Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





The Lion King (2019) reż. Jon Favreau
Zgadzam się z Pelivaronem w 100%. Ocenę chyba dałem taką samą, albo trochę niższą. Nie pamiętam.

Ten koncept nie miał racji bytu. Może jakiś cud był w stanie sprawić, żeby to się kupy trzymało. Cudu jednak nie było. Jest marny film. Faktycznie grafika imponuje, ale oczywiście jest nierówna. Co z tego jednak? To miał być film, a nie benchmark studia od CGI.

Realistyczne podejście można było sprzedać poprzez silniejszą ingerencję w formę. Można było zrobić z tego kino udające rasowy film przyrodniczy. Bez piosenek, bez gadaniny. Nie wiem, co to by miało na celu, ale byłoby jakoś tam spójnie. W sytuacji, kiedy jednak zdecydowano o zachowaniu motywu gadających i śpiewających zwierząt, nowy "Król Lew" stanął w bardzo niewygodnym rozkroku i tak sobie stoi. Nie łapiąc żadnego balansu. No bo jak to się odbywa? Jednocześnie zachowano częściowo musicalowy charakter starej animacji (piosenki), ale wywalono jego integralny element (inscenizacje piosenek). Tym sposobem na ekranie chodzą fotorealistyczna zwierzaki i "śpiewają". Piszę to słowo w cudzysłowie, bo te piosenki sprawiają wrażenie doklejonych. W ogóle rozmowy zwierząt takie trochę się wydają. Głosy są jakby obok tego wszystkiego. Dodane gdzieś z obok. Tym sposobem chyba jedyną rzeczywiście udaną sekwencją jest początek z "Circle of Life", bo tam nikt nie udaje, że ktoś coś śpiewa. Jednak jaki jest sens oglądania czegoś takiego? Nie wiem. Sam go nie odnalazłem.

Emocji odczułem przy tym filmie zero. Śmierć Mufasy? Odtworzone z animacji oddalenie kamery od beznamiętnej twarzy Simby kojarzy się raczej z parodią. Cały film zresztą można tak odebrać. Jakby ktoś się bawił w dodawanie dialogów do scenek ze zwierzakami i robił sobie jaja w stylu "hehe real life Król Lew".

Poza tym, to jest to wszystko mocno nudne.
.

Odpowiedz
(30-07-2019, 01:03)srebrnik napisał(a): Realistyczne podejście można było sprzedać poprzez silniejszą ingerencję w formę. Można było zrobić z tego kino udające rasowy film przyrodniczy.

Właśnie sobie przypomniałem, jak czytałem Twój komentarz odnośnie filmu, że Disney kilka dobrych lat temu zrobił lepszy remake Króla Lwa niż ten tegoroczny.

Jak ktoś lubi filmy przyrodnicze to polecam, bardzo fajny film. Do tego nie śpiewają.

http://www.imdb.com/title/tt1223236

:)
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
Jon Favreau odpowiada na zarzuty krytyki Króla Lwa (a na moje odpowiada to, co Disney mu kazał), a tu jakieś trzy Polaki go orają.


Odpowiedz
W tym jeden który miał problem ze wszystkimi tymi, którzy już po pierwszym zwiastunie mówili, że tak będzie.

Odpowiedz
Fajnie było wrócić do punktu, od którego zaczęło się de facto przygodę z kinem (chociaż wcześniej widziałem "Brzdąca w opałach" z Jonem Mantegną i to był debiut;)), do znanych bohaterów, piosenek i prostej historii...

...tylko, że w wersji Favreau to się nie klei. Jeżeli chodzi o CGI to jest ładnie, ale w kwestii wizualnej nie ma efektu "wow", nie ma zabawy obrazem, barwami, ujęciami. Wszystko wygląda jak robota rzemieślnika który miał niczego nie zepsuć. Kiedy jest Skaza - musi być mrocznie, niebiesko i z deszczem, kiedy nie ma Skazy - jest żółto i zielono. Nie ma w tym odwagi, aby zrobić coś - paradoksalnie - inaczej, a wybór pójścia w fotorealizm tłumaczę gotowymi assetami z Jungle Book. Favreau nie dał rady także reżysersko, bo powrót Simby do domu i walka ze Skazą następują w ekspresowym wręcz tempie. Can you fell the love tonight w środku dnia przemilczę.

5/10 bo jednak siła sentymentu jest zbyt silna a i wstęp, kiedy zwierzęta JESZCZE nie gadają był bardzo dobry.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Ktoś przerobił bohaterów na bardziej wiernych ich oryginalnym wersjom.



Odpowiedz
W sumie rozumiem wszystkie te porno parodię, ale to..yyy :D

https://www.antyradio.pl/Film/Zwiastuny/Zwiastun-porno-parodii-Krola-Lwa-Tego-sie-nie-da-odzobaczyc-35086

You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
Phie, pewnie w zakazanych zakamarkach internetu jest sporo sprośnych rysunków od furasów w myśl zasady 34 :).

Odpowiedz
A ja nawet wiem, kto takie rzeczy ogląda:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Elton John o remake'u:

Cytat:"The new version of The Lion King was a huge disappointment to me, because I believe they messed the music up. Music was so much a part of the original and the music in the current film didn't have the same impact. The magic and joy were lost.

The soundtrack hasn't had nearly the same impact in the charts that it had 25 years ago, when it was the bestselling album of the year. The new soundtrack fell out of the charts so quickly, despite the massive box-office success. I wish I'd been invited to the party more, but the creative vision for the film and it's music was different this time around and I wasn't really welcomed or treated with the same level of respect. That makes me extremely sad."

Odpowiedz
Nie chciałem się dokładać do wyniku tego filmu, więc obejrzałem dopiero wczoraj wersję UHD i tylko potwierdziłem zdanie jakie miałem o filmie od czasu ogłoszenia jego powstania :P Jasne, że CGI jest kapitalne (Favreau mówi w komentarzu, że w filmie jest tylko jedno jedyne ujęcie prawdziwego krajobrazu - pierwsze jakie widzimy w filmie, calutka reszta nie ma w sobie nic prawdziwego, 100% komputer), imponujące, ale taki w nim sens jak w budowaniu przez Arabów drapaczy chmur na pustyni ;) Własciwie ani razu nie zachwycałem się pięknem tego co widzę, tylko myślałem sobie "kurde, ciekawe ile kasy poszło w to ujęcie" albo "ciekawe jak długo renderowali tą sierść" :P
Z fabularnego punktu widzenia film ogląda się jak kiepską ekranizację dobrej książki, czyli, że czuję/wiem, że dana scena w pierwowzorze budziła emocje i była dobra, a tutaj jest po prostu odhaczona, bo musi być. Można powiedzieć, że tam, gdzie animacja z 1994 była najlepsza (Be Prepared, śmierć Mufasy), to remake dołuje i w tych momentach najbardziej odczuwalny jest brak jakiejkolwiek stylizacji i bezsens silenia się na live-action (Favreau mówi też, że z ekpią godzinami oglądali i analizowali Planet Earth II żeby imitować pracę kamery, montaż z topowych filmów przyrodniczych - wyszło całkiem dobre, tylko znowu pytanie po co?).
Obejrzałem z obowiązku, bez przyjemności. 5/10

Odpowiedz
[Obrazek: 589.gif]

Wczoraj z ciekawości włączyłem, ale skończyło się na przelatywaniu na podglądzie od pewnego momentu.

Nowy Król Lew jest wszystkim tym, czego się spodziewałem + jest po prostu cholernie nudny. Wersja oryginalna miała tempo pod najmłodszych widzów, dzięki czemu zlatuje jak z bicza strzelił. W CGI-remake prawie każde ujęcie, które przykładowo w oryginale trwa 5 sekund, jest rozciągnięte na 10 sekund. Mniej więcej w scenie gdy młody Simba opuszcza lwią skałę, byłem tak zmęczony, że zacząłem przewijać mniej ważne zapychacze. A zaśmiałem się może ze 2 razy, z Timona i Pumby. Reszta jest niemal całkowicie pozbawiona humoru, nawet Rafiki nie jest już comic-reliefem tylko... po prostu jest.

Nie polecam, szkoda tracić czas, sam też żałuję straconych 90 minut.

Odpowiedz
Też wczoraj to wmęczyłem. To nawet nie jest dobre kopiuj-wklej, bo wszystkie kolorowe i energiczne momenty z animacji, zostały zastąpione mozolnym i nieciekawym wizualnie pseudo-realizmem, co w połączeniu ze śpiewającymi zwierzakami wypada mocno niezręcznie. Przy "Be prepared" byłem gotów to wyłączyć wpizdu i w zasadzie nie wiem dlaczego tego nie zrobiłem.

2/10. Najgorszy z tych Disneyowskich remaków.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Co taka wysoka ocena :)?

Kilka dni temu kolega u mnie był i gdy gadaliśmy luźno o Disneyu, opowiedział jak z narzeczoną poszedł na Króla Lwa (bo oryginał to jej ulubiony film z dzieciństwa) i narzekał na dokładnie to samo co wy. Mówił, że jak w animacji (której fanem nie jest) postacie były ekspresyjne i różnorodne, tak w remake'u brak ludzkich emocji. Podkreślił, że z kreskówkowego Mufasy biło mądrość, dobroć i szczera troska o syna, czego nie można powiedzieć o tym live-action - ot, zwykły lew, którego można zobaczyć na National Geographic albo w najbliższym zoo.

Odpowiedz

Odpowiedz
Powtórka niczego nie zmieniła w odbiorze (6-7/10), z tym, że oglądałem w wersji oryginalnej i zgrzytał mi głos Beyonce, która brzmi... poważnie i wręcz staro i nadawałaby się na matkę Simby, a nie na Nalę. Zdecydowanie lepiej wypada pod tym względem polski dubbing.

Swoją droga, pomysły Skazy na zarządzanie bardzo na czasie, zjedzmy wszystko because why, the fuck, not. "Dobra zmiana" w tłumaczeniu bardzo na miejscu.

http://filmozercy.com/wpis/krol-lew-2019-recenzja-filmu-i-wydania-blu-ray-opakowanie-plastikowe
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Nie było w tym roku bardziej cynicznego, wykalkulowanego produktu i nie kojarzę drugiego filmu, w którym wideo tak bardzo nie pasowałoby do audio, a to jest dodatkowo znacznie gorsze niż w oryginale. Aranżacje klasycznych utworów nie mają już w sobie tamtego uroku, a anemiczne role Glovera, Beyonce i Ejiofora dodatkowo dobijają i tak już ledwie żywą całość.

Jedno muszę przyznać - wygląda to pięknie i szkoda tylko że tyle pracy grafików poszło w coś tak marnego jako dzieło filmowe.
[Obrazek: KYAfS95.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Toy Story (1995-2019) Rodia 281 36,420 23-01-2020, 12:06
Ostatni post: Juby
  The Dark Crystal - film (1982) i serial Age of Resistance (Netflix, 2019-) Mierzwiak 147 10,362 31-12-2019, 15:55
Ostatni post: Dr Strangelove
  PRIMAL (Adult Swim, 2019-) reż. Genndy Tartakovsky Arahan 13 667 05-11-2019, 22:35
Ostatni post: Craven
  Frozen (2013-2019) raven.second 159 23,533 14-10-2019, 12:02
Ostatni post: Trailery Srailery
  Love, Death & Robots (Netflix, 2019-) Pelivaron 8 1,382 22-09-2019, 21:55
Ostatni post: Mierzwiak
  Trylogia How to Train Your Dragon (2010-2019) mroziek 93 25,210 27-03-2019, 07:39
Ostatni post: Martinipl



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości