The Punisher (2004)
#61
(25-12-2014, 02:24)Hitch napisał(a): - super killer assassin ma na widelcu swój cel, zamiast wpaść do knajpy z pompką albo karabinem siada przed Janem, wyciąga gitarę i mu śpiewa - co oni myśleli, kiedy to kręcili?! Na kim to niby miało zrobić wrażenie? Plusem tej sceny jest mina Jane'a, który nie bardzo wie jak ma zagrać reakcję na tak absurdalną sytuację :)
(25-12-2014, 02:24)Hitch napisał(a): - ruski super killer assassin idzie zamordować uber komandosa (na tym etapie znanego już jako mającego dostęp do masy broni i materiałów wybuchowych) ubrany w koszulkę w paski, do tego kompletnie nieuzbrojony
(25-12-2014, 02:24)Hitch napisał(a): - ale już wybuchu granatu w jego mieszkaniu nie słyszą
(25-12-2014, 02:24)Hitch napisał(a): - Jane prowadzi komiczną bójkę z groteskowym ruskiem w takt komicznej muzyczki
(25-12-2014, 02:24)Hitch napisał(a): - parking wybucha i ogień formuje się w logo głównego bohatera - Christopherowi Lolanowi odpada ręka od fapowania

Zgadzam się że film jest cholernie nierówny i miesza jakieś niepotrzebne łagodzenie (sąsiedzi, cała ta zemsta z wrabianiem członków rodziny i gangu sainta) z full pro akcyjniakiem (ostatnia akcja w biurowcu Sainta) oraz full pro przemoc (początek z wybijaniem rodziny Castla to przy dodaniu paru krwawszych momentów byłaby rzeźnia jakiej świat nie widział, zabijanie starców, kobiet, dzieci tego się w dzisiejszym kinie nie robi).

Jednak powyższe zacytowane punkty uważam akurat za plus filmu bo bójka z ruskim i scena z gitarą mają spoko komiksowy klimat (chyba nawet obydwie są bezpośrednim nawiązaniem do komiksów).
Podobnie scena z ognista czachą uważam że jest całkiem klimatyczna i gdyby nawet film mocniej nastawić na brutalny akcyjniak obroniłyby się bo nie są tak do końca pozbawione sensu.
Rusek broni nie nosi bo po *uj broń komuś kto krzywi łapą lufy a na dźganie nożem odpłaca liściem/piąchą. ;) A scena z Mariachim jest wartościowa choćby dla miny Castla. ;)

Ogólnie ekranizacje Punishera nie mają lekko bo zawsze są jakoś źle wyważone i na mojej krótkiej liście prowadzi Punishera '89 bo lata 80. no i Punisher dostał lepsze one-linery. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#62
Jest tylko jedna słuszna, kanoniczna, pobłogosławiona przez bugów epy ekranizacja Punishera i chyba nie muszę mówić jaka? Dla porządku jednak powiem:


Odpowiedz
#63
Cytat:Także tego, no smutno, że scenarzysta nie pokusił się o poprawienie tekstu, kiedy dostali eRkę od studia.
Było odwrotnie. Najpierw powstał scenariusz w oparciu o komiks War Zone, gdzie Punisher za pośrednictwem Mickey'a Fondozy (w filmie Mickey Duka), którego "torturuje" lodami i palnikiem gazowym, wkrada się do pewnej rodziny mafijnej i jako cyngiel rozwala całą organizacją od środka przy okazji biorąc udział w wojnie gangów. Niestety scenarzyście wpadł w łapy "Welcome back Frank", który jest groteskowy i zawiera wszystkie te motywy, które Ci przeszkadzają i nie pasują do reszty.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#64
No to to dziś po raz kolejny postanowiłem dać jeszcze jedna szanse Thomasowi Jane i jego interpretacji Punishera z 2004 roku. No i muszę przyznać, że tym razem podszedł mi o wiele lepiej. Teraz kupiłem groteskowy komiksowy świat w którym się obraca, a Jane i jego charyzma  rekompensuje wszystko. Owszem znaleźć tu można kilka głupotek w postaci Ruska i grajka zabójce w stylu Desperado , oraz fakt, że Frank jakiś czas po wymordowaniu jego rodziny , tak po prostu zjawia się w mieście i nikt mu nie zadaje pytań, przesłuchuje ,albo nie zamyka w psychiatryku wtf ?? :) Zabrakło tej tajemniczości jak u Lundgrena w wersji z 1989 roku. Mimo to przyjemnie się to oglądało a kameralny klimat i zachowana legenda postaci Punishera skutecznie podbija ocenę do 7/10 :) Kusi aby zamówić steelbooka  - stoi obecnie za 6 funciaków na zavvi :)




Odpowiedz
#65
Problemem tego filmu jest to, że miesza mocny klimat i zemstę z groteską. Mimo wszystko 8/10 bo TJ jest najlepszym Punisherem :)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#66
Mimo paru problemów to jest najlepszy film z Punisherem. Do dziś żałuję, że nie dostał sequela.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#67
<myśli, intensywnie myśli, przypomina sobie> ... So true. Z trzech fabularnych filmów o Punisherze, ten był najlepszy. Też chciałbym zobaczyć jego sequel, tyle że bardziej brutalny. Niestety, musimy się zadowolić tylko krótkometrażówką Dirty Laundry.

Odpowiedz
#68
Może ktoś się wypowiedzieć czy i ile (jeśli) ten film czerpie z komiksów?
Bo nie jest on zły tylko te humorystyczne wątki mnie denerwują - ciekawi mnie czy podobne były w komiksach.

EDIT - dobra. Widzę, że odpowiedź jest kilka postów wyżej. Ba, ktoś miał dokładnie takie same odczucia
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#69
Jigsaw:

Kiepsko myślałam że będzie prawie jak Oldman w Hannibalu

Odpowiedz
#70
Pewnie chcieli jak najdalej uciec od efekciarskiej wersji Dominica Westa. Przypomina mi to różnicę między serialowymi Bestiami w parze z Piękną. Od lwiej twarzy Rona Perlmana do kilku blizn w wersji z Kristin Kreuk.

Odpowiedz
#71
Co to ma wspólnego z tym tematem?
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Punisher: War Zone (2008) [wątek spoilerowy] Crov 143 21,106 26-09-2014, 07:58
Ostatni post: Crash
  Punisher: War Zone (2008) Crov 92 10,751 25-08-2008, 14:44
Ostatni post: Deckard



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości