Wreck-It Ralph / Ralph Breaks the Internet (2012-2018)
#61
Widzę, że wreszcie "Wreck-It Ralph" otrzymuje oceny i zainteresowanie na jakie zasługuje :)
Ja sam ciągle mam ten film w pamięci i trochę szkoda, że nie wybrałem się na drugi seans. Tym bardziej, że im dłużej nad tym filmem rozmyślam, tym bardziej uświadamiam sobie, jakże ciekawego badguya miał ten film. I naturalnie nie chodzi mi Wreck-It Ralpha:)
W sumie dawno w filmie Disneya nie widziałem czarnego charaktery, którego czyny byłyby tak zrozumiałem. To nie żaden głodny władzy dyktator, demon, chciwiec itd. Głównym motywem tego złego, jest tak naprawdę chęć przetrwania i robienie tego do czego go programiści stworzyli. Nie chcę tutaj robić jakiś pseudowywodów, że ów zły, symbolizuje problemy egzystencjalne i próbuje walczyć z przemijaniem itd.
Ale naprawdę dopiero jakiś czas po seansie dotarło do mnie, jak ciekawa i nieszablonowa to postać. I naturalnie jest to kolejny plus tego filmu.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#62
Na Disney Wiki piszą, że zły jest opozycją do Ralpha:

Odpowiedz
#63
Fajnie, że się Disney Wiki ze mną zgadza, tylko proszę zaspoileruj, ukryj ten cytat, aby nie psuć innym zabaway :)
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#64
Zrobione, przypominając jak sobie popsułem zabawę naczytawszy kilku istotnych spoilerów (wina dystrybutora, że tak długo trzymał mnie z premierą). Zresztą i tak w tekście specjalnie zmieniłem drugie imię villaina, by nikt nie beczał.

Odpowiedz
#65
Zapomniałem wspomnieć o bardzo ważnej kwestii odnośnie polskiej wersji językowej. To pierwsza animacja, w której tak bardzo przeszkadzał mi dubbing. Polska ścieżka dialogowa jest tragiczna i aż mi uszy więdły podczas seansu. Żaden z Polskich głosów nie pasował do charakteru i wyglądu postaci. To pewnie dlatego, ze zwiastun w oryginale znam na pamięć i nie mogłem się przestawić na to "polskie"
Jak tylko dorwę BD, oglądam w oryginale.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#66
Danus? Serio widziałeś ten film?:D

Zrozumiałbym jakby trochę ci się dubbing nie podobał, ale tragiczny?!

Odpowiedz
#67
Tak Dubbing był tragiczny, zważywszy jak wie się jak brzmią głosy w oryginale, no i dzieciom na bank mogło się podobać:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#68
Chyba na czeską wersję poszedłeś. Niektóre momenty słabe, zgodzę się. Zwłaszcza szybkie dialogi między Usterką i Ralphem, bo Usterka miała lekką tendencję do seplenienia, ale tak poza tym całkiem znośnie to wszystko wypadło.

W ogóle to co fajne w tym filmie, że z jednej strony zaserwowano smaczki w postaci odniesień do gier, ale chyba jeszcze więcej odniesień (całkiem błyskotliwych) do słodyczy. Nie trzeba być znawcą old schoolowego świata gier, wystarczy lubić i kojarzyć słodycze, żeby dobrze się bawić z niektórych "kulturowych" odniesień. Gdy markizy-strażnicy podśpiewywały sobie "Oreo!" niczym pieśń wojenną roześmiałem się jak dziecko. Jeśli to jakieś planowanie produktu to najwyższej klasy.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
#69
(20-02-2013, 22:36)Persona non grata napisał(a): bo Usterka miała lekką tendencję do seplenienia

takoż i w oryginale - a Danuś faktycznie na zły seans poszedł. To ja jestem naczelnym narzekaczem na dubbing, a ten bez większych wad był.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#70
Fantastyczny. Po prostu wszystko tu działa tak jak powinno w filmie dla dzieci i nie tylko (postać pani sierżant z Najtragiczniejszym Backgroundem Ever!). Pozostaje mi się podpisać pod wszelkimi superlatywami w tym wątku.

(20-02-2013, 22:36)Persona non grata napisał(a): W ogóle to co fajne w tym filmie, że z jednej strony zaserwowano smaczki w postaci odniesień do gier, ale chyba jeszcze więcej odniesień (całkiem błyskotliwych) do słodyczy. Nie trzeba być znawcą old schoolowego świata gier, wystarczy lubić i kojarzyć słodycze, żeby dobrze się bawić z niektórych "kulturowych" odniesień. Gdy markizy-strażnicy podśpiewywały sobie "Oreo!" niczym pieśń wojenną roześmiałem się jak dziecko. Jeśli to jakieś planowanie produktu to najwyższej klasy.
Nie spodziewałem się, że tak dobrze wyjdzie cukierkowy świat. Kreatywnie wykorzystano masę rodzajów słodyczy, nie tylko estetycznie, ale umiejętnie prawdziwe własności zamieniono w gagi i inne elementy fabuły. Mentosy = miazga.

Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#71
Jeśli chodzi o słodycze, to jak nazywały się te psy gończe? Ktoś pamięta?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#72
eklerki?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#73
A no chyba Eklery gończe:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#74
Zawiodłem się na Ralfie. Smaczki z gier, easter egii i mrugnięcia okiem były świetne, ale sama fabuła mnie zawiodła. Straszny banał. Nie poszaleli też z przedstawieniem samych światów gier. Trochę to wszystko sztampowe. Liczę, że druga część naprawi winy jedynki, zwłaszcza, że delikatnie sugerowano dużą rolę dla Mario. To by było coś.
Mój genialny gust filmowy - http://www.filmtied.com/user/czort

Odpowiedz
#75
Bardzo przyjemna animacja - nie urzekła mnie historia, choć nie mogę powiedzieć, aby brakowało jej świeżości oraz pomysłu. Jak dla mnie za dużo działo się w cukierkowej grze, a całość poszła w stronę Usterki aż za bardzo (wiem, o to chodziło w fabule, ale spodziewałem się skupienia na Ralphie). Ładna muzyka, graficznie to perełka - sposób odzwierciedlenia animacji postaci zrobił wrażenie na mnie, polski dubbing w porządku więc technicznie Wreck It Ralph stoi na bardzo wysokim poziomie. Prędko do tej animacji nie wrócę, nie wzruszyła mnie ani nie rozbawiła (kilka motywów z postaciami uważam za genialne, ale nie wykorzystane).

6/10
loading podpis...

Odpowiedz
#76
W końcu nadrobiłem - od dziś to mój ulubiony film Disneya (nie licząc Pixarów). Łezka się zakręciła nie tylko z powodu nostalgii ale i paru chwytów scenariuszowych ;) Oczywiście polecam oryginalną wersję, wiele genialnych smaczków umknęło zapewne w tłumaczeniu. Zabawne jak czworo głównych bohaterów jest fizycznie podobnych do dubbingujących aktorów:
[Obrazek: zt12.jpg]

Aż sobie z nostalgii kupiłem składankę klasycznych gier Nintendo w Biedronce XD

9/10

Odpowiedz
#77
Oglądnąłem sobie wczoraj raz jeszcze, ale tym razem z młodszą siostrą. Podobało się jej, nawet bardzo i w sumie słusznie przyznała, że to bardzo "urocza bajka", "ale końcówka jest naprawdę mocna i chwyta za serce". I tutaj absolutnie się zgadzam początek filmu, wszystko świetnie się ogląda. Ale końcówka posiada naprawdę kilka chwytających za serce scen. Np. ta z rozbiciem przez Ralpha auto. To naprawdę smutne sceny, chociaż wiadomo też jaki ja jestem wrażliwy ;)

Po kolejnym seansie, dalej świetnie się ten film ogląda!

A na koniec takie dziwne odkrycie/sprawa: Otóż oglądałem na początku ten film po angielsku i wszystko rozumiałem, a nie wiedzieć czemu oglądając z polskim dubbingiem czasami mi się zdawało, że nie rozumiałem co bohaterowie mówili??? Dziwne...
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#78
Polska szkoła dźwięku ;).

Odpowiedz
#79
Ależ fajny film! Koncepcyjnie zahacza o mocną inspirację Toy Story, ale nie ma w tym absolutnie niczego złego, bo podobny jest tylko pomysł wyjściowy, ale przeniesiony na inne pole daje fantastyczne możliwości, co ważne, bardzo ładnie tu wykorzystane. (no, może przydałaby się z jeszcze jedna duża gra, ale niekoniecznie)

Wątki Ralpha i Vanellope (kapitalni Reilly i Silverman!) to typowe, niby ograne poszukiwanie akceptacji, ale tak sprawnie, naturalnie wplecione w koncepcję filmu, że wydają się niemalże świeże i oryginalne. Brawo. W ogóle galeria bohaterów to bardzo mocna strona całości, co wcale nie jest takie oczywiste patrząc na inne animacje (nie tylko Disneya), kapitalna jest zwłaszcza Calhoun (Jane Lynch dopasowana do roli jak chyba nigdy wcześniej), flashback z jej tragicznego ślubu rozkłada na łopatki.

W pewnym momencie pomyślałem, że film zbyt dużo czasu spędza w świecie Sugar Rush, a ciężar scenariusza za bardzo przechyla się na stronę Vanellope, ale im bliżej końca tym bardziej oczywiste staje się, że inaczej być nie mogło, a wszystkie wątki w tak cudny wręcz sposób znajdują swoje (wzruszające) rozwiązanie, że musiałbym wykazać się bardzo złą wolą, by się do tego przyczepić.

Na pewno będę jeszcze do Ralpha wracać.

Nie wierzę, że Disney zrobił ten film. Mocne 8/10 i fuck you, Frozen!

Odpowiedz
#80
Supcio

http://movieweb.com/wreck-it-ralph-2-john-c-reilly/

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Disenchantment (Netflix, 2018-) Lawrence 6 1,201 07-10-2019, 02:10
Ostatni post: Lawrence
  Hotel Transylvania (2012-2021) Persona non grata 3 1,433 06-10-2019, 16:05
Ostatni post: Martinipl
  Brave (2012) - pol. Merida Waleczna Persona non grata 51 14,618 27-04-2019, 21:45
Ostatni post: Pehov
  Isle of Dogs (Rez. Wes Anderson) (2018) Lawrence 36 4,159 20-06-2018, 01:00
Ostatni post: slepy51
  ParaNorman (2012) Szaman 6 3,128 26-05-2014, 02:53
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości