Zachowanie ludzi w kinach
(10-12-2019, 12:07)f.lamer napisał(a): no, czym innym jest wydarzenie oglądane na żywo, a czym innym odtwarzany film poprzedzony półgodzinnym blokiem reklamowym.
I czym się niby różni stadion/hala/klub ze striptizem od sali kinowej: wszędzie pokazują coś, co klient chce zobaczyć, a że spędza tam chwilę czasu, to można też zarobić na serwowaniu mu picia i jedzenia. Pozwolenie klientowi na wnoszenie własnego jedzenia oznacza, że nic się na nim dodatkowo nie zarobi, a posprzatać i wyrzucić więcej śmieci trzeba.

Cytat:a kina powinny wprowadzić opłaty "piknikowe" na wzór korkowego.
Różne są modele biznesowe, są restauracje, które pozwalają na przyniesienie własnej butelki wina do kolacji, ale to mniejszość. Widocznie żaden właściciel kina nie uznał tego za dobry pomysł.

Odpowiedz
Czy ja się starzeję czy przez ostatnie dwa lata dźwięk w kinach stał się przesadnie głośny?

Najbardziej problematyczni - reklamy, zwiastuny polskich filmów, zwiastuny i filmy Warner Bros. Na zwiastunie "Meg" zdażyło mi się wyjść z sali, gdyby nie to że światła były już przygaszone to zrobiłbym to samo przy zwiastunie "Annebell 15: Annabell kontratakuje". Seans "Nudów Grindelwalda" był wręcz nieprzyjemny i to nie tylko z powodu jakości filmu, a "Godzilla 2" był tak głośny że w pewnym momencie głośniki padły na 10 sekund.

Mocno przez to ograniczyłem wypady do kina. Chciałem się przejść na "1917", ale zaczynam się zastanawiać czy jest w ogóle sens jak mam się męczyć.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Wbrew pozorom w 1917 nie ma wielu głośnych scen, a wręcz sporo jest długich wyciszonych fragmentów.
Ale zawsze możesz obejrzeć screenera jak jakiś debil.

Odpowiedz
Od dwóch lat? Dźwięk w kinach jest za głośny chyba od pojawienia się pierwszych multipleksów. Muszą się jakoś odróżnić od home cinema.

Niestety z wiekiem i przez hałas, który nas obecnie cały czas otacza, słuch robi się nadwrażliwy i tez to niestety czuję. Coraz częściej się krzywię w kinie, zwłaszcza tak jak piszesz na zwiastunach i reklamach. Sporo jeszcze zależy od operatora, bo też ma cos do powiedzenia na ten temat. Tyle że teraz żeby być operatorem to wystarczy parogodzinny kurs, co często widać w czasie seansu.

Odpowiedz
(17-01-2020, 10:56)zdzichon napisał(a): Niestety z wiekiem i przez hałas, który nas obecnie cały czas otacza, słuch robi się nadwrażliwy i tez to niestety czuję.
Przecież to działa chyba w drugą stronę: najwrażliwszy słuch człowiek ma jak jest dzieckiem, a z biegiem lat ten zmysł się "tępi" i starsi ludzie słysza gorzej, a nie są nadwrażliwi na dźwięki.

W każdym razie również według mnie dźwięk w kinach jest zbyt głośny odkąd chadzam do multipleksów. 

Odpowiedz
(17-01-2020, 11:37)simek napisał(a): Przecież to działa chyba w drugą stronę: najwrażliwszy słuch człowiek ma jak jest dzieckiem, a z biegiem lat ten zmysł się "tępi" i starsi ludzie słysza gorzej, a nie są nadwrażliwi na dźwięki.

Niestety na własnej skórze dowiaduję się że niekoniecznie :) To co piszesz to naturalna degradacja słuchu. Hałas powoduje najróżniejsze uszkodzenia, m.in. nadwrażliwość na niektóre zakresy, inne mózg zaczyna wycinać, albo dochodzą szumy uszne.

Generalnie dbajcie o słuch, ja długo nie dbałem, a medycyna na tym polu mocno leży.

Odpowiedz
Spoko, tylko właściwie jak można dbać o słuch? Oprócz unikania słuchania muzyki na pełny regulator i unikania słuchawek? Swoją drogą to czasami jestem przerażony higieną słuchu u niektórych osób - u mnie w biurze jest kilka osób, którzy właściwie cały dzień pracy, dzień w dzień, spędzają w słuchawkach dousznych z muzyką puszczoną tak głośno, że ja przechodząc koło nich spokojnie rozpoznaję co właśnie leci. Bardzo jestem ciekaw losów ich słuchu za kilkanaście lat.

Odpowiedz
Jak żyjesz w mieście to generalnie przewalone, bo przeciętny poziom hałasu na ulicy miasta typu Wrocław mocno przekracza normy. Jak słuchasz niezbyt głośno to chodzenie w tłumiących słuchawkach po ulicy jest wręcz mniej szkodliwe :)

No ale dla mnie potencjometr w walkmanie na studiach/w liceum mógł nie istnieć i efekty są. Dobrze że chociaż czapkę nosiłem jak mama kazała :P

Odpowiedz
Pierwszy raz zdarzylo mi sie, ze musialem interweniowac podczas seansu:)
Jestem sobie z żoną na seansie Bombshell, siedzimy wygodnie, jeszcze puszczaja reklamy. Przed nami siada para mlodych ludzi, na oko okolo 30-35 lat. Zanim nie zaczal sie film głośne rozmowy, smiechy ok na reklamach spoko nie przeszkadza mi to. Światła gasna, film sie zaczyna rozmowy nie milkna, smiechy tez, nawet nie probowali chociaz troche mowic ciszej. Generalnie widać, ze film za bardzo ich nie interesuje juz od samego poczatku.
Ale najlepsze zaczelo sie gdzies po 10 min filmu. Para zaczyna sie calowac, na poczatku delikatnie ale im dluzej trwal film tym te pocalunki byly smielsze, glosniejsze(to cmokanie). Gdy jednak kobita zaczela wlazic na chlopa podczas calowania zaslaniajac mi pol ekranu nie wytrzymałem.
Na szczescie sie uspokoili chociaz myslalem, ze beda prowadzic dyskusje bo i padly slowa typu, zebysmy sie przesiedli jak nam przeszkadza:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jakość kopii filmowych w polskich kinach. Danus 26 4,051 18-09-2010, 18:10
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości