The Fall (BBC, 2013-2016)
#21
Gillian mówiła że nie wiadomo jeszcze, ale jeżeli już będzie to nowa sprawa (co jest poniekąd logiczne :) ) Co do rzeczy irytujących - lecterującego padre mogli sobie darować. W sumie chyba to najbardziej mi nie podpasiło.

A po co śmigłowiec? Mogli to wzięli :) Skąd mogli wiedzieć co gość kombinuje, inna sprawa że koniec końców przydał się dokładnie po nic.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#22
Marny ten drugi sezon. Odarcie głównego bohatera z jego tajemniczości i wyobcowania przez dowalenie mu gimbazjalnych tekstów do niesamowicie irytującej opiekunki do dzieci (serio, ktoś narzekał na Danę w Homeland? W tym roku mamy 2 gówniary, tu i w The Affair, które zostawiają ją w tyle bez zadyszki) jak i hannibalizmy jakie wyprawia ze Stellą - jakby ktoś uznał, że pierwszy sezon za słabo się sprzedał i postanowił dowalić teksty z Podręcznika Pisania Maniakalnych Morderców, edycja 2010 i tyle cliffhangerów ile się dało, nawet totalnie bezsensowny w finale. Na fali tych zmian wyleciał ten wątek o którym nikt już nie pamięta, za to wszedł inny, którego w tym miejscu nominuję do nagrody najbardziej #nikogo w 2014 - tego jak mu tam co bił żonę :D W ogóle wszystkie te czwartoplanowe przypominajki że jesteśmy w Irlandii, jest niebezpiecznie, policjanci się boją wychodzić na ulicę itp - to wszystko wypada sztucznie, bo o tym scenarzyści przypominają sobie raz na jakiś czas wyłącznie po to, by przypomnieć widzowi, o czym momentalnie się zapomina bo subtelne są jak tirówki na poboczu. Z plusów - wiadomo, Anderson wymiata, Dornan jest charyzmatyczny jak się nie odzywa, muzyka i kadrowanie są ładne (choć montaż momentami zawodzi - są zbyt gwałtowne przejścia jak i masa straty czasu gdy oglądamy jak ktoś idzie ulicą lub powoooli przenosi wzrok z książki na okno. Bardzo powoli). Ogólnie jestem rozczarowany, że serial skręcił w banał.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#23
To spokojnie mógłby być drugi sezon "True Detective" -- tym bardziej że tam też śledztwo mają (miały?) prowadzić kobiety -- gdyby zredukować wątki poboczne i trochę zagęścić klimat. Fajnie, że w serialu o seryjnym mordercy -- tematu, który przecież ściśle dotyczy kobiet -- przedstawiono śledztwo prowadzone z punktu widzenia kobiet właśnie i wprowadzono nieprzeciętną kobiecą bohaterkę. I nie tylko ją, bo serial ogólnie przemyca sporo wątków feministycznych, w jak najbardziej pozytywnym sensie.

Dobrze, że wywalili nudny wątek poboczny z poprzedniego sezonu, już nawet nie pamiętam, o co chodziło, coś tam że korupcja, a skupiono się na samym śledztwie i związanych z nim procedurach. Scena przesłuchania była świetna, a najlepsza jej kulminacja, czyli
Na minus podkreślanie nieszczęśliwego dzieciństwa mordercy, które jest, jak wiadomo, Uniwersalnym Usprawiedliwieniem Wszystkiego -- nawet jedna z ofiar mówi, że żal jej typa z powodu jego nieszczęśliwego dzieciństwa, normalnie zazgrzytałam w tym momencie zębami (tym bardziej, że wcale jakiegoś dramatyczno-traumatycznego dzieciństwa nie miał) -- oraz wprowadzanie do akcji nowych postaci za pięć dwunasta: Merlin, dziennikarz, zwyrol bijący żonę (wątek tego ostatniego był wprawdzie już w poprzednim sezonie, ale też tylko po to, by typ pojawił się kompletnie ex dupa we wiadomym momencie).

Sam finał z gatunku dwufunkcyjnych -- może służyć za koniec całego serialu, jak i początek następnego sezonu. Przeciwko któremu nie mam nic przeciwko, jeśli będzie dotyczył nowej sprawy Stelli, bez Spectora.

Nie rozumiem tego rozpływania się nad wszechzajebistością i charyzmą Anderson -- przez większość czasu jej gra polegała na ściąganiu ust i cedzeniu słów z kamiennym wyrazem twarzy; nie miałam przy tym wrażenia, że kryje się pod tym jakaś głębia, tylko że nic się po prostu nie kryje. Dopiero pod koniec, gdy Stella była już mocno zaangażowana w śledztwo i za wszelką cenę chciała odnaleźć porwaną kobietę, zobaczyłam w niej wreszcie człowieka z krwi i kości. Dornan -- dobra rola, na poziomie wczesnego "Dextera". Dlatego naprawdę dziwi mnie decyzja gościa, by zostać Christianem Greyem. Znaczy, rozumiem, że chodzi o wyrobienie sobie nazwiska w Holly, ale granie w tym ekskremencie będzie oznaczać stałe zaszufladkowanie. To tak, jakby na zawsze zostać Harrym Potterem albo Edłordem -- zwłaszcza tym drugim, bo "50 odcieni gówna" liczy, podobnie jak "Zmierzch" (który podobno jest przy tym arcydziełem), trzy tomy, a więc będą 3-4 filmidła.

Cytat:dowalenie mu gimbazjalnych tekstów do niesamowicie irytującej opiekunki do dzieci

No musiał sadzić gimnazjalne teksty, skoro chciał zmanipulować gimbusiarę. Dziewczyna była akurat tak irytująca jak typowa nastolatka: wie wszystko najlepiej, angstuje, nikt jej nieeee rozuuumieeee prócz tego jednego jedynego, cudownego tró loffa itd. Czyli w sumie dobra rola :)

Odpowiedz
#24
(03-01-2015, 12:59)Quay napisał(a): Dobrze, że wywalili nudny wątek poboczny z poprzedniego sezonu, już nawet nie pamiętam, o co chodziło, coś tam że korupcja, a skupiono się na samym śledztwie i związanych z nim procedurach.
Nie wywalili, a przynajmniej tak mi się wydaje - czy to właśnie nie do tego wątku nawiązywał Jim, gdy odwiedził Stellę w hotelu?

Cytat:Na minus podkreślanie nieszczęśliwego dzieciństwa mordercy, które jest, jak wiadomo, Uniwersalnym Usprawiedliwieniem Wszystkiego -- nawet jedna z ofiar mówi, że żal jej typa z powodu jego nieszczęśliwego dzieciństwa, normalnie zazgrzytałam w tym momencie zębami (tym bardziej, że wcale jakiegoś dramatyczno-traumatycznego dzieciństwa nie miał)
Ja bym się tego aż tak nie czepiał. Psychologiem nie jestem, ale wydaje mi się raczej oczywiste, że wszystkie tego typu rzeczy biorą się właśnie z naszego dzieciństwa - przecież nikt nie zostaje gwałcicielem, mordercą czy co tam jeszcze z dnia na dzień, na pewno jest to długi proces i jeśli w człowieku budzą się takie rzeczy, to ich przyczyna musiała być głęboko ukryta, a swoje źródło mieć właśnie gdzieś tam na etapie dorastania. I to wydaje mi się jak najbardziej w porządku, natomiast zwróć uwagę - co sama podkreślasz - że tak powiedziała o nim Rose, że musiał mieć straszne dzieciństwo. Bo tak się mówi i myśli zawsze o takich ludziach, i tym tropem poszło śledztwo (ksiądz-pedofil), a tu niespodzianka, okazało się, że facet go nie skrzywdził i przyczyna leży gdzieś indziej. Zasugerowano natomiast motyw matki, dla którego z kolei ciekawą przeciwwagą jest ojciec Stelli, którego Paul jej wypomniał. Tak czy siak serial podkreśla, że jego podglądactwo, włamywanie się, kradzieże bielizny trwały i rozwijały się przez lata, aż w końcu facet eksplodował i zamordował pierwszą kobietę.

Cytat:Nie rozumiem tego rozpływania się nad wszechzajebistością i charyzmą Anderson
To chyba potrafią docenić tylko mężczyźni, co? ;) Dla mnie to bogini, która jednym spojrzeniem zmienia pogodę na całej planecie. Cóż mogę dodać? Poza tym uwielbiam ją w wydaniu brytyjskim, a charyzma i panowanie nad sytuacją? Skup się na jej twarzy w scenie gdy banda idiotów otoczyła jej samochód na ulicy. Piękne to było.

Bałem się Katie, bo w pierwszym sezonie trochę irytowała. Tutaj również, ale dla odmiany dlatego, że właśnie miała irytować.

Ogólnie sezon jak najbardziej na plus, głównie za sprawą fenomenalnej Gillian, fascynującego Dornana (podobało mi się, że nawet był dialog na ten temat, przy czym Stella stwierdziła, że może się taki wydawać wyłącznie mężczyznom), klimatu oraz ukazania śledztwa. Wątki drugoplanowe ponownie nieco kuleją, ale nawet jeśli zdarza się coś słabszego, cała reszta to wynagradza.

Niezależnie od tego co nastąpi po ostatniej scenie wątek Spectora należy już uznać za zamknięty. Dalsze "przygody" Stelli? Po powrocie do Londynu? Proszę bardzo.

Odpowiedz
#25
(03-01-2015, 13:59)Mierzwiak napisał(a): Nie wywalili, a przynajmniej tak mi się wydaje - czy to właśnie nie do tego wątku nawiązywał Jim, gdy odwiedził Stellę w hotelu?

Tak, jednozdaniowa wzmianka -- pretekst do przelecenia Stelli na litość. Nie liczy się :)

Cytat:Psychologiem nie jestem, ale wydaje mi się raczej oczywiste, że wszystkie tego typu rzeczy biorą się właśnie z naszego dzieciństwa - przecież nikt nie zostaje gwałcicielem, mordercą czy co tam jeszcze z dnia na dzień, na pewno jest to długi proces i jeśli w człowieku budzą się takie rzeczy, to ich przyczyna musiała być głęboko ukryta, a swoje źródło mieć właśnie gdzieś tam na etapie dorastania. I to wydaje mi się jak najbardziej w porządku, natomiast zwróć uwagę - co sama podkreślasz - że tak powiedziała o nim Rose, że musiał mieć straszne dzieciństwo. Bo tak się mówi i myśli zawsze o takich ludziach, i tym tropem poszło śledztwo (ksiądz-pedofil),

Nieszczęśliwe dzieciństwo jako przyczyna patologii -- OK, rozumiem; nieszczęśliwe dzieciństwo -- usprawiedliwienie tej patologii, postrzeganie mordercy jako ofiary, rozczulanie się typu: "Och, on miał takie straszne dzieciństwo, nie ma się co dziwić" -- no więc nie rozczulam się i nie usprawiedliwiam. Masz rację, wszyscy mamy obecnie wdrukowane, że przyczyna zła na pewno leży w tym, czym skorupka za młodu, i Rose nie jest tu wyjątkiem, jednak te jej słowa ("żal mi cię") odebrałam tak, że serial próbuje sprzedać właśnie ten schemat: mordercy jako jednostkę godną współczucia, i moim pierwszym impulsem była złość.

Cytat: a tu niespodzianka, okazało się, że facet go nie skrzywdził i przyczyna leży gdzieś indziej.

Dlatego teraz sobie myślę, że trzeci sezon będzie potrzebny, choćby po to, by pociągnąć ten wątek, podrążyć za tą przyczyną gdzieś na boku nowego śledztwa Stelli. W sumie też przydałoby się dopowiedzieć, co dalej z rodziną Spectora i z małolatą...

Cytat:Zasugerowano natomiast motyw matki, dla którego z kolei ciekawą przeciwwagą jest ojciec Stelli, którego Paul jej wypomniał.

... oczywiście jeśli miałby z tego wyjść jakiś Spector-Lector-Srector walący hannibalizmy do Stelli, to obejdzie się :).

Cytat:Skup się na jej twarzy w scenie gdy banda idiotów otoczyła jej samochód na ulicy. Piękne to było.

Ano, stała se, z twarzą bez wyrazu, jak zwykle...

Żartuję, jasne, że fajnie się patrzyło na twardą babkę zachowującą zimną krew w takiej sytuacji, obawiam się jednak, że belfascy (belfastcy? belfastyjscy? Nawet słownik PWN przy tym durnieje, bez kitu) dresiarze poprzestali na prężeniu muskułów nie na widok jej twardzielstwa, a po prostu dlatego, że samochód z jej kolegami jeszcze nie odjechał, a pewnie i sama Stella czuła się pewnie z tego samego powodu. Poza tym za atak na policjanta mieliby kłopoty więcej niż spore.

Odpowiedz
#26
:)

[Obrazek: B6xNuseCIAALEaE.jpg:large]

Odpowiedz
#27
Ludziska sprawa jest... Obejrzałem pierwszy sezon przed chwilą za jednym podejściem i co prawda doceniam sposób kręcenia i niektóre smaczki, jednak ogólnie jestem srodze zawiedziony głównymi rozwiązaniami fabularnymi ALBO coś mi umknęło, bo nie kumam [spoiler do pierwszego sezonu] skąd nagle policja publikuje nagranie z naszym wesołym czarnym charakterem??? Na jakiej niby podstawie typ łażący se z córką po parku to nagle domniemywany morderca? Zresztą to jest jeszcze pikuś (jestem od biedy w stanie kupić, że tak "na rybkę" se to wrzucili na zasadzie "uderz w stół..."), bardziej mnie interesuje why the fuck Scully details-are-everything nie zostaje nawet poinformowana, że zgłosił się człowiek z nagrania i go nie przesłuchuje? [koniec spoilera]

Jak ktoś mi jest w stanie to wyjaśnić do dam 7/10 za S1, ale jeśli to są fabularne uproszczenia bo produkcja nie dała siana na więcej odcinków to shame, zwłaszcza, że jakoś można było marnować taśmę na zupełnie z dupy wątki poboczne.

Odpowiedz
#28
Pierwszego sezonu prawie nie pamiętam, ale z tego, co mi się przypomina,

Odpowiedz
#29
OK. Ale kiedy zgłasza się na posterunek typ z nagrania w parku, który pasuje nie tylko do portretu pamięciowego, lecz również wręcz idealnie do portretu psychologicznego opracowanego wcześniej przez Gibson, to jak to możliwe, że ona nic o tym nie wie? Dlaczego nawet post factum, kiedy rozszerzyła portret 7-8 letnią córkę, nie dostaje info, że dokładnie ktoś taki był dzień wcześniej na przesłuchaniu, a jedyne jego alibi (!!!) na noc morderstwa to telefoniczne zeznanie żony, że był w domu? WTF?

Odpowiedz
#30
Bo nie każdy policjant jest Sherlockiem Holmesem. Bo żaden normalny przestępca by się nie zgłosił na policję z własnej woli. Pogadał, był miły, zostawił DNA, miał alibi - czy on Ci wygląda na mordercę? A teraz idź oglądaj drugi sezon, to się może coś dowiesz :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#31
A ta gay-policjatnka ma w nim trochę więcej czasu antenowego? Polubiłem ją:P

Odpowiedz
#32
Kręcą już trzeci sezon, Jamie Dornan nakręcił już swoje sceny:

https://twitter.com/GillianA/status/692799015604211712?ref_src=twsrc^tfw

Odpowiedz
#33
Wczoraj zakończyli kręcić 3 (podobno) finałową serię, choć Anderson przebąkuje że nie ma nic przeciwko kolejnej serii. W sumie się nie dziwię, bo jest to jej jedna z ulubionych ról (obok genialnej roli Blanche DuBois w sztuce Tramwaj zwanym pożądaniem) i nie mogę się doczekać. Aktorka  przyznała w jednym z wywiadów ostatnio w czasie promowania 10 serii xf, że obawia się tego, iż niedługo mogą o niej całkiem zapomnieć i nie dostanie roli w teatrze lub serialu żadnym gdyż jest w takim wieku co raczej aktorki przechodzą na filmową emeryturę i pewnie dlatego nie ma nic przeciwko powrotowi do ról  z którymi widzowie najlepiej ją kojarzą. Ale jak to z angielskimi serialami nie wiadomo na razie kiedy premiera - obstawiam że pewnie gdzieś lato/jesień tego roku.


I jak to ona, w swoim stylu, zamieściła na twiterze kilka zdjęć z okazji pożegnania z serialem jak np.  Mulder vs Stella plus zdanie kto wygrał.  

 [Obrazek: 21c8lrr.jpg]


Nie mogła mieć takiej fryzury w 10 serii xf - fani by pewnie nie przeżyli. Peruka nie przeszkadzała w oglądaniu, ale na pewno o wiele lepiej wygląda w swoich włosach i nieważne jaki kolor rudy czy blond. Kobiety od czasu do czasu zmieniają kolor włosów:-)




 [Obrazek: 287iz4z.png]


Chciałbym zobaczyć minę/reakcję Duchovnego  - tym razem nie skomentował jej żartu:-)

Odpowiedz
#34
3 seria startuje 29 września (lepszego prezentu na moje imieniny nie mogłem sobie wyobrazić) tylko nie wiem czy pięć odcinków czy sześć w końcu bo zależy na jaką stronę zajrzę to inną podają ilość epizodów. Co ciekawe w trailerze pada zdanie, z którego można wywnioskować dlaczego Stella zachowała się tak emocjonalnie jak zachowała w finale 2 serii. Potwierdza to co ja sądziłem o tej reakcji czyli najprostsze rozwiązanie i chyba najlepsze dla tego cliffhangera z finału 2 serii. Wiadomo że na pewno ostatnia seria dla Dornana ale showrunner jak i Anderson nie mają nic przeciwko kolejnym seriom i ja mogę temu tylko przyklasnąć. Można się domyślić że w ewentualnych kolejnych seriach będzie ścigała innych morderców, psycholi. Choć jeśli w ogóle powstanie 4 seria to pewnie nie za szybko, trochę na nią poczekamy, podobnie jak na 3 sezon. Ja nie mam nic przeciwko, bo Stelli Gibson nigdy za mało.
https://www.facebook.com/tvthefall/?hc_ref=PAGES_TIMELINE&fref=nf

I taka ciekawostka że we Francji ma powstać remake z Emmanuelle Seigner w roli francuskiej Stell.
http://www.telestar.fr/2016/photos/exclu-telestar.fr-emmanuelle-seigner-et-melvil-poupaud-tournent-le-remake-de-the-fall-pour-tf1-229791

Odpowiedz
#35
W związku z premierą The Fall pojawiła się GA w radiu BBC2 (około 120 minuty). Nie mówi za wiele i nic konkretnego ale fajnie wypadła.

http://www.bbc.co.uk/programmes/b07tq7xt

Pojawił się też ciekawy wywiad z którego można się ciekawych rzeczy dowiedzieć.
http://www.telegraph.co.uk/tv/2016/09/16/gillian-anderson-the-fall-and-the-rise/

Odpowiedz
#36
Oglądał już może ktoś 3x01, który poleciał wczoraj na RTE ONE? Jakie wrażenia? Ja wolę poczekać jednak na napisy polskie:-)

Odpowiedz
#37
Obejrzałem właśnie. Co za nudny i kompletnie zbędny paździerz, który w dodatku kompletnie nie ustala jakiegoś konkretnego kierunku w którym mógłby pójść ten sezon. Pół odcinka to operacja Dornana (fascynujące, nie mogłem się wręcz doczekać od finału drugiego sezonu aż to zobaczę ) reszta to wszystkie postacie reagujące na taki a nie inny obrót sprawy, tu się wyróżnia naprawdę świetnie napisana i zagrana scena rozmowy Stelli z mężem porwanej kobiety, no i z wątku córki Spectora coś tam może wyniknąć.

W każdym razie kompletnie nie zamierzam dalej oglądać, chyba, że pojawią się jakieś opinie które wzbudzą na nowo moje zainteresowanie tym serialem bo po tym odcinku oscyluje ono w okolicach zera.

I schizy z podążaniem w stronę światła w takim serialu?????? Ktoś tam chyba naprawdę na głowę upadł.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#38
Drugi odcinek dużo lepszy, serial powoli wraca na właściwe tory. Przy czym naprawdę ciekawie robi się w drugiej połowie (w pierwszej mamy dalszy ciąg ostrego dyżuru i policyjną biurokrację), kiedy Spector wreszcie odzyskuje przytomność po operacji. Przy czym jeśli udaje (lub nie udaje, bo dla fabuły rezultat będzie chyba ten sam), że 
to... szczerze mówiąc, nie wiem, czy to dobrze czy źle. Na pewno kolejne etyczne pytania z tego wynikną i przybędzie dość materiału, żeby zrobić kolejny sezon. Ten pewnie będzie się rozgrywał w rejonach prawniczo-sądowych. Kibicuję drużynie Stelli w zbieraniu niepodważalnych dowodów.

Poza tym Katie coraz bardziej angstuje. Teraz cytryna poszła w ruch, strach pomyśleć, do czego posunie się ta bezkompromisowa młoda kobieta w imię swej miłości ;)

Odpowiedz
#39
Przeczytałem spoilera i tylko utwierdziłem się w przekonaniu że dalszych odcinków nie tykam :D
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#40
(09-10-2016, 19:16)Quay napisał(a): Na pewno kolejne etyczne pytania z tego wynikną i przybędzie dość materiału, żeby zrobić kolejny sezon

Kolejne sezony jeśli będą to na pewno bez Dornana co wielokrotnie powtarzał showrunner, ta seria zamyka wątek całkowicie Spectora. Więc jeśli showrunner nie ściemnia to następne ewentualne serie, w tym 4, będą opowiadać o innych śledztwach Stelli. Choć nie ma się co spodziewać 4 serii za szybko, nie wcześniej jak za około półtora roku lub 2 lata co mówiła już w wywiadach aktorka (oczywiście zakładając że zamówi 4 sezon BBC).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Crown (Netflix, 2016-) patyczak 53 8,411 09-07-2020, 23:31
Ostatni post: Lashly
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,634 268,721 29-05-2020, 16:23
Ostatni post: Pelivaron
  Atlanta (FX, 2016-) Snuffer 58 7,855 29-05-2020, 11:31
Ostatni post: Krismeister
  The Office (US) (NBC, 2005-2013) Mierzwiak 217 26,845 12-05-2020, 02:32
Ostatni post: kałuża
  Westworld (HBO, 2016-) vast 793 83,671 08-05-2020, 17:22
Ostatni post: shamar
  The Young Pope / The New Pope (HBO, 2016-) Krismeister 132 20,459 04-05-2020, 16:15
Ostatni post: simek
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 492 67,605 07-04-2020, 13:05
Ostatni post: shamar
  Peaky Blinders (BBC, 2013-) Mental 64 13,234 22-01-2020, 21:57
Ostatni post: Corn
  House of Cards (2013) Snuffer 201 45,870 11-01-2020, 13:24
Ostatni post: Gieferg
  Misfits (E4, 2009-2013) Crov 71 13,626 01-10-2019, 10:14
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości