Tomb Raider (seria)
Z dedykacją dla military'ego ;)



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Widziałem.:)

Swoją drogą, pograłem w relaksujące The Last Revelation - grę o EKSLPORACJI, o przygodzie, mającą rewelacyjną atmosferę; po prostu czujesz, że jesteś w miejscach od dawna opuszczonych, skrywających tajemnicę.

A potem pomyślałem: zbyt blisko jestem końca rebootu, jednak to docisnę zanim zainwestuję czas w oryginały.

Wróciłem więc i przywitała mnie większa od jakiejkolwiek mapa "skradankowa" - choć wcześniej skradanie było nieefektywne i gra go nie nagradzała, tutaj jest niezbędne. Bo nagle przeciwnicy mają laserowe namierzanie w oczach i bez problemu zdejmują cię z drugiego. Końca. Mapy. Serio: kryję się w jakiś chaszczach, od wroga dzieli mnie chyba z 200 metrów, jest noc... i nagle trafia mnie seria z kałacha. Próbuję się odgryźć, ale między mną a wrogiem jest gęsta sieć drzew - nie widzę gościa, tylko czerwony celownik pokazuje mi, że tam jest (co za durna mechanika). Za to on widzi mnie idealnie i doskonale trafia przez tę wąską szczelinę między dwoma drzewami, przez którą widać mój zad.

Nie ma sposobu, żeby wiedzieć, czy jesteś w zasięgu czyjegoś wzroku. Nagle wrogowie są tak potężni i mają takiego cela (wcześniej nie trafiali z trzech metrów - pierwsze kilka serii przelatywało bokiem), że próba otwartej walki to śmierć w 15 sekund. Bo NIE MOŻNA IM UCIEC - jeśli jeden wróg raz cię zobaczy, wszyscy widzą cię już zawsze. Nie ma mechaniki, która pozwala uciec, takiej jak w każdej grze skradankowej.

Wymęczył mnie ten fragment, a potem zaczął się kolejny, podobny. Bo nagle, po podkręceniu akcji do 11, gra chce żebym zaczął grać powoli i ostrożnie, i zmienia wszystkie zasady, których do tej pory uczyła.

Idź. Pan. Wchuj.

2/10

To już ostatni wpis związany z rebootem. Chce ktoś kupić? Stan idealny. Wersja PS3.

Odpowiedz
Graliśmy chyba w jakieś inne gry. Przechodziłem do twa razy, raz na PS3 i drugi na PS4, i oba razy były równie świetne. Klimat, gameplay, grafika - miodzio. Scenariusz (choć sama fabuła ma potencjał, liczę że wykorzystają go w filmie) i aktorstwo to chujnia, ale to akurat mało istotne skoro gra sprawiła mi tyle frajdy.

Odpowiedz
(25-08-2016, 09:05)Mierzwiak napisał(a): Graliśmy chyba w jakieś inne gry. Przechodziłem do twa razy, raz na PS3 i drugi na PS4, i oba razy były równie świetne. Klimat, gameplay, grafika - miodzio. Scenariusz (choć sama fabuła ma potencjał, liczę że wykorzystają go w filmie) i aktorstwo to chujnia, ale to akurat mało istotne skoro gra sprawiła mi tyle frajdy.

Dla mnie ta gra to było objawienie. Gameplayowo idealnie skrojona i wyważona. Lokacje klimatyczne i skonstruowane tak, że pomimo ograniczonej powierzchni chciało się wracać i odnajdywać nowe skrytki.
Idealny, złoty środek pomiędzy sandboxem a korytarzykówką. No i rzecz jasna fajnie się steruje zgrabną Larą ;-)

Na fabułę specjalnie nie zwracałem uwagi, zwłaszcza, że nie wciskali jej do gardła. Fabułą była dla mnie sama wyspa. Natomiast, tak jak już wspominałem, w dwójce jest z tym problem. Tutaj wydumali tak pretensjonalną historię, że zęby bolą. Poza tym lokacje są, jak dla mnie, bardzo monotonne (Syberia) i z tego powodu jakoś nie mogę się zebrać z ukończeniem gierki.

Tomb Raider - mocne 9/10.

Odpowiedz
Wy koledzy chyba nie jesteście fanami oryginalnych TR-ów, stąd inne podejście.

Odpowiedz
:)

Pierwszy Tomb Raider. Zamiast od czwórki, zacząłem jednak od jedynki, bo raz, że 12 zł, a dwa: czułem, że tak należy.

To bez kitu jedna z najlepszych gier w historii, świetna nawet dziś. Lepsza niż sequele z tej samej generacji.

[Obrazek: tr1-low-res-screenshot.jpg]

Ta gra jest po prostu... elegancka. Grafika jest wprawdzie "gorsza" niż w dwójce i dalej - brakuje efektów świetlnych, modele są prostsze - ale jest bardziej przejrzysta. A jednak dziś TR jest uznawany za "archaiczny".

Sorry - nie jest. Wiem, wiem: chodzi o sterowanie. Tank controls. Ono jest perfekcyjne. Po pierwsze: steruje się inaczej niż w każdej platformówce, trzeba się go nauczyć, ale po drugie: ono działa idealnie. Zawsze wiesz, co dokładnie Lara może zrobić. Wiesz, ile kroków potrzebujesz na rozbieg i jak daleko skoczysz. Zawsze masz pełną kontrolę - gra nie pomaga, ale i nie przeszkadza. Levele są zaprojektowane pod to sterowanie, współpracują z nim.

I to poczucie kontroli. To nie tak jak w nowych grach, że naciśniesz skok z grubsza przy krawędzi, i nawet jeśli Nathan Drake nie doskoczy idealnie do liny, to i tak załączy się animacja i ją złapie. Tutaj wszystko jest idealnie wyliczone i w 100% pewne. Dzięki temu platforming to nie tyle wyzwanie zręcznościowe, co logiczne. Zastanawiasz się, JAK gdzieś dotrzeć - same skoki wymagają precyzji, ale jak już ogarniasz system, to żaden problem. Dzięki temu czujesz, że masz skilla, a zarazem odczuwasz satysfakcję z postępów. Sam coś osiągasz - odkrywasz, eksplorujesz.

Kiedyś myślałem, że to bardzo trudna gra, ale sekret tkwi w sposobie podejścia do niej. Nie spiesz się - i będzie dobrze. Rozglądaj się. Myśl. Najpierw wiedz, co chcesz zdziałać, dopiero potem działaj.

Kurna, jak tu rozwiązano zagadki. Podchodzisz do ściany. Dźwignia i tryby. W Uncharted i TR remaku od razu pisałoby: "zbierz 3 koła zębate". Tutaj uruchamiasz dźwignię, widzisz że mechanizm nie działa, widzisz trzy miejsca na tryby. I rozumiesz, o co chodzi. Nikt nie musi mówić tego wprost. Satysfakcja z rozgryzania świata gry jest ogromna - bo później zagadki są oczywiście bardziej skomplikowane.

I na koniec kwestia przemocy. W TR remake rozwalasz 40 wrogów w jednej sekwencji akcji. Tutaj jest średnio 7 przeciwników na level. Pierwszy człowiek pojawia się w levelu czwartym. Nie zabijasz go - tylko ranisz. Każde starcie ma znaczenie, każda postać też. Nie mordujesz bezmyślnie.

Nie ma durnych QTE. Nie ma typowych bossów - jest np. t-rex, ale to element dużego levelu; postać, która po nim krąży. Musisz odkryć sposób na niego. Nie trzeba go nawet zabijać. Wczoraj zabiłem go po raz pierwszy - nie wiedziałem, że to możliwe, choć grałem w TR-a już kilkanaście lat temu.:)

Piękna, wielka, wspaniała, doskonale zaprojektowana gra o świetnym klimacie. Dokładnie taka, jaką powinna być, z przemyślanym mechanizmem rozgrywki, który wcale nie jest "archaiczny", tylko... inny. I przez to ciekawy, a przy okazji w pełni funkcjonalny i zawsze przewidywalny, zostawiający wszystko graczowi.

Odpowiedz
Military, jestem fanem klasyków, a mimo to podobają mi się dwie ostatnie gry - handluj z tym :)

Natomiast abstrahując od tego, moją ulubioną częścią i tak jest... dodatek do TR3:

http://laracroft.pl/tr3goldscr.htm

Wrzucam bezpośrednio do galerii, bo i tak mojego autorstwa. Co do samych klasycznych części i mojego podejścia do nich - przy okazji premiery TR 2013 popełniłem serię tekstów podsumowujących całą serię:

http://laracroft.pl/suma1.htm
http://laracroft.pl/suma2.htm
http://laracroft.pl/suma3.htm
http://laracroft.pl/suma4.htm
http://laracroft.pl/suma5.htm

Nie skończyło się tylko na powyższych, ale trylogia od Crystal Dynamics to już nie jest aż zamierzchła przeszłość. 

Odpowiedz
Wow, chętnie przeczytam, nie wiedziałem że ktoś jeszcze tutaj jara się oryginałami.:)

Odpowiedz
Zedytowałem posta w między czasie. Teksty są przeplatane nadesłanymi opiniami innych czytelników, więc pod nimi się nie podpisuję :)

Pozostałe odsłony:

http://laracroft.pl/suma6.htm
http://laracroft.pl/suma7.htm
http://laracroft.pl/suma8.htm
http://laracroft.pl/suma9.htm
http://laracroft.pl/suma10.htm

Chyba zainstaluję dziś TR4 :)

Odpowiedz
No ja też bardzo lubię oryginały :D Chyba żadnej części nie przeszedłem do końca, bo w końcu odpadałem przez poziom trudności, ale bardzo miło wspominam. A ostatnio nawet kupiłem sobie antologię wszystkich Tombów, żeby sobie poprzypominać.

Odpowiedz
W TR1 jestem już za pałacem Midasa - bez solucji, bez zacięcia się na dłużej.:) Kiedyś taaaka trudna była ta gra, a wystarczy się nie spieszyć. W tej chwili: best game ever.

Odpowiedz


Świetny segment o nowym TR, przewińcie ok. 11:30.:)

Odpowiedz
PRZESZEDŁEM! Skończyłem oryginalny TR1, wersja PSX, ani razu nie zaglądając do poradników. Końcowe creditsy szokujące, bo zawierają... całe sześć osób.

Jedna z najlepszych gier, w jakie grałem. Zaprojektowana po prostu genialnie, ze sterowaniem, które po prostu nie może być inne, biorąc pod uwagę rodzaj wyzwań. Ogółem TR nie jest trudny - wymaga tylko cierpliwości i odrobiny myślenia. No dobra, trudny jest ostatni level, gdzie twórcy pojechali: to prawdziwy sprawdzian wszystkich umiejętności zdobytych podczas gry. Ale nie mam nic przeciwko temu, bo to finał, końcówka - ostatni wysiłek przed zakończeniem. Tu nie da się już grać do końca ostrożnie, ginie się częściej - tak, jak powinno być w finale. Do tego gra pokazuje jedną z najbardziej zrytych wizji Atlantydy, jakie można było wymyślić.

15/10 i biorę się za TR3.

Odpowiedz
Rozumiem, że TR3 też na PSX? Tam dopiero jest hardcore biorąc pod uwagę system save'ów. I dlatego m.in. zawsze wybieram tę wersję :)

Odpowiedz
Zacząłem TR3, na PSX właśnie, pograłem, doszedłem do bramy z dziurką na klucz, nie mam pojęcia gdzie go znaleźć, pomyślałem: dobra, przerwa od TR-a, wrócę do niego po czymś lżejszym, bo widzę, że w TR3 się nie pierdzielą w tańcu.:)

Odpowiedz
Alicia Vikander jako Lara Croft, fotki z planu:

https://www.comicbookmovie.com/action/first-behind-the-scenes-look-at-alicia-vikander-as-lara-croft-on-the-set-a148739

Podoba mi się, jest nawet lepiej niż sobie wyobrażałem. Tylko szkoda że studio nie zdążyło opublikować nawet jednej fotki promocyjnej. No nic, takie czasy.

Odpowiedz
Ładne latissimus dorsi. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Odświeżam sobie stare TRy (a dokładniej "dwójeczkę") i nie mogę pojąć jednej rzeczy - dlaczego koncept "treningowego sandboksa" jest tak rzadko w grach wykorzystywany? Jeżeli jakaś gra odrzuca mnie na początku, to w 90% przypadków powodem jest rozwleczony i obowiązkowy tutorial. Lara's House to coś genialnego w swojej prostocie.

Odpowiedz
Zmusiłem się w końcu do ukończenia RoTR bo mi zalegało od roku i... o matko, nie przypominam sobie bardziej debilnej fabuły w grze komputerowej. To jest ten poziom głupoty, który powoduje, że dławisz się żenadą. Larę chyba usilnie starali się zrobić tak antypatyczną, bo laska naprawdę ma potencjał, ale za każdym razem jak się odzywa robisz facepalma.

Pierwsza odsłona rebootu naprawdę mi się podobała, fabuła była gdzieś w tle, a robotę robiła grywalność i projekt lokacji. Tutaj wyjechali z jakąś mroźną Syberią, która jest mega monotonna i nuda, a dodając do tego denny wątek główny, to naprawdę odechciewa się grać.

4/10

Odpowiedz
Ja ukończyłem RotTR jakieś dwa dni temu i odczucia bardzo pozytywne, ale kilka pomysłów mi nie siadło. O grze wiedziałem tyle co nic, oprócz tego, ze jest to sequel do reboota który bardzo mi się podobał, oraz zapowiedzi twórców, że gra ma nieco bardziej skupić się na tytułowym "tomb raiderowaniu" :) No i tu pierwszy zgrzyt, bo po krótkiej wizycie w Syrii, nastawiłem się na to, że podobnie jak w starszych odsłonach, Lara będzie podróżowała po całym globie, ale niestety resztę gry spędzamy na Syberii. No i powiedzmy, że przez jakieś 1/3 tytułu zwiedzamy raczej mało ciekawe sowieckie instalacje, gułagi i ośnieżone lasy. Nie jest to brzydko zaprojektowane, ale kompletnie nie pasuje mi to do przygodowej natury tej serii. I kiedy zacząłem się już powoli frustrować tym, że reszta gry będzie tak samo wyglądać, wreszcie doszliśmy do znacznie ciekawszych lokacji, z czego końcowa była naprawdę super. Ogólnie gra lśni kiedy biegamy po świetnie zaprojektowanych grobowcach i ruinach, rozwiązując te proste, ale sympatyczne łamigłówki, niż kiedy zbieramy popierdółki i polujemy na tych wielkich, otwartych mapach. Walka to przedłużenie tego, co było w poprzedniku, ale w zaskakująco małych ilościach. Mam wrażenie, że jest też nieco prościej, ale nie powiedziałbym, że to minus, gdyż dzięki temu, częściej bawiłem się eliminując wrogów na różne wyszukane sposoby, bez obawy o szybki zgon.

Fabularnie jest to mało angażująca zrzynka "Uncharted 2". Bez szoku, poprzednia część też scenariuszem nie świeciła. Na plus, że tym razem obyło się bez większego dramatyzowania, na minus, że Lara to już kompletnie postać bez jakiegokolwiek charakteru.

Dwa problemy natury technicznej- pierwszy który dotyczy podobno tylko wersji PS4 (czyli moja) i XBone, jednak nieobecny na wersjach Pro i S, a także PeCetowej- input lag. Nie jest to tragedia która czyni tytuł niegrywalnym, ale jest to irytujące i aż szok, że nie zostało to w ogóle naprawione. Drugi- nie pamiętam czy w poprzedniku było podobnie... ale kurde, nie wiem jak to opisać, ale kompletnie nie czuć tutaj "wagi" postaci Lary. Mam wrażenie, że steruję napompowaną lalką, co przy sekwencjach platformowych bywało trochę uciążliwe. Nie wiem czy jest to powiązane z input lagiem, czy to jakiś kompletnie inny problem, ale nie przypominam sobie żadnego innego tytułu, w którym coś takiego mnie irytowało.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Uncharted (seria) simek 566 58,228 12-01-2020, 01:17
Ostatni post: Grievous
  Wiedźmin / The Witcher - seria Gieferg 851 106,010 11-01-2020, 16:38
Ostatni post: Kluski
  Seria "Souls" i Bloodborne military 69 9,589 17-12-2019, 21:29
Ostatni post: patyczak
  The Last of Us - seria Red 620 67,412 04-12-2019, 18:49
Ostatni post: Mierzwiak
  Silent Hill - filmy (2006 / 2012) i seria gier Mierzwiak 398 47,195 02-11-2019, 14:55
Ostatni post: Khet
  Tomb Raider (2017) reż. Roar Uthaug Gambit 307 31,097 05-09-2019, 22:57
Ostatni post: zombie001
  Resident Evil (seria) Snappik 240 33,069 05-03-2019, 00:43
Ostatni post: peju
  Dragon Age (seria) military 6 1,868 07-12-2018, 11:45
Ostatni post: Kuba
  Grand Theft Auto (seria) BezcelowyAlbatros 1,324 122,115 14-08-2018, 18:43
Ostatni post: Mierzwiak
  Metal Gear Solid (seria) Anielski_Pyl 140 23,220 07-08-2018, 17:05
Ostatni post: Kuba



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości