The Witch (2015) reż. Robert Eggers
#1
[Obrazek: The-Witch-Poster-2.jpg]
Zbierający doskonałe recenzje, rozgrywający się w XVII-wiecznej Nowej Anglii okultystyczny horror:
Cytat: William i Katherine wiodą spokojne życie z piątką dzieci. Gdy ich nowo narodzony syn znika, a plony niszczeją, członkowie rodziny zwracają się przeciwko sobie.

Trailer:


Premiery w Polsce póki co brak, co mnie bardzo boli, ale wciąż żyje nadzieją, że jakiś dystrybutor wyczuje tutaj potencjał, zwłaszcza jeśli film dobrze wystartuje w Stanach, bo zapowiada się świetnie.

Odpowiedz
#2
Póki co opinie bardzo pozytywne np. na rottentomatoes jest 87% Fresh: 45 Rotten: 7

Odpowiedz
#3
Wspomniałem we wstępie, że zbiera bardzo dobre recki. A Tobie polecam pisać jednak bardziej treściwe posty, bo z dotychczasowym dorobkiem się tutaj długo nie utrzymasz.

Odpowiedz
#4
Wizualna petarda jak dla mnie. Aktorsko tez mocno, nawet dzieci daja rade! I oficjalnie najlepsza czarownica jaka widzialam na ekranie. Fabula srednia ale wybaczam, bo calosc sie broni. Hipnotyzujace kino 8/10

Odpowiedz
#5
Już jest w koreańskim sklepiku. Wygląda bardzo dobrze, nie licząc oczywistych krzaczków i krzesełek. Więcej jutro, jak obejrzę.

E: It was I! Twas I what stole him. I be the witch of the wood. I am. I am that very witch. When I sleep my spirit slips away from my body and dances naked with The Devil. That’s how I signed his book. He made me bring him an unbaptized babe, so I stole Sam, and I gave him to my master.

Serio, bawiłem się doskonale. Horror niesamowicie klimatyczny, przepięknie wyglądający pomimo bardzo oszczędnego operowania kolorami, bo dominują tutaj szarobure barwy z okazjonalnymi plamami czerwieni i żółci (w sumie można wcisnąć pauzę w dowolnym momencie i to, co będzie na ekranie, nadawać się będzie do oprawienia w ramkę) z miażdżącym tłem muzycznym i potęgą aktorów.
Każdy zagrał tutaj co najmniej bardzo dobrze, od niemowlaka, poprzez bliźniaków i chłopca, aż na młodej dziewczynie, rodzicach i zwierzętach kończąc.
Historia jest prosta, by nie powiedzieć banalna, bo rodzinka żyje sobie na uboczu (z powodu spięć ze społecznością zostają zmuszeni opuścić bezpieczne mury i udać się w cholerę daleko), hoduje zwierzynę i warzywa i tyle. A potem szlag wszystko trafia, bo najmłodszy dzieciak znika, matka rozpacza, ojciec stara się jak może, a dzieciarnia po prostu się bawi.
Ten film się chłonie. Siedzisz, patrzysz i się cieszysz, a w miarę upływu czasu napięcie rośnie, bo rodzina zaczyna zdradzać coraz większe objawy paranoi. Jest to o tyle ciekawsze, że sama czarownica, jak i czary oraz diabły i wszystko co się z tym wiąże są gdzieś w tle, na dalekim planie i tylko parę razy naprawdę wszystko widać. Reszta to opowieści, modlitwy, kłótnie i zwyczajnie rozmowy w naprawdę fajnie stylizowanym języku, taki dramat rodzinny dotyczący wiary, życia i śmierci. Ale za to dramat pełen cudownych smaczków, jak zwierzaki patrząca się prosto w kamerę z perfidnym wyrazem pyska lub wręcz z nieobecnym spojrzeniem, jak szelesty i szmery dochodzące z lasu, jak pozornie zwyczajna zabawa małych dzieci, jak krótkie ujęcia czarownicy w jej chatce, jak plaga tocząca plony, jak zepsute jajko, jak kozie mleko z krwią i wiele, wiele innych, wspaniałych, acz drobnych rzeczy!
Czy jest to straszny film? Skądże. Ale wciąga jak cholera i przykuwa wzrok dosłownie wszystkim!

Odpowiedz
#6
Podpisuję się pod powyższym!

Najbardziej lubię horrory oparte na motywach religijnych - duchy, demony, egzorcyzmy, itd. Na jakimś podstawowym, pierwotnym poziomie, takie chrześcijaństwo jest w sumie dość przerażające, gdy się wierzy, że taki diabeł to coś prawdziwego, a nie jeno metafora czy alegoria. No i w "Witch" bohaterowie traktują te sprawy jak najbardziej poważnie i dosłownie. Jest w tym coś świeżego, bo zazwyczaj ta "niesamowitość" w każdym horrorze jest właśnie niesamowita - jest czymś obcym, wchodzącym w kolizję z racjonalną rzeczywistością, co często skutkuje niezamierzonym kiczem czy śmiesznością. Może to tylko kwestia scenerii i odpowiedniej epoki, ale tutaj cały świat od razu wydaje się tak dziwny, fantastyczny i niepokojący, że każdy paranormalny jest czymś całkiem logicznym i zdecydowanie na miejscu (przynajmniej dla filmowej rodzinki). Diabelnie klimatyczna rzecz. W dodatku piękna wizualnie i świetnie zagrana.

Odpowiedz
#7
Cytat:metafora czy alegoria
Gdzieś czytałem, że można nawet siedem grzechów głównych dopasować do każdej z postaci występujących w The VVitch , gdzieś indziej było coś o kręgach piekła, a jeszcze w innym miejscu, że to wszystko wina zatrucia sporyszem. I co ciekawsze, to wszystko tak na dobrą sprawę ma rację bytu jak się zastanowić choćby chwilkę.

Odpowiedz
#8
Jak dla mnie jeden z najlepszych horrorów ostatnich lat, może nawet najlepszy. W kapitalny sposób buduje atmosferę od pierwszej minuty, która sukcesywnie gęstnieje coraz bardziej wraz z postępującą psychozą głównych bohaterów, by w końcu w świetny, chyba najlepszy możliwy sposób doprowadzić do kulminacji (ostatnia scena jest mega).

W dodatku reżyser znakomicie odrobił lekcje z klasyki kina grozy i wyciągniął z niej tyle, że najlepiej straszyć sugestią, obrazem i budującą klimat muzyką, a nie tanimi jump-scare'ami i dosłownością. Do tego dochodzi znakomita obsada - każdy spisuje się tutaj na medal, włącznie z dzieciakami.

Jest tu jeden moment, który najlepiej ukazuje grozę, wiejącą z tego filmu:
i takich scen jest tutaj pełno. Z Eggersa, dla którego jest to debiut (!), jeśli nie zejdzie poniżej wysoko ustawionej samemu sobie poprzeczki, będzie sporo pociechy. Z niecierpliwoscią będę wyczekiwał na jego kolejny film.

Odpowiedz
#9
Nie mogę powiedzieć żeby film wywołał we mnie jakikolwiek niepokój, ale nie zmienia to faktu, że nadal jest to bardzo dobry film. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że obraz stoi jakby "z boku" głównego nurtu. Klimat, zdjęcia i gra aktorska na wysokim poziomie. No i przyznać się chłopaki, kto nie sprawdzał czy Anya Taylor-Joy jest już pełnoletnia? ;-) :-*


Odpowiedz
#10
Cytat: by w końcu w świetny, chyba najlepszy możliwy sposób doprowadzić do kulminacji (ostatnia scena jest mega).

Te chóralne, przerażające śpiewy w tle. Miałem ciary.

Odpowiedz
#11
Ty to zawsze masz ciary, to chyba przeziębienie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#12
Mefistofelesie, oddam ci duszę i zostanę twoją wiedźmą, jeżeli wybawisz mnie od przeziębienia! :D

Odpowiedz
#13
Mam twoją duszę już dawno, nie tak to działa :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#14
To stąd te dreszcze...

Odpowiedz
#15
Dreszcze niespokojne...
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#16
Cytat:oddam ci duszę i zostanę twoją wiedźmą
Would thoust like the taste of butter? Wouldst thou like to live deliciously? :)

Cytat:każdy spisuje się tutaj na medal, włącznie z dzieciakami.

Odpowiedz
#17
(23-04-2016, 23:21)nawrocki napisał(a): Z niecierpliwoscią będę wyczekiwał na jego kolejny film.

Pierwotnie jego nowym filmem miał być remake "Nosferatu".

Ale ostatecznie odłożył to na półkę i ma nakręcić średniowieczne fantasy.

Przypuszczam, że chodzi o "The Knight", film o którym wspomniał Artur Max (stały scenograf Scotta), gdy pytano go o nowego Aliena, a on odpowiedział, że... jest zajęty czymś zupełnie innym.
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"
2019 - "TOY STORY 4"



Odpowiedz
#18
Mnie "The Witch" trochę rozczarował. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być w porządku - mroczny klimat, dobre aktorstwo, nastrojowe kadry uzupełniane niepokojącą muzyką. W dodatku nad całością zdaje się unosić uczucie przerażającej tajemnicy. Niestety po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że ten enigmatyczny ton to właściwie jedyne co dzieło Eggersa ma do zaoferowania. Odniosłem wrażenie, że ten reżyser tak bardzo skupił się na hołdowaniu tradycyjnemu, nastrojowemu kinu grozy, że zapomniał o jakiejś satysfakcjonującej konkluzji do tych półtorej godziny misternego budowania napięcia. 


Jest to również rzecz dość wtórna i schematyczna. Głównie z uwagi na to, że "The Witch" wpisuje się w ten tzw. "horrorowy renseans" inspirowany filmami z lat 70 i 80. Podoba mi się zręczność w kreowaniu nastroju, bez uciekania się do tanich sztuczek charakterystycznych dla wielu współczesnych przedstawicieli tego gatunku, ale sam fakt zrobienia czegoś "po Bożemu" nie jest dla mnie wartością samą w sobie. 

Odpowiedz
#19
Cytat:zapomniał o jakiejś satysfakcjonującej konkluzji do tych półtorej godziny misternego budowania napięcia

Odpowiedz
#20
Jakieś to zbyt proste i doslowne. Z podobnego powodu nie podobał mi się też "House of the Devil".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Lighthouse (2019) reż. Robert Eggers nawrocki 102 8,795 04-02-2020, 15:23
Ostatni post: Pelivaron
  Blair Witch Project Maik 50 10,953 01-10-2019, 07:45
Ostatni post: marsgrey21
  February | The Blackcoat's Daughter (2015), reżyser z krainy Oz Norton 9 1,819 03-02-2019, 23:32
Ostatni post: Badus
  Poltergeist - Trylogia (1982, 1986, 1988) i remake (2015) Mierzwiak 2 1,211 27-04-2018, 23:28
Ostatni post: shamar
  Sinister (2012) / Sinister 2 (2015) Tyler Durden 62 11,666 29-10-2017, 19:27
Ostatni post: Mierzwiak
Zdjęcie The Final Girls (2015) LelekPL 13 1,755 06-08-2016, 21:54
Ostatni post: raven.second



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości