Wyjście przez sklep z pamiątkami/Exit Through the Gift Shop
#1
[Obrazek: Banksy-2.jpg]

Przyznam, że na street art czy też grafitti w ogóle się nie znam. Jedyna moja styczność z grafitti to bazgroły na przystankach poznańskiego szybkiego tramwaju. Coś tam słyszałem o postaci Banksiego i w zasadzie tyle. Dzięki temu dokumentowi widz może poznać czym jest street art i nie tylko.

Dokument składa się z dwóch części. Głównym bohaterem jest Thierry Guetta zapalony filmowiec amator, który zakochał się w street art. Dzięki niemu poznajemy najważniejsze postacie tego ruchu, czym ta twórczość jest i krótką historię. Jest typowo dokumentalna część, która wyróżnia się świetną realizacją i dynamicznym komentarzem.

Naprawdę ciekawie zaczyna się robić w drugiej części. Nasz bohater sam postanawia zostać artystą i robi to w iście spektakularny sposób. Banksy w swoim filmie stawia pytania czym jest sztuka, czy każdy może ją tworzyć oraz pokazuje jaki jest odbiór sztuki. Thierry zamiast tworzyć swój własny styl i działa uruchamia całą fabrykę. Jeżeli czegoś nie potrafi zrobić zatrudnia podwykonawców. Jesteśmy świadkami produkcji sztuki na skalę przemysłową zaprzeczając niemal samej idei sztuki. Ciekawie jest również pokazany odbiór sztuki. Nie liczy się sama wartość prac artysty, ale raczej to ile wystawa na robi szumu wokół siebie. W trakcie wystawy Banksiego nikt nie zwracał uwagi na jego obrazy, a jedynie na pomalowanego słonia.

Niezwykle ciekawy dokument pokazujący komercjalizację sztuki, a także jej powierzchowne traktowanie. Film stawiający wiele pytań na które sam widz musi sobie odpowiedzieć.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#2
Powtórzę to co napisałem w krótkiej piłce: geniusz.

Geniuszem jest Banksy, genialny jest sam film, wreszcie genialny jest cały koncept i nie wiem który wariant jest zabawniejszy: przyjęcie opowiedzianej tu historii za prawdziwą, czy zdanie sobie sprawy z majstersztyku mistyfikacji, której dokonał Banksy.

Odpowiedz
#3
Azgaroth napisał(a):Niezwykle ciekawy dokument pokazujący komercjalizację sztuki, a także jej powierzchowne traktowanie. Film stawiający wiele pytań na które sam widz musi sobie odpowiedzieć.

ale to nie jest dokument :P znaczy, istnieje możliwość, ze materiał jest prawdziwy, ale to tylko jedna z opcji. Nie możemy być pewni, i w tym kryje się piękno tytułu :P

z krótkiej piłki:
Cytat:Exit Through the Gift Shop

Film, nie-film, dokument, nie-dokument, żart, nie-żart, prawda, nieprawda... Bardzo przewrotny tytuł. Mamy tu kpinę z kpiny z kpiny, przewrócenie na lewą stronę by wywrócić materiał jeszcze raz i jeszcze; ostatecznie trudno powiedzieć, kto śmieje się z czego, i czy na pewno był tam żart. Zawiedzie się ten, kto chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o Banksym (tak, ta ksywa musiała w końcu paść), który pojawia się z rzadka, z zaciemnioną twarzą i zniekształconym głosem. Skupia się na genezie Mr Brainwash i jego wystawie z 2008. Czy jednak MBW nie jest jeszcze jedna kpiną z odbiorców sztuki, jeszcze jedną fałszywką rozrzucona przez Banksiego? Zabijcie, jeśli wiem :) oglądało się przyjemnie, z zaciekawieniem i bez przestojów, więc polecam, choć oceny nie wystawiam.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#4
Cytat:ale to nie jest dokument

Zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest tu w 100% realne. Film stylistycznie przypomina dokument, no i pierwsza część wprowadzająca w street art to na pewno 100% dokument.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#5
Ja zawsze polecam ludziom ten film jako dokument, bo wychodząc od oglądania tego filmu jako w miarę typowego dokumentu ma się największą frajdę już w trakcie.

Odpowiedz
#6
Okej. Nie znam się na dokumentach (mało ich oglądam), nie znam się na street arcie, o Banksym słyszałem nie raz i nie dwa, ale nic więcej. Teraz. Film jest GENIALNY. Absolutny majstersztyk. To najlepszy dokument jaki widziałem od... nie wiem kiedy i pozostawia wszystkie inne daleko w tyle. Daaaaleeeko.
Nie mam pojęcia czy ta historia jest prawdziwa, czy on robi sobie z nas jaja czy to jest dokument czy pierwszy przypadek nowego gatunku nazwany przez jednego z recenzentów "prankumentary" :) czy nie. Ale wiem jedno: najlepszy w Exit Through The Gift Shop jest fakt, że nieważne, z której strony na niego spojrzymy i w co (nie) uwierzymy to będziemy się świetnie bawić, dowiemy się ciekawych rzeczy, obejrzymy naprawdę pasjonująco nakręconą mega-historię no i poznamy parę świetnych tekstów ("Wcześniej zachęcałem wszystkich, żeby tworzyli sztukę, uważałem, że jest dla każdego. Już tego nie robię."). Kurna, jeszcze tylko tego brakuje, żeby Banksy wyszedł ze świata street artu i stał się pełnym gębą filmowcem - pierwszym mainstreamowym reżyserem w historii kina, którego twarzy nikt nie zna :P
10/10, bo nie mam specjalnie porównania z czymkolwiek innym, a w swojej...eee... kategorii Exit jest jedyne :P

Odpowiedz
#7
Cytat:pierwszy przypadek nowego gatunku nazwany przez jednego z recenzentów "prankumentary"

Czyli mockumentary? Ten mockumentary, który istnieje od lat 50.?

Odpowiedz
#8
No nie do końca. Mockumentary to udawany dokument, w którym jednak twórca nie ukrywa faktu, że to żart i dla każdego kto taki film ogląda jest to oczywiste. Przy "Exit..." mamy inną sytuację bo w filmie dostajemy wszelkie przesłanki, aby myśleć, że historia jest prawdziwa podczas, gdy może - ale nie musi - być żartem :)

Odpowiedz
#9
ajj, rewelacyjny dokument! doskonałe studium sztuki pożądanej i zaprzedanej, prawdziwej i udawanej. Coś mi się wydaje, że spektakularny sukces Mr Brainwasha to może być wielki wkręt Banksy'ego i MBW, którzy stworzyli wspólnie kopię sztuki, za którą płaci się wielkie pieniądze, choć nie jest zbyt wiele warta :) W każdym bądź razie to doskonały przykład filmu o współczesnym postrzeganiu sztuki, artysty, bez względu na obrabiany materiał (street art, film, muzyka itp)

znakomity, innowacyjny, palce lizać! Forma i treść idealne. Pokłony przed Banksym.

9+ i miano jednego z najlepszych dokumentów, jakie widziałem.

A Guetta zrobił okładkę do nowej, słabiutkiej płytki Red Hotów:

[Obrazek: Red-Hot-Chili-Peppers-Im-With-You.jpg]



Odpowiedz
#10
(04-11-2011, 12:40)desjudi napisał(a): Coś mi się wydaje, że spektakularny sukces Mr Brainwasha to może być wielki wkręt Banksy'ego i MBW

Zdziwiłbym się jakby było inaczej. Zbyt piękne, aby było prawdziwe. Ale zgadzam się, ciekawe wnioski można wysnuć z tego dziełka ;)

Odpowiedz
#11
ale Brainwash sprzedaje, wystawia, wzbudza poklask, Red Hoci, Madonna biją do drzwi. Kurła, co się dzieje, ależ wkręt :)

Odpowiedz
#12
show must go on :)

Odpowiedz
#13
(04-11-2011, 13:52)desjudi napisał(a): ale Brainwash sprzedaje, wystawia, wzbudza poklask, Red Hoci, Madonna biją do drzwi. Kurła, co się dzieje, ależ wkręt :)
Sęk w tym, że nie wiadomo, czy to on. Może jest kimś w rodzaju awatara dla artysty, który nie chce pokazać twarzy? Nie zdziwiłbym się nawet, gdyby za częścią jego prac nie stał sam Banksy.


Odpowiedz
#14
Dobre kino, którego jednak końcówka jest główną siłą. Osobiście nie zapędzałbym się jednak w tych spiskowych teoriach aż tak daleko. Francuzik bowiem od samego początku daje się poznać, jako taki no-life, no-name, który nie wie, czego konkretnie chce i robi, byle robić, także nie zdziwiłbym się, gdyby w pewnym momencie gość po prostu popłynął, a hajp, który sam nakręcił (z oczywistą pomocą Banksy'ego, nawet jeśli przyjąć, że ten nie stoi za kreacją "sztuki") zrobił dalej swoje - nie takie gówno przecież ludzie łykają i kupują na co dzień. I ta przewrotność jest właśnie siłą filmu.

8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Boso przez świat wujo444 33 11,732 03-06-2011, 23:53
Ostatni post: Puchowy



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości