The Equalizer (2014-2018)
#41
Denzel trochę zdziadział i przytył ale jedynkę uwielbiam za styl i akcje od Antoine Fuqua, regularnie do niej wracam i za każdym razem świetnie się bawię. Oby nie było jak z Jackiem Reacherem >> jedyna świetny i wciągający thriller akcji a dwójka to już tanie telewizyjne popłuczyny... Z drugiej strony to Antoine Fuqua więc bdb. zdjęcia, techniczna oprawa i sekwencje akcji pierwsza klasa a to w Equalizerze chodzi :D Czekam

Odpowiedz
#42
Wygląda to jak recykling wszystkich filmów akcji z Denzelem ostatnich lat, ale fajnie że jego bohater wreszcie chwyta za broń i robi rozwałkę. Na pewno obejrzę.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#43
Nowy trailer sequela. Mnie zachęcił.



Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#44
Zachęcił? Ja się jaram jak cholera!!! :D
loading podpis...

Odpowiedz
#45
Trailer jest bardzo dobrze zrobiony ale ostatnimi czasy te dobre trailery kończą się rozczarowującymi filmami. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#46
Wyjdzie, że jestem mega fanem Equalizera, ale niech będzie :p Powtórka przed wypadem do kina - zaczynam uwielbiać ten film! Podoba mi się tam tyle elementów, że ho ho! Oczywiście najmocniejszą stroną jest Denzel i postać Roberta przez niego grana. Denzel w roli jest stonowany ale piekielnie stanowczy. Zaś Robert to nie jakiś świętoszek, tylko facet "wyrównujący rachunki" i, jeśli trzeba, dbający o swój tyłek. I w obu przypadkach nie przebiera w środkach, tylko natychmiast dostosowuje działania do sytuacji. Obejrzałem ten trailer do drugiej części, i bardzo poważnie powiem, że się JARAM jak cholera!!! Obym się nie zawiódł, ale to wygląda na coś lepszego niż uwielbiana przeze mnie część pierwsza :D :D :D

8/10 - wyżej nie dam, bo się nie da i już!
loading podpis...

Odpowiedz
#47
Equalizer 2 - gdzieś ten duch się zatracił z pierwszej części i jest nieco słabiej (a jednym przypadku bardzo słabo). Jak to bywa z drugimi częściami wszystkiego jest więcej - więcej wątków, więcej krwi, więcej intrygi. Właśnie plot fabularny tutaj jest słabszy niż w jedynce. O ile tam próba wykupu prostytutki poszła nie tak, jak trzeba, o tyle w części drugiej jest już cała agencyjna intryga. Nie wypada to tragicznie albo niewiarygodnie, ale w ten sposób E2 zbliża się w stronę filmów, jakich pełno o "sleeperach". Wracają duchy przeszłości i Robert nie jest wyrównywaczem pośród normalnych ludzi, ale jest mścicielem z własnymi pobudkami. I przez to E2 jest dużo słabszy. Danzel jest nadal spoko, ale nie ma tego błysku w akcjach, tego zaskoczenia i determinacji jak w E1. Najsłabszym ogniwem kontynuacji jest brak wyraźnego villaina, a końcowa akcja absolutnie nie dorównuje naparzance w markecie budowlanym -antagonista jest wymuszoną postacią, takim sztucznym pomostem pomiędzy Suzan a McCallem, a że tych wątków jest tu sporo i wszystko się rozwadnia na jakieś mniejsze akcje, końcowa konfrontacja sprawiła we mnie "meh"... Jedynka znacznie lepsza.

Bardzo żałuję, że scenarzyści nie poszli w stronę "against odds?" i nie obsadzili McCalla w normalnym świecie, pełnym codziennych problemów i trosk ,w którym "wyrównywacz" może się wykazać, bo jest ponad wszytkich...

6/10
loading podpis...

Odpowiedz
#48
Może by zmienić nazwę tematu? Wyszukiwarka nie znajduje tytułu, bo jest błąd - brakuje A.

Zgadzam się w 100% z powyższym. W zasadzie nie mam co dodać.

Fuqua niby reżyseruje podobnie jak "jedynkę". Są więc teoretycznie dziwne dłużyzny, jakieś takie artystowskie ujęcia a nawet całe sceny. W pierwszej części miało to w moim odczuciu urok i podobnie jak Martini, lubię ten film. Jest taki trochę dziwny, można pewnie nawet powiedzieć, że głupi, ale coś mnie w nim bierze, "Dwójce" tego brakuje na każdym kroku. Jedynie początek, kiedy Robert kontynuuje działalność zapoczątkowaną w poprzednim filmie, ma klimat. Tylko nawet z tymi scenami jest problem, bo kompletnie nic z nich nie wynika. W pierwszym "Equalizerze" pomoc prostytutce była katalizatorem wszystkich wydarzeń. Tutaj akcja np. z uberem jest spoko, ale można by ją wyciąć i nic by się nie stało. Natomiast cały wątek agencyjny to kompletna porażka. Zarówno na poziomie założenia, jak i wykonania. Nie trzyma się to wszystko kupy, bohaterowie zachowują się jak skończeni idioci, a nie mają za sobą tego radosnego kiczu jak Teddy z "jedynki".

Finałowa akcja rzeczywiście tragiczna. Nudna, bezsensowna i brzydka.

Zawód wielki, bo nie poszło tu nic. 4/10
.

Odpowiedz
#49
Dwójka jest skonstruowana i napisana identycznie jak jedynka. Kiedy mówię "identycznie", mam na myśli IDENTYCZNIE.

Zabójca z twarzą kanonizowanego świętego (Denzel) pomaga ludziom z marginesu (w cz. I - prostytutce, grubasowi, kobiecie prowadzącej bar mleczny, w cz. II - prostytutce, ofierze Holocaustu, młodocianemu artyście-gangsterowi) i w międzyczasie zabija najemnych komandosów w najbrutalniejszy sposób z możliwych. Ten drugi aspekt filmu jest dobry, ten pierwszy - tragiczny. W rezultacie bohater - zamiast być postacią realistyczną w granicach przyjętej konwencji kina zemsty - staje się karykaturą mściciela. Całość ratuje jedynie fakt, że Denzel jest aktorem wybitnym i najwyraźniej ta wybitność pomaga mu udźwignąć z godnością i klasą każdy absurd, jaki dostaje do zagrania.

Na plus: McCall częściej niż poprzednio używa broni palnej.

Na minus: o ile wcześniej można go było zranić, to teraz jest już w zasadzie niezniszczalny i radzi sobie z każdym zagrożeniem z przysłowiowym palcem w dupie. Nawet się nie spoci.

Na plus: lepszy finał niż w jedynce (bardziej podobała mi się sceneria i sposób załatwiania złych komandosów).

Na minus: wejście do meliny gangsterów i wyprowadzenie stamtąd chłopaka wyglądało kuriozalnie (no ale w jedynce ten sam bohater wszedł do pałacu rosyjskiego mafioza i w pojedynkę rozwalił wszystkich strażników, więc...)

Najlepsze: dialog McCalla z czterema komandosami przed domem. I ten przepiękny tekst:

I’m going to kill each and every one of you. And the only disappointment is that I only get to do it once.

Niech będzie, że 6/10.

Odpowiedz
#50
(03-09-2018, 11:28)Mental napisał(a): Najlepsze: dialog McCalla z czterema komandosami przed domem. I ten przepiękny tekst:

I’m going to kill each and every one of you. And the only disappointment is that I only get to do it once.

To!

Dla mnie sequel lepszy od poprzednika. Mniej slo-mo akcji, spoko wątek zemsty, kilka kapitalnych scen (wyrównanie rachunków za stażystkę z biurowca!). No i Denzel! Chciałbym żeby każdy aktor grając nawet w takich B-klasowych akcyjniakach dawał z siebie tyle co on. W scenie, w której poucza gnojka po wyciągnięciu go z meliny gangusów - miazga.

Film bardzo oklepany, main-boss twist przewidywalny, sporo gorszych dialogów, a w finalne pojawia się kilka kiepskich green-screenów. Całość mogłaby być też troszkę krótsza. Reszta? Jestem prostym człowiekiem, uwielbiam Denzela i filmy, w których ludzie się mszczą za bliskich. Tutaj jest Denzel i się mści. Mi wystarczy.


Mental - jaka jest twoja opinia o jednym z moich najukochańszych filmów - Man on Fire z Denzelem? Przypominam jeden z najlepszych dialogów w historii kina (pogrudbiony tekst Denzela):

- What are you gonna do?
- What I do best. I'm gonna kill 'em. Anyone that was involved. Anybody who profited from it. Anybody who opens their eyes at me.
- Kill 'em all.

No i tekst Christophena Walkena:
A man can be an artist... in anything, food, whatever. It depends on how good he is at it. Creasy's art is death. He's about to paint his masterpiece.

Trzeba to szybko powtórzyć, bo Blu stoi na półce już od końca ubiegłego roku. :)

Odpowiedz
#51
Jak już przy "Man of Fire" jesteśmy, to mnie zawsze najbardziej podobał się cytat:


Creasy (Denzel):
Forgiveness is between them and God. It's my job to arrange the meeting.


A na E2 wybieram się w przyszłym tygodniu. Nastawiam się pozytywnie :D
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#52
Juby napisał(a):Mental - jaka jest twoja opinia o jednym z moich najukochańszych filmów - Man on Fire z Denzelem?

Uwielbiam. Współczesny amerykański klasyk epy. Widziałem oryginał i remake i remake bije oryginał na głowę. Chciałbym dać filmowi Scotta 10/10, ale niektóre rozwiązania montażowo-realizatorskie za bardzo mnie irytują.

Juby napisał(a):No i tekst Christophena Walkena:
A man can be an artist... in anything, food, whatever. It depends on how good he is at it. Creasy's art is death. He's about to paint his masterpiece.

Najlepszy tekst filmu. Podobno na spontanie wypowiedziany. Nie było tego w scenariuszu. Potwierdzicie?

Odpowiedz
#53
A o tym nie słyszałem. Jeśli tak, to jeszcze większe propsy dla Walkena.

Też kiedyś nie byłem przekonany do zdjęć/montażu, ale przy którejś powtórce uznałem, że w sumie te rwane szaleństwo wyglądające jak przez butelkę od piwa, pasuje idealnie do filmu o nałogowym alkoholiku (Denzel w pierwszej połowie filmu) / osobie, która się wykrwawia (Denzel w drugiej połowie).


@Dirk
Idź, idź, zwłaszcza z pozytywnym nastawieniem. Film durny, w trzecim akcie trochę zbyt przeciągnięty, ale to co miał dostarczyć dostarczył. Mimo lekkiej migreny bawiłem się bardzo dobrze, z chęcią kiedyś do tego wrócę.

Odpowiedz
#54
@Juby

Przed linijką o "malowaniu arcydzieła" jest inny znakomity tekst:

"On wymierzy więcej sprawiedliwości w jeden weekend niż wszystkie sądy i trybunały w tym kraju przez 10 lat"


Odpowiedz
#55
Znam. W ogóle to Gudowski czyta w polskiej wersji bardzo dobry tekst i robi to z gracją największych kocurów polskich lektorów. Wiele filmów oglądam tylko z napisami, ale ten z lektorem wchodzi jak ciepły bimberek, bez popity.

Człowieka w ogniu widziałem jakoś w 2005/2006 roku, a później gdy w 2009 układałem jakiś Top swoich ulubionych filmów - chyba pod Filmweb - postanowiłem sobie przypomnieć z niego kilka scen, bo już mi się zacierał w pamięci. Nie dałem rady, obejrzałem cały!... Dwa razy w ciągu tygodnia!! :D Potem wracałem do niego jeszcze co najmniej raz, a pod koniec ubiegłego roku kupiłem na Blu. Teraz się nakręciłem i już wiem co wejdzie do odtwarzacza w weekend. ;)
Tak więc niektóre teksty znam na pamięć, tutaj kolejna perełka Denzela:

Okay, my friend. It's off to the next life for you. I guarantee you, you won't be lonely.

Albo ta wymiana:

Torturowany: A last wish, please, please. Please!
Denzel: Last wish? I wish... you had more time.

Kocham Denzela! :D

Odpowiedz
#57
Wszystko by było pięknie i wspaniale gdyby tempo tego filmu było trochę żwawsze (o Equalizer 2 piszę nie o Man on Fire ;) ). Dla mnie się to trochę za bardzo wlokło. No i wiadomo kto jest tym złym już od samego początku, co też mnie irytowało. Ale końcówka satysfakcjonująca. 6/10.
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
#58
(03-09-2018, 11:28)Mental napisał(a): Dwójka jest skonstruowana i napisana identycznie jak jedynka. Kiedy mówię "identycznie", mam na myśli IDENTYCZNIE.  

No właśnie nie jest. 

Jedynka ma przede wszystkim ten swój rozwleczony pierwszy akt, który wygląda wręcz kuriozalnie. Chociaż ja tam go lubię. Poza tym scenariusz jedynki spaja wszystkie wątki. Każdy ruch Denzela generuje wydarzenia, które później w jakiś sposób wracają. To zasadnicza różnica między jedynką i dwójką.

W drugiej części prawie wszystkie wątki poboczne można usunąć, nie mają znaczenia dla fabuły - jedynie wątek młodego murzyna wraca, ale też w sumie tak na słowo honoru, bo zamiast niego mógłby być każdy, np. Pullman, obojętnie. Te wszystkie ubery, dzieci w pociągu i ofiary Holokaustu to takie side-questy, które można wyciąć i z fabułą nie stanie się totalnie nic. 

Problemów z tym filmem jest więcej, a przytoczony przez Ciebie cytat - zajebisty na maksa - to jeden z nich. W tej scenie i nie tylko w tej, Denzel gra zupełnie out of character. Podobnie dziwnie wypada gadka z murzynem artystą po wyciągnięciu go z dziupli gangsterów.
.

Odpowiedz
#59
Byłem, widziałem i... nuda, panie, nuda.

Film jest strasznie rozwleczony i ma wątki, które tylko zapychają czas ekranowy. Jak na przykład ten kompletnie nieciekawy motyw z młodym Murzynem (tak na marginesie, wyjątkowo irytująca postać).  Wycięcie go z filmu nic by tak naprawdę nie zmieniło.

I niby E1 też nie należała do najbardziej dynamicznych, ale jednak oglądało się ją z zainteresowaniem. A gdy Denzel wziął się do roboty, to wręcz z wypiekami na twarzy. Tu tego nie ma, bo scen, gdy bohater robi porządki jest zaledwie kilka, a jak już są to szybko się kończą. Po trailerach myślałem, że Denzel będzie niszczył turecką mafię, a filmie wątek zajmuje może trzy minuty.

Jest wprawdzie kilka fajnych rzeczy, jak na przykład scena z ukaraniem tych dupków, którzy znęcali się nad dziewczyną, albo gdy Denzel analizuje brukselskie zabójstwa. Ale to za mało, żeby E2 choć w połowie dorównywał E1. 

Poza tym, może mi ktoś wyjaśnić
Niestety 5/10.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#60
Equalizer 2

Ale bieda. Zaczyna się całkiem przyzwoicie a później wszystko się tak rozmywa, że idzie usnąć. Szczególnie główna intryga. Dramat. A na finałowej akcji praktycznie, właśnie, usnałem.

3/10

(14-09-2018, 23:43)Dirk napisał(a): Poza tym, może mi ktoś wyjaśnić


JW. Byłem pewny, że to będzie powiązane z tym
A jaki to miało sens? Żaden
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima Mental 187 19,830 06-01-2020, 18:04
Ostatni post: Mierzwiak
  Maleficent (2014-2019) Lawrence 49 10,722 31-12-2019, 10:52
Ostatni post: Ash_9001
  Fifty Shades of Grey (2015-2018) simek 472 64,609 15-12-2019, 01:36
Ostatni post: Mierzwiak
  John Wick (2014-2021) Mental 350 49,001 14-10-2019, 23:08
Ostatni post: Gieferg
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 32 4,377 30-09-2019, 17:05
Ostatni post: Mierzwiak
  Pacific Rim (2013-2018) Danus 2,207 203,983 24-01-2019, 20:52
Ostatni post: Danus
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 63 12,782 27-09-2018, 20:45
Ostatni post: Phlogiston2
  Robocop (rimejk 2014) shamar 601 73,292 02-02-2015, 17:35
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości