The Incredible Hulk (2008)
Powtórka The Incredible Hulk, moja pierwsza i ostatnia.

Po tym jak znakomite The Winter Soldier, Guardians of the Galaxy i Age of Ultron na dobre obudziły we mnie fana MCU postanowiłem wrócić do filmu, który moim zdaniem do MCU nie należy i sprawdzić, czy coś się może zmieniło.

Nope.

To wciąż beznadziejny paździerz, ze słabiutkim scenariuszem w którym próżno szukać uzasadniającej pełny metraż fabuły (choć motyw Bannera-uciekiniera sam w sobie stanowi świetny punkt wyjścia) i który to scenariusz kompletnie nic nie wnosi do tej postaci, ze źle dobranym Nortonem, żenującym czarnym charakterem (tak przed jak i po przemianie) oraz efektami z czołówki listy najgorszych CGI w wysokobudżetowym kinie wszech czasów.

Hulkowym głosem: MEEEEEEEEHHHHHHH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

PS. Hurt jest OK i fajnie, że powróci w Civil War, a Liv Tyler, choć kompletnie mi do Betty nie pasuje, też jest jednym z jaśniejszych punktów tego filmu.

Odpowiedz
Jakoś kilka dni temu leciał na TV i oglądałem (przypominałem sobie) fragmenty.
Jak to dobrze, spokojnie płynie - to jest plus - jak ktoś tam zauważył - nie bezsensowna napierdalanka.
Po prostu, dobrze się to ogląda.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Gdyby inaczej obsadzili połowę aktorów i powierzyli efekty IL&M to byłby jeden z najlepszych filmów MCU. Rzekłem.

Odpowiedz
Ale wiesz, że pewnie mówicie o innych filmach ;)

Odpowiedz
No w sumie, nie wiem, która wersja leciała w TV. Co za poroniony pomysł, żeby te dwa niezwiązane ze sobą Hulki miały wspólny temat? :P

Odpowiedz
No to mówi o Hulku z 2003, bo tylko taki leciał ostatnio.

Odpowiedz
(02-11-2016, 08:59)Phil napisał(a): Ale wiesz, że pewnie mówicie o innych filmach ;)

Oczywiście pisałem o filmie od Lee. Przecie ten nowszy nie jest stonowany ani nie płynie wolno ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
@Juby
Bo są to jak dotąd dwa jedyne współczesne kinowe filmy o Hulku ; )
To tak jak masz np. temat "Batman (temat ogólny)", w którym można wypowiadać się o filmach zarównio Burtona jak i Nolana, DCEU itp.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(02-11-2016, 19:47)szopman napisał(a): Bo są to jak dotąd dwa jedyne współczesne kinowe filmy o Hulku ; )
To tak jak masz np. temat "Batman (temat ogólny)", w którym można wypowiadać się o filmach zarównio Burtona jak i Nolana, DCEU itp.

Tak, ale na przykład Batman od DCEU jest już w dziale "DCEU", a "Batman (temat ogólny)" jest po prostu w dziale "Film a komiks". Tak samo powinno być z Hulkiem, ten z 2003 powinien być w głównym dziale "Film a komiks", a TIH w "MCU".
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese

Baretto - Filmweb

Odpowiedz
Nie wiem co mam myśleć o tym Hulku, z jednej strony czerstwe aktorstwo i z tyłka wyjęte motywy (zmutowane psy, 'komiksowe' przejścia między scenami) a z drugiej strony całkiem fajne zagłębienie się w postać Bannera (dzieciństwo, dobra scena z lustrem). Brakuje tu konkretnej rozwałki, Connelly jest cudowna, Sam Elliot ma epicki wąs. No i pierwszy raz uwierzyłem, że Hulk powstał z przyjęcia dużej ilości promieniowania bo świeci się na zielono jak lampka na choince. To CGI...
Hey, give me another cookie

Odpowiedz
Czerstwe aktorstwo? Ja za ten film spokojnie bym nominował Nicka Nolte do Oscara.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Nolte sam filmu nie uratuje, Bana i Connelly są koszmarni

nominacja do oskara? serio?
Hey, give me another cookie

Odpowiedz
Powtórki MCU ciąg dalszy:

TIH, czyli czarna owca uniwersum nie jest takim złym filmem, choć mógłby być zdecydowanie lepszym. Wyróżnia się bardzo poważnym jak na to uniwersum podejściem, do tego stopnia, że gdy zdarza mu się wyskoczyć z jakimś żartem, albo zabawną sytuacją (scena z taksówką) to wręcz zgrzyta. Cierpi niestety na podobny problem jak Iron Man 2, film się zwyczajnie ślimaczy, za mało tu akcji - z Hulkiem mamy całe trzy sceny akcji, z czego w jednej go praktycznie nie widać (choć z pewnych względów może to i lepiej), a dwie pozostałe też dupy nie urywają. Problemem jest sam Hulk, który nie jest podobny ani do Nortona ani do późniejszego MCU-Hulka, przez co wydaje się oderwany zarówno od całego MCU, jak i od postaci Bannera - w przeciwieńswie do Avengers czy nawet Hulka Anga Lee w ogóle nie czuję, że to ta sama postać. Poza tym wygląda jak ulepiona z gówna statua, co też mu nie pomaga, a w scenach walki z Abomination, w momentach gdy obaj oświetleni są ogniem nawet nie widać, że Hulk jest zielony i zlewają się obaj w jedną masę. Mimo wszystko jakoś się to ogląda i przy wczorajszej powtórce film wszedł mi na pewno lepiej niż Iron Man 2. 5-6/10.

PS> nie licząc koszmarnego CGI-Hulka podoba mi się wygląd filmu, nasycone kolory, mocny kontrast, chwilami (szczególnie w scenach nocnych) wręcz przypomina filmy Michaela Baya.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
Powtórka MCU 2/18

Obok Thora 1 jest to jedyny film, którego po kinowym seansie nie powtórzyłem, więc już samo ponowne obejrzenie po dekadzie było dla mnie dość ciekawe.

Zacznę od tego, że bardzo spodobała mi się obsada i kupuję każdą z ważniejszych postaci. Norton to dla mnie idealny Banner, jego prezencja pasuje mi do zaszczutego uciekiniera i mocno kontrastuje z ukrywanym wewnątrz monstrum. Liv Tyler sprzedaje swoją wersję Betty, przyjemnie się patrzy na zwykłą i czułą ekranową dziewczynę (chociaż kompletnie nie wiem jak ma się ta wersja do komiksowego oryginału). Hurt jest mega przezłym bydlakiem, ale mimo to ciężko nie lubić tej kreacji. Najbardziej mi żal Tima Rotha, który robi co może ze swoją papierową postacią, jednak będzie mi się kojarzył tylko jako tech-demo efektów wprowadzonego w kolejnych filmach Kapitana Ameryki.

Szkoda, że pomiędzy bohaterami nie dało się stworzyć większej chemii. Trójkąt Banner-Betty-Generał aż się prosił, by wzbudzić tu jakąś emocjonalną dramaturgię, ale zostało to rozegrane jakoś po łebkach, mocno papierowo właśnie.
Mimo to, film jak na MCU jest w sumie mocno poważny, raczej nie ma tu przesadnego śmieszkowania. Banner ma przesrane, czuć jego zaszczucie. Szkoda, że scenariusz nie poszedł dalej tą ścieżką serwując za to w finale jedną z najbardziej oczywistych i nudnych konfrontacji - napierdalanka dwóch CGI-buł, przy której ziewałem i patrzyłem na zegarek. Napierdalanka oczywiście obowiązkowo w porze nocnej...

Z plusów - dużym zaskoczeniem było dla mnie jak dużo scen tutaj zostało nagranych w plenerze. Fragmenty w Brazylii, kadry z tułaczką Bannera, kampus etc. Przy nowszych marvelach widać już mimo wszystko więcej planów studyjnych i komputerówek (patrzę na Ciebie, Black Panther).
Dalej, obecność wojska, a co za tym idzie wykorzystanie dużej ilości prawdziwych pojazdów, statystów etc. przez co cała akcja z ich udziałem generuje większe zainteresowanie (nie jest to co prawda X-Men 2, ale...).

Nie wiem czy ten film zasługuje na takie pomyje jakie zbiera. Ot, przyzwoity średniak i tyle, mocno traci gdy obejrzy się Iron Mana z tego samego roku. Największy żal mam do Marvela, że chyba wypiął się na tę postać kompletnie i nie pociągnął w którymś z kolejnych filmów zapoczątkowanych tutaj wątków (żadnej sceny w Avengersach z Rossem? Cameo Betty? Zamiast tego jakiś bieda-romans z Black Widow. Ergh...).

Ulubiona scena: Wątek brazylijski (pogoń po faweli!) i akcja na kampusie.

Ps. Gag z pulsometrem w scenie łóżkowej nadal bawi ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Pod koniec lat 90-tych Universal robił pierwsze przymiarki do ekranizacji Hulka, która zapewne potem przeistoczyła się jakoś w film Anga Lee. Tutaj jednak trwały dość zaawansowane prace nad praktycznymi efektami specjalnymi. Dobrze przeczytaliście, nad chyba największym animatronicznym robotem jakiego widziałem który miał wystąpić jako zielony olbrzym.
http://bloody-disgusting.com/exclusives/3496218/exclusive-makeup-master-steve-johnson-practical-effects-driven-incredible-hulk-monster-movie-never/

Odpowiedz
Cytat: nad chyba największym animatronicznym robotem jakiego widziałem

To mało widziałeś :P

[Obrazek: 941cc6ff30501032cadc9083f25f4159.jpg]
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
No dobra, przesadziłem. To jest ten od Bridgesa czy od Lindy Hamilton?

Odpowiedz
Od Bridgesa, ale wystąpił ostatecznie tylko w jednej scenie, w której go widać przez chwilę. Reszta to facet w kostiumie.

A Hulk ciekawie się prezentuje, aż szkoda, że nie wypaliło.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
No nie do końca, Gieferg. Model w całości wystąpił tylko w jednej scenie, ale wielkie animatroniczne ręce i nogi pojawiają się przez cały film. To nie tylko facet w hostiumie.

Projekty tego Hulka bardzo fajne.

Odpowiedz
Powtórzyłem sobie wczoraj (pierwszy raz od lat) Hulka Lee - córa oglądala po raz pierwszy, obawiałem się, czy się nie zanudzi ale jednak nie, zero narzekania, podobało się, choć stwierdziła, że TIH lepszy. No i entuzjazm współ-widza sprawił, że i mój odbiór od razu był lepszy.

tak czy inaczej ciekawe jest to, że ten film z powodzeniem można by wstawić do MCU w miejsce TIH i będzie działał prawie tak samo dobrze, a pod pewnymi względami nawet lepiej (np. wygląd Hulka).
Gorzej z próbą traktowania go jako wstęp do TIH bo wtedy już parę rzeczy zgrzyta.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
http://filmozercy.com/



Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Iron Man (2008) Crov 318 45,627 31-05-2018, 16:44
Ostatni post: Martinipl



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości