The Story of Film: An Odyssey
#1
[Obrazek: the_story_of_film_an_odyssey_uk-show.jpg]

Dokumentów starających się podsumować historię kina jest wiele, mierzyli się z tym nawet tacy reżyserzy jak Godard czy Scorsese, jednak właśnie ta brytyjska produkcja jest moim zdaniem najlepszym programem tego rodzaju.

The Story of Film to 15-godzinny serial telewizyjny przygotowany przez północnoirlandzkiego krytyka filmowego Marka Cousinsa. Prezentowany był w angielskiej telewizji (takie programy w UK lecą w komercyjnej telewizji! Szkoda, że u nas tak nie ma)w ubiegłym roku, a następnie załapał się m.in. na festiwal w Toronto, wystawę w MoMA. Zebrał wiele dobrych recenzji, A. O. Scott nazwał go "semestralnym kursem akademickim skondensowanym w 15 godzinach".

Program jest subiektywny co wielu osobom może nie pasować, nie jest jednak tak subiektywny jak np. programy Scorsese czy Godarda. Każdy ważniejszy motyw/ruch w historii kina jest odnotowany.

Głównym motywem przewodnim serialu jest innowacja. Na początku Cousins głównie skupia się na kwestiach technicznych - kto pierwszy wprowadził montaż, kto pierwszy użył split-screen, kto wykorzystał taki ruch kamery bądź takie cięcie montażowe. W pewnym momencie płynnie przechodzi to jednak w innowacje fabularne - pierwsze filmy dokumentalne, pierwsze azjatyckie, a potem w zmiany - odrzucenie zasad przez wszystkie nowe fale etc.

Ja obecnie jestem po 2/3 serialu i jestem bardzo zadowolony. Poza wycinkami z filmów i fajnym odautorskim komentarzem Cousinsa są również wywiady z żyjącymi jeszcze twórcami. Można się z nich dowiedzieć ciekawych rzeczy, choć czasami też i smutnych - np. tego, że Bertolucci obecnie porusza się na wózku inwalidzkim.

Oczywiście są kwestie które nie wszystkim mogą pasować. Serial skupia się na innowacyjności, co powoduje, że prezentowani są w nim głównie twórcy o poglądach lewicowych. Jest on również mocno skupiony na world cinema, co fanom kina hollywoodzkiego może się średnio podobać. Oczywiście twórcy tacy jak Scorsese czy Chaplin nie są pominięci, jednak autor woli się np. skupić na pierwszym filmie w Afryce czy ruchami w Azji bądź Ameryce Płd niż dokładniej opisywać Hollywoodzki mainstream.

Z ciekawostek z polskich twórców jak na razie byli: Małżeństwo Themersonów (Przygody Człowieka Poczciwego), Andrzej Wajda (Popiół i Diament), Roman Polański (Dwaj Ludzie z Szafą, Nóż w Wodzie, Chinatown) i Krzysztof Kieślowski (W prologu było o Niebieskim jako wybitnym filmie, do odcinków o latach 80' jeszcze nie doszedłem)

Generalnie polecam! Myślę, że żaden z was nie zna wszystkich filmów, które są w serii przedstawione, więc każdy może coś ciekawego wyciągnąć.

Odpowiedz
#2
Dzięki za cynk, zapowiada się wybornie.

Odpowiedz
#3
Też natrafiłem kiedyś na to dziełko, ale przeraził mnie czas trwania. Jest jakaś wersja polska lub chociaż angielskie napisy?

Odpowiedz
#4
nie ma ani napisów ang ani wersji polskiej, przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Długość nie ma co przerażać - to się ogląda jak serial - 15 odcinków po 1 godz. Poza tym narrator mówi typowym angielskim BBC, bardzo zrozumiałym.

Odpowiedz
#5
Obejrzałem w całości tylko pierwsze dwa lub trzy odcinki, bo na resztę nie miałem siły, więc przeskakiwałem co nudniejsze fragmenty.

Największą wadą filmu jest jego forma - swobodna gawęda autora, który potrafi przez kilka-kilkanaście minut skupić się na jednym reżyserze, by po chwili zaledwie napomknąć o pięciu innych, po kilku odcinkach po prostu irytuje. Niektóre gatunki filmowe (dokument, animacja) są omówione niezwykle wybiórczo lub ogólnikowo, a niektóre epizody (kino hongkońskie) są tak mocno uproszczone, że można je skwitować tylko głośnym palmfejsem.

Im dalej w las tym autor jest bardziej subiektywny w wyborach filmów i reżyserów - w większości jest to "żelazna klasyka" chociaż nie brakuje też mniej znanych arcydzieł. Dla osób zaczynających przygodę z kinem może to być świetne wprowadzenie, ale w erze Wikipedii, IMDB i setek innych serwisów ten film przypomina encyklopedię PWN, gdzie co drugie słowo to skrót.

ps. część odcinków jest NSFW, są cycki i siusiaki, nawet jedna scena porodu się załapała :P

Odpowiedz
#6
W 15 godzinach nie da się wszystkiego opisać bardzo dokładnie. Przecież to tylko zarys, nie ma miejsca na pokazania więcej niż kilku filmów np. z Hong-Kongu (i tak te filmy dostały sporo czasu, zdecydowanie więcej niż np. Spielberg). Więc dla mnie to trochę dziwny zarzut, szczególnie biorąc pod uwagę, że inne tego typu programy są jeszcze bardziej pobieżne.

Odpowiedz
#7
(24-03-2012, 01:00)soldamn napisał(a): (i tak te filmy dostały sporo czasu, zdecydowanie więcej niż np. Spielberg).

Spielberg dostał w sumie ok. 6 minut, podczas gdy sam wywiad z Yuen Wo Pingiem (z którego niewiele wynika, ot taka pogadanka o choreografii walk) trwa prawie 4 minuty. Jak dla mnie to trochę niepoważne podejście do tematu, w ogóle o amerykańskim kinie lat 80tych autor chyba się nie zająknął.

Cytat:inne tego typu programy są jeszcze bardziej pobieżne.
Czyli są jeszcze gorsze :) Ten przypomina niezbyt dobrze przygotowany, rozlazły i chwilami monotonny komentarz audio.

Odpowiedz
#8
ale czego się spodziewasz po 15 godzinach? To o to chodzi, żeby było pobieżne - i tak z tego co widać po niektórych nawet 15 godzin to sporo. Jakby to trwało 150 godz. to może byłoby dokładniejsze, ale wtedy liczba osób które to obejrzały była jeszcze mniejsza.


Odpowiedz
#9
Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, to leci obecnie na Ale Kino.
Na razie puścili 3 części więc zakładam, że co tydzień będą puszczać 3 kolejne.

Odpowiedz
#10
Strasznie nadęty i pretensjonalny ten dokument. Narrator sadzi takie farmazony, że głowa boli.

Odpowiedz
#11
15 godzinny mokry sen filmoznawców...Przypomniały mi się zajęcia z analizy filmów Dzikiego...
Czyli jeżeli nie analizujesz filmów pod kątem XVIII w. niemieckiego malarstwa, nie kończyłeś filozofii i nie oglądasz największych dzieł kina tureckiego lub z Burkiny Faso to raczej nuda, zimno, halucynacja z niedożywienia. I śmierć. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#12
Dokładnie, Sonny. Wytrzymałem ledwie kilkanaście minut jednego odcinka, gdzie twórca skupiał się na totalnie wyrwanych z kontekstu fragmentach scen, po czym dorabiał im ideologię. Bo tak. O ile jeszcze znając dany film mogłem jakoś skonfrontować ten bełkot z własnym zdaniem, co, powiedzmy, można uznać za zabawne, tak w przypadku filmów których nie widziałem jest to niestety rzecz ciężka do strawienia, zalewająca wręcz widza wziętymi z tyłka wnioskami, interpretacjami i odniesieniami do innych filmów/historii/etc.

Odpowiedz
#13
Ja jestem hardkorem i obejrzałem całość na Ale Kino+. Mogę teraz rwać lachony na inteligienta znawcę kina z iranu i fana wazeliny niczym Matthew Barney. :P

Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#14
do usunięcia

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Vietnam War: A Film by Ken Burns and Lynn Novick (2017) patyczak 19 3,764 19-01-2020, 02:37
Ostatni post: Predator895
  Raiders!: The Story of the Greatest Fan Film Ever Made (2015) SonnyCrockett 0 1,734 27-11-2016, 19:37
Ostatni post: SonnyCrockett
  The Soviet Story (2008 r.) Rodia 6 2,982 28-05-2016, 00:42
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Not Quite Hollywood: The Wild, Untold Story of Ozploitation! SonnyCrockett 7 3,433 06-08-2012, 16:59
Ostatni post: SonnyCrockett
  Film dokumentalny "ZOO" Dr_Strangelove 15 3,289 29-09-2007, 12:59
Ostatni post: Snuffer



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości