Ankieta: Jak oceniasz "Toy Story 4"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Toy Story (1995-2019)
#1
W ramach sentymentalnego przypominania sobie dzieciństwa skoczyłem dziś do kina na reedycję Toy Story w 3D. Ostatni raz widziałem ten film w podstawówce - dopiero teraz mogłem docenić o ile lat świetlnych prześcigał w tamtych czasach konkurencję. Jest to megarozrywka do potęgi n-tej, która swoją oryginalnością przebija wszystko co wtedy było. Genialny pomysł goni genialny pomysł, zwroty akcji, wyważenie, postacie - no po prostu wszystko :)
Co mnie ucieszyło to fakt, że historia jest na najwyższym poziomie - coś czego nie da się powiedzieć o niektórych animacjach ze stajni DreamWorks, gdzie efekty często przesłaniają historię. W Toy Story jest ona perfekcyjnie rozpisana, zwroty akcji następują dokładnie wtedy gdy powinny i mimo, że akcja goni akcję to widz dokładnie wie co się dzieje. Niby takie proste, a tak trudne do osiągnięcia :)
Dubbing też świetny, stare czasy stanęły mi przed oczyma, gdy znów usłyszałem te głosy :)
Co do jakości 3D to jest ona wystarczająca - nie pamiętam jak toto wyglądało 15 lat temu, ale ogląda się miło, jest to mniej więcej poziom Odlotu. Niektóre sceny (np. na stacji benzynowej) z pewnością zyskały na konwersji.

Nie mogę się doczekać jak do kin wejdą TS2 (którego NIE WIDZIAŁEM...), a potem TS3 :)
Aha, a przed filmem dali zwiastun Shreka 4, czego zupełnie się nie spodziewałem - byłem pewien, że to jeszcze co najmniej rok do premiery...

Odpowiedz
#2
No, w końcu sie wybrałem. Był to mój pierwszy seans TS w kinie toteż wcześniej nie zauważyłem różnych fajności jakie został w filmie ukryte ;p

- W pokoju Andy'ego na regale leży książka "Tin Toy" niejakiego Lassetera :D
- W tym samym pokoju pod telewziorem leży gra planszowa "Mouse Trap" firmy MB wspominana poźniej przez AVGN :P

Rozwine wrażenia z filmu jak troche ochłone - w każdym razie polecam

Odpowiedz
#3
W końcu zobaczyłem TS2 :P W dzieciństwie jakoś mnie ominął ten film. Choć w sumie cieszę się, że miałem szansę z nim pierwszy raz poobcować w kinie w 3D. Oczywiście jako animacja jest to klasa sama w sobie, choć wydał mi się minimalnie gorszy od jedynki. Ale to może po prostu kwestia nostalgii za czasami szkoły podstawowej :P
Strasznie jestem ciekaw jak Pixarowcom wyjdzie trójka. Przebicie Jak Wytresować Smoka będzie bardzo trudne.

Odpowiedz
#4
Never Fuck With Me napisał(a):- W pokoju Andy'ego na regale leży książka "Tin Toy" niejakiego Lassetera :D

Tam większość tytułów na półce to tytuły poprzednich filmów krótkometrażowych Pixara ;).

Odpowiedz
#5
Dobra, jedziemy z tym koksem. Ogólnie to od pewnego czasu do recenzowania filmów Pixara opracowałem sobie technikę - najpierw piszę o tym co mi się nie podobało, żeby szybko mieć to z głowy i skupić się na części głównej, czyli na tym co sprawia, że dany ich film wyróżnia się na tle reszty produkcji zwykłych śmiertelników. A, więc, zgodnie z powyższym, następuje:

Nie podoba mi się końcowe potraktowanie gł. czarnego charakteru, który jest na tyle zajebistą postacią, że należało mu się poświęcić więcej uwagi.
Nie podoba mi się, że wprowadzono ogólnie tyle nowych super postaci, a na końcu potraktowano je troszkę po macoszemu, skupiono się za to na gejowym Kenie, który ze wszystkich nowych zabawek jest imho najsłabszy.
Nie podoba mi się parę fabularnych usterek, których normalny widz (zwłaszcza dzieciak) nie zauważy, a które mnie troszkę mierziły - kto wie ten wie.

Więcej Pixarowych grzechów nie pamiętam, teraz danie główne. Daruję sobie teksty typu "11 cud Pixara", "oni znowu to zrobili", "kiedy im się skończą pomysły?", bo to nie ma za grosz sensu, skoro w tym momencie w jakichś 124 reckach na Rotten Tomatoes już jest to napisane, tylko przejdę od razu do mięsa.
Toy Story 3 to jeden z najlepszych filmów Pixara - wyróżnia się nawet jak na standardy produkcji tego studia. Oprócz standardowej miażdżącej strony wizualnej, żywych i angażujących bohaterów, świetnie napisanej historii, pojawiają się tu 2 elementy, których w poprzednich częściach nie było - cała paleta nowych postaci i przede wszystkim prawdziwy skarb tego filmu - dominujące podczas seansu poczucie ostateczności i groźby następujących wydarzeń, końca pewnej epoki, stawek z pierwszej i drugiej części wzniesionych na nowe wyżyny. Pixar pokazuje się tu od najlepszej strony i z pełną swobody gracją pokazuje swoją potęgę w tym w czym jest najlepszy - w manipulowaniu uczuciami widza, w sposób najprostszy z możliwych, żeby nie powiedzieć prymitywny - czyli czystym obrazem. Nie będzie przesadą, gdy powiem, że wyszedłem z tego seansu nie tyle poruszony czy wzruszony, ile totalnie zszargany emocjonalnie i przeżuty na drugą stronę przez artystów z Emeryville. Tak, zszargany to dobre słowo; po wyjściu potrzebowałem chwilę pochodzić i na nowo przyzwyczaić do otaczającego świata, przestawić do starego trybu działania. Chyba coś podobnego mieli niektórzy Amerykańce po seansach Avatara, tylko, że tam podobały im się kolorki Camerona, a nie przekazywane nimi emocje. Nie czułem się tak od... nie no, naprawdę nie pamiętam od kiedy. Od dawna w każdym razie.
Końcowe partie filmu są oczywiście przepełnione odpowiednią dawką patosu i mroku (ogólnie trójka jest trochę mroczniejsza niż dwie poprzednie części) - powtórzę za Duxem, że jedna ze scen faktycznie niepokojąco przypomina Froda i Sama leżących na stokach Góry Przeznaczenia; jestem zresztą niemal pewien, że to było świadome nawiązanie. Każde, absolutnie każde ujęcie z ostatnich minut filmu jest wypełnione po brzegi rozrywającym poczuciem straty Pixarowych komputerowców po bohaterach, do których już (na 100%, wzorem Rotten Tomatoes ;]) nie powrócą. To wypływa z każdej klatki tego filmu, każdego wypowiadanego słowa. I gdy
absolutnie NIE MOŻNA NIE PŁAKAĆ.
Cóż mogę powiedzieć no. Oni znowu to zrobili, a Oscara już mają w kieszeni - Jak Wytresować Smoka jest świetny (a warsztatowo może nawet lepszy), ale to czysty film przygodowy, gdzie liczy się tylko adrenalina i akcja, totalnie nie celujący w ten poziom co Pixar. Toy Story 3 to opowieść o przyjaźni, wierności, oddaniu, a przede wszystkim o lęku przed odrzuceniem i przeminięciem, o poczuciu straty i o śmierci; porusza te tematy z oddaniem, a zarazem delikatnością wielekroć przekraczającą ubiegłoroczny Odlot i tysiąckroć przekraczającą 70% współczesnych, robionych pod najróżniejsze statuetki, dramatów. Nie jest to może arcydzieło na 10/10 o jakim pisał Dux (wśród produkcji Pixarowych lokuję TS3 na razie na 4. miejscu), ale jak na razie z pewnością najlepszy obejrzany przeze mnie film tego roku i kto wie czy nie utrzyma już tego tytułu.
9.5/10

A mój aktualny ranking Pixarków:

1. Gdzie Jest Nemo
2. Toy Story
3. Wall-e
4. Toy Story 3
5. Toy Story 2
6. Iniemamocni
7. Ratatuj
8. Odlot
9. Potwory I Spółka
10. Dawno Temu W Trawie
11. Auta

Odpowiedz
#6
A dubbing polski wkurza czy nie? W moim przypadku jest to czynnik decydujący jeśli chodzi o seans kinowy tego filmu.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#7
To zależy czy Ci się podobał do TS1 i 2 - bo tu jest identyczny, te same głosy. Zresztą polski dubbing do wszystkich Pixarów jest wzorowy i naprawdę nie ma się do czego przyczepić :)

Aha, Day & Night jest przed TS3 więc bez obaw. Fajne to, ma potencjał, ale moim skromnym punkt zwrotny tego shorta jest wyjątkowo prymitywny i bardzo obniża jego jakość niestety, bo idzie po najmniej linii oporu - po dialogu. Technika wykonania ciekawa i atrakcyjna, ale można to jednak było rozwiązać lepiej. Ogólnie jest nieźle, ale Pixar robił już lepsze shorty, zwłaszcza te nie oparte na już istniejących filmach.

Odpowiedz
#8
Cudo. Jedynkę oglądałem pierwszy raz jako czteroletni szczyl, dwójkę, gdy miałem niewiele więcej lat, trójkę oglądam piętnaście lat po premierze pierwszej części i podczas seansu zachwycam się, z uśmiechem, lecz także zadumą, siedzę w kinowym fotelu i chłonę to, co na ekranie. A dzieje się sporo - fabuła jest oryginalna, postacie znakomite, intryga świetnie pomyślana. Mnie, który Toy Story traktuje jako jeden z filmów dzieciństwa, twórcy pokopali trochę emocjonalnie - poczynając od napisów początkowych, subtelne nawiązania do poprzednich części w trakcie filmu, czy wreszcie końcówkę - Boże, tego nie można było zamknąć lepiej! Sceny kulminacyjne, które, wzorem poprzedników, nazwę "Władcopierścioniowymi", uświadomiły mi, jak bardzo lubię tych bohaterów i, kurczę, jak obchodzą mnie ich losy!
Jednak nie tylko emocjonalność przedziera się na pierwszy plan. Kilkanaście minut jest wybitnie komediowych. I wybitnie śmiesznych. Dawno się tak nie uśmiałem na żadnym filmie. Takie sceny jak
Cudna, cudna opowieść o przyjaźni, trochę o przemijaniu, o tęsknocie za dawnymi czasami - ja też za nimi zatęskniłem. Doskonały film i doskonała trylogia. Jak ja uwielbiam Pixar.

jarod napisał(a):A dubbing polski wkurza czy nie?
IMO nie, powiem więcej, jest bardzo udany, tak jak i przy poprzednich częściach. Szczególnie Grabowski jako Tuliś wypadł rewelacyjnie.

Odpowiedz
#9
O no popatrz, ja go nawet nie rozpoznałem tym głosem.
Mnie i tak najbardziej rozwaliła reakcja Mola Książkowego na pantofle Kena ^^

Odpowiedz
#10
O tak, salwa śmiechu w kinie zagłuszyła następne kwestie w filmie : )
Swoją drogą, frekwencja na sali była raczej niewielka - góra naście osób, w tym mniejszość tworzyła dzieciarnia. Więcej było dorosłych i młodzieży ;p

Odpowiedz
#11
Ja Toy Story z polskim dubbingiem nie widziałem akurat. Zarzuciłem za to na dvd dubbing do Walle'go- masakra. Więc w kwestii wzorowości polskich wersji językowych do WSZYSTKICH filmów Pixara raczej się nie zgodzimy :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#12
Ja dziś byłem w kinie i cóż.... kolejne arcydzieło i prawdopodobnie pewniak do Oscara. Do tego podczas seansu 2-3 razy prawie się rozpłakałem, ale wytrawałem bo jestem twardy :razz: Powiem krótko: 10/10.

Odpowiedz
#13
I to ja jestem zakochany w Pixarze, tak? : )

Odpowiedz
#14
Liczyłeś na erotyczne przygody Andy'ego w akademiku i teraz się tłumaczysz? :razz: To nie o takich "zabawkach" historia :mrgreen:

Odpowiedz
#15
Do kina poszedłem oczywiście na premierę i po raz drugi, czy trzeci w życiu poszedłem do IMAXa buląc za bilet 21PLN ( bilet do zwykłego Cinema City w piątek to 18, czy 19 zł, moim zdaniem to kpina ). Rozsiadłem się wygodnie w fotelu, założyłem okulary i już od pierwszej sekundy wiedziałem, że TO BĘDZIE TO ! Naprawdę wiele zabawnych, jak i tych smutnych momentów ( w niektórych momentach było naprawdę bardzo smutno ). 3D nie było przebajerowane z czego ja akurat byłem zadowolony, choć z tego co mi wiadomo wiele osób na to narzeka.

Zauważyłem też, że Pixar ostatnio robi filmy, które nie za bardzo podejdą najmłodszym, jest dużo kwestii które mogą być niezrozumiałe ( doskonałym przykładem może być tu na przykład WALL-E ). Ale oczywiście mi to nie przeszkadza, bo jestem już stary :wink:

Podsumowując - JESTEM NA TAK, kolejny świetny film, zabawny i rewelacyjny wizualne. Z niecierpliwością czekam na kolejne produkcje <ok>

Odpowiedz
#16
O właśnie! Była scena, gdy poznajemy tego Miśka, oraz tą lalkę bobasa - i tu ciekawe, nie wiem dlaczego ale w pierwszej chwili myslałem.... że to dziecko - > prawdziwe, że zostało porzucone razem z tym pluszakiem. W pierwszej chwili pomyślałem że Pixar po bezpłodności w "Odlocie" rzucił się na jeszcze głębszą wodę... a tu okazało się zaraz że to lalka. Może się nie przyjrzałem, nie wiem.

Odpowiedz
#17
Kilka słów:
Kolejna niesamowita animacja Pixara, pełna przeróżnych emocji, od radości po smutek. Uśmiałem się i wzruszyłem podczas tego niespełna dwugodzinnego seansu.
Moim zdaniem w tym roku Pixar po raz kolejny rozniósł konkurencję i zapewnił sobie oscara już teraz.
10/10

ps. krótkometrażówka Day&Night bardzo słaba, chyba najsłabsza w całej działalności Pixara.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#18
gigacz napisał(a):O właśnie! Była scena, gdy poznajemy tego Miśka, oraz tą lalkę bobasa - i tu ciekawe, nie wiem dlaczego ale w pierwszej chwili myslałem.... że to dziecko
Też tak pomyślałem :) Ale zanim zdążyłem rozsnuć przypuszczenia na co to Pixar się znów poważył to już zauważyłem, że to zabawka. Swoją drogą, uczynienie z tej postaci prawdziwego dziecka wcale by nie było takie głupie...

Odpowiedz
#19
Ale wiecie że to film o zabawkach? Tak tylko pytam.

Odpowiedz
#20
A tak na marginesie - lalka była równie przerażająca, co zabawki z pokoju Sid'a z pierwszej części Toy Story. I ta scena, gdy zabawki próbują przedrzeć się przez plac zabaw, a laleczka siedzi na huśtawce, pierwsze o czym pomyślałem to to :

http://planetahorrorshow.files.wordpress.com/2009/10/omen666.jpg

:razz:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Frozen (2013-2019) raven.second 160 24,538 11-02-2020, 21:52
Ostatni post: Grievous
  The Lion King (2019) reż. Jon Favreau Mierzwiak 297 22,389 05-02-2020, 15:01
Ostatni post: SonnyCrockett
  The Dark Crystal - film (1982) i serial Age of Resistance (Netflix, 2019-) Mierzwiak 147 11,147 31-12-2019, 15:55
Ostatni post: Dr Strangelove
  PRIMAL (Adult Swim, 2019-) reż. Genndy Tartakovsky Arahan 13 775 05-11-2019, 22:35
Ostatni post: Craven
  Love, Death & Robots (Netflix, 2019-) Pelivaron 8 1,489 22-09-2019, 21:55
Ostatni post: Mierzwiak
  Trylogia How to Train Your Dragon (2010-2019) mroziek 93 25,839 27-03-2019, 07:39
Ostatni post: Martinipl
  Pinky i Mózg/ Pinky and the Brain (1995-1998) SonnyCrockett 6 1,983 08-08-2013, 01:13
Ostatni post: wujo444



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości