• 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Trzepiemy / chwalimy celebrytów
Snuffer napisał(a):Ja tam ruchałem w liceum

Pics or video or didn't happen.

Odpowiedz
(08-01-2020, 23:30)Mierzwiak napisał(a): Ejże. Osoby pokroju Gargamela nie odpowiadają za to, jak zachowują się ich fani, zwłaszcza jeśli do niczego bezpośrednio nie namawiają, to po pierwsze.

Nie byłem pytany, ale się dopiszę - różnie z tym bywa. Kojarzysz akcję z Gonciarzem (swoją drogą za tym też nie przepadam) i plebiscytem Blog/Filmik Roku (czy coś w tym stylu)?

Jak nie, to w skrócie - wygrała jakaś mało znana blogerka, a Gonciarz musiał się zadowolić nominacją. Niedługo później w dość kwaśnym tonie skomentował wynik. Co nastąpiło? Fani Krzysztofa rzucili się na bogu ducha winną kobiecinę. Tutaj wszystko w skrócie - https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_IWmGE1wc9ayJfkDnDXwiWgZJjfGJWMSG.jpg

Szczerze? Facet wiedział, jak mogą zareagować jego wielbiciele i chyba nic z tym nie zrobił (nie ustosunkował się też bodaj do tej nagonki). Moim zdaniem trochę jednak buractwo i takie pośrednie podburzanie tłumu. Podejrzewam, że to kwestia interpretacji.

Odpowiedz
(08-01-2020, 23:30)Mierzwiak napisał(a):
(08-01-2020, 21:39)nawrocki napisał(a): Poza tym, jego fanbaza to Himalaje spierdolenia, swego czasu śledziłem trochę polski YT i nie licząc łbów od Gimperów, patostreamrów i innych gówien, to wlasnie jego odbiorcami gardzę najbardziej. Przyklaskują swojemu guru, który widzi siebie jako piewcę wartości, po czym lecą z hejtem na jego ofiary aż do skutku. Zajebiste postawy kreuje nasz Gargamel. Powinien zrobić o tym filmik.
Ejże. Osoby pokroju Gargamela nie odpowiadają za to, jak zachowują się ich fani, zwłaszcza jeśli do niczego bezpośrednio nie namawiają, to po pierwsze.
Jasne, ze nie odpowiadają, przynajmniej nie w bezpośredni sposób. Jednak krytykujac i obsmiewajac kogoś w sieci - pomijając kwestie, czy ktoś na to zasłużył czy nie - i zbierając wokół siebie grupę widzów, którym to imponuje na tyle, ze są gotowi nekać ofiarę swojego idola, tworzy się mimo wszystko wokół siebie coś toksycznego, co gryzie się poniekąd z idea jego kanału. I Gargamel zdaje sobie z tego sprawe, bo jak slusznie zauważyłeś, wie jak działa Internet. I najwyraźniej ma to w dupie. Bo licza się suby.

Poza tym, ta część mojej wypowiedzi nie była stricte krytyką Gargamela, tylko jego fanów właśnie.

Cytat:PS. Czy, na tym najbardziej podstawowym poziomie, moralizowanie na forum aż tak różni się od moralizowania na YouTube? Just askin'.
Różni się tym, że na YouTube można je spieniężyć. :)

Odpowiedz
(08-01-2020, 23:45)Norton napisał(a): Szczerze? Facet wiedział, jak mogą zareagować jego wielbiciele i chyba nic z tym nie zrobił (nie ustosunkował się też bodaj do tej nagonki). Moim zdaniem trochę jednak buractwo i takie pośrednie podburzanie tłumu. Podejrzewam, że to kwestia interpretacji.
Jasne. Dlatego celowo napisałem że Gargamel do niczego bezpośrednio nie namawia, tak samo jak w linku powyżej nie widzę, by do czegoś bezpośrednio namawiał Gonciarz. No ale tak jak piszesz - przynęta mogła być rzucona celowo, tylko że udowodnić się tego w żaden sposób nie da, przy czym niezależnie od intencji Gonciarza zadziałało tutaj dokładnie to samo zjawisko, o którym pisałem.

Gonciarza (czy też po prostu jego materiały) też lubię, ale ten komentarz był mega słaby, widać ze sodówka już uderzyła. Może na kolejnym GonKonie powinien sam sobie dawać nagrody w różnych kategoriach? :)

Odpowiedz
(08-01-2020, 23:30)Mierzwiak napisał(a):
(08-01-2020, 21:39)nawrocki napisał(a): Poza tym, jego fanbaza to Himalaje spierdolenia, swego czasu śledziłem trochę polski YT i nie licząc łbów od Gimperów, patostreamrów i innych gówien, to wlasnie jego odbiorcami gardzę najbardziej. Przyklaskują swojemu guru, który widzi siebie jako piewcę wartości, po czym lecą z hejtem na jego ofiary aż do skutku. Zajebiste postawy kreuje nasz Gargamel. Powinien zrobić o tym filmik.
Ejże. Osoby pokroju Gargamela nie odpowiadają za to, jak zachowują się ich fani, zwłaszcza jeśli do niczego bezpośrednio nie namawiają, to po pierwsze.
Ale czy na pewnooo...? Jeżeli budujesz swoją markę na hejcie to nic dziwnego, że zbierasz wokół siebie ludzi, którzy się tym hejtem żywią. Wiesz, Beyonce jest znana z muzyki - i może inspirować do muzykowania. Hejt jest czymś pobocznym wynikajacym z tego, ze ma ogromną rzeszę fanów i jest już ikoną popkultury. Gargamel jest znany z hejtowania - i to się podoba jego widzom. Nie bez powodu nastąpił zalew jego naśladowców, rozwinął się cały gatunek "commentary" i teraz masa jest podobnych krytykohejterów budujących swój kapitał na "błyskotliwości via montaż" (co jest zabawne, że sam styl Gargamela to kalka z zachodu, chanów, idubbza i jego naśladowców). Jest Kubą Wojewódzkim XXI wieku.

Zabawne jest to, że ten motyw z fanami to trochę jak to, co wytyka Chajzerowi. Choć Gargamel całe szczęście przynajmniej nikogo nie doxxuje, ale robienie wideo, gdzie wyśmiewa jakiegoś dzieciaka, a ludzie potem go obśmiewają na jego kanale nie jest IMO niczym godnym podziwu. Rzeczywisice w ostatnich latach trochę zmienił profil i zaczął atakować duże postacie (np. Dubiel, Chajzer, środowisko PUA), ale to dopiero ostatnio.

Spoko, że zebrał gdzieś pierdololo Chajzera - nawet zepsuty zegar ma czasem racje.

A reakcja Snuffera bardzo... osobliwa. :) Ja np. nie uprawialem seksu w liceum i nie jestem urażony teorią Nortona!
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Filmiki Gargamela były co najwyżej prześmiewcze i nigdy nie skojarzyłbym ich z pojęciem hejtu, no ale wcale nie dziwi mnie takie używanie tego słowa, które jak wiele innych, znaczy już wszystko i nic, zaskakuje mnie tylko że akurat Ty używasz go w taki sposób :)

Że Gargamel sporo kalkuje też zauważyłem, ostatnio oglądałem trochę Danny Gonzaleza Drew Goodena i trudno nie zauwazyć inspiracji.

Odpowiedz
(09-01-2020, 02:57)Mierzwiak napisał(a): Filmiki Gargamela były co najwyżej prześmiewcze i nigdy nie skojarzyłbym ich z pojęciem hejtu, no ale wcale nie dziwi mnie takie używanie tego słowa, które jak wiele innych, znaczy już wszystko i nic, zaskakuje mnie tylko że akurat Ty używasz go w taki sposób :)
Nie wiem czy jest sens spierać sie o semantyke. Wikisłownik mówi tak: "neol. pot. działanie w Internecie przejawiające złość, wrogość, nienawiść wobec kogoś". IMO filmy Gargamela przejawiają złość i wrogość wobec ludzi, o których opowiada. Nienawiść pewnie czasem też. Ale spoko, możemy nazwać to po prostu wyśmiewaniem i znęcaniem się nad kimś, co jest toksycznym sączeniem jadu.

Cytat:Że Gargamel sporo kalkuje też zauważyłem, ostatnio oglądałem trochę Danny Gonzaleza Drew Goodena i trudno nie zauwazyć inspiracji.
Jeśli chodzi o to to obadaj iDubbbza, H3H3, Chrisa Ray Guna - u nich to widać, szczegolnie u tego ostatniego (bo też lubi żarty o wybielaczu i przestery). iDubbbza materiały są naprawdę porządne (vide ten o "Jake'u Paulu", który nie jest o Dżejku wcale), z napracowaniem. Podobnie starsze materiały H3H3, które były prześmiewcze, ale Ethan robił to dawniej w całkiem pozytywny sposób - nie było to takie jadowite jak u polskich "komentary". No i Nerd City robi naprawdę dobre rzeczy. Też z napracowaniem, humorem i ciekawą formą (tu też wybija się materiał o Jake'u Paulu, który akurat jest o Dżejku :P). W Polsce chyba nikt czegoś takiego - bawiąc się formą, humorem, a nie tylko gadając do kamery - nie robi.

W ogole popularne amerykańskie kanały tego typu zazwyczaj są mniej jadowite i toksyczne niż te polskie. Nie wiem do końca z czego to wynika.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
(08-01-2020, 20:48)Snuffer napisał(a): Ten godzinny materiał o pick up artists był świetny, bardzo edukujący w temacie i fantastycznie obnażający obłudę i głupotę typów zajmujących się takimi rzeczami (odsyłam do forumowego tematu o podrywaniu kobiet hihi),


"Poleciles":




Heheszki zawsze mile widziane, ale nie bardzo wiem, co ma wspolnego temat z forum o podrywaniu kobiet z tymi "kolczami" (poza tematyka of kors), tego o czym oni tam mowia, do kogo, w jakim celu, w jaki sposob itd.


Niestety forma tego filmiku, jak i maniera z jaka ten typ mowi sa dla mnie malo przyswajalne. Z ciekawosci rzucilem okiem na fragmenty innych jego materialow i to zdecydowanie nie moja bajka.

Odpowiedz
(09-01-2020, 03:30)Crov napisał(a): Nie wiem czy jest sens spierać sie o semantyke. Wikisłownik mówi tak: "neol. pot. działanie w Internecie przejawiające złość, wrogość, nienawiść wobec kogoś". IMO filmy Gargamela przejawiają złość i wrogość wobec ludzi, o których opowiada.
Właśnie dlatego jest sens się spierać by słowo opisujące konkretne zjawisko nie rozmyło się i nie było używane wtedy, kiedy akurat to komuś pasuje, oznaczając tak szeroki zakres rzeczy, że w zasadzie już nie wiadono co oznacza.

Jeśli filmiki Gargamela są dla Ciebie pelne agresji i nienawiści (kolejne słowa rzucane ot tak, przy okazji dobrze wiedzieć na czym opierał się mój blog o plakatach :) ), to jak określić sytuację blogerki przywołaną przez Nortona? Wypadałoby jednak gdzieś postawić granicę.

Odpowiedz
(09-01-2020, 08:22)Mierzwiak napisał(a):
(09-01-2020, 03:30)Crov napisał(a): Nie wiem czy jest sens spierać sie o semantyke. Wikisłownik mówi tak: "neol. pot. działanie w Internecie przejawiające złość, wrogość, nienawiść wobec kogoś". IMO filmy Gargamela przejawiają złość i wrogość wobec ludzi, o których opowiada.
Właśnie dlatego jest sens się spierać by słowo opisujące konkretne zjawisko nie rozmyło się i nie było używane wtedy, kiedy akurat to komuś pasuje, oznaczając tak szeroki zakres rzeczy, że w zasadzie już nie wiadono co oznacza.
No jak tak bardzo chcesz o znaczeniu to podaj mi jakieś konkretne źródło definiujące "hejt" w pełnowartościowy sposób, które możemy uznać za wyrocznie, jeżeli ta wikisłownikowa Ci nie odpowiada. Definicje słów rzeczywiscie warto sobie ustalić w dyskusji, ale nie do końca rozumiem dlaczego drążysz akurat tutaj skoro wikisłownikowa definicja całkiem sprawnie oddaje chyba znaczenie.

Cytat:Jeśli filmiki Gargamela są dla Ciebie pelne agresji i nienawiści (kolejne słowa rzucane ot tak, przy okazji dobrze wiedzieć na czym opierał się mój blog o plakatach :) )
Nie, dla mnie to filmy (za wikisłownikową definicją "hejtu") przejawiające złość, wrogość, nienawiść wobec kogoś.

Cytat:to jak określić sytuację blogerki przywołaną przez Nortona? Wypadałoby jednak gdzieś postawić granicę.
Nie rozumiem za bardzo o co chodzi. Nie mozna jej tez okreslic hejtem, nagonką, znęcaniem się czy co?

Swoja droga, Norton mowil, ze Gonciarz sie do tego nie odniosl, ale odniosl sie chyba raz czy dwa i mowil, ze bylo mu bardzo glupio z tego powodu. W swojej nowej ksiazce-wywiadzie o tym wspomina tez.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
(09-01-2020, 20:09)Crov napisał(a): No jak tak bardzo chcesz o znaczeniu to podaj mi jakieś konkretne źródło definiujące "hejt" w pełnowartościowy sposób, które możemy uznać za wyrocznie, jeżeli ta wikisłownikowa Ci nie odpowiada.
Nie zrozumiałeś. Mi nie nieodpowiada podana przez Ciebie definicja hejtu, tylko to, że określasz nim filmiki Gargamela. Oczywiście masz do tego pełne prawo i nie musimy się w tej kwestii zgadzać, ale ja w nich po prostu żadnej nienawiści, złości i wrogości nie widzę. (chętnie jednak przyjrzałbym się gdyby mi ją wskazano) Kąśliwość i złośliwość, tak, ale nie nienawiść, a mam wrażenie że są to zachowania i postawy, które są dość łatwe do rozpoznania, ale nie na zasadzie "IMO koleś hejtuje" i tyle. Twoje użycie określenia hejt przypomina mi powszechne obecnie jego używanie w zasadzie wszędzie, również na tym forum, gdzie każdy kto coś krytykuje a z kim się nie zgadzamy z miejsca jest hejterem. Hejt, hejt, hejt. Wszędzie hejt. Najłatwiej rzucić hejtem i z głowy.

Cytat:Nie rozumiem za bardzo o co chodzi. Nie mozna jej tez okreslic hejtem, nagonką, znęcaniem się czy co?
Gdzie napisałem, że nie można? Dla mnie to właśnie ona spotkała się z hejtem, bo padła ofiarą celowej złości, wrogości i nienawiści wobec siebie a nawet swojej rodziny. To jest właśnie hejt, bo pozbawiony był jakiejkolwiek merytoryki, a jedynym jego celem było uderzenie w kogoś i prześladowanie go. Gargamel z humorem (czy komuś on odpowiada czy nie to już osobna kwestia) omawia określone zjawiska, filmiki czy osoby i formuuje ich krytykę na podstawie konkretnych przykładów. Przedstawia swoje zdanie na dany temat, a nie przypuszcza tylko pozbawiony jakiegokolwiek uzasadnienia nienawistny atak na kogoś. To dwie różne rzeczy.

By the way, na fejsbuku w komentarzach u Gargamela (rzuciłem sobie okiem co tam ludzie piszą, a co tam) natrafiłem na taki zupełnie nie-hejterski wytwór ludzkiej (podobno) inteligencji :)
[Obrazek: ThqNL7c.jpg]

Odpowiedz
(09-01-2020, 22:09)Mierzwiak napisał(a): Oczywiście masz do tego pełne prawo i nie musimy się w tej kwestii zgadzać, ale ja w nich po prostu żadnej nienawiści, złości i wrogości nie widzę. (chętnie jednak przyjrzałbym się gdyby mi ją wskazano) Kąśliwość i złośliwość, tak, ale nie nienawiść, a mam wrażenie że są to zachowania i postawy, które są dość łatwe do rozpoznania, ale nie na zasadzie "IMO koleś hejtuje" i tyle.
No to jeżeli dla Ciebie "złośliwości i kąsliwości" Gargamela nie są pełne jadu i wrogości to chyba rzeczywiście po prostu pozostaje nam się nie zgodzić. Nie ma sensu chyba, żebym analizował zdanie po zdaniu filmik Gargamela, żeby Ci coś udowodnić, bo szanuje Twój czas i mój czas, a nie wydaje mi się, żeby ten temat był na tyle wartościowy, byśmy go obaj marnowali az tak bardzo. :P Antonimem "wrogości" była by "przyjazność" - filmy Gargamela nie są przyjazne. Złośliwość i kąśliwość może byc przejawem przyjaźni, kuksańców i przekomarzanek, ale u Gargamela ewidentnie nie jest to takie braterskie czy kumpelskie dogryzanie. Jest jadowita i - przynajmniej w dużej ilości - toksyczna, a w jego filmach widać masę frustracji i irytyacji. Nie bez powodu raczej określa się jego filmy mianem "rantów", a nie "wypowiedzi". I to już pomijając agresywną, krzyczącą formę - skoki montażowe, przestery, podnoszenie głosu. Ale jeżeli tego nie widzisz - albo uznajesz, że tak uważam, bo nie kumam jego humoru albo coś - to może to też kolejny przykład na to, że po prostu pozostaje nam uścisnąć sobie dłonie i podziękować za dyskusje, bo nie ma sensu drążyć.

Cytat:
Cytat:Nie rozumiem za bardzo o co chodzi. Nie mozna jej tez okreslic hejtem, nagonką, znęcaniem się czy co?
Gdzie napisałem, że nie można? Dla mnie to właśnie ona spotkała się z hejtem, bo padła ofiarą celowej złości, wrogości i nienawiści wobec siebie a nawet swojej rodziny.
Nie napisałeś, że nie można - ja po prostu próbowałem zrozumieć, co miałeś na myśli. Więc dziękuje: 1) to, że jedno można nazwać hejtem nie znaczy przecież, że drugiego nie można by.

Cytat:To jest właśnie hejt, bo pozbawiony był jakiejkolwiek merytoryki, a jedynym jego celem było uderzenie w kogoś i prześladowanie go. Gargamel z humorem (czy komuś on odpowiada czy nie to już osobna kwestia) omawia określone zjawiska, filmiki czy osoby i formuuje ich krytykę na podstawie konkretnych przykładów. Przedstawia swoje zdanie na dany temat, a nie przypuszcza tylko pozbawiony jakiegokolwiek uzasadnienia nienawistny atak na kogoś. To dwie różne rzeczy.
2) Znów dochodzimy do defnicji "hejtu" - żadna chyba definicja nie wartościuje - czy coś ma być uzsadnione, czy z humorem, czy jakieś. Dlatego właśnie spór o semantyke taki mieliśmy - i dlatego warto sobie ustalić współną definicję "hejtu" o której chcemy dyskutować. Słownikowe definicje tego nie rozwijają - przynajmniej nie te, na które trafiłem.

Obstawiam, że ludzie atakujący blogerke uzasadniali swoją krytykę tym, że to co zrobiła jest wg nich słabe. Pewnie jedni bardziej, inni mniej. Wyrażali swoje zdanie. Może nawet rzucili jakiś żart. Musielibyśmy chyba pójść dalej i zdefiniować sobie "atak na kogoś" chyba. :) Rozumiem, że ty widzisz hejt jako po prostu emocjonalną, ślepą reakcję - zaatakowanie kogoś prawie, że instynktownie. I okej, kupuję to. Okejka. :)

I zostawiam przy okazji filmik Gargamela, po którym stwierdziłem, że to nie jest fajne, co robi. To może być spoko koleś, robi fajną muzykę, ale akurat ten jutubowy aspekt jego twórczości nie jest dla mnie.

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Biedactwo, co oni mu robia:

https://twitter.com/correctthemedia/status/1215402753134157824/photo/1



@@@

Po wstepie Rickiego ta przemowa jest jeszcze bardziej zenujaca:



Napisalbym cos jeszcze, ale mozna po prostu poczytac komentarze.

Odpowiedz
Kiedy on nagle zaczął się z tym balkonikiem przemieszczać i czemu mam przeczucie, że to tylko aktorstwo by dostał łagodniejszy wyrok?
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
On cierpi, troche szacunku! Tak w ogole to myslalem, ze Harvi to tylko kino, a tu w jego wykonaniu klasyczne “theatrics” :)

Odpowiedz
(10-01-2020, 13:56)Kryst_007 napisał(a): Kiedy on nagle zaczął się z tym balkonikiem przemieszczać i czemu mam przeczucie, że to tylko aktorstwo by dostał łagodniejszy wyrok?

Dobrze myślisz.

[Obrazek: Screenshot-2020-01-10-13-26-46.png]
:)

Odpowiedz
Holly Guacamole!

https://mobile.twitter.com/p3rzeus/status/1215711528554565633



http://www.dailymail.co.uk/femail/article-7874031/amp/See-obese-Remember-Titans-actor-Ethan-Suplees-muscular-transformation.html

Odpowiedz
Nie wiem, na mnie te transformacje ludzi z Holly jakoś nie robią wiekszego wrażenia. :) Ale good for him.

Odpowiedz
Tylko, ze to raczej C-lister i sam fakt, ze z takiego tucznika:



zrobil sie na Mentala...szacun.

Odpowiedz
No i co z tego, że C-lister? Strzelam, że i tak ma więcej czasu, możliwosci i hajsu na wszelkie pomoce naukowe, niż przeciętny człowiek.

Ogólnie wkurwia mnie trochę gloryfikowanie grubasów za to, że zrzucili wagę i przypuścili szturm na silownie. :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości