The Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn (2011)
#81
Czyli pewnie nie będzie, a szkoda, bo pierwsza część to mega kino nowej przygody z mocno otwartym zakończeniem.

Odpowiedz
#82
Też uważam ten film z rewelacyjną przygodówkę - wręcz najlepszą od czasów trzeciego Indiany Jonesa.
Co ciekawe, "Przygody Tintina" w wersji Spielberga są o wiele lepsze od oryginalnych komiksów - niektóre albumy się strasznie postarzały. Nie mają tej energii, co film.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#83
(02-02-2017, 10:52)Dirk napisał(a): Też uważam ten film z rewelacyjną przygodówkę - wręcz najlepszą od czasów trzeciego Indiany Jonesa.

No może bez przesady już. Lepsze są spokojnie:

- Mumia,
- King Kong z 2005,
- Apocalypto,
-czy choćby Jumanji, co nie zmienia faktu, że ogląda się Tintina bardzo dobrze i gdyby nie przesada w II części to byłoby super.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#84
eghm [kaszel] Serenity [/kaszel]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#85
Konga i Apocalypto nie oglądałem.
Natomiast co do pozostałych: pierwsza "Mumia", to była to świetna przygodówka, szkoda, że sequele jej nie dorównały. Na "Jumanji" też bawiłem się dobrze.
A "Serenity" wraz z "Firefly", bo nie sposób tego od siebie oderwać (choć klimat w filmie jest nieco inny) oglądało się super.

Ale to właśnie podczas seansu "Tintina" miałem ciary na plecach, chłonąłem wrażenia na ekranie z otwartą, uśmiechniętą od ucha do ucha gębą. A potem poszedłem do kina kolejny raz i znów to samo. Podobnie gdy później oglądałem to w domu na BluRay.

Tak więc - dla mnie Tintin zjada wszystkie wyżej wymienione na śniadanie :)
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#86
Nie cierpię tego filmidła (o Tintinie, rzecz jasna, mowa). Ma jedną albo dwie sceny akcji, które są tak przesadzone, jakby faktycznie wyszły spod ręki Jacksona, a Spielberg tylko stał z boku i się przyglądał. I te właśnie sceny akcji... to jedyny pozytyw w tym filmie. Poważnie, oglądając to czułem jedynie nudę, często przeplatającą się z zażenowaniem (bo humor tutaj to nawet nie jest poziom przedszkolny). Więc ogólnie nie wiem, o co tyle szumu - dla mnie jeden z najbardziej przereklamowanych filmów ostatnich lat.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Green Lantern (2011) Gieferg 135 34,319 20-02-2015, 12:08
Ostatni post: Gieferg
  Cowboys & Aliens (2011) Huntersky 35 11,286 07-11-2014, 23:32
Ostatni post: Pitero
  Jeż Jerzy (2011) XITERS 26 6,022 19-01-2012, 18:36
Ostatni post: leMur
  The Green Hornet (2011) Snappik 8 3,388 03-09-2011, 00:37
Ostatni post: wujo444



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości