Trylogia Ocean's
#1
Ocean's 11 - szczerze mówiąc oglądałem to dawno i niewiele dziś pamiętam ponad to, że mi się podobało. Film ewidentnie przekombinowany, ale sympatyczny. Dla tych, co nie wiedzą - grupa przestępców okrada kasyno, korzystając z najbardziej przekombinowanego planu w historii kina. 8/10 (o ile pamiętam)

Ocean's 12 - najbardziej hipsterowy film w historii świata, przynajmniej w kwestii montażu, przypominającego coś pomiędzy Tarantinem, Ritchiem, badziewiem typu Juno i okładkami Vogue'a. Coś mi się wydaje, że umiejscowienie filmu w Europie miało ogromny wpływ na przyjęcie tej dość głupiej, mocno europejskiej stylistyki.

Jeśli chodzi o fabułę, jest... głupio, szczerze mówiąc. Historia jest tak zawikłana, pełna twistów, a do tego przeładowana bohaterami, że zbyt łatwo się w niej zgubić. Podstawy są niby proste: kolo, którego Ocean okradł w pierwszej części, każe spłacić dług z odsetkami, więc ekipa kombinuje kolejny skok, tym razem w Amsterdamie. O ile plan z "11" był niedorzeczny, ten przekracza wszelkie granice kosmicznej głupoty. Hologramy, podnoszenie budynków, oszustwa w oszustwie w oszustwie - po prostu rzeźnia na mózgu. ALE.

Ale film nie dość, że jest lekki i nie nudzi, to ma sporo naprawdę śmiesznych scen (cameo, czy w sumie mała rola Bruce'a Willisa i związana z nią akcja - rządzi). Dialogi są bardzo dobre, a postaci ciekawe - nie tyle dzięki scenariuszowi, co dzięki aktorom. Brad Pitt zamiata jak zawsze, a Damon jako speszony młodzik jest niedaleko w tyle, Cassel rządzi kiedy tylko pojawia się na ekranie, no i zawsze miło zobaczyć Eddiego Izzarda w czymś innym niż stand up.

Jeśli potraficie przełknąć przekombinowany, niedorzeczny scenariusz, będziecie się dobrze bawić. 7/10

Ocean's 13 - teoretycznie to lepszy film niż "dwunastka". Bardziej realistyczny, o ile o tej trylogii można w ogóle coś takiego powiedzieć. Co prawda nadal założeniem jest skok wymagający bardziej kosztownych przygotowań niż potencjalne zyski, no ale cóż. Cała fabuła nie jest tak przesadnie pokręcona jak poprzednio, za to jeszcze bardziej opiera się na doskonałym wyczuciu czasu i na zwykłym szczęściu. Dzięki reżyserowi sprawia wrażenie sprytnej i przemyślanej. Bullshit.:) Jest głupia jak but, tak jak w poprzednich częściach, no ale nie treść była przecież siłą serii.

Siłą trylogii byli aktorzy - zwłaszcza Pitt - i ich przekomiczne popisy. Postaci były wyraziste, grały jakąś określoną rolę, miały swoje miejsce w grupie. W trzynastce to wszystko się gubi. Pitt pojawia się na początku, potem w środku, potem znika - zwyczajnie jego bohater nie ma co robić, do niczego się nie przydaje. Postaci drugoplanowe upchnięto w jakimś kącie i tylko co jakiś czas przypomina się widzowi, że nad czymś pracują. Ich rola jest absolutnie żadna - są na ekranie tylko dlatego, że film nazywa się Ocean's 13 i musi być trzynaście osób w ekipie. Humor gdzieś się stracił - tylko Pacino, najlepszy z całej obsady, dostarcza go w rzadkich scenach, w których się pojawia. Poza nim i jeszcze Carlem Reinerem nie ma nikogo, kto wydawałby się zadowolony z występu w tym filmie. Clooney jest znudzony, Damon doskonale wie jak nieśmieszną ma rolę, Casey Affleck dostał głupi, moralizatorski wątek, Pitt występuje chyba w trzech scenach. Izzard pojawia się na początku na dłużej i robi dobre wrażenie, ale jak niemal wszyscy - gdzieś znika w drugiej części filmu. Wielkie halo robi się z wprowadzenia postaci Juliana Sandsa, a okazuje się, że gościu występuje w jednej scenie.

Słaby ten film, choć przynajmniej nie jest nudny. Ogląda się go całkiem przyjemnie, ale jak na komedię jest totalnie nieśmieszny. Na deser pierwsze 20 minut wydania DVD to najgorszy transfer jaki widziałem w tak dużym i drogim filmie. Na telefonach byłoby widać jego niedostatki. Później się poprawia, ale niewiele - fragmenty filmu z dodatków mają o niebo lepszą jakość niż sam film! A właśnie - są całkiem niezłe dodatki. 5/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Trylogia wietnamska Olivera Stone'a military 7 9,707 13-02-2020, 02:53
Ostatni post: Gieferg
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 89 15,767 01-02-2020, 22:09
Ostatni post: Arahan
  Trylogia Back to the Future (1985-1990) Lukash 174 32,568 25-11-2019, 17:01
Ostatni post: Doppelganger
  Ojciec chrzestny - najlepsza trylogia świata:) deina 168 28,416 14-11-2019, 02:51
Ostatni post: shamar
  Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) Mefisto 32 4,547 30-09-2019, 17:05
Ostatni post: Mierzwiak
  Trylogia Martwe zło (Evil Dead, 1981-1992) Szaman 24 8,154 08-06-2019, 14:37
Ostatni post: Szaman
  Żołnierze kosmosu - (już wkrótce) trylogia military 105 26,061 10-04-2018, 21:33
Ostatni post: shamar
  Trylogia dolara- TO dopiero jest najlepsza trylogia świata;) apone 96 20,797 16-07-2017, 10:47
Ostatni post: Szpeku
  Trylogia Duch Goro Gondo 1 1,652 14-07-2012, 18:37
Ostatni post: shamar
  Trylogia Millennium Hannibal 110 15,696 13-01-2012, 10:51
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości