• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Terminator Salvation (2009) reż. McG
#81
Kevin sam w domu też miał jaja Szczęśliwy , so what?

Po prostu niektórzy za filmy dziecinne uznają tylko filmy stosunkowo nowe, stare choćby były dziecinne na maksa zawsze będą super bo są stare, są klasyką, bo mają trzy sceny gdzie widać krew, bo jak je oglądali mając lat 8-12 nie dostrzegli w nich żadnych wad i klapki na oczach zostały im do dzisiaj itp. To oczywiste.

btw, kiedyś byłem w szpitalu (miałem lat bodaj 13) i w otoczeniu gówniarzerii od przedszkola do ostatnich klas podstawówki oglądaliśmy w świetlicy T2. Ależ była uciecha 8)

Odpowiedz
#82
Gieferg napisał(a):Po prostu niektórzy za filmy dziecinne uznają tylko filmy stosunkowo nowe, stare choćby były dziecinne na maksa zawsze będą super bo są stare, są klasyką, bo mają trzy sceny gdzie widać krew, bo jak je oglądali mając lat 8-12 nie dostrzegli w nich żadnych wad i klapki na oczach zostały im do dzisiaj itp. To oczywiste.

oczywistym jest, że nie rozróżniasz filmu dziecinnego (T3, gdzie Terminator zakłada okulary-gwiazdki i parodiuje samego siebie) od filmu, który może i jest w jakimś stopniu luzacki i ma za bohatera nastolatka, ale nie jest w żadnym stopniu dziecinny.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#83
Hmm, ale coś w tym jest, że dla dzieci bardziej odpowiedni jest T2 niż T3. Choćby dlatego, że T2 ma "dobre", uspokajające zakończenie, nie ma tak drastycznej sceny jak przebijanie kolesia ręką, z bohaterem może identyfikować się nawet dziecko, fabuła jest mimo wszystko dużo prostsza i mniej trzeba rozumieć żeby wiedzieć o co biega (T2: ucieczka przed złym robotem - wiemy to i oglądamy. T3 - żeby załapać bazę, trzeba wiedzieć że chodzi o próbę dotarcia do stacji wojskowej w celu powstrzymania odrodzonego w nowej formie systemu z przyszłości, który... bla bla). T2 jest zarazem poważniejszy, jak i bardziej odpowiedni dla młodzieży ze względu na prostotę. Z drugiej strony T3 jest odpowiedni dla młodzieży ze względu na dowcip i ogólną lekkość filmu, w której brak tak ciężkiego klimatu jak w wielu scenach T2.

Odpowiedz
#84
Cytat:oczywistym jest, że nie rozróżniasz filmu dziecinnego (T3, gdzie Terminator zakłada okulary-gwiazdki i parodiuje samego siebie) od filmu, który może i jest w jakimś stopniu luzacki i ma za bohatera nastolatka, ale nie jest w żadnym stopniu dziecinny.

Autoaprodia to nie dziecinność.

Cytat:Choćby dlatego, że T2 ma "dobre", uspokajające zakończenie, nie ma tak drastycznej sceny jak przebijanie kolesia ręką,

No akurat przebijanie ręką czy palcem jest Oczko

Odpowiedz
#85
Przebijanie palcem nawet w połowie nie jest tak obrazowe i drastyczne jak kierowanie samochodem przez klatkę piersiową policjanta <lol>.

Odpowiedz
#86
Mefisto napisał(a):oczywistym jest, że nie rozróżniasz filmu dziecinnego (T3, gdzie Terminator zakłada okulary-gwiazdki i parodiuje samego siebie) od filmu, który może i jest w jakimś stopniu luzacki i ma za bohatera nastolatka, ale nie jest w żadnym stopniu dziecinny.
Skoro przy okularkach jesteśmy, podkład muzyczny w T2 w scenie wyjścia Terminatora z baru jest jedyną dla mnie fatalną rzeczą w tym filmie. Chciałbym żeby tego nie było.

Odpowiedz
#87
"Bad to the bones" jest za***istym kawałkiem. Jak dla mnie idealnie pasuje. Dla mnie fatalną rzeczą, jest to że T-1000 zachouje się jak idiota i na koniec daje się załatwić jak skończony idiota, bo nie miał prawa przegrać.

Odpowiedz
#88
Wiem jakim jest kawałkiem. Ale wprost nie znoszę go w tej konkretnej scenie.

Odpowiedz
#89
Bad to the Bones rzadzi. 8)

Odpowiedz
#90
military napisał(a):T2 jest zarazem poważniejszy, jak i bardziej odpowiedni dla młodzieży ze względu na prostotę.

skoro tak, to to samo można powiedzieć o T1. w końcu T2 to rimejk :) poza tym fabula T1 w niczym nie ustępuje tej z T2 - dobra Sahra ucieka przed złym cyborgiem, a w ucieczce pomaga jej dobry Reese. trzeba być wyjątkowym ignorantem, żeby nie dostrzegać kolosalnej różnicy dzielącej T2 od T3. T3 to film dla ludzi, zmęczonych opalaniem sie na plaży. nie jest aż tak mocno młodzieżowy, jak można by przypuszczać na pierwszy rzut oka. gdybym miał przedstawić to w procentach, wyszłoby tak:

30% - cool młodzieżowo-nastolatkowe wstawki i fajne teksty na rozruch
69% - wakacyjno-plażowy klimacik
1% - film dla Mentala :)

nie to jednak jest najgorsze: najgorsza jest przeciętność i nijakość ziejąca z każdej niemal sceny. za przykład niech posłuży głupia jak but scena przebicie kierowcy ręką. idealnie podpada pod PG-13. obu agentów można było wykończyć znacznie lepiej. prawdę mówiąc, ja bym nawet nie pokazywał momentu ich eksterminacji - bo niby po co? w T2 wystarczył jeden genialny tekst, by wszystko stało się jasne.

Odpowiedz
#91
Mental napisał(a):skoro tak, to to samo można powiedzieć o T1. w końcu T2 to rimejk Uśmiech

Akurat nie ja twierdzę, że T2 to rimejk, więc tę część posta pominę.

Cytat:T3 to film dla ludzi, zmęczonych opalaniem sie na plaży.

A T2 to niby ambitny, głęboki i absolutnie nierozrywkowy? T1 powstał żeby pokazać wizję przyszłości, zagrożenie itp. 2 to już rozrywkowa wariacja na ten temat. 3 kontynuuje ten styl, wcale tak bardzo nie pogłębiając "kulowości".

Odpowiedz
#92
Cytat:trzeba być wyjątkowym ignorantem, żeby nie dostrzegać kolosalnej różnicy dzielącej T2 od T3

Trzeba być wyjątkowym ignorantem, żeby nie dostrzegać tego że różnica jest niewielka Język a jedynie sztucznie powiększona przez fakt, że T2 to dla wielu "kultowy film z dzieciństwa, któremu nic nie podskoczy".

Zgadzasm się z tym co napisał Military.
To T1 się najbradziej wyróżnia w tej serii, nie T3.

Odpowiedz
#93
Cytat:A T2 to niby ambitny, głęboki i absolutnie nierozrywkowy?

T2 to ciężki, angażujący, apokaliptyczny film. jedna rzecz różni go od T1 - T1 to jakby senny koszmar i tu tkwi przewaga części pierwszej nad częścią drugą. zakończenia w obydwu przypadkach są mocno przegięte, więc stawiam na remis, jeśli chodzi o logikę. T3 natomiast stanowi w 99% softowy film wakacyjny. jeśli oceniać w tych kategoriach, będzie to najlepszy film na wakacje, jaki widziałem :)

Cytat:Akurat nie ja twierdzę, że T2 to rimejk, więc tę część posta pominę.

ja tez tak nie uważam, wiec pominę tę cześć posta, która ty pomijasz :)

Gieferg napisał(a):jedynie sztucznie powiększona przez fakt, że T2 to dla wielu "kultowy film z dzieciństwa, któremu nic nie podskoczy".

obawiam się, że mistrzem w zawyżaniu ocen ze względu na rzewne wspomnienia z dzieciństwa jesteś ty, Gieferg. ja nigdy nie oceniam filmow na zasadzie: "Co czułem do nich w dzieciństwie". To samo tyczy sie serialu Robin of Sherwood, o którym wkrótce napisze :)

Odpowiedz
#94
Cytat:T2 to ciężki, angażujący, apokaliptyczny film.
cięzki film? give me a break, jest tak samo ciężki jak "Książę Złodziei" powazny Szczęśliwy cięzkich filmów przedszkolaki nie oglądają z bananem na twarzy, T2 owszem.

Cytat:T3 natomiast stanowi w 99% softowy film wakacyjny.

powtarzasz to jak mantrę nie mając żadnych konkretnych argumentów przeciw T3, których nie dałoby sie zastosować również wobec T2.

Cytat:obawiam się, że mistrzem w zawyżaniu ocen ze względu na rzewne wspomnienia z dzieciństwa jesteś ty, Gieferg.

Przykład?

Odpowiedz
#95
mój 12-letni kuzyn ogląda z bananem na twarzy A3 :)

Cytat:powtarzasz to jak mantrę nie mając żadnych konkretnych argumentów przeciw T3, których nie dałoby sie zastosować również wobec T2.

po prostu nie zamierzam milion razy przytaczać tych samych argumentów. to zle świadczy o stanie psychicznym osoby piszacej. polecam ci pod rozwagę moje ostatnie slowa :)

Odpowiedz
#96
T3 jest filmem dobrym ale w porównaniu z poprzednikami niestety nie ma szans. Podobał mi się i lubię go ale jednocześnie mam do niego lekkie uprzedzenie. Najważniejsze rzeczy które mnie w nim rażą to to że nie jest utrzymany w takim klimacie jak T1 i T2 i zdecydowanie mniej w nim powagi a więcej zagrań pasujących do filmów mających za zadanie rozbawić tępych nastolatków. Motyw z pedalskimi okularami zakpił z postaci jaką jest terminator i już na wstępie pokazał że film będzie sie różnił od poprzedników. John Connor w T3 zachowuje się jak pizda, ta postać ma niewiele wspólnego z Johnem z T2. Rozwiązanie problemu nieobecności Sary było debilne. Ogólnie klimat zbyt lajtowy i pasuje bardziej do młodzieżowej komedii niż do kontynuacji ciężkich filmów s-f. Ale ma też sporo dobrych stron, przede wszystkim największym jego atutem jest dobra akcja, pościg z dźwigiem po prostu wymiata. I właściwie wg mnie tym najlepiej się broni, tym że jest dobrym filmem akcji. Najbardziej boli mnie w nim to że po prostu nie jest tak dobry jak T1 i T2 które są da mnie świętą świętością. Mimo wszystko nigdy nie przekreślałem tego filmu, mam go na DVD i jeszcze wiele razy go oglądnę bo naprawdę go lubię. Ale lubię go bardziej jako samodzielny film akcji/s-f niż jako kontynuację T1 i T2 i tak właśnie wypada zdecydowanie lepiej.

Odpowiedz
#97
Cytat:Najważniejsze rzeczy które mnie w nim rażą to to że nie jest utrzymany w takim klimacie jak T1 i T2

Nie wiem jak można powiedzieć, że coś nie jest "w takim klimacie jak T1 i T2" kiedy klimat tych dwóch filmów niewiele ma ze sobą wspólnego (i to jest największa różnica między nimi).
Czyli co, T3 nie jest "mrocznym, ciężkim, a zarazem lekkim, familijnym, thrillerem sensacyjnym" ? 8)

Cytat:Rozwiązanie problemu nieobecności Sary było debilne.

Ok, to już będę wiedział, że umrzeć na raka to debilizm :?

To niestety życie, co z tego, że ktoś jest ultimate badass, zawsze mogą go wykończyć jego własne komórki rozwijające się nie tak jak powinny. Life is brutal. Jak dla mnie to było dobre rozwiązanie, pasujące do tego filmu. Podobnie jak w A3 wszelkie wcześniejsze sukcesy bohaterów blakną w konfrontacji z tym co się tu dzieje.

Odpowiedz
#98
Oczywiście że T1 T2 są w innym klimacie ale chodziło mi o to że T3 jest lżejszy od któregokolwiek z nich.
A T2 "lekkim, familijnym, thrillerem sensacyjnym" bym nie nazwał jeśli to miałeś na myśli.

Cytat:Ok, to już będę wiedział, że umrzeć na raka to debilizm Confused

Da mnie to po prostu straszne uproszczenie i pójście na łatwiznę. Można sie było pokusić o przedstawienie jakiejś historyjki wyjaśniającej że zginęła jak chciała zrobić cośtam ale miała pecha. Tak jak w T2 młody John opowiada o przeszłości matki jak to chciała wysadzić jakąś tam firmę komputerową ale ją złapano, to i tu można było wsadzić coś podobnego.

Odpowiedz
#99
Ale to dopiero byłby banał. "Zginęła w akcji" - to pokażcie tę akcję! - krzyczałbyś. A tak masz prozę życia, która świetnie kontrastuje z niezwykłymi wydarzeniami na ekranie.

Odpowiedz
Cytat:Oczywiście że T1 T2 są w innym klimacie ale chodziło mi o to że T3 jest lżejszy od któregokolwiek z nich.
Jeśli jest to nawet nie w połowie o tyle lżejszy o ile był lżejszy T2 od T1, więc problemu nie widzę.

Cytat:Tak jak w T2 młody John opowiada o przeszłości matki jak to chciała wysadzić jakąś tam firmę komputerową ale ją złapano, to i tu można było wsadzić coś podobnego.
Coś podobnego? Jak Cameron chciał w T2 wsadzić coś podobnego to mu wyszedł drugi raz ten sam film minus klimat plus nowatorskie efekty specjalne.
"Coś podobnego" to by dopiero było pójście na łatwiznę. Zresztą po co by miała odstawiać takie numery skoro wyglądało na to, że Dnia Sądu nie bedzie?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Terminator: Dark Fate (2019) reż. Tim Miller Pelivaron 1,551 100,507 19-02-2020, 16:12
Ostatni post: Krismeister
  The Terminator (1984) / Terminator 2: Judgment Day (1991) reż. James Cameron KubaG 1,332 126,972 16-02-2020, 01:48
Ostatni post: Snappik
  Terminator 3: Rise of the Machines (2003) reż. Jonathan Mostow Mental 261 31,470 07-01-2020, 02:24
Ostatni post: shamar
  Plebiscyt - najlepszy Terminator Juby 48 2,352 18-11-2019, 14:41
Ostatni post: Gieferg
  Terminator Genisys (2015) reż. Alan Taylor Juby 1,715 202,431 15-11-2019, 14:08
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości