ZeroZeroZero (2019)
#21
Po 3 odcinkach - świetna rzecz. Bardzo inteligentnie napisana i zmontowana, dzięki czemu łatwo się wkręcić, a odcinki zlatują błyskawicznie. Chłód narracji nadaje całości niepokojącego klimatu, potegowanego przez świetna ścieżkę dźwiękową, a jednocześnie nie dystansuje od historii która mocno trzyma w napieciu. Z postaci póki co moim faworytem jest ten pan:

[Obrazek: maxresdefault.jpg]

Harold Torres jest znakomity w tej roli.

Odpowiedz
#22
Wczoraj obejrzałem dwa pierwsze odcinki i co tu dużo mówić - piekielnie dobra rzecz.

W ogóle sceny z drugiego odcinka i te wszystkie pościgi, w których policja przeszkadza wojsku (ba, samo wojsko sobie przeszkadza) są tak dobre, że ktoś kto nie jest zaznajomiony z tematem karteli i meksykańskich realiów, mógłby pomyśleć, że scenarzyści to dopiero mają łeb, jak sklep :) Ja dzięki forum wiem jednak, że to i tak na razie jakaś wersja soft tego co tam się odpierdala.

SCENA W KLUBIE EPICKA - muzyka, zdjęcia. Cudo.

Dzisiaj lecę z kolejnymi dwoma. Ogólnie dawkuję sobie po dwa dziennie, coby za szybko nie skończyć.

Odpowiedz
#23
Jeżeli miałbym się do czegoś dowalić (na siłę), to do jednej rzeczy - w finale.


Być może twórcy uznali, że to byłoby jednak zbyt wiele.

Odpowiedz
#24
(02-03-2020, 01:31)Mental napisał(a):

Ale to było dobre. W ogóle dużo takich przypadków w Meksyku, że kartele robią tego typu egzekucje na cywilach?

Chodzi mi główne o przypadki dajmy na to w latach 2000-2020. Lata 90. trochę kojarzą mi się z mega dziczą, ale rozumiem, że w Meksyku to większej różnicy nie ma.

Zostały mi jeszcze dwa odcinki. Zdecydowanie wątek meksykański jest dla mnie najlepszy, później Włochy. W pewnym momencie nawet zacząłem się zastanawiać, po której stornie sam bym wolał wylądować. Karmić włoskie świnie ciałami swoich wrogów czy może wieszać ich i zrzucać ciała z meksykańskich mostów? :)

Wątek rodzeństwa jest ok, ale jakoś najmniej mnie interesuje, co nie oznacza, że jest to słabe. Pewnie niejeden serial chciałby mieć swój Dakkar i podróż przez pustynię z dżihadystami.

Dodam jeszcze, że uwielbiam ten sposób narracji, gdzie pod koniec odcinka jest cofnięcie się i pokazanie, co w danym momencie robił drugi bohater.

Odpowiedz
#25
Cytat:Ale to było dobre. W ogóle dużo takich przypadków w Meksyku, że kartele robią tego typu egzekucje na cywilach?
Ta akcja jest przecież oparta na autentycznych wydarzeniach:
https://en.wikipedia.org/wiki/2011_San_Fernando_massacre

Parę dni temu skończyłem całość. Podtrzymuje swoje zdanie, świetna rzecz, wszystkie wątki dopięte na ostatni guzik, każda z postaci dostaje swoje pięć minut i w pełni je wykorzystuje. Końcówka siódmego i cały finał - mistrzowskie, podobnie jak poswiecony niemal w calosci na ukazanie szkolenia czlonkow kartelu epizod szósty, zresztą caly watek meksykanski jest moim ulubionym i nie ma słabych punktów a w ostatnim odcinku pieknie laczy sie z pozostalymi.

Odpowiedz
#26
(16-03-2020, 21:14)nawrocki napisał(a):
Cytat:Ale to było dobre. W ogóle dużo takich przypadków w Meksyku, że kartele robią tego typu egzekucje na cywilach?
Ta akcja jest przecież oparta na autentycznych wydarzeniach:
https://en.wikipedia.org/wiki/2011_San_Fernando_massacre

What. No to nieźle. Dzięki za linka ;)

Odpowiedz
#27
(16-03-2020, 21:21)Pelivaron napisał(a):
(16-03-2020, 21:14)nawrocki napisał(a):
Cytat:Ale to było dobre. W ogóle dużo takich przypadków w Meksyku, że kartele robią tego typu egzekucje na cywilach?
Ta akcja jest przecież oparta na autentycznych wydarzeniach:
https://en.wikipedia.org/wiki/2011_San_Fernando_massacre

What.

Ty lepiej nie wchodź na bestgore :(

Odpowiedz
#28
@Pelivaron

Cytat:W ogóle dużo takich przypadków w Meksyku, że kartele robią tego typu egzekucje na cywilach?

Dużo. Czasami mylą cywilów z konkurencyjnym gangiem i rozwalają ich w drobny mak, ale częściej po prostu wysyłają w ten sposób wiadomość do opinii publicznej. Ta konkretna scena wzorowana jest na serii porwań autobusów, które potem zostały ochrzczone mianem drugiej masakry w San Fernando.

Cytat:Lata 90. trochę kojarzą mi się z mega dziczą

Akurat lata 90. XX wieku i wcześniej to był całkiem normalny (jak na standardy meksykańskie) okres. Wszystko wyjebało w kosmos po roku 2005-06, gdy Calderon ogłosił wojnę z kartelami. Wtedy zaczęły znikać w powierzchni Ziemi całe wioski i miasteczka.

Odpowiedz
#29
W sumie wiele o tym świetnym serialu zostało już napisane, ale ja od siebie dodam, że muzyka to arcydzieło. Szczególnie ten motyw główny, który niby spokojny, niezwykle klimatyczny, ale gdzieś podskórnie czuć jakiś dziwny niepokój. Tym bardziej, że w samym serialu jest wykorzystywany w genialny sposób w momentach, kiedy łączą się dwa wątki, np w finale, kiedy

Do tego ten serial ma kilka genialnych ujęć. Moje ulubione z finału:


W finale pięknie dopełniony zostaje wątek amerykańsko-włoski, ale ewentualny 2. sezon zapowiada się jeszcze lepiej. Oby Stefano Sollima jak najszybciej mógł zabrać się za kontynuację.


Odpowiedz
#30
Jeżeli chodzi o pamiętne momenty, to na mnie niesamowite wrażenie zrobiła z pozoru zwykła scena, w której Emma podchodzi do bossa Ndrànghety, ujmuje życzliwie jego dłonie w swoje i ze stoickim spokojem w głosie mówi:


Cytat:ewentualny 2. sezon zapowiada się jeszcze lepiej

Główna aktorka naciska na kontynuację: https://collider.com/zerozerozero-amazon-andrea-riseborough-interview/

Odpowiedz
#31
Andrea Riseborough wybitna rola. Scena z bossem, gdzie w pewnym momencie jest bliska rozryczenia się, ale po chwili zbiera się do kupy i znowu jest twardą babką z misją do wykonania, to jest to. Stworzyła naprawdę świetny duet z DeHaanem, którego bohater też całkiem fajną przemianę przeszedł przez całą podróż.

Po zakończeniu całego sezonu zdecydowanie bardziej doceniam wątek amerykański.

Odpowiedz
#32
Mnie się podoba to, co Kluski napisał - że gdybyś zaczął śledzić tę historię od końca, to z miejsca uznałbyś Emmę za królową lodu i wyrachowaną korpo-sukę. A tak wiesz, skąd ta jej reakcja i znasz drogę, którą przebyła. I inaczej patrzysz na wiele rzeczy.

Odpowiedz
#33
(03-03-2020, 13:08)Mental napisał(a):
Cytat: watek rodzenstwa jest nudny

Mnie fascynuje.

Ja tam pójdę dalej i napiszę, że to jest NAJWAŻNIEJSZY wątek tego serialu.

Ten meksykański jest cudowny - sposób w jaki ukazane jest, jak Manuel zaczyna rosnąć w siłę, jak jego jednostka zaczyna ewoluować w coś zdecydowanie potężniejszego i groźniejszego jest godne podziwu.
Ten włoski to porachunki pomiędzy różnymi odłamami włoskiej mafii. Ogląda się to również dobrze i każdy ma swojego faworyta - uwielbiam postać Don Minu, który kieruje się wydawać się mogłoby jasnym życiowym motem od zawsze - "biznes jest na pierwszym miejscu". Jest w tym wszystkim konsekwentny. To w sumie niszczy trochę mit włoskiej mafii znanej z "Ojca chrzestnego" i naprawdę mi się to podoba.

No, ale właśnie. W tej układance to Amerykanie tak naprawdę są najważniejsi. Ich determinacja i chęć do wywiązania się ze swojej umowy. W ogóle postać Emmy jest tak zajebista bo ona zachowuje się jak mężczyzna w tym męskim świecie. Nie wykorzystuje - nazwijmy to kobiecych walorów - do osiągania swoich celów. Pierwszy przykład pojawia się w momencie, kiedy Stefano odwiedza Lynwoodów po raz pierwszy i próbuje ich nastraszyć. To co oni robią? Pokazują mu faka i kontaktują się z jego dziadkiem :) Później statek, Dakkar, dżihadyści itd.

Bez Lynwoodów nie ma tej historii.

Odpowiedz
#34
(07-03-2020, 20:52)Kluski napisał(a): stylistycznie ZZZ dużo bliżej do Sicario, niż Narkos, na całe szczęście.
Po pierwszym odcinku myślałem sobie, że no całkiem spoko, zapowiada się niezły serial o narkotykach, ale bez szału - takie Narcos właśnie. Potem zapuściłem drugi, gdzie akcja się zagęszcza i... obejrzałem wczoraj pod rząd pięć odcinków, wciągnęło mnie jak bagno. Wystarczyło trochę poznać bohaterów i od razu zatrybiło. Dzisiaj jadę z trzema ostatnimi.

Odpowiedz
#35
(08-03-2020, 02:26)Mental napisał(a):
Kluski napisał(a):mając możliwość prześledzić jej losy na przestrzeni całego sezonu, uśmiech na końcu nabiera zupełnie innego wymiaru.
A to jest bardzo głęboka obserwacja. Serio.
Co macie na myśli? Bo chyba taka głęboka ta obserwacja, że jej nie rozumiem.

Też skończyłem kilka dni temu. Bardzo dobra rzecz. Podchodziłem ostrożnie, bo Gomorra mnie z tego co pamiętam trochę zmęczyła, nawet nie pamiętam ile obejrzałem i generalnie nie byłem jakoś specjalnie zachwycony. Pewnie to właśnie kwestia niewygórowanych oczekiwań, ale możliwe, że to najlepsza rzecz jaką widziałem z tego "uniwersum".

Jestem widzę w mniejszości, bo mi najbardziej podobał się wątek rodzeństwa ze względu na najciekawsze postaci, aktorstwo i w sumie chyba najbardziej wciągającą historię. Ale przyznaję, że wątki mafijne mi się trochę znudziły i ciężko mnie w tym temacie naprawdę zainteresować. A wątek rodzeństwa rzeczywiście najbardziej bajkowy, ale dzięki prostym zabiegom narracyjnym też najbardziej zaskakujący. Ta przygodówka na pustyni to jeden z ciekawszych motywów w całym serialu. Jeśli chodzi o tę bajkowość to przyjmuje argument, że generalnie chodziło głównie o to, żeby udupić transport, ale mocno trzeba przymknąć oko na to, że w Afryce pomagają im a nie okradają dopiero co poznani lokalsi.

Wątek meksykański też spoko, ale tu trochę zabrakło mi rozbudowania wątku zyskiwania na znaczeniu oddziałów Manuela i przejmowania przez nich kontroli nad miastem. Ten obóz treningowy wyglądał nawet trochę groteskowo. Może to jest materiał na cały osobny sezon/serial.

Muza spoko. Zdjęcia też, chociaż szczególnie we Włoszech często było tak ciemno, że ledwo co widziałem. Może to kwestia HBO GO, nie wiem, ale bardzo irytujące to było. Za to na przykład sceny pościgów, szczególnie chyba w drugim odcinku mega dobre.

Nie wybitna, ale bardzo bardzo dobra rzecz. Takie chyba mocniejsze 7/10.

Odpowiedz
#36
Również skończyłem, a nie zostawiłem końcowej opinii, która plasuje się gdzieś między zachwytami Mentala, a chłodnym odbiorem PropJoe. Ja daję solidne 8/10. Właściwie każdy wątek mi się podobał, w ostatnich odcinkach cieszyłem się na każde kolejne cięcie przenoszące nas na inny kontynent, ale to prawda, że ten meksykański, pomimo tego, że składa się z fantastycznych scen, to pędzi zbyt szybko, trochę po łebkach, tam brakuje jakby dodatkowego odcinka, ale z kolei zrobienie tak, sprawiłoby, że ten wątek byłby dużo większy niż pozostałe, więc też kiepsko.
Ogólnie jest to jedna z lepszych narkotykowych fabuł jakie widziałem.
(16-04-2020, 11:40)PropJoe napisał(a):
(08-03-2020, 02:26)Mental napisał(a):
Kluski napisał(a):mając możliwość prześledzić jej losy na przestrzeni całego sezonu, uśmiech na końcu nabiera zupełnie innego wymiaru.
A to jest bardzo głęboka obserwacja. Serio.
Co macie na myśli? Bo chyba taka głęboka ta obserwacja, że jej nie rozumiem.
Jak dla mnie chyba nic ponad to, że gdyby nie wiedzieć co Lynwoodówna przeżyła w ciągu tych kliku dni, to możnaby ją uznać za wyrachowaną mafiozo, psychopatkę jak z komiksu, a po tym jak straciła ojca i brata i przeszła przez cały ten pierdolnik, to teraz ma już mocno wyjebane na jakichś tam gangusów z Meksyku, więc może się nonszalancko uśmiechać, bo nic gorszego ją nie może spotkać.

Odpowiedz
#37
A ok, no też nie widzę w tym jej uśmiechu nic więcej niż to co opisałeś, ale może panowie jakoś głębiej to interpretują. 

Mój wpis wskazuje na chłodny odbiór? Być może rzeczywiście najmniej entuzjastycznie oceniam z wszystkich, którzy podzielili się tu swoją opinią, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony, obejrzałem z dużą przyjemnością. Po prostu nie jest to dla mnie nic wybitnego, ale jak napisałem - być może wynika to w dużej mierze z mojego podejścia do "gatunku".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Boys (Amazon, 2019 -) Mierzwiak 26 3,603 04-08-2020, 17:15
Ostatni post: Trailery Srailery
  The Witcher (Netflix, 2019-) Crov 1,543 112,509 03-08-2020, 22:47
Ostatni post: Capt. Nascimento
  For All Mankind (Apple, 2019) Pelivaron 7 1,021 27-07-2020, 19:10
Ostatni post: raven.second
  His Dark Materials (BBC / HBO, 2019-) Kuba 23 2,615 24-07-2020, 14:51
Ostatni post: Kuba
  Watchmen (HBO, 2019-) [SPOILERY nowych odcinków!] Crov 414 26,990 09-06-2020, 20:34
Ostatni post: Proteus
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,634 271,914 29-05-2020, 16:23
Ostatni post: Pelivaron
  Chernobyl (HBO, 2019) Paszczak 282 29,036 02-05-2020, 17:57
Ostatni post: Gieferg
  The Marvelous Mrs. Maisel (Amazon, 2019-) Pelivaron 15 1,476 27-04-2020, 10:17
Ostatni post: simek
  Dracula (Netflix & BBC, 2019) Kuba 67 5,717 02-04-2020, 16:44
Ostatni post: nawrocki
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i film (2019) patyczak 110 16,717 17-01-2020, 23:01
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości