Trylogia How to Train Your Dragon (2010-2019)
#61
Wczoraj przypomniałem sobie pierwszą część "Jak wytresować smoka" i podobnie, jak uż. Jubyego za pierwszym razem lekko mnie przynudzała. Po drugim seansie cieszyłem się jednak jak dziecko, więc poszedłem dzisiaj na część drugą do kina.

Co za wspaniała animacja. Po "LEGO: Przygodzie" myślałem, że nie będę miał w tej kategorii innego faworyta, a tu proszę. Praktycznie ma w sobie wszystko co powinna mieć współczesna animacja - znakomite postacie, dużo akcji, humoru, super oryginalny łotr, jeszcze więcej smoków, bawi i wzrusza. Po pierwszej części, gdzie jak wiadomo
myślałem, że już niczym mnie nie zaskoczą. A tu proszę -
Znakomity film, warto wybrać się do kina.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#62
Dwójka obejrzana. Spoko filmik, ale szału i tej magii nie czułem już tak mocno, jak w przypadku jedynki. Poza tym finał, tak od bitwy, znudził mnie niemiłosiernie. Widać, że za dużo rzeczy chciano tu upchać, wobec czego nie wszystko do końca się klei. Główny bad guy to tragedia, tak jak i rozprawienie się z nim. Powrót wiadomo kogo zostaje z kolei bez żadnych reperkusji, ani w ogóle niczego - ot, jest i tak, bo kurcze pieczone. No i morał kładziony jest łopatą do głowy. Co prawda oryginał nie był jakoś wielce subtelnym pod tym względem, ale tam był przynajmniej mocny konflikt, którego tu brakuje. Zamiast tego pacyfizm trochę zbyt pełną gębą. No i zgodzę się z recką na głównej, że tym razem cały drugi plan to kiepskie tło, które służy tylko i wyłącznie za comic relief. W ogóle humor z dramaturgią momentami się tu gryzie. Niespecjalnie przypadł mi też do gustu motyw z coraz to nowszymi smokami i cały ten wątek alfa (biorąc pod uwagę z czym mieliśmy do czynienia w finale jedynki) - takie to trochę ni przypiął, ni wypiął, byle by tylko bohaterowie mieli z czym walczyć. Generalnie bez szału, choć wizualnie bije na głowę pierwowzór (te faktury włosów, skóry, detale!).

7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#63
(15-06-2014, 18:10)Lawrence napisał(a): Widmo premiery.

I jak tu się nie złościć? W Polsce film już wchodzi do kin, a w Niemczech dopiero 24 lipca. Toż więcej niż miesiąc później. Nie wiem dlaczego, przecież tu i tam trzeba zrobić dubbing??? :(

W Austrii wychodzi z kolei w sierpniu, wiec siora uznała - ni ma bata, do kina.
Postanowiłem nadrobić jedynkę - początek fajny. Ojciec twardziel ma syna nieudacznika - i zamiast robić z niego podobnego twardziela wysyła go do zajęć niewymagających muskułów. Super! Jednak syn jednak chce być twardzielem i nie dziwota, ze później ojciec jednak chce zrobić z niego twardziela. OK, mamy potem te kiepskie schematy, ale jakimś cudem wypadają dobrze. Ogólnie wypada dobrze. Wyróżnia sie na tle innych produkcji Dreamworksa.

I dwójka - Na poziomie jedynki, czyli dobrze. Lubię tutaj humor. Momentami to nawet taki, który wyłapią dorośli ("Skopiemy Drago --" i Czkawka zasłonięty przez lodowy klif.). I trzeba nagimnastykować, by wychwycić aluzje o geju, o której huczano. I poziom dramatyczno-smutkowy również tutaj świetnie wypadł, co zwykle sie nie udaje. Fajne rozszerzono zachowanie smoków. Jak ktoś miał psa lub kota to zauważy pewne podobieństwa. I dlaczego mam wrażenie, ze zły wróci w trojce?

Odpowiedz
#64
Na trzecią część przyjdzie dłużej poczekać, a dokładnie o rok dłużej niż planowano. Tak też miłośnicy Smoka uzbroicie się w cierpliwość, gdyż premiera trzeciej części to 2017 rok!

http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=122543
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#65
Mieszane odczucia. Niemal do samego końca jest to rewelacyjna bajka. Błyskotliwy scenariusz wplata wiele barwnych postaci między którymi jest chemia, a humor i dramatyzm są dobrze wyważone - na tyle, że zarówno dzieci jak i starsi widzowie powinni się podczas seansu dobrze bawić.

Również obsada działa tu na plus, bo miło rozpoznać po głosie Gerarda Butlera, Cate Blanchett, Jonah Hilla, Djimona Hounsou, Kita Harringtona i Christophera Mintz-Plasse. Jay Baruchel w głównej roli choć ma dość nietypowy głos jak na nastolatka, to dobrze wpisuje się w odgrywaną postać.

Świat jest barwny i interesujący a przede wszystkim podkreślony piękną animacją. Lepiej wyglądają też smoki, szczególnie gdy całe ich stado lata w tle olbrzymiej Alfy.

Było wiele naprawdę urzekających ujęć - grafikom należą się brawa.

Antagonista jest interesujący i stanowi zagrożenie... wrażenie robi szczególnie w jednej scenie przywodzącej na myśl śmierć Mufasy. To był naprawdę mocny moment.

I powiedziałbym, że druga część bije na głowę pierwszą, będąc jedną z najlepszych animacji jakie widziałem.

Gdyby nie zakończenie.

*** SPOILERY ***

**************

**************

Po pierwsze Czkawka i Valka zdecydowanie zbyt lekko przyjęli śmierć Stoicka. Nie czuć było chęci zemsty, żalu ani smutku już po paru scenach.

Sam finał zaś to jedna z najbardziej wytartych klisz w dziejach kina. "Jesteś moim przyjacielem! Jeśli będziesz bardzo chciał, wyrwiesz się spod kontroli!"... no i siła przyjaźni wyrywa go spod wpływu Alfy.
Scenariusz był na tyle inteligentny, żel liczyłem na zdecydowanie bardziej interesujące zakończenie.

W dodatku ten mały smoczek rzuca wyzwanie GIGANTYCZNEJ Alfie... i ją pokonuje! Sama Alfa zaś staje się nagle kompletnie bezużyteczna. Gdy zionie chłodem, to tak by nikomu czasem nie stała się krzywda. Naprawdę trudno byłoby pokazać parę postaci skutych odłamami lodu? Albo kilka smoków wpadających do wody?

Smoczek puszcza trzy energetyczne fireballe a tysiące smoków nagle decydują się przejść na jego stronę...
Czemu gdy wcześniej dwie Alfy walczyły ze sobą, nie doszło do podobnej sytuacji?

Wychodzi na to, że mały smoczek czkawki będąc niewiele większy od niego (niepełnoletniego drobnego chłopca) już teraz jest najpotężniejszym smokiem na świecie, pokonującym tysiąc razy większe smoki.

Zbyt szybko, właściwie w jednej scenie, twórcy przeszli z właściwie przegranej bitwy - i dramatycznej śmierci Stoicka, do łatwego zwycięstwa smoczka czkawki "w imię przyjaźni".

**** KONIEC SPOJLERÓW ****

Gdyby nie głupie, pełne klisz zakończenie to dałbym 9 a może i 9+.
A tak 7/10 plus 2/3 punktu za animacje i widoki.

8-/10
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#66
[Obrazek: HTTYD21234.jpg]

Super muzyka Johna Powella (ja zwykle) i strona wizualna na plus. Jednak przez mniej wciągającą historię całość nie wytrzymuje porównania z pierwszą częścią. Jakoś w trakcie bitwy zacząłem zerkać na zegarek. Wątek matki, jej relacje z Czkawką i Stoikiem na minus. Znikająca tysięczna armia Drago też. Waham się między 6-7/10 - jedynka zdecydowanie lepsza!

Odpowiedz
#67
How to Train Your Dragon- udana powtórka. Przy pierwszym seansie dosyć mocno rozczarowała mnie bardzo oklepana, schematyczna fabuła, zwłaszcza że film był określany najlepszą animacją roku. Teraz jednak wiedziałem już czego się spodziewać i oglądało się bardzo fajnie. Fakt, jest kilka mankamentów, jak design smoków, czy cała tajemnica stojąca za tym czemu atakują one Berk, która w tym filmie nie ma za wiele sensu (ale zostaje to naprostowane w sequelu, więc problem już nieistotny). Nie za bardzo podchodzi mi też wymuszony wątek romantyczny oraz dziwne podejście do akcentów. Z jakiegoś powodu WIKINGOWIE mówią ze szkockimi akcentami, oprócz młodzieży (których jest cała szóstka, lol), która gada po amerykańsku. Jest to trochę wybijające.

Ale cała reszta świetna, począwszy od strony wizualnej po mocarny soundtrack Johna Powella. Dużo w tym filmie iście magicznych, poruszających scen. Mimo iż jedzie to na dosyć sprawdzonych sposobach, to wykonane jest na tyle z sercem, że ciężko się temu nie porwać. 7/10 i podskoczy o oczko wyżej, jeżeli trzeci seans, tym razem na Blu Ray, będzie równie udany.

How to Train Your Dragon 2- ależ żałuję że nie byłem na tym w kinie :/ Niech szlag trafi politykę naszych dystrybutorów dotyczącą braku wersji z napisami. Sequel spodobał mi się bardziej niż poprzednik. Postarzenie bohaterów o kilka lat to był strzał w dziesiątkę, gdyż za tym dostaliśmy nieco poważniejszą i zdecydowanie większą historię. Film może nie jest jakoś szczególnie oryginalny czy nieprzewidywalny pod względem fabularnym, ale nie miałem przy nim takiego poczucia jeżdżenia po schematach jak przy części pierwszej. Zdecydowanie bardziej polubiłem bohaterów, dostałem wizualnego orgazmu, a soundtrack Powella dalej dudni mi w uszach. Kilka scen, mimo iż można się ich spodziewać, potrafi całkiem mocno zagrać na emocjach.

W zasadzie to co mi się nie podobało, to trochę przydługi wątek spotkania Hiccupa z matką, taki sobie villain oraz kilka elementów w finale, które uderzały nieco za bardzo w patetyczne, cukierkowate tony.

Mimo wszystko- 8/10- jeden z lepszych filmów roku, zdecydowanie w moim TOP10.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#68
Żałuję że nie odświeżyłem sobie jedynki, ale dwójka wpadła jakoś tak spontanicznie i cóż, film jest znakomity. Fabuła wykorzystuje ograne chwyty, ale wyłącznie z korzyścią dla całości, do tego ma bardzo fajny, podwójny twist w postaci
oraz niesamowicie zaskakujący, a przy tym cholernie poruszający motyw
zresztą emocje to bardzo istotny składnik tego filmu i coś, czego brakuje mi w innych animacjach, a do czego przyzwyczaiły mnie najlepsze produkcje Pixara.

Plus świetna muzyka, piękna animacja i znowu kapitalne sceny lotów na smokach. Nawet kreskówkowy design gadów przeszkadzał mi mniej niż poprzednio.

Chcę więcej.

Odpowiedz
#69
Bardzo udany seans i naprawdę dobra animacja, powiedziałbym nawet bardzo dobra i magiczna, ale niestety nie do końca :/

Zacznę od zalet: Przede wszystkim film wygląda pięknie! Animacja jest piękna, design świata ciekawy i nawet design smoków coraz bardziej mi się podoba. Zaś sekwencje lotów na smokach zapierają dech w piersiach.
Szczerbatek jest jak zawsze świetny i aż chce się powiedzieć "AWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW..." patrzac na niego. Niesamowicie mi się kojarzy z moim rodzinnym kotem.

I naprawdę cały początek, czy wręcz 2/3 filmu jest świetne magiczne i potem niestety dochodzimy do naprawdę epickiej bitwy, po której tempo całkowicie siada, a sam finał już tak nie ekscytuje.
Duża w tym wada, głównego badguya wyglądającego jak Tommy Wiseau, który jest kompletnie nijaki.
Sam też nie wiem co powiedzieć o
. Z jednej strony to naprawdę mocna rzecz i trochę rozumiem zamysł twórców. Ale jakoś nie do końca to akceptuję.
Trochę też szkoda, drugi plan w tym filmie nie pełni większej roli.

Tak też dla samej strony wizualnej wspaniałej muzyki Johna Powella warto obejrzeć ten film. Szkoda tylko, że czegoś zabrakło i całkiem zachwycony nie jestem.

7/10
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#70
(04-01-2015, 19:28)Lawrence napisał(a): Sam też nie wiem co powiedzieć o
. Z jednej strony to naprawdę mocna rzecz i trochę rozumiem zamysł twórców. Ale jakoś nie do końca to akceptuję.

Jeszcze nie załapałeś jednej z fundamentalnych zasad kina familijnego?


Odpowiedz
#71
Druga część przez 3/4 filmu jest fenomenalną bajką by wszystko zepsuć debilną, powtarzam debilną końcówką.

W momencie gdy pod koniec
Byłem naprawdę pod wrażeniem. Magia świata, piękna animacja, emocjonalny finał.

Ale potem nastepuje masakra.

Patrzę zdumiony że tak nagle twórcy postanowili zniszczyć własny film a tam coraz lepsze jaja.

You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#73
Uwielbiam tę serię, a drugą część to dla mnie animowane arcydzieło, które stawiam a równi z serią Toy Story i Królem Lwem. Poprzeczka jest postawiona tak wysoko, że jestem świadomy tego, że w zasadzie nie szans, aby została ona przeskoczona. Mimo wszystko wierzę!

Zwiastun jest ok i w sumie może być tak, że plotki, które kiedyś latały po sieci na temat zakończenia filmu się potwierdzą. Wówczas byłaby to absolutna petarda.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#74
No, no. Czkawka z brodą.

Jestem w kinie.

Odpowiedz
#75
Cholera, muszę nadrobić drugą część ;]
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#76
Pierwsza część to dla mnie 10/10 i najlepszy film animowany XXI wieku (no, może ewentualnie razem z "Planetą Skarbów"), ale sequel to była słabizna - wszystko wysilone, brak czegokolwiek interesującego, zapomniałem o nim pięć minut po wyjściu z kina. Obejrzałem go może po dwóch latach jeszcze raz, utwierdziłem się w przekonaniu, że to badziew i więcej do niego nie wracam (podczas gdy część pierwszą oglądałem tak ze sześć czy siedem razy i jeszcze nie raz sobie zapuszczę). W tym zwiastunie też nic ciekawego nie widzę, więc nie czekam. Może to kwestia braku Chrisa Sandersa, który pracował tylko przy pierwszym filmie? Może tylko on potrafi uchwycić ten niezwykły klimat?

Odpowiedz
#77
Super! Będzie trzeba zrobić powtórkę, zwłaszcza z jedynki bo ta podobała mi się mniej niż kontynuacja.

(07-06-2018, 17:00)Pelivaron napisał(a): Zwiastun jest ok i w sumie może być tak, że plotki, które kiedyś latały po sieci na temat zakończenia filmu się potwierdzą. Wówczas byłaby to absolutna petarda.
Dawaj.

Odpowiedz
#78
(07-06-2018, 21:03)Mierzwiak napisał(a):
(07-06-2018, 17:00)Pelivaron napisał(a): Zwiastun jest ok i w sumie może być tak, że plotki, które kiedyś latały po sieci na temat zakończenia filmu się potwierdzą. Wówczas byłaby to absolutna petarda.
Dawaj.

https://www.crossmap.com/news/how-to-train-your-dragon-3-news-will-have-a-sad-ending.html

Ogólnie perspektywa zobaczenia, jak dochodzi do

byłaby czymś ciekawym i raczej mało spotykanym w kinie animowanym.

A jeśli pociągną to dalej i dojdzie do
to już w ogóle w kinie będę cały rozdygotany :)

Oczywiście pozostaje kwestia tego, jak oni to pokażą, ale ja tam się nie boję. Dean Deblois ogarnia temat :)
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#79
Ciekawe te spoilery ale nie wierzę w ani jedno ich słowo :)

[Obrazek: mQvFlcq.jpg]

Odpowiedz
#80
Uwielbiam jedynkę, uwielbiam dwójkę i czekam na trójkę. Sam jeszcze nie wiem co sądzić o motywie "love interests", gdyż różnie to bywa, ale mimo wszystko jestem optymistyczny. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Toy Story (1995-2019) Rodia 281 36,420 23-01-2020, 12:06
Ostatni post: Juby
  The Dark Crystal - film (1982) i serial Age of Resistance (Netflix, 2019-) Mierzwiak 147 10,364 31-12-2019, 15:55
Ostatni post: Dr Strangelove
  The Lion King (2019) reż. Jon Favreau Mierzwiak 296 20,667 27-12-2019, 20:06
Ostatni post: Mierzwiak
  PRIMAL (Adult Swim, 2019-) reż. Genndy Tartakovsky Arahan 13 668 05-11-2019, 22:35
Ostatni post: Craven
  Frozen (2013-2019) raven.second 159 23,534 14-10-2019, 12:02
Ostatni post: Trailery Srailery
  Love, Death & Robots (Netflix, 2019-) Pelivaron 8 1,382 22-09-2019, 21:55
Ostatni post: Mierzwiak
  Dragon Ball Hitch 215 30,526 19-01-2019, 17:14
Ostatni post: OGPUEE
  Legend of the Guardians: The Owls of Ga'Hoole (2010) Anielski_Pyl 3 1,904 20-10-2013, 17:31
Ostatni post: Martinipl
  Dragon Ball Kai Azgaroth 5 1,670 29-04-2009, 00:43
Ostatni post: Hitch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości