The Equalizer (2014-2018)
#1
Plakat mylący jak fakty na TVN:

[Obrazek: Bez-Litosci-plakat-1.jpg]

Denzel w tym filmie trzyma gnata niesamowicie rzadko, naliczyłem może 2-3 krótkie migawki, kiedy decyduje się sięgnąć po broń palną. W zamian stosuje starą szkołę służb specjalnych polegającą na seagalowaniu do kwadratu i wbijaniu różnych noży oraz korkociągów w najczulsze miejsca. To chyba jedyna wada bohatera The Equilizer bo reszta jego zachowań jest w pytkę. Ale do rzeczy.

Robert McCall to mający na karku 50-tkę znudzony, samotny pracownik amerykańskiej wersji Castoramy w Bostonie. W wolnym czasie czyta książki, chodzi do pobliskiej kawiarni i pomaga jednemu ze współpracowników zrzucić nieco wagi. O żadnej przyjaźni nie ma mowy, to klasyczny przykład wyalienowanego gościa mającego za sobą tajemnice, których wyjawić bliskim nie może. Zresztą, o jego dokonaniach dowiadujemy się w późniejszej części fabuły.

McCall pewnego dnia trafia we wspomnianej kawiarni na młodą prostytutkę (niezła Chloe Grace Moretz), która kilka dni później zostaje brzydko potraktowana przez Ruskich. Bohater dostaje z tego powodu niesamowitego wkurwa i zaczyna samodzielną vendettę, aby oczyścić miasto z wszelakich mobów. Jedzie więc do ekskluzywnej restauracji z pierożkami i robi rozpierdziel. Po tym wydarzeniu do metropolii przybywa wynajęty przez rosyjską mafię socjopatyczny detektyw, który "na zlecenie" ma znaleźć winnych tej rzezi.

[Obrazek: the-equalizer-photos-7.jpg]

[Obrazek: Denzel%20Washington%20In%20The%20Equaliz...papers.jpg]

The Equilizer to bardzo klasycznie zrobiony sensacyjniak z pojedynkiem charakterów, toczący się powoli ale kiedy ju przychodzi co do czego, ściska za gardło. Świetne są tutaj wszelkie sceny z przemocą, w trakcie których zarówno Denzel jak i Marton Csokas (koleś to istne połączenie Kevina Spaceya, Jokera oraz Clinta Eastwooda - dobra rola) dają innym popalić. I mimo przewidywalności (do konfrontacji musi przecież dojść) ogląda się ich znakomicie. Dawno nie wyszedłem z kina z uczuciem obejrzenia takiego oldskulu. Dla mnie okejka!

Fuqua kolejnego Training Day już nie nakręci, ale to reżyser który rozumie, że widz oczekuje zwykłej rzetelności, a nie półśrodków.

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#2
Po mieszanych recenzjach w neta byłem nieco sceptycznie nastawiony , ale po twoim wpisie skłonny jestem dać mu jutro zielone światło. Znakomitego Denzela i Fuquy nigdy nie za mało :D

Odpowiedz
#3
Owszem, film ma mieszane recenzje ale dla mnie jest warty biletu. Zupełnie nie rozumiem np. opinii z Filmweba, gdzie koleś beszta Fuque za to, że nie jest to kolejny Leon Zawodowiec i że w ogóle jest tutaj coś takiego jak ekspozycja bo generalnie to same pościgi i wybuchy powinny być :) A tu taki wał.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#4
Denzel znowu na autopilocie?
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#5
W sumie tak, ale zabija z klasą.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#6
Jeżeli akcja jest umiejętnie , dozowana i nie sztampowa na maxa to myślę że filmidło będzie sie bronić. A jak zdjęcia i klimat ??

Odpowiedz
#7
Byłem, widziałem, 8/10.
Świetne kino, które pomimo kompletnego braku oryginalności ogląda się doskonale. Realizacyjnie perfekcja, Denzel bardzo dobry, scen akcji w sumie niewiele, ale jak już są to jest na co popatrzeć. Fuqua nie idzie tutaj w full mode action jak w przypadku "Olimpu w ogniu", ale zamiast tego spokojnie i kulturalnie ukazuje głównego bohatera jako bardzo zwyczajnego faceta z niespotykanymi umiejętnościami. Tak reżyserowi, jak i aktorowi udaje się sztuka nie lada, aby McCall pozostał zwyczajniuchem pomimo tego, że masakruje swoich przeciwników czy to kieliszkami, korkociągami czy robiąc szubienicę z drutu kolczastego. Do samego końca nie widziałem w nim jakiegoś maniaka czy owładniętego zaprowadzeniem sprawiedliwości w mieście gościa. Po przeciwnej stronie barykady Marton Csokas - dobra rola, choć im dalej, tym miał mniejsze pole do popisu.
Zdjęcia świetne, cieszy fakt, że Fuqua wrócił do Mauro Fiore, z którym zrobił "Dzień próby" i "Strzelca". Muzyka dobra, zwłaszcza piosenki w finale.

Odpowiedz
#8
Equilizer miał dobry start - w sam piątek zarobił 12,5 miliona. Tak więc spokojnie na siebie zarobi.

Do samego końca nie widziałem w nim jakiegoś maniaka czy owładniętego zaprowadzeniem sprawiedliwości w mieście gościa.


To jest chyba właśnie najlepsze w tym filmie. Zero marszczenia się na widok jakiegoś moba, chłodna kalkulacja i szybkie działanie. Jak na gościa z CIA przystało. Bałem się po zwiastunie, że Denzel przy byle bitce będzie chciał się lansować z zegarkiem, tymczasem motyw ten został potraktowany dość luźno.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#9
Film naprawdę w pytkę . Znakomite zdjęcia i powolny rozwój akcji wyciskają z Denzela wszystkie najpopularniejsze i najlepsze umiejętności. Nie kozaczy się nadmiernie , widać że to postać raczej tragiczna próbująca zachować przysięgę zmarłej żonie. Jednak żyjemy w takim świece, że nie nożna nawet zachować świętego spokoju na sali kinowej ( 20 min reklam a suki siedzące za mną zaczęły rozpakowywać szeleszczące chipsy dokładnie na logu SONY :P ). Jedyny zgrzyt to nieco ckliwa końcówka. Wplątanie w to
. Jednak za końcową piosenkę i widok błękitnego morza na tle facjaty
rekompensują wszystko.

P.S. Ulubiona sekwencja to ta znana ze zwiastunów , kiedy Denzel wykańcza kolesi w ciasnym pokoju. Tuż przed samym krwawym zajściem strzela drzwiami ze trzy razy z rzędu << Klasyk.

Solidne 8/10 no i Steelbook zamówiony :)

Odpowiedz
#10


Znalazłem na jutjubie jeden z odcinków The Equalizer", akurat z udziałem Michaela Wincotta i Jamesa Remara. Można sobie porównać eleganckiego dziadka Woodwarda z Denzelem.
Sam serial pamiętam za dzieciaka, jak leciał na rtl7 i zdarzyło mi się obejrzeć parę epizodów. Serial jak serial, za to czołówka genialna.

Odpowiedz
#11
Miałem nie iść na to do kina, ale wasze recki spowodowały, że zmieniłem zdanie.

snappik napisał(a):Denzel w tym filmie trzyma gnata niesamowicie rzadko, naliczyłem może 2-3 krótkie migawki, kiedy decyduje się sięgnąć po broń palną. W zamian stosuje starą szkołę służb specjalnych polegającą na seagalowaniu do kwadratu i wbijaniu różnych noży oraz korkociągów w najczulsze miejsca.

Może to sadysta? Woli zadawać ból w bardziej wyrafinowany sposób?

Odpowiedz
#12
Uważam, że Denzel nie jest sadystą bo on nie znęca się nad ofiarami (poza jedną), tylko działa efektywnie w imie sprawiedliwości. Po drugie, brak chętki do sięgnięcia po broń to
Typowy człowiek honoru i zasad. Lubię takich. On ma w tym w filmie naprawdę dużo okazji, aby wziąć kałacha i rozjebać wszystkich, ale za każdym razem widać w jego oczach odbicie przeszłości.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#13
Akurat zasada, że już nigdy nie sięgnę po broń, to debilizm :) Kierowca w "Drive" mówił "I don't carry gun", ale to z powodów czysto pragmatycznych - w razie złapania na drodze z nielegalną bronią mógłby garować nieco dłużej.

Odpowiedz
#14
W Drive mieliśmy bohatera bezimiennego, którego życie prywatne nie zostało w żaden sposób wyeksponowane. Bohater Denzela ma jednak tonę fundamentów charakterologicznych pod sobą i to go broni w zakresie zarzutów mu stawianych przez Ciebie.

EDIT

Im dłużej myślę o tym filmie tym bardziej mi się podoba (tak jak GoTG;)). Może to kwestia prostej jak budowa cepa tematyki, dobrego wykonania i odpowiedniego ratingu.

Punkt w górę. 8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#15
Nie no spoko, zobaczę, ocenię ;) Jeszcze jedno pytanie tylko: czy żona wymogła na nim tę zasadę - podobnie jak niestosowanie przemocy i pacyfizm czy tylko o broń chodziło?

Odpowiedz
#16
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#17
Film głupi w ciul, który nawet w 1% nie wykorzystuje potencjału, jaki w nim drzemał. Zaczyna się jak rasowy dramat z wątkiem sensacyjnym i leniwym klimacikiem (i już kurcze pieczone z tym, że powody działania Denzela są naciągane jak guma w babcinych gaciach), a z każdą kolejną minutą zamienia w B-klasowy akcyjniak z idiotycznymi rozwiązaniami akcji
, obowiązkowym slow-mo, wkurzającymi grubasami (tak, tak, Mental!), CGI eksplozjami (wybuch w porcie to jedna z najgłupszych ostatnio rzeczy w kinie mainstreamowym), kliszowym bad guyem, który stroi miny, ale zły jest chyba tylko z zasady, bo jak przychodzi co do czego, to nikogo nie potrafi trafić i w ogóle wyczynami, które wielokrotnie zbliżają całość (zrobioną wszak w poważnym tonie) w autoparodię. No i grzech największy: cała druga połowa jest nudna w chuuuuuuuuuuj. Mam wrażenie, że niektórym tutaj zima wcześniej uderzyła do głowy, bo co przeciętny film, to lecom te usemki i dziewiątki i szo tam jeszcze.

5 / 10 - maks
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#18
0/10 - max

Nowy Denzel obiektywnie nie jest aż tak zły, żeby dostać zero (piątka styknie), ale jak dla mnie, "Equalizer" może spokojnie trafić do wątku "Najbardziej wkurzające rzeczy w filmach".

Postać grubasa-Latynosa, pracownika Castoramy, marzącego o zostaniu ochroniarzem:


Dwa: debilizm nieużywania broni palnej osiągnął kosmiczny poziom absurdu w finale. Nie mogłem na to patrzeć.

Odpowiedz
#19
A mnie wkurzyła jedna rzecz. Danzel ukrywa się latami, jest ostrożny, ogólnie prowadzi spokojne życie, bez wychylania się. Nagle po akcji z ruskimi zmienia się w maszynę do zabijania, która chce oczyścić miasto ze zła. Lipne to było.

A najbardziej głupia to była wycieczka do Moskwy, lol.

Ode mnie film dostał 5/10

Odpowiedz
#20
Ja ciągle nie mogę pojąc, jak to możliwe, że twórca "Brooklyn Finnest" nakręcił takiego kupsztala.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  John Wick (2014-2021) Mental 351 54,366 08-05-2020, 22:09
Ostatni post: Snappik
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 64 14,168 04-05-2020, 19:26
Ostatni post: Snappik
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima Mental 187 22,444 06-01-2020, 18:04
Ostatni post: Mierzwiak
  Maleficent (2014-2019) Lawrence 49 11,589 31-12-2019, 10:52
Ostatni post: Ash_9001
  Fifty Shades of Grey (2015-2018) simek 468 71,126 15-12-2019, 01:36
Ostatni post: Mierzwiak
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 27 5,135 30-09-2019, 17:05
Ostatni post: Mierzwiak
  Pacific Rim (2013-2018) Danus 2,183 222,799 24-01-2019, 20:52
Ostatni post: Danus
  Robocop (rimejk 2014) shamar 577 78,704 02-02-2015, 17:35
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości