The Aeronauts (2019) reż. Tom Harper
#1
Cytat:The Aeronauts rozgrywa się w 1862 roku i opowiada o pilotce balonu Amelii Wren (Felicity Jones), która razem z meteorologiem Jamesem Glaisherem (Eddie Redmaynee) wzbija się w przestworza, wyżej niż ktokolwiek w historii, by naukowiec mógł rozwinąć wiedzę na temat pogody. 

Film inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami z 5 września 1862 roku, gdzie dwaj brytyjscy aeronauci James Glaisher i Henry Coxwell pobili balonem rekord, wzbijając się na 11 887 metrów wysokości. Twórcy filmu zdecydowali się zamienić Coxwella na fikcyjną postać Wren, przy tworzeniu której czerpano też inspiracje z takich osób jak Amelia Eackhart, Margaret Graham oraz Sophie Blanchard.

[Obrazek: The%20Aeronauts%20-%20plakat_5d7226c307461.jpeg]

Film prezentuje się jako typowy robiony pod Oscary obraz, którymi kiedyś specjalizował się Harvey Weinstein. Do tego jeszcze obsada z Felicity Jones i Eddie Redmaynem też aż krzyczy po nagrody. I może tak jest, ale mimo wszystko jestem zainteresowany tym filmem. Tym bardziej, że opinie z Festiwalu w Toronto były dość dobre, gdzie chwalono o dziwo głównie stronę techniczną filmu. Co też jest ciekawe, gdyż same trailery tego nie sugerują. I własnie głównie z punktu widzenia technicznego jestem zainteresowany tym filmem. Ba, wygląda na to, że jestem nim zainteresowany ze względu na muzykę, za którą odpowiada Steven Price (Gravity), którego ja bardzo lubię. I już niedawno głównie ze względu na jego muzykę oglądnąłem "Ophelię" z Daisy Ridley, tak też może i tutaj ze względu na lubianego kompozytora obejrzę ten film. Tym bardziej, że z opinii w Toronto właśnie chwalono też muzykę.

Cytat:Story aside, production design, costumes, visual effects, and especially music by Oscar-winner Steven Price, is well worth a ticket to the theater. It should be seen on the largest screen possible, with the best sound system that can handle it. It’ll keep you strapped to your chair.





Angielska premiera na początku listopada. O polskiej na razie nic nie wiadomo. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#2
Film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, w którym podmieniono prawdziwą postać historyczną o płci męskiej na fikcyjną, ale o płci żeńskiej. A drugą o płci męskiej pozostawiono.

Nawet nie wiem jak to skomentować.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#3
Jak wspominałem - nie wyglądają dla mnie te zajawki za dobrze. Zapowiada się na typowego bezczelnego Oscar-baita z filmografii Redmayne'a i Jones. Do tego wszystkiego brakuje jedynie loga firmy producenckiej wspomnianego "wielkiego nieobecnego" Weinsteina.

I zgadzam się ze Snappikiem - zmiana płci prawdziwej postaci w imię poprawności politycznej to chamstwo. No, ale to nie jest pierwszy podobny przypadek - w tym okropnym "Patchu Adamsie" z Williamsem też zmienili płeć jednej postaci, ale bardziej dlatego bo twórcy pilnie potrzebowali jakiegoś ckliwego wątku miłosnego.
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
#4
(20-09-2019, 15:08)Snappik napisał(a): Film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, w którym podmieniono prawdziwą postać historyczną o płci męskiej na fikcyjną, ale o płci żeńskiej. A drugą o płci męskiej pozostawiono.

Nawet nie wiem jak to skomentować.
Abstrahując od parcia na lansowanie silnych postaci kobiecych, to ogólnie problem filmów opartych na prawdziwych wydarzeniach, jeden z wielu które doskwierały zeszłorocznemu Bohemian Rhapsody.

Po co brać na warsztat prawdziwych ludzi i wydarzenia, skoro dokonuje się tak dużych przekłamań?

Sam film zapowiada się... no jakoś tam się zapowiada, obejrzałem pierwszy trailer (drugiego nie chce mi się włączać) bez jakichkolwiek emocji, ale też nie odczułem by był to skok na nagrody.

Odpowiedz
#5
(21-09-2019, 03:00)Mierzwiak napisał(a): Po co brać na warsztat prawdziwych ludzi i wydarzenia, skoro dokonuje się tak dużych przekłamań?

No po to właśnie żeby dokonać takich przekłamań.  Większość ludzi i tak nie zna historii i nie będzie im się chciało sprawdzić. I potem powolutku, pomalutku okaże się, że postęp zawdzięczamy tym komu akurat trzeba - kobietom, albo Murzynom, albo komuś tam.
I wystarczy im, że film jest inspirowany prawdziwą historią.


No ale nie zamieniajmy tego w wątek światopoglądowy :)
Wtedy śmieli się znowu, uważając, że to okropnie komiczne, że Paszczak przez całe życie robił to, na co nie miał ochoty, tylko dlatego, że nie potrafił odmówić.

Odpowiedz
#6
Dwa plakaty...
[Obrazek: 9ea2e19ab6227340med.jpg]

[Obrazek: 6a142e0084b2b84dmed.jpg]

Odpowiedz
#7
Kolejny zwiastun...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Motherless Brooklyn (2019) Szaman 24 2,704 24-05-2020, 01:14
Ostatni post: Mefisto
  Triple Frontier (reż. J.C. Chandor, 2019) Pelivaron 19 3,173 17-05-2020, 02:12
Ostatni post: Gieferg
  Ad Astra (2019) reż. James Gray Kuba 143 12,982 10-05-2020, 15:46
Ostatni post: Snappik
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 39 4,039 08-05-2020, 19:33
Ostatni post: Lawrence
  The King (Netflix, 2019) reż. David Michod Kuba 33 3,776 05-05-2020, 13:57
Ostatni post: SonnyCrockett
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 52 5,347 01-05-2020, 16:41
Ostatni post: shamar
  Portrait de la jeune fille en feu (2019) reż. Céline Sciamma simek 7 155 20-04-2020, 18:03
Ostatni post: Mefisto
  Last Christmas (2019) reż. Paul Feig Lawrence 8 914 19-04-2020, 20:29
Ostatni post: Lawrence
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 116 12,843 18-04-2020, 03:46
Ostatni post: shamar
  The Irishman (Netflix, 2019) reż. Martin Scorsese Kuba 573 52,295 08-04-2020, 18:40
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości