The Hobbit, Parts 1 & 2 & 3
#21
Cytat:nigdy mu nie wybaczę tego co zrobił z Faramirem i

Faramir to chyba najlepsza zmiana i bardzo dobrze uzasadniona. Była o tym mowa w dodatkach. W książce to jest kolejny rycerz bez skazy, który w dodatku nie wiedzieć czemu jest całkowicie odporny na moc pierścienia i jest z niego w stanie bez problemu zrezygnować. Cos takiego umniejsza znaczenie samego pierścienia czyniąc go mniej potęznym niż być powinien i właśnie dlatego zostało to zmienione.

Szkoda tylko że wątek Faramira i Eowyny jest tak powierzchownie potraktowany nawet w EE.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#22
Cytat:jeżeli Jackson wyciągnął wnioski i skasuje debilizmy i nie będzie takiego rozesrania fabuły, jak choćby w Powrocie króla, który kończył się dobre 40 minut zanim się wreszcie na dobre skończył.
Przecież książkowe zakończenie jest jeszcze bardziej rozwleczone i ciągnięte na siłę. Skoro już tak bardzo chciałbyś się trzymać pierwowzoru, to czemu tak bardzo wybiórczo? :P

Odpowiedz
#23
Cytat:Przypadek Kill Bill nie nastraja mnie optymistycznie.

Lepszym przykładem nie nastrajającym optymistycznie był(y)by sequel(e) Matrixa.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#24
Ja wstrzymałbym się z narzekaniem. Wydaje mi się, że Jackson wie, co robi. W filmie z planu widać dużo pasji i widoczna tam atmosfera sprawia, że naprawdę oczekuję czegoś - po raz kolejny - nietuzinkowego. Wiem, że nie ma wejścia dwa razy do tej samej rzeki, ale powiedzcie mi, który element Wam do tej pory nie pasuje? Ten sam reżyser, ta sama ekipa, wiernopoddańcze odwzorowanie lokacji z "Władcy Pierścieni" i obsada, na którą narzekać nie można (Martin - strzał w dziesiątkę, jak dla mnie). Będzie pięknie, będzie dobrze. Czekam bardzo i równie bardzo się jaram. :)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#25
Cytat:W filmie z planu widać dużo pasji i widoczna tam atmosfera sprawia, że naprawdę oczekuję czegoś - po raz kolejny - nietuzinkowego.

E tam to tylko materiał promocyjny, dziwne by było gdyby pokazywali w filmiku kłócącą się ekipę :smile:

Podchodzę do tego na razie sceptycznie. Po Władcy Pierścieni Jackson jak dla mnie nie nakręcił dobrego filmu. Oby powrót do znanych mu klimatów wyszedł na plus.
koronex1989

Odpowiedz
#26
Dla mnie mógłby nakręcić kolejną trylogię - oczywiście nie opartą na Hobbicie, chociaż już teraz ciekawi mnie okropnie, co on tam od siebie dopowie, co od siebie pokaże, bo materiału na 2 filmy tam z pewnością nie ma. No i raczej nie będzie to dziecinna opowiastka, jaką była książka. Tak, czy owak - w przeszłości tolkienowskiej Ardy tyle było spektakularnych historii, że aż by się chciało zobaczyć rozszerzenie filmowego uniwersum "Władcy Pierścieni" o te wydarzenia. Dlatego, poniekąd, trochę szkoda, że stanęło na "Hobbicie", ale jak już pisałem - ja mam pełne zaufanie. A jak się zawiodę, trudno, moja strata ;)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#27
paj napisał(a):Wszystko fajnie, ale dlaczego w dwóch częściach. Władca pierścieni był rozwleczony do granic wytrzymałości, a i tak zabrakło w nim Toma Bombadila.
Nie wiem czy jest sens czekać.

Dzięki Bogu. Jak czytałam ten fragment w książce o Tomie to potem zawsze omijałam ten rozdział. Głupie, nudne i nieciekawe. Tak więc ucieszyło mnie bardzo, że z Toma zrezygnowano nawet w wersji reżyserskiej. Do dziś nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy wytykają reżyserowi to, że zrezygnował z tego epizodu. Ani to ciekawe ani nic wartościowego nie wnosiło do fabuły więc wcale się nie dziwie, że Jackson wykastrował swoją wizje WP z Bombadila.

Odpowiedz
#28
Od początku pierwszej części do końca drugiej kręgosłupem historii jest książkowa wyprawa Gandalfa, Bilba i trzynastu krasnoludów do Samotnej Góry w celu odzyskania przez nich skarbu, zrabowanego przez smoka Smauga (...). Dlaczego jednak potrzeba na to aż dwóch dwu i półgodzinnych filmów? Ponieważ scenarzyści (...) zdecydowali się rozszerzyć historię o wydarzenia, które miały miejsce w czasie trwania akcji w książce, nie zostały jednak tam ujęte. Uwaga, spoilery! Gandalf opuszcza w pewnym momencie drużynę na rzecz śledztwa w sprawie tożsamości i działalności Czarnoksiężnika w Dol Guldur (którym okazuje się być sam Sauron), w dodatku odbywają się obrady Białej Rady pod przewodnictwem, uwaga, Sarumana.

Ten fragment pochodzi z tej mojej prima aprillisowej recki, ale żeby nie było, to tak właśnie to w rzeczywistości ma wyglądać, o czym wiadomo od ok. 1,5 roku! Dlatego jak ktoś już tutaj coś pisze, to niech sobie poszpera po sieci, bo non-stop obalać tutaj mity sprzed 2 lat to dla nikogo nie jest wdzięczne zajęcie :P

Odpowiedz
#29
Mnie się ten fragment podobał w książce. Zawiera coś, czego nie ma w filmowej trylogii - klimat. Cała trylogia jest za długa i rozwlekła. Nie wiem jak można oglądać reżyserską wersję tego dzieła. Przecież tam trzeba było wyciąć w cholerę niepotrzebnych scen, a nie przedłużać.

Odpowiedz
#30
paj napisał(a):Mnie się ten fragment podobał w książce. Zawiera coś, czego nie ma w filmowej trylogii - klimat.

A mnie właśnie Tom w ogóle nie pasował do klimatu powieści. Jakby urwał się z jakiejś innej bajki. Nie wiem dlaczego - ale jak czytałam rozdział z jego udziałem to wyobrażałam sobie go jako klauna cyrkowego z ADHD. Pasował do świata WP jak siodło do świni. ;)
Poza tym wersje reżyserskie są kierowane zwykle do określonego odbiorcy - czytaj fanów. Skoro film wydał Ci się za długi to dla Ciebie istnieje wersja kinowa - nikt nie zmusza Cię byś zapoznawał się z wydłużoną wersją reżyserską. :] Jackson tworząc wersję reżyserską nie odpierniczył fuszerki i nie dodał 10 minut nikomu tak naprawdę niepotrzebnego materiału, ale rozszerzył swoją wizję o kilka naprawdę znaczących scen, które łącznie trwały kilkadziesiąt minut. I za to mu chwała. Bo nie był to wyłącznie chwyt marketingowy - jak w przypadku zwykle hucznie zapowiadanych ale nic nie wnoszących wersji reżyserskich - ale naprawdę mu się po prostu chciało coś pożytecznego z tym materiałem zrobić.

Odpowiedz
#31
paj napisał(a):Mnie się ten fragment podobał w książce. Zawiera coś, czego nie ma w filmowej trylogii - klimat. Cała trylogia jest za długa i rozwlekła. Nie wiem jak można oglądać reżyserską wersję tego dzieła. Przecież tam trzeba było wyciąć w cholerę niepotrzebnych scen, a nie przedłużać.
Niektórzy lubią długą opowieść w ulubionym universum, w tym ja.
A co do rozwlekłości Trylogii to dobrze że jej autorem nie był Cooper, ten od Prerii - oni jadą, trawa rośnie, owady latają, a oni jadą... O! koń zrobił kupę.

Prerię też lubię ale film na jej podstawie niektórych by wykończył :wink:

Odpowiedz
#32
Akurat Preria jest jedyną częścią której nie czytałem, ale już po Pionierach nie miałem na to ochoty.

Cytat:Nie wiem jak można oglądać reżyserską wersję tego dzieła.

Jakby wyszła wersja rozszerzona o dodatkowe 2 godziny na każdą częśc nadal nie miałbym problemów z oglądaniem tego :P Powrotu Króla w innej wersji niż rozszerzona w ogóle nie uznaję.


A Bombadil to z dupy motyw, wstawiony ku uciesze dzieci samego Tolkiena. Sama ta postać to w rzeczywistości jakaś ich zabawka. Może dlatego pasuje tam jak pasuje.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#33
Anielski_Pyl napisał(a):W latach 80. niektórzy pewnie sapali, dlaczego w filmie będą komputerowe efekty, a nie tradycyjne :)
CGI jest naturalnym następstwem efektów analogowych, 3D to głupiutka zabawka stanowiąca nie ewolucję, ale krok wstecz, nawet jeśli udoskonalona technicznie.

paj napisał(a):Mnie martwi rozdzielenie filmu na dwie części. Przypadek Kill Bill nie nastraja mnie optymistycznie.
Możesz rozwinąć myśl?

Odpowiedz
#34
paj napisał(a):Mnie martwi rozdzielenie filmu na dwie części. Przypadek Kill Bill nie nastraja mnie optymistycznie.
JPR! "LOTR" to jedna wielka książka/film rozdzielone z racji gabarytów na trzy części. "Kill Bill" także, tyle że na dwie. No i "Hobbit", rozbudowany o wątki z m.in. "Niedokończonych opowieści" byłby nieznośnie długi, toteż jego także rozdzielono na dwa. Na kilkunastu forach i w innych miejscach od dwóch lat uświadamiam ludzi, o co chodzi z tymi dwiema częściami i tutaj niniejszym także to robię. I BŁAGAM - niech nikt za pięć postów nie pisze "A po co dwa filmy, jak książka jest jedna?" :evil:

Odpowiedz
#35
Szkoda, że nie kręci tego Del Toro. Jakoś nie jestem przekonany, sam Jackson nie chciał tego początkowo robić, więc coś jest na rzeczy.

Pomysł na dwie części mnie też nie bawi. Z dzisiejszej perspektywy i "Władca Pierścieni" miał potwornie dużo wątków, które można było wywalić i zrobić dwa fajne filmy - jak dla mnie "Drużyna Pierścienia" (świetne kino przygodowe) i kolejne dwie części, gdzie coraz bardziej liczą się walki i inne bzdety, to jednak pewna przepaść. Mam nadzieję, że w "Hobbicie" powróci przede wszystkim klimat "Drużyny...".

Odpowiedz
#36
Albertino napisał(a):kolejne dwie części, gdzie coraz bardziej liczą się walki i inne bzdety
Jak już piszesz coś takiego, to masz święty obowiązek to rozwinąć. Choć i tak się nie wybronisz, bo palnąłeś taką bzdurę, że nóż się w kieszeni otwiera :twisted:

Albertino napisał(a):Szkoda, że nie kręci tego Del Toro. Jakoś nie jestem przekonany, sam Jackson nie chciał tego początkowo robić, więc coś jest na rzeczy.
Cameron, prywatnie przyjaciel obu reżyserów, mówił potem, że tak naprawdę ich wizja "Hobbita" się różniła i bardzo dobrze, że tylko jeden się tym zajmie, bo wyjdzie to obrazowi na dobre. Bardzo lubię Del Toro za "Labirynt Fauna" i podobał mi się jako potencjalny director, ale Peter to Peter - trzy LOTR'y, King Kong = Nowozelandczyk to mistrz filmów epickich.

Odpowiedz
#37
Anielski_Pyl napisał(a):palnąłeś taką bzdurę, że nóż się w kieszeni otwiera :twisted:

Rozumiem, że bzdurą jest każde inne zdanie od twojego? :roll: "Dwie wieże" i "Powrót..." są dla mnie nudnawe (chyba zwłaszcza dwójka) i serio można by to znacznie skrócić. Czasem siła jest w prostocie, a w kontynuacjach trochę moim zdaniem ze wszystkim przedobrzyli. Nie będę już nawet pisał o tym jak nudną i rzygogenną bułą było zakończenie. Ups, jednak napisałem.

Odpowiedz
#38
Albertino napisał(a):Rozumiem, że bzdurą jest każde inne zdanie od twojego?
Absolutnie nie.

Albertino napisał(a):"Dwie wieże" i "Powrót..." są dla mnie nudnawe (chyba zwłaszcza dwójka) i serio można by to znacznie skrócić.
Tylko widzisz - to dzieło filmowe. Twór, który posiada szczegółowo rozrysowaną konstrukcję i rozpisaną dramaturgię. U fryzjera możesz sobie "skracać", nie tutaj :)
BTW; konkretów się nie doczekałem.

Albertino napisał(a):Nie będę już nawet pisał o tym jak nudną i rzygogenną bułą było zakończenie.
Lepszego nie można było zrobić - po stokroć lepsze niż w literackim pierwowzorze.

Z wszelkimi "zastrzeżeniami" do trylogii iść lepiej do stosownego tematu.

Odpowiedz
#39
Cytat:U fryzjera możesz sobie "skracać", nie tutaj

Ja sobie całego LOTRa skróciłem do 3h45m, taka wersja skondensowana do oglądania w jeden wieczór łącznie z edycją audio, tak żeby nie było słychać żadnych podejrzanych przejśc, a potem mi to szlag trafił razem z dyskiem :evil:

Nie było w ogóle Faramira, w momencie gdy Gimli sugerowął Morię było cięcie do Morii, wyleciały cała masa scen, inne zostały poskracane, a kończyło się od razu po scenie koronacji.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#40
Anielski_Pyl napisał(a):Lepszego nie można było zrobić - po stokroć lepsze niż w literackim pierwowzorze.

Film należało skończyć po koronacji. Ewentualnie dodać 2-3 minuty wyjaśnienia co stało się potem z Frodo i resztą drużny. Oryginalne zakończenie jest przydługawe, cukierkowate i tak przesłodzone, że tylko najwytrwalsi nie zwymiotują. :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości