Zakurzone klasyki mrocznego s-f
#81
military
tak to ten sam film tylko inny trailer :)

swoją drogą to z tym invaderem ciekawa sprawa, bo kiedyś miałem nagrany na vhs film z tvp który nazywał się "najeźdźca". armia amerykańska odkrywa statek kosmiczny i transportuje obcego do jakiejś bazy aby go zbadać czy cuś :D . oczywiście zaczyna się rzeź. film się kończy bodajże eksplozją atomową, a sam obcy wraca na statek i odlatuje. dzisiaj trochę googlowałem i właśnie wyskoczył invader. z polskim tytułem "najeźdźca". jesli może ktoś wie o jaki film chodzi to bardzo bym prosił o oryginalny tytuł :) .

Odpowiedz
#82
Hmm no jak już spoilujemy to ja wspominam film w którym obcy był latającym inteligentnym ufem i pod koniec podłączył się do wielkiego "mecha" - tzn ufo robiło za głowę, całość była animowana poklatkowo. Ale jak to się skończyło to już nie pamiętam.

Odpowiedz
#83
a co? film się urwał? :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#84
Craven napisał(a):Hmm no jak już spoilujemy to ja wspominam film w którym obcy był latającym inteligentnym ufem i pod koniec podłączył się do wielkiego "mecha" - tzn ufo robiło za głowę, całość była animowana poklatkowo. Ale jak to się skończyło to już nie pamiętam.


heh, no to właśnie był invader, ten o którym military prawił :D

Odpowiedz
#85
Mefisto napisał(a):a co? film się urwał? :D

Raczej scena z mechem bardziej zapadła w pamięć młodziutkiemu Cravenowi niż to jak się skończyło :-) Chociaż to była druga pozycja na VHSie więc nie wykluczone, że się urwał.

Odpowiedz
#86
Obejrzałem Moon 44. Kurcze z jednej strony jestem zachwycony bo od jakiegoś pół roku byłem na głodzie konkretnego SFa a nie jakiejś wypucowanej sterylnej ciotowatej kupy. Są statki kosmiczne, są alienowe scenografie itd.

Obsada przefajna. Oczywiście aktorsko bywa różnie, ale ogólnie - ktoś obejrzał Aliena i odrobił pracę domową. Szczególnie koleś z kasetowym jamnikiem w odległej przyszłości mnie zniszczył :P

Tak naprawdę problem tego filmu to brak zdecydowania i może jeszcze braki w budżecie. Bo drobne głupotki typu tego magnetofonu czy debilnych zachowania w scenach końcowych z McDowellem to drobnostki. Po pierwsze gdzieś gubi się relacja głównego bohatera z brzydalem z X-Filesów, finał też jest jakby chciał a nie mógł. W ogóle główny bohater w tym filmie jest pierońsko bierny. Poza pozowaniem na twardziela i paleniem fajek to w sumie nic nie robi.

Ehh... Im dłużej od filmu tym mniej mi się podoba :P W trakcie oglądania 9/10, po filmie 6/10. Chyba...

Odpowiedz
#87
W Moon 44 zawsze najbardziej mnie wkurzalo wykorzystywanie tych samych ujec efektowych po 100 razy. Naprawde trudno zliczyc, ile razy pokazano ten sam przelot stateczku w kanionie. Poza tym to nawet niezly film, drastycznie odmienny od reszty filmografii Emmericha.

Odpowiedz
#88
No to zrzucam na kark rozpaczliwego budżetu. Przynajmniej ładne ujęcie powtarzali :D

Natomiast jeśli idzie o montaż to chyba najbardziej zraził mnie montaż jak zły oficer obrywa kilka kulek w plecy - te ujęcia (prawdopodobnie też jedno i to samo) trzy razy... wyglądało to po prostu koszmarnie.

Odpowiedz
#89
Nawet w Predatorze 2 wykorzystano dwa razy w ciągu kilku sekund to samo ujęcie jak predator obrywa popancerzu tyle że raz skrócone. Nie wiem po cholerę bo raz by w zupełności wystarczyło.

Odpowiedz
#90
Nie dałem rady na tym filmie wyłączyłem go mniej więcej w drugiej połowie ;)

A pamiętacie taki film : Fukkatsu no hi aka Virus - fabuła ogólnie prosta - , wykradziono zabójczy wirus, który ulatnia się do atmosfery wybijając w pień prawie całą planetę. Przy życiu pozostają tylko naukowcy znajdujący się na Antarktydzie, gdzie zarazki nie mają szans przetrwania.
http://www.imdb.com/title/tt0080768/
http://www.filmweb.pl/f5755/Wirus,1980

Trailer:

Odpowiedz
#91
Silent Running rządzi - głównie z sentymentu i robocików, ale co tam :) dziś takich filmów ze świecą szukać, a szczytem możliwości twórców jest kolejne sranie na (przykładowo) Terminatora lub szczyny pokroju Transformerów :roll:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#92
Soylent Green mam nawet polskie wydanie na dvd. Zupełnie zapomniałem o tym filmie. Ciekawa wizja, ale film to przeraźliwa nuda z mocnym zakończeniem. :]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#93
The Omega Man to jedna z pierwszych wersji I'm Legend niestety nie przetrwał próby czasu i po latach z bólem się to ogląda ;/ Pożywki nie miałem jeszcze przyjemności oglądać.

Odpowiedz
#94
Pożywka jest ok - przede wszystkim robi wrażenie zakończenie i wizja tych wszystkich ludzi w wielkich, wypełnionych po brzegi molochach. Jest w filmie niesamowita scena, jak Heston kieruje się do swojego mieszkania - żeby się doń dostać musi dosłownie przejść po całej masie ludzi, którzy żyją na schodach przeciwpożarowych, etc. Klimat jest super.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#95
Było już TO?
"In my mind, the golden age of SF cinema was the 70s, early 80s, when films like Silent Running, Alien, Blade Runner and Outland told human stories in future environments"

Dwa środkowe zakurzone nie są, o Silent Running było przed chwilą, no to czas obejrzeć Outland - dla mnie zarys fabuły brzmi świetnie. SF z dragami podawanymi górnikom+Sean Connery=musi być dobrze.

EDIT: Kurde, tak to jest jak się nie śledzi tematu na bieżąco. Outland też było ze trzy razy, no ale przynajmniej wiemy co lubi koleś kręcący jedyny współczesny film nadający się do tego wątku.

Odpowiedz
#96
outland był średnio-fajny. jakby akcje w samo południe przenieść w rejony kombinatu górniczego na jakiejś zapyziałej planecie. twórcy poszli na łatwizne, bo - w odróżnieniu od westernu - bardzo szybko pozbyli się ze scanriusza postaci kobiecej, przez co film stał się płaski i wyprawny z emocji. ale obejrzeć mozna z braku laku. podobnie moon 44 - grzeczny filmik z masa sztampowych postaci żywcem z podręcznika dla początkujących scenarzystów.

Odpowiedz
#97
A Władców Marionetek (Puppet Masters) z 1994 pamiętacie?

http://www.imdb.com/title/tt0111003/


Odpowiedz
#98
Podeslalem link jakis czas temu :wink:
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#99
Właśnie, a propos Władców - filmu widziałem może pierwsze 20 minut, ale czytałem książkę Heinleina. Początek ekranizacji był dość wierny, więc ciekawi mnie, czy tak jak w powieści, w końcówce wszyscy biegali bez ubrań? :)

Odpowiedz
Niestety nie pomoge, bo mowiac szczerze malo z filmu pamietam
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 45 11,460 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości