg z Buntu Maszyn, czy ten z Salvation z mototerminatorami o niebo lepsze.


(19-11-2019, 13:29)freak_outXP napisał(a): Najlepszy kierunek dla serii to byłby jakby ją zakończyć na części drugiej (/ trzeciej).

Najlepszym kierunkiem dla serii byłby brak kierunku? <ok> Szkoda, że pisaliśmy o czymś zupełnie innym, ale widzę, że lepiej pisać samemu ze sobą. Good job.

(19-11-2019, 13:29)freak_outXP napisał(a): Pisz od razu, że chcesz straight2dvd/vod, jak "Żołnierzy Kosmosu".

Jesteś na tyle ułomny, że widzisz tylko skrajności? Podpowiedź: jako przykłady takich filmów podałem Deadpoola i Logana.


Bzdur na temat serii filmowych, których ten wątek nie dotyczy nawet nie chce mi się komentować. EOT z mojej strony.

Odpowiedz
(19-11-2019, 12:52)freak_outXP napisał(a): (plus niezrealizowane sceny z T2)?

Que?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Fajnie by było, jakby ktoś zrobił kameralny spin-off Terminatora w stylu Blumhousowych wytworów o pracowniku firmy tworzącej Skynet, który odkrywa, że coś jest nie tak jest z AI chcącym doprowadzić do wojny i o jego staraniach, by do tego nie dopuścić. I dopiero na końcu okazałoby się, że to Syknet i świat Terminatora.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
W powyższym temacie sprawdziłby się doskonale Fincher.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(19-11-2019, 16:33)Crov napisał(a): Fajnie by było, jakby ktoś zrobił kameralny spin-off Terminatora w stylu Blumhousowych wytworów o pracowniku firmy tworzącej Skynet, który odkrywa, że coś jest nie tak jest z AI chcącym doprowadzić do wojny i o jego staraniach, by do tego nie dopuścić. I dopiero na końcu okazałoby się, że to Syknet i świat Terminatora.

Ten pracownik próbując niedopuścić do zyskania świadomości AI dostałby od Skynetu wiadomość:

Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole
Fuck you, asshole


To było by mistrzostwo.
#ForAllMankind

Odpowiedz
(19-11-2019, 15:57)shamar napisał(a):
(19-11-2019, 12:52)freak_outXP napisał(a): (plus niezrealizowane sceny z T2)?

Que?

Ten tego w nowelizacji T2:JD na początku pojawiły się sceny z oryginalnego scenariusza, które nie zostały nakręcone przez Camerona z powodów budżetowych. W T:G musieli korzystać z tego materiału, chodzi o scenę otwierającą czyli atak Human Resistance (czy jak to tam się zwie) na SkyNet i wysłanie KR w przeszłość, czyli te Genisysowe Future War. U Camerona IMO wyglądało to znacznie lepiej/ładniej/przyjemniej (są gotowe rysunki koncepcyjne). Jest o tym artykuł w dziale o wersjach reżyserskich lub/albo w FX.

Odpowiedz
Hmmm.... No chyba coś mi świta, że tak podawali. No ale to tylko 1 scena Uśmiech
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Odpowiedz
Wyborne Uśmiech

Odpowiedz
Niby co w tym wybornego?
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
W końcu udało mi się pójść na nowego Terminatora.

Jest źle.

Największą wadą jest pomysł wyjściowy. T: DF to kolejny shitquel, który przekreśla T1 i T2 (analogiczna sytuacja jak ze starwarsami od Disneya – zresztą ktoś tu już o tym pisał).
to wyjątkowo głupi sposób zawiązania akcji. Tym bardziej, że nie dostajemy nic w zamian. Jednak, nawet gdyby film był wybitny i tak by to było strasznie durne rozpoczęcie.

Dalej mamy właściwie remake T2. W pierwszych dwóch częściach cyklu bohaterom (i widzom) towarzyszyły ciągłe poczucie zagrożenia i przekonanie, że podążający ich tropem Terminator jest niezniszczalny i cokolwiek zrobią i tak ich dopadnie. Tutaj tego kompletnie nie ma. Sceny akcji, zamiast ekscytować, nużą i powodują zażenowanie. A to, co dzieje się w samolocie, to całkowite zaprzeczenie tego, jak powinna wyglądać interesująca scena akcji.

T-Juan, oprócz tego że nie przeraża, to jeszcze śmiesznie skacze i wspina się jak małpka. Wykonuje salta i zrobiłby karierę w lekkoatletyce. Normalnie, Terminator-parkourowiec.

Na Lindę Hamilton ciężko się patrzy. Na fotkach z planu wyglądała w miarę ok, ale w samym filmie już było gorzej (znów – sytuacja podobna jak w nowych starwarsach z Carrie Fisher). Z pewnością nie pomagało to, że jej bohaterka nie za wiele miała do roboty.
Arnold. Uwielbiam gościa. W T: DF nie miał za dużo do zagrania. Nie podobał mi się pomysł na postać T-800. Wyobrażałem to sobie tak, że po wypełnieniu misji, zaszył się na jakiejś pustyni i wszedł w tryb czuwania, czy coś takiego. Ale nie to co tutaj. Na ekranie widziałem Arnolda S, a nie T-800. I nawet jeśli taki był zamysł, to sorry, ale to się po prostu nie klei. Ze dwa śmieszne teksty w jego wykonaniu ok, ale znowu bardziej jako Arnolda, a nie T-800.

Poza tym, film jest zwyczajnie nudny. Najpierw pościg na autostradzie, a potem bohaterowie chodzą do aptek, snują się po Meksyku, jeżdżą pociągami…

No i mnóstwo wątków napisanych na kolanie, jak na przykład ten z żołnierzem, kumplem Sary.

Ale najbardziej boli to, że przyłożył do tego rękę Cameron, orając swoje dwa doskonałe filmy. „Genisys” mi się po prostu nie podobał, ale DF mnie zirytował, bo wiązałem z nim spore nadzieje (przynajmniej do momentu, aż pojawił się pierwszy trailer).
 
T: DF nie działa ani jako część serii, ani nawet jako film akcji.
Zdecydowanie seria powinna się skończyć na T2.

3/10 (dałbym 4, bo lubię Arnolda i ze dwa razy się zaśmiałem, ale jeden punkt odejmują za zawiedzione oczekiwania).
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Czy to nie jest najniżej oceniany film na forum (z tych które miały ankiety)?

Odpowiedz
Jest.

(22-11-2019, 14:46)Dirk napisał(a): Sceny akcji, zamiast ekscytować, nużą i powodują zażenowanie. A to, co dzieje się w samolocie, to całkowite zaprzeczenie tego, jak powinna wyglądać interesująca scena akcji.

Finał Furious 7 jest bardziej składny i mniej męczący od tego.

Odpowiedz
https://collider.com/terminator-dark-fate-box-office-bomb-tim-miller-james-cameron/

Cytat:“I’m sure we could write a book on why it didn’t work,” mused Miller on Dark Fate‘s financial failure. “I’m still not sure and I’m processing, but I’m very proud of the movie.” Part of Miller’s processing has included examining unhappy reactions closely, with Miller concluding many of these reactions are unrelated to his actual film. “The things they seemed to hate the most about the movie, were things I can’t control. I can’t control you didn’t like Genysis or you felt betrayed by Terminator 4 [Salvation]. I can’t help that.” To help mitigate the losses of Skydance Media’s David Ellison as much as possible, Miller actually bought Ellison dinner when the two met to discuss their path post-Dark Fate. And Ellison said, much to Miller’s joyful surprise, “What are we going to do next together?”


[Obrazek: b3c527e93b1794d6f295d70bbfc71d7b.gif]

Odpowiedz
Niby szczery wywiad, ale wciąż bije od tego wszystkim, tylko nie szczerością. Wskazywanie palcem innych to podstawa, a jakże, i jeszcze to piękne wspomnienie Genisys i Salvation. Naprawdę, Tim?

Odpowiedz
Widziałem już ponad tydzień temu, ale zwykle gdy ktoś rozpala grilla to z przyjemnością dosiadam się z piwkiem Uśmiech

3/10

Odpowiedz
Nie ma to jak zwalać winę na Salvation i Genisys samemu robiąc film który jest kserem poprzednich odsłon z dodatkowo geriatryczną obsadą, której potencjał marketingowy przeminął 15 lat temu (w przypadku Lindy 28 lat temu). Ale git, jestem dumny Oczko

Na marginesie - obejrzałem sobie pobieżnie gameplay Terminator: Resistance na Youtube i historia tam opowiedziana oraz to jak fajnie zgrano ją z wydarzeniami z T2 jest x10000 lepsze od tego, co zaserwował Cameron z Millerem. A sam twist pod koniec - jakkolwiek troszkę pokraczny (zabrakło chyba pewności siebie u twórców) - byłby w kinie czymś zajefajnym gdyby tylko zabrał się za to ktoś z IQ powyżej 100.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Może za wcześnie na taką autentycznie szczerą refleksję, ale ten wywiad z Millerem to nic więcej jak PRowe poerdololo, które nawet nie zbliża się do istoty problemu.

Co my tam mamy? Reżysera mówiącego że jest ze swojego filmu dumny, wskazywanie palcem innych ludzi i przywoływanie poprzednich filmów. Przykro mi, Tim, ale z twojej wypowiedzi nic nie wynika, jest o niczym.

Zwróćcie uwagę że facet nawet nie próbuje ugryźć problemu od strony scenariusza, tego że jego film nie zaoferował widzom nic, czego już by nie widzieli w lepszym wydaniu, a to widać było już na etapie trailerów.

Odpowiedz
Hmm, szczerze mówiąc wydaje mi się, że próba zrobienia miksu T1 / T2 w upgradowanej wersji, to pomysł samego Camerona. To w jego stylu. TERMINATOR zrealizowany przy pomocy technologii XXIw. REV 9 jako dynamiczna hybryda T800 i T1000, wygląda wręcz jak jego mokry sen. Tym bardziej szkoda, że Miller w ogóle jej nie wykorzystał tak jak należy.

Powiedziałbym więc, że od strony konceptu ten film ma jakiś pomysł na siebie: chce być tym czym było T2 dla T1 - tym samym, ale w innym, uwspółcześnionym wydaniu. Niestety - nawet Cameron to poniekąd przyznał - scenariusz to padaka. Najsłabszy z wszystkich sequeli, nawet tego z Genisys. Nie dziwię się wcale, że Jimbo go przepisywał na kolanie między kręceniem kolejnych scen Avatara 2/3/4, a później ciął ostateczny metraż "DF" do najbardziej strawnej formy (prawdopodobnie pozbawionej kolejnych dennych dialogów). Miller na stołku reżysera to też był kompletnie chybiony pomysł. Trzeba było brać znowu Rodrigeuza, który zrealizowałby to co mu kazano.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"
2019 - "TOY STORY 4"



Odpowiedz
Zwłaszcza, że akcja dzieje się na granicy z Meksykiem. Może Rodriguez zdołałby nawet wykrzesać z siebie odrobinę klimatu Od zmierzchu do świtu i Desperado, gdyby dać mu naprawdę pobudzający materiał.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,314 130,167 18-05-2020, 02:29
Ostatni post: srebrnik
  Terminator 3: Rise of the Machines (2003) reż. Jonathan Mostow Mental 257 32,285 07-01-2020, 02:24
Ostatni post: shamar
  Plebiscyt - najlepszy Terminator Juby 48 2,614 18-11-2019, 14:41
Ostatni post: Gieferg
  Terminator Genisys (2015) reż. Alan Taylor Juby 1,668 206,268 15-11-2019, 14:08
Ostatni post: Juby
  Terminator Salvation (2009) reż. McG Oconnel 1,877 77,340 14-11-2019, 13:24
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości