• 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Trzepiemy / chwalimy celebrytów
Ej, Incal mu wyszedł!

Odpowiedz
Czyżbyś nie zrozumiał o co mi chodzi? Jodo chwalił się w filmie o "Diunie", że chciał swoim dziełem zgwałcić Herberta, ale to nic, bo wszystko to robił z miłością :)




Generalnie każdy kto zna Jodo wie jaki z niego ancymon, powiedziałby wszystko żeby była afera, więc to przynanie do gwałtu nie jest niczym ponad normę. Zresztą to jest stare, słyszałem o tym z 10 lat temu, ale teraz odkopali, bo #metoo. Zresztą to chyba bardziej był seks na planie niż standardowy gwałt. O ile do niego doszło, bo Jodo znany jest z opowiadania niestworzonych rzeczy, a już na pewno ze swej zbereźności.

A "Incal" to klasyk wiadomo, w ogóle Jodo trochę w komiksowie wyszło (chyba bardziej niż w kinie, gdzie ciągle prześladywały go rozjeżdżające się budżety). Choć często irytuje mnie tym, że próbuje być na siłę śmieszny (przeważnie z marnym skutkiem, taka "Kasta Metabaronów" jest w efekcie strasznie głupkowata, co jakoś niespecjalnie koreluje z kreską Gimeneza) oraz faktem, że ciężko znaleźć u niego postać kobiecą, która nie byłaby lalką do dmuchania :P

Odpowiedz
Loooooool. Jeżeli poniższe okaże się być prawdą, to moja szczęka leży na podłodze :D

Kojarzycie aferę z pobiciem Jessiego Smolleta, sprzed kilku tygodni? Aktor z serialu "Empire" został rzekomo napadnięty i pobity w wypadku, który nosił wszystkie znamiona hate crime'u, gdzie czarnoskóry, otwarcie homoseksualny Smollet, miał zostać dotkliwie pobity w Chicago, przez MAGA'owców, którzy zarzucili mu sznur na szyję wykrzykujących w jego strone rasistowskie i homofobiczne wyzwiska. Sprawa oczywiście mocno rozpaliła obecne polityczne podziały w Stanach, a Smollet stał się automatycznym męczennikiem w oczach mediów i symbolem ofiary Trumpowej Ameryki. Jednak całość od samego początku śmierdziała na kilometr, będąc hate crimem tak wyolbrzymionym, że brzmiącym jak coś z r/thathappened, zeznania Smolleta nie trzymały się kupy i ludzie tacy jak Tim Pool, od kilku już dni update'ują o nielogicznościach w rzekomym przebiegu wydarzeń.

Cóż, przed chwilą media obiegło insider info z toku przeprowadzonego przez policję i FBI śledztwa, o tym, że według świadków naocznych, Smollet i jego kumple ukartowali całe to zdarzenie, bo postać Smolleta, miała zostać usunięta z serialu "Empire".

Staram sie już od jakiegoś czasu nie zawracać sobie dupy, gromkopierdnie polityczno-społecznymi aferami na świecie i skupiać się na tym co pozytywne, ale tutaj jest taki potencjał na lolcontent i syntax error ze strony różnych środowisk, że mój wewnętrzny trollololo-cynik-dupek, wyciąga pudełko popcornu i czeka na dalszy epizod.

EDIT:

Dodatkowy wrinkle in the story. Oczywiście to wszystko wciąż jest niepotwierdzone info i możliwe, że internet za szybko to podłapał i rozprowadził w sensacyjnym szale. Niemniej sprawa cały czas śmierdzi jak szambo.

https://twitter.com/Zigmanfreud/status/1096171004747931649
Wonderful things can happen when you sow seeds of distrust in the garden of assholes.

Odpowiedz
Ciekawe czy tvnek i wybiorcza też o tym napiszą jak pisali o rasistowskim ataku
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
[Obrazek: 0f5.gif]

(11-02-2019, 22:52)Albertino napisał(a):  oraz faktem, że ciężko znaleźć u niego postać kobiecą, która nie byłaby lalką do dmuchania :P

W "Diosamante" tytułowa bohaterka nie była takową.

Odpowiedz
Znowu Brie i jej mądrości:
https://www.irishtimes.com/culture/film/brie-larson-is-sick-of-being-interviewed-by-white-dudes-1.3792529

Odpowiedz
Mam już mdłości na widok tej baby.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
#fuckDisneyStarWars #fuckstreaming
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
https://www.reddit.com/r/news/comments/arexy6/police_sources_new_evidence_suggests_jussie/
Wonderful things can happen when you sow seeds of distrust in the garden of assholes.

Odpowiedz
(17-02-2019, 02:49)OGPUEE napisał(a): Znowu Brie i jej mądrości:
https://www.irishtimes.com/culture/film/brie-larson-is-sick-of-being-interviewed-by-white-dudes-1.3792529

Przecież to rasizm
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Skoro "Wrinkle in Time" było tylko dla Czarnych Kobiet, to dla mnie już jasne dlaczego to flopnęło.

Jezu, czy ci ludzie naprawdę nie widzą, że to jest nic innego jak odwrócony rasizm?

Odpowiedz
Ostatnio wynurzył się w sieci interesujacy wywiad dla Playboya z Johnem Waynem sprzed 48 lat. Czyżby jego legenda legła właśnie w gruzach?
https://www.dailymail.co.uk/news/article-6723049/John-Wayne-interview-Playboy-makes-racist-homophobic-comments-resurfaces.html
https://www.facebook.com/Światła-kamera-akcja-1021725724630659/ 
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
Jeszcze homo do tego!


A tak serio to wiadomo o tym od jebanych 50 lat, heeloł.

Odpowiedz
Tam zaraz legła. Prawaki będą mu ołtarzyki w domach zakładać jak Melowi Gibsonowi.
Raven True

Odpowiedz
Ludzie, o tym wiadomo od zawsze, John Wayne był znanym rasistą i uberprawakiem - do 1971 roku jego poglądy pewnie i tak zelżały.

Teraz uwaga: takie myślenie nie było niczym szokującym 50 lat temu, polecam podobne wywiady sprzed stu lat - to by dopiero było!

I wiecie co? HP Lovecraft też był bardzo znanym rasistą (i nie tylko), a tu kurcze - jego popularność ciągle rośnie... No szok!

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości