The Incredibles (Pixar)
#21
Dobrze wiesz, o co mi chodzi. Końcówka jedynki była oparta wyraźnie na tym, że działają wspólnie i "jawnie" na akcji. A tutaj on zostaje w domu z dziećmi (które nic a nic się nie zmieniły), a ją się PRowo wypycha na zewnątrz, by kopała dupy. Biorąc pod uwagę wszystkie ostatnie filmy Disneya to nie jest paranoiczna teza tylko rzeczywistość. Oczywiście fabuła może pójść w różnym kierunku (choć idę o zakład, że skończy sie na sile rodziny i miłości znowu), ale dla mnie trailer daje jasno do zrozumienia, że będzie Girl Power na pierwszym planie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#22
Nie wiem skąd wrażenie z trailera, że Elastyna sama uratuje cały świat. Jak już to powiedziałbym, że trailer sugeruje schemat z rodzaju Matka na początku kopie tyłki w pracy, ale to mąż, dzieci i ich perypetie będą na pierwszym planie filmu, podczas gdy jej kopanie tyłków pewnie będzie ograniczone do kilku wstawek "z roboty". W ostatnim akcie pewnie okaże się, że zagrożenie ze strony złoczyńcy będzie zbyt duże dla niej samej i cała rodzinka ubierze się w trykoty, by skopać mu tyłek.

Taka moja mała prekognicja.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#23
AKA to samo co jedynka tylko z odwróconymi rolami. Ziew.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#24
(16-04-2018, 13:22)Proteus napisał(a): Nie wiem skąd wrażenie z trailera, że Elastyna sama uratuje cały świat. Jak już to powiedziałbym, że trailer sugeruje schemat z rodzaju Matka na początku kopie tyłki w pracy

No i to jest to ratowanie świata właśnie - nigdzie nie napisałem, że uratuje go sama w finale. 
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#25
Aha, czyli kobieta nie może działać na własną rękę (działała zanim poznała męża; polecam taki film The Incredibles, może słyszałeś) bo jak nie ma chłopa u boku to feminizm!!!!!!!!!!1

Odpowiedz
#26
Mierzwiak, czasem osiągasz poziom takiego wyolbrzymiania z jednoczesnym niezrozumieniem tekstu pisanego, że głowa mała. To jest jeden z tych momentów. Nie chodzi o to, że nie ma chłopa u boku, tylko, że - co jest czarno na białym w trailerze - została wybrana przez PR jako ta najlepsza superbohaterka, a reszta została zlana (i w rezultacie w domu). Dla mnie to dość jasno wpisuje się w parcie Hollywood na eksponowanie silnych kobiecych postaci ponad wszystko. A to z kolei wywodzi się wprost od feminizmu. Tyle w temacie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#27
Nie oglądałeś filmu więc gówno wiesz. Tyle w temacie.

Odpowiedz
#28
Ja pier... To jest już zjebanie mózgowe 5 kategorii. CHYBA JASNYM JEST, ŻE WYPOWIADAM SIĘ NA TEMAT TEGO, CO PREZENTUJE TRAILER. HELOŁ! Guzik mnie w tej chwili obchodzi, jeśli w filmie pojawi się nagle Indiana Jones, którego tu nie ma. Takie to trudne do przefiltrowania?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#29
Urlopik od forum?

(15-04-2018, 03:34)Mierzwiak napisał(a): Jedyne parcie jakie tu jest to twoje na przeforsowanie swojej paranoicznej tezy. Widziałeś film ze wiesz że Elastyna w pojedynkę uratuje świat? Wiesz że film nie kontynuuje historii całej grupy (choć z trailera wynika że kontynuuje) która nie współpracuje? (choć z trailera wynika że współpracuje?)

Odpowiedz
#30
Mefi, czaję co masz na myśli, ale nie uważasz, że czepianie się tego, to już lekka przesada?

Że to feminizm? Ok, no i? Czy sam motyw fabularny jest przez to zły? Jak dla mnie wytykanie politycznej poprawności i ideologicznego pierdololo w filmach ma sens wtedy, gdy owo pierdololo negatywnie wplywa na scenariusz lub skutkuje jakimiś naciaganymi, żenującymi motywami. A tutaj nie musi koniecznie tak być. Motyw faceta, który zostaje w domu, podczas gdy kobita pracuje, to nie jest jakieś wielkie niewiadomoco. Jak się do tego podejdzie bez ciężkiej ręki i jakiegoś nadęcia, to może być zupełnie zwykły motyw. Jedynka, z tego co pamiętam, też pokazywała marazm codziennego, zwykłego życia superbohaterów, więc taka zwyczajność, w sumie też pasuje na jeden z motywów sequela.

Przecież nikt w trailerze nie mówi, że ona jest od niego z automatu lepsza w robocie, bo ma cycki, czy cuś. Ba, całość jest pokazana jako efekt jakieś medialnej reklamówki, nakręcanej przez sleazowatego Saula Goodmana.

Gdyby dwójka rozgrywała się pare lat pózniej, tak jak niektórzy chcieli i np. toczyła w okół motywu starszych dzieci idących na studia, rodziców zdających sobię sprawę z tego, że są "too old for this shit" i problemów z tego wynikających, to w sumie byłaby tematyka z podobnej półki, choć nieco bardziej już ograna.

Takie gadanie sprawia wrażenie, jakby żaden film/opowieść/historia nie mogły już opowiadać o pracującej babie/facecie w domu, bo zaraz od razu FEMINIZM, a to przecież też absurd.

Aha, jakby co jak nie przekreślam możliwości, że ten motyw będzie cringe'owaty, a twórcy podejdą do niego z subtelnością młota wbijanego w mózg, ale po trailerze nie nastawiałbym się z góry tak negatywnie.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#31
(17-04-2018, 18:08)Proteus napisał(a): Mefi, czaję co masz na myśli,

Juhu - choć jeden, co potrafi myśleć i wyciągać wnioski :)

Cytat:ale nie uważasz, że czepianie się tego, to już lekka przesada?


Że to feminizm? Ok, no i? 

Ale ja nigdzie nie pisałem, że to z miejsca pali cały film/fabułę. Ten trend jest już po prostu męczący i szkoda mi, że po tylu latach czekania na Iniemamocnych, zostaje zaserwowane właśnie takie cudo. Równie dobrze mogli wypchnąć na pierwsze miejsce postać icemana i kazać mu znowu wypominać niewolnictwo (Black Panther anyone?). Zresztą, jak spojrzeć na te wszystkie próby promowania kobiecej siły w kinie w ostatnich 10 latach, z reguły nie kończy się to niczym dobrym. Dlatego właśnie meh był ode mnie na starcie. Oczywiście Mierzwiak musiał to podchwycić i zachować się dokładnie tak, jak teraz niemal każdy piewca równości: czyli wyolbrzymić temat i zareagować wrogością. Dalej poszło samo. Temat uważam za zamknięty, a film na pewno będzie super.... not (bo Pixarowi te sequele idą równie dobrze, jak Wonder Woman propagowanie feminizmu - dodajmy dwa do dwóch ;) )
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#32
Feminizm zakłada że kobiety i mężczyźni są równi. Koniec i kropka. Elastyna była taką postacią w stosunku do swojego męża i reszty męskich superbohaterów w pierwszym filmie (dlatego pytałem czy o nim słyszałeś, unikasz odpowiedzi więc zakładam że nie co wiele wyjaśnia) i jest taką najwyraźniej w sequelu. Jeśli, powtarzam JEŚLI tak jak w paru innych produkcjach zrobią z Elastyny nie wiadomo kogo a męskich bohaterów ukażą w celowo gorszym świetle, jako głupszych czy nieradzących sobie tam gdzie poradzi sobie Elastyna, to owszem, będzie podstawa by krytykować film. Na ten moment podstaw ku temu nie ma, zwłaszcza że nie ma nawet filmu a tylko krótki trailer.

Cytat:Oczywiście Mierzwiak musiał to podchwycić i zachować się dokładnie tak, jak teraz niemal każdy piewca równości: czyli wyolbrzymić temat i zareagować wrogością.
Mierzwiak reaguje wrogością na sam widok twojego nicka, pieprzenie głupot jak te powyżej wcale nie pomaga.

Odpowiedz
#33
(18-04-2018, 08:10)Mierzwiak napisał(a): Feminizm zakłada że kobiety i mężczyźni są równi. Koniec i kropka.


Mierzwiak reaguje wrogością na sam widok twojego nicka, pieprzenie głupot jak te powyżej wcale nie pomaga.

1. Mylisz stary, dobry feminizm ze współczesnym, do którego piję.
2. Jest coś takiego jak "ignoruj" - wciśnij, to może skorzystamy na tym obaj.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#34
(18-04-2018, 13:44)Mefisto napisał(a): Mylisz stary, dobry feminizm ze współczesnym, do którego piję.
A do czego niby sam piłem tutaj?

(18-04-2018, 08:10)Mierzwiak napisał(a): Jeśli, powtarzam JEŚLI tak jak w paru innych produkcjach zrobią z Elastyny nie wiadomo kogo a męskich bohaterów ukażą w celowo gorszym świetle, jako głupszych czy nieradzących sobie tam gdzie poradzi sobie Elastyna, to owszem, będzie podstawa by krytykować film.

Odpowiedz
#35
Widzę, co napisałeś, tylko że to nie zawsze idzie w parze. Czy w przywołanej przeze mnie wyżej Wonder Woman mężczyźni są gorsi i sobie nie radzą? Wręcz przeciwnie - uważam wręcz, że najciekawszą postacią tego filmu jest właśnie facet. Nie zmienia to faktu, że cały film to jedna wielka promocja współczesnego feminizmu i zapewne by nie powstał, gdyby nie w ogóle moda na propagowanie tegoż. Wg mnie Incredibles - niezależnie od tego, jak zajebista sama fabuła by się nie okazała - wpisuje się w ten trend (a przynajmniej przez takie a nie inne zawiązanie akcji próbuje feministki uszczęśliwić). Dla Ciebie to w porządku - ok. Mnie to już jednak męczy i stąd meh dla zwiastuna. Tyle. Naprawdę nie wiem, gdzie tu problem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#36
Intencje jakie przyświecały tworzeniu Wonder Woman akurat średnio mnie interesują, bo to film który akurat pokazuje jak dobrze zawrzeć w filmie feminizm. Możesz mieć Wonder Woman, a możesz mieć takie monstrum jak The Last Jedi.

Nie twierdzę że za scenariuszem sequela Incredibles nie stoi feministyczna idea i płynięcie na fali obecnych trendów, ale jeśli będzie to zrobione dobrze, bez narzucania się widzom to naprawdę nie wiem gdzie tu problem :)

Odpowiedz
#37
Ech, Ty...

[Obrazek: anigif_enhanced-buzz-23494-1381848176-45.gif]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#38
Incredibles 2 nieźle dowalili do pieca.

180 mln na dzien dobry (pierwsza czesc 70). Rekord Pixara (wcześniej Dory 135 mln).

Odpowiedz
#39
Nie dziwota. Długo oczekiwany sequel i to jeden z tych nielicznych sequeli Disneya (wiem, to Pixar robił), który lud się domagał od chyba 14 lat.

BTW już ktoś na "Iniemamocnych 2"?

Udany sequel. Zaskoczyło mnie, że sequel podszedł dość poważnie do ostatniej akcji z "jedynki". Nadal czuć ducha "Watchmenów", jest krytyka polityki i respektowania złego prawa. 

Obawy Mefista nie sprawdziły, bo kobiety pokazano w naturalny sposób, bez jakiegoś "girl power". Jest nawet postać superbohaterki, która w usposobieniu przypomina zahukaną szarą myszkę i niezdarę. Nawet odniosłem wrażenie, że trochę nabijają się z całego tokenizmu, kierowania się słupkami i tym co lubi opinia publiczna.

Villain filmu też ma dobre motywacje co Syndrom i nie licząc ogranego już u Disneya "twist villaina" wszystko jest zrobione na plus.

Problem mam z trzecim aktem oraz jego konsekwencjami.

      

Ogólnie nadal dobry Pixar i bardziej mnie wziął niż ostatnia superbohaterszczyzna w kinach (#niepłakałempoPeterzeParkerze). 

PS. Pochwalę dubbing - głos Maksa dobrali niemal taki sam jak jedynce. Zaśmiałem pod nosem, gdy nawiązali do "Rodziny zastępczej".

Odpowiedz
#40
Dwójeczka w poniedziałek, a dziś, bądź jutro powtórka jedynki. Chyba jestem bardziej podjarany tym filmem niż niejeden dzieciak XD

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Onward (Pixar) Pelivaron 30 3,253 06-07-2020, 20:01
Ostatni post: Kryst_007
  Pixar Animation Studios Bogdan 120 22,182 26-05-2019, 20:27
Ostatni post: Pehov



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości