The Fall (BBC, 2013-2016)
#41
A jednak widać tendencję zwyżkową - potwierdza to słowa Stelli, że im szybciej Spector odejdzie z rąk medyków i trafi z powrotem w tryby wymiaru sprawiedliwości, tym lepiej. Na pełne wyzdrowienie przyjdzie nam trochę poczekać, ale było już pierwsze przesłuchanie, niezbyt owocne z uwagi na stan podejrzanego, o czym już pisałam:
Mimo wszystko coś się wreszcie ruszyło i ostateczny upadek seryjnego mordercy - pana życia i śmierci w jego własnym mniemaniu - jest kwestią krótkiego już czasu. Ekipa Stelli zebrała dowody, które są raczej nie do ruszenia, poza tym nie bez wpływu na Spectora będzie też miała decyzja jego żony z końcówki odcinka (o ile się jednak nie rozmyśliła).

Przy okazji można już chyba ostatecznie rozwiać spekulacje o szczególnej więzi między Stella a oskarżonym (wzajemna fascynacja itp.). Z tego, co widać teraz na ekranie, kobieta chce go po prostu wpakować za kraty i tyle.

EDYCJA PO FINALE

Finał był brutalny i satysfakcjonujący. "Zły Paul" wreszcie powrócił i w starciu ze Stellą wykorzystał ostatni argument, jaki mu pozostał. No i koniec. Bardzo mądry serial to jest, a Stella to osoba, którą chciałabym mieć wśród przyjaciół.

Odpowiedz
#42
Po trzecim odcinku jestem i zrobiło się niespodziewanie ciekawie, oglądam dalej. Może jednak ten sezon jest do odratowania...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#43
Po świetnych odcinkach 3 i 4 piąty powraca do bycia nudną bułą :( Końcówka jest fajna i elektryzująca (Stella znów wzrokiem kruszy kamienie :) no i wyjebongo wiadomej postaci na końcu - końcu ) ale reszta znowu wali łopatą psychoanalizę Spectora (już w drugim sezonie bywało to mało subtelne a tutaj...), Dornan nie ma co grać, Scully tyle co nic...

Powinni byli zrobić ze dwa odcinki 1.5 h bo jak dla mnie to mniej więcej tyle mają sensownego materiału.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#44
(17-11-2016, 03:01)jarod napisał(a): Po świetnych odcinkach 3 i 4 piąty powraca do bycia nudną bułą :( Końcówka jest fajna i elektryzująca (Stella znów wzrokiem kruszy kamienie :) no i wyjebongo wiadomej postaci na końcu - końcu  ) ale reszta znowu wali łopatą psychoanalizę Spectora (już w drugim sezonie bywało to mało subtelne a tutaj...), Dornan nie ma co grać,  Scully tyle co nic...

Powinni byli zrobić ze dwa odcinki 1.5 h bo jak dla mnie to mniej więcej tyle mają sensownego materiału.

Ja akurat uważam 3x01 za całkiem udany, 2 lepszy - po prostu ok, a z resztą się zgadzam że 3 i 4 najlepsze i mogę to samo powiedzieć o finale, że dorównuje 3 i 4 odcinkowi. W sumie to piąty odcinek jest najsłabszym w ogóle jak dla mnie w serialu. Bodaj Anderson mówiła albo showrunner że jak nakręcili całość to zdali sobie sprawę, że mają tyle materiału który uznali za dobry iż zrobiło się z pięciu zaplanowanych odcinków sześć. Widocznie showrunnerowi się tak spodobała całość, iż nie chciał nic wyciąć.  Idealnie byłoby jakby sezon miał cztery odcinki.

Co do Dornana i Anderson to mam nadzieję że za tą serię dostaną jakieś nagrody. Choć jak nie mylę się Dornan ma na koncie jakieś nagrody za poprzednie sezony już ale z rynku angielskiego a żadnych Złotych Globów czy Emmy nie mają na koncie. Choć w tej serii trochę zepchneli Stelle na drugi plan i więcej do grania dali Dornanowi, który jeszcze lepszy jest jak w 1 i 2 seriach (poza piątym gdzie nie ma nic do grania i pierwszym bo wiadomo). Choć jak dają pograć jak np. w finale to gra świetnie.  Uwielbiam to Twoje określenie na gre Anderson że Stella wzrokiem kruszy kamienie. W ogóle mam takie marzenie, które pewnie nigdy się nie spełni, by Anderson zagrała negatywną rolę - idealnie by pasowała do takiej roli. Nie tyle chłodnej bohaterki pozornie, ale bad woman nie zagra kiedyś.
Zgodzę się że sezon 3 jest mniej subtelny niż w 1 i 2 seriach, stawia na dosłowność i też nie podobało mi się to najbardziej w 5 odcinku, ale co ciekawe ta dosłowność i brak subtelności w przypadku finału to był akurat plus. Przez pięć odcinków mieliśmy wolne budowanie tempa a w finale dowali mocno co może zdziwić bo raczej nie było scen przemocy  w serialu wcześniej, pokazywane były morderstwa subtelnie. Finał podobał mi się od pierwszej minuty do ostatniej. Może jest parę rzeczy co do których mógłbym się przyczepić
ale odcinek tak mi się podobał iż nie narzekam.


Odcinek przynosi dużą satysfakcję, ale też jak na ten serial w którym dominuje wolne tempo jest brutalny i mocny (chyba jedynie odcinek w którym zabił brata jednej z ofiar albo męża bo już dokładnie nie pamiętam był tak brutalny). Prawie się poczułem jakbym oglądał Gre o Tron albo Walking Dead jeśli chodzi o brutalność.


A  co do Burnsa to gość niemiłosiernie wkurza, ale aktor zagrał w tej scenie niesamowicie te emocje jakie nim targają, aż policzki mu się trzęsły. Do aktora zaznaczam nic nie mam, po prostu taką mu dali postać beznadziejną do grania i z zadania spisuje się pierwszorzędnie. 


Ciekawa bardzo jest też scena rozmowy z Katie w której w końcu dowiadujemy się trochę więcej o Stelli. Niby w tej serii mieliśmy się o niej wiecej dowiedzieć, tak zapowiadała ekipa, ale nastąpiło to dopiero w finale.

A co do finałowej sceny w której pojawia się Stella
to podoba mi się takie zakończenie słodko gorzkie.

Fiinał to świetne zakończenie i oceniam odcinek na 8+/10.


Całościowo odrobinę słabszy 3 sezon od 1 i 2 sezonu. Gdyby sezon skrócić o jeden, dwa odcinki to byłoby lepiej, ale i tak to wciąż znakomita produkcja. No i trochę zepchneli na drugi plan Anderson co jest lekkim minusem, zwłaszcza widoczne jest to w piątym odcinku. Całkowicie Upadek ewoluował z dramatu wymieszanego z kryminałem w serial psychologiczny pozbawiony poza finałem zabawy w kotka i myszkę między bohaterami i mamy w 3 serii pokazane jak wpływa Spector na wszystkich . No i jednak nie do końca poszedł The Fall w kierunku takim jak w 2 sezonie Broadchurch, który też wydawał się na siłę kręcony.

Brakowało mi w tej serii Panjabi, ale aktorka nie mogła wrócić przez inne zobowiązania. Szkoda że w zakończeniu nie było sceny jak Stella żegna się z Burnsem (wiem że wkurzająca postać, ale ciekaw byłem co mu na do widzenia powie nadinspektor), a przede wszystkim, że nie pokazali jak żegna się Gibson z całym swoim zespołem, zwłaszcza Eastwoodem (tą akurat scenę wycieli) i Andersonem. Pokazali jedynie jak z policjantką się pożegnała. W ogóle mało scen było z ekipą Stelli, np. Eastwoodem a między nimi było takie fajne wzajemne zrozumienie i szacunek. Poza tym Eastwood i Anderson to jedni z niewielu porządnych facetów w tym feministycznym serialu.

Chętnie obejrzę kolejne przygody Stelli tylko ciekaw jestem czy uda sie stworzyć ciekawą postać i znaleźć odpowiedniego aktora do roli przeciwnika Gillian. Choć też nie może to być kopia Spectora, ale zupełnie inny morderca. Nie miałbym nic przeciwko np. seryjnemu mordercy - kobiecie, której ofiarami są faceci. Takich psychopatów w kinie i w serialach raczej nie ma (jedynie kojarzę film Monster z Charlize Theron). A może inny wątek, niekoniecznie z mordercą związany np. by walczyła z IRA w kolejnej serii pod przykrywką, wchodzi do IRA, rozkochuje w sobie szefa - teraz mnie za bardzo fantazja poniosła:-)

Sezon miał oglądalność podobną do oglądalności 2 serii a aktorka i showrunner chętnie wrócą do Gibson, co wielokrotnie mówili, więc pewnie się doczekamy jeśli BBC zamówi 4 sezon. Stelli nigdy za mało, ale sama aktorka przyznała że nie wcześniej jak za półtora roku lub lata najwcześniej wrócą z serialem.

A wracając do wspólnej sceny Anderson i Dornana przypomniała mi ta konfrontacja o jednym co do Anderson, że jak gra razem z dobrym i charyzmatycznym aktorem to zawsze są fenomenalne sceny w których jest napięcie. Świetne sceny miała Anderson jak   Patrickiem grała w 8 serii. A poza X-F to kapitalnie wypadały sceny jak grała razem z tak charyzmatycznymi aktorami jak Mikkelsen w Hannibalu czy Charles Dance w Bleak House. Zresztą jak z kobietami gra to też jest takie fajne napięcie jak z Panjabi w 1 i 2 serii Upadku. Zresztą ona z każdym aktorem ma fajną chemię nawet aktor przeciętny jest.

A tak na marginesie ciekawe jak wypadnie francuski remake z Emmanuele Seigner i nieznanym mi Melvil Poupaud'em w rolach głównych.

Odpowiedz
#45
Jeden połamaniec wręcza nagrodę drugiemu połamańcowi za rolę w The Fall. Fani już wysuneli teorię, że Duchovny wcale nie złamał ręki tylko to taki żart skierowany do Anderson, która złamała stopę skacząc do basenu (podobny żart zrobił jej w czasie zdjęć do 10 serii X-Files gdzie udawał, że ma poważne obrażenia po tym jak niby potrąciła go Gillian Anderson a podobno z niej jest kiepski kierowca jak aktor przyznał). Fajny klip, choć nie mam pojęcia co to za nagrody są.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 498 69,017 4 godzin(y) temu
Ostatni post: simek
  The Crown (Netflix, 2016-) patyczak 54 8,662 12-08-2020, 23:45
Ostatni post: Kuba
  The Office (US) (NBC, 2005-2013) Mierzwiak 219 27,626 12-08-2020, 13:21
Ostatni post: Pelivaron
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,634 271,852 29-05-2020, 16:23
Ostatni post: Pelivaron
  Atlanta (FX, 2016-) Snuffer 58 8,064 29-05-2020, 11:31
Ostatni post: Krismeister
  Westworld (HBO, 2016-) vast 793 85,642 08-05-2020, 17:22
Ostatni post: shamar
  The Young Pope / The New Pope (HBO, 2016-) Krismeister 132 20,909 04-05-2020, 16:15
Ostatni post: simek
  Peaky Blinders (BBC, 2013-) Mental 64 13,550 22-01-2020, 21:57
Ostatni post: Corn
  House of Cards (2013) Snuffer 201 46,534 11-01-2020, 13:24
Ostatni post: Gieferg
  Misfits (E4, 2009-2013) Crov 71 13,840 01-10-2019, 10:14
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości