The Death Of Superman Lives: What Happened?
#21
(21-07-2015, 15:32)Juby napisał(a): Sandra mogłaby być najlepszą Lois ever
No właśnie, potwierdzili w końcu na kogos ostatecznie padł wybór? Z tego co pamiętam jest tylko mowa o tym, że była faworytką Petersa, choć mi najbardziej podobała się kandydatura Courteney Cox.

Poza tym dziękuję temu dokumentowi za przypomnienie mi, że Routh jako Superman wyglądał jak godna pożałowania pizda :)

Odpowiedz
#22
Nie potwierdzili. Kandydatkami były Bullock, Cox i Moore, Sandra była na szczycie listy i była faworytką Petersa.

Zabawnie wyglądał fragment o tym, że Warner anulował film ze względu na zbyt duży budżet (w notatkach pada $140 mln, Peters stwierdził że byłoby to $200 mln na produkcję + $100 mln na reklamę i merchandising) skoro 7 lat później na film Singera wydano jeszcze więcej!

Szkoda, że na końcu dokumentu nikt nie wspomniał, że w końcu Petersowi udało się stworzyć film o Supermanie. W końcu to on po kilku kolejnych pomysłach i próbach wyprodukował Superman Returns.

Odpowiedz
#23
Jak reżyser wspomina o Cox w wywiadzie z Burtonem, Burton robi zdziwioną minę i mówi "musiało mnie w tym dniu nie być", więc to chyba mało prawdopodobne (albo kiepska pamięć).

Odpowiedz
#24
Akurat rok 1998 to hype na Przyjaciół, także nawet jeśli Burton o tym nie słyszał, to studio mogło ją na luziku przeforsować - tak samo jak przeforsowało Silvestrone do B&R
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#25
Świetny dokument, fantastycznie pokazuje mechanizmy jakimi kieruje się studio, fiksacje producentów i całą machinę produkcyjną od 2 strony. Nie ukrywam, że kiedy zobaczyłem pierwsze zdjęcia Nicka w stroju Supcia pomyślałem - nie, to się nie może udać. Ale to nieco ponad 1,5h utwierdziło mnie w tym, że to byłaby cudownie dziwaczna, a jednocześnie niesamowicie oryginalna produkcja. Strój Supermana, concept arty, zarys fabuły. Cholera, to się mogło udać.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#26
Fajny dokument, taki zrobiony przez miłośnika materii i tutaj też mam pewien problem. Widać, że robiła to osoba, która dobrze zbadała całą sprawę i czytała wszystkie scenariusze. Ja nie i dlatego też żałuję, że jednak nie poświęcono więcej uwagi poszczególnym scenariuszom. Plus przede wszystkim streścili jakoś fabułę. Oczywiście na podstawie tych wycinków można to sobie jakoś wyobrazić, ale według mnie ten wątek akurat mogli rozwinąć.

Nie podobały mi się też te wstawki, wyglądające jak to ktoś słusznie zauważył jak od Nostalgia Critica. I możliwe, że natrafiłem na jakąś złą wersję, ale dźwięk miałem fatalny. Niektóre wywiady cichsze, inne głośniejsze itd.

A co do samego filmu to oczywiście, że bym z chęcią go zobaczył, ale też nie wiem czy by powstało z tego coś dobrego, czy też wielki eklektyczny miszmasz. Wiele ciekawych pomysłów, ale też widać, że każdy nowy przychodził dodawał coś od siebie i nie wiem jaki by powstał gotowy efekt.

W każdym razie dobry dokument, choć może trochę za długi.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#27
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#28
Yyyy...LOL. Debilny pomysł na kostium. :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#29
Dlaczego? Przecież to jest zajebiste. Szczególnie, że to fizyczny kostium a nie żadne CGI gówno.

PS - co to za muza?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#30
Pytanie do obeznanych z tematem tego dokumentu - jest tam coś ciekawszego niż tandetny kostium? Czy to takie fapowanie do ubitego filmu "bo Tim Burton"?
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#31
Jest jeszcze jedna scena próbna jak Superman odlatuje ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#32
Polecam bo to naprawdę ciekawe. Koncepcja, przeciwnicy, problemy techniczne + scena próbna o której wspomina shamar.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#33
No spoko, dzięki. Zapoznam się jak złapię nastrój na jakiś nerd dokument ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#34
Bardzo lubię Burtona i Supermana również, ale czy to nie wygląda Wam jak film przeladowany wszystkim, jak to kocha robić Zack Snyder? Brainiac, Luthor, Doomsday, a do tego śmierć i rezurekcja Supermana? Nie za dużo wątków? To materiał na dwa ogromne filmy. Choć chętnie bym zobaczył jak Burton ugryzłby Supermana. Z Batman zrobił coś naprawdę dobrego, czyli ugryzł motyw dwoistości jego natury, czego tak dobrze nie dał uchwycić nawet Nolan. W Supermanach Donnera świetnie pokazano kontrast między Clarkiem Kentem i Supermanem, ale wierzę że Burton mógłby zamieszać z tym jeszcze ciekawiej. Do tego szkice koncepcyjne Metropolis wyglądają... niczym z filmu Metropolis. 

A co do Nicholasa Cage'a. W tych czasach akurat miał dobrą passę i dałbym mu szansę. Tak jak mówił producent filmu, i Wy tutaj - Michael Keaton też nie wygląda na Batmana. A dla mnie jest Batmanem. I to najlepszym, i Bale'owi, Affleckowi, i tym dwóm pomyłkom z filmów J. Schumachera wiele do niego brakuje. Kto wie, czy Nic Cage nie byłby teraz symbolem Ski na klacie na równi z Reevem. 

Odpowiedz
#35
Widzę, że całość jest na YT

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#36
No właśnie dzięki temu, że film dostępny jest na Youtube w ogóle zdecydowałem się dzisiaj na seans ;)  

Od razu mówię, że wcześniej znałem tę historię wyłącznie z kapitalnego, ale dość jednostronnego, monologu Kevina Smitha. Zdarzyło mi się także natknąć na zdjęcia Nicholasa Cage'a w kostiumie. Myślałem jednak, że to były jakieś bardzo wstępne przymiarki. Tymczasem, z tego co zrozumiałem Burton i ekipa byli praktycznie gotowi do rozpoczęcia zdjęć :o

Co do samego dokumentu  to powiem, iż udało mu się zaciekawić mnie na tyle, że z chęcią obejrzałbym finalny produkt. Mam bowiem wrażenie, że nawet jeśli finalnie miałby okazać się bałaganem epickich rozmiarów (na co wskazywałoby nagromadzenie horrendalnej ilości wątków) to jednak Tim Burton na fotelu reżysera gwarantował moim świeże i oryginalne podejście do tematu człowieka ze stali. Plus bardzo podoba mi się proponowana obsada. 
Najlepszy film 2018: Suspiria

Najlepszy film 2017: A Ghost Story

Najlepszy film 2016: Zwierzęta Nocy

Najlepszy film 2015: Lobster




Odpowiedz
#37
No i - jeśli pamiętam - to kostium nad którym tak lamentują niektórzy to miał być tylko chwilowy zamiennik.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości