Forum KMF Film.org.pl
Prince of Persia: The Sands of Time (Reż. Mike Newell) - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Prince of Persia: The Sands of Time (Reż. Mike Newell) (/Thread-Prince-of-Persia-The-Sands-of-Time-Re%C5%BC-Mike-Newell--1769)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


- Gieferg - 27-03-2011

Cytat:Dziwny zarzut ze strony osoby zachwycającej się orgią CGI w Pewnych Filmach O Robotach.

Dodajmy tu - jeszcze bardziej efekciarskich. A Książę raz że nie jest wcale aż tak efekciarski czy przeładowany akcją, dwa - nie ma w nim durnowatego humoru.


- Mierzwiak - 27-03-2011

Gieferg napisał(a):Dodajmy tu - jeszcze bardziej efekciarskich
Otóż to.

Może pamięć mnie zawodzi, ale z PoP pamiętam tylko jedną przesadzoną pod względem efektów scenę - finał. I tyle.


- Azgaroth - 27-03-2011

Danus napisał(a):Nie po to uruchamiam swój odtwarzacz by oglądać 110 minutowy trailer gierki zręcznościowej z marnej jakości dialogami których tak naprawdę mogłoby nie być.

Dziwny zarzut, a końcu trailer strzelanki FPP z kosmitami oceniłeś na 10.


- Danus - 27-03-2011

Mierzwiak napisał(a):Dziwny zarzut ze strony osoby zachwycającej się orgią CGI w Pewnych Filmach O Robotach.
Dzwiny zarzut? Bez jaj. Porównujesz film o naparzających się robotach do filmu który z założenia ma być kinem przygodowym?
Po drugie nie pije do zbytniego nagromadzenia CGI, tylko do zbytniego efekciarstwa w pokazywaniu biegnącego do celu księcia. Ja wiem, że to jest ekranizacja gry komputerowej w której mniej więcej o to chodziło(o te wygibasy), ale to jest film, i takie coś cholernie irytuje.
Nie kupuję tego w filmie aktorskim, film to nie gra.


- Azgaroth - 27-03-2011

Danus napisał(a):Porównujesz film o naparzających się robotach do filmu który z założenia ma być kinem przygodowym?

Nie, porównuję do Battle: Los Angeles (chyba, że tam też są roboty).


- Danus - 27-03-2011

Post był skierowany do Mierzwiaka i jego porównywania do Transformers. Nie do Ciebie.
Azgaroth napisał(a):trailer strzelanki FPP z kosmitami oceniłeś na 10.
Bitwa to nie jest trailer strzelanki FPP jeśli chodzi o ścisłość.


- Azgaroth - 27-03-2011

Cytat:Post był skierowany do Mierzwiaka i jego porównywania do Transformers. Nie do Ciebie.

Teraz zauważyłem, pojebało mi się :)


- Snappik - 27-03-2011

Danus napisał(a):Dzwiny zarzut? Bez jaj. Porównujesz film o naparzających się robotach do filmu który z założenia ma być kinem przygodowym?

No a niby do czego ma porównać? Do Klanu?:D Mierzwiak napisał wyraźnie - jesteś niekonsekwentny w swoich opiniach. Jedziesz jeden film za to, że jest efekciarski, a chwalisz wcześniej coś co jest efekciarskie 10x bardziej :) Gatunek nie ma tu znaczenia, choć na upartego można TF'y podczepić pod kino przygodowe.


- Danus - 27-03-2011

Cytat:jesteś niekonsekwentny w swoich opiniach. Jedziesz jeden film za to, że jest efekciarski, a chwalisz wcześniej coś co jest efekciarskie 10x bardziej :)

Zapytam tylko. Czy nie mogę zjechać jednego filmu za efekciarstwo tylko dlatego, że kiedyś podniecałem się innym efekciarskim filmem?(przypomnę, ze Transformers to bajka o naparzających się robotach z kosmosu). To jest dopiero dziwne podejście.

Powtórzę jeszcze raz, nie chodzi mi o nagromadzenie CGI tylko o to co wyrabia Gyllenhaal. Każda jego czynność w akcji musi być poprzedzona jakimiś fikołkami, skokami i wygibasami.
Ciekawe czy przy tak prostej czynności jak mycie zębów też robiłby trzy fikołki, dwa obroty wokół własnej osi i szpagat?


- Mierzwiak - 27-03-2011

Danus napisał(a):przypomnę, ze Transformers to bajka o naparzających się robotach z kosmosu
A to jest przygodówka o wykonującym akrobacje Księciu Persji :roll:


- Gieferg - 27-03-2011

Otóż to. Transformery się transformują i napieprzają, Książe Persji robi salta i fikołki.


Cytat:Każda jego czynność w akcji musi być poprzedzona jakimiś fikołkami, skokami i wygibasami.

Jak dla mnie było ich i tak za mało, a przegięto (a i to nie za bardzo) tylko z jednym skokiem na końcu. Gdyby powstał sequel którego się jednak nie spodziewam, liczyłbym na co najmniej 2x więcej tego rodzaju akrobacji.


- Danus - 27-03-2011

W Transformersach efekciarstwo(przynajmniej w pierwszej części) jest usprawiedliwione. W PoP nic nie usprawiedliwia tego co się tam dzieje. Film jest czerstwy jak dwutygodniowy chleb i wasza próba zdyskredytowania mojej opinii wytykając mi Transy tego nie zmieni:)


- Gieferg - 27-03-2011

W Transformersach efekciarstwo jest usprawiedliwione dokładnie tak samo jak w PoP. Roboty sie transformują i walczą bo o to w nich chodzi, książę skacze i walczy bo na tym polega jego istota od samego początku istnienia tej postaci.

Cytat:W PoP nic nie usprawiedliwia tego co się tam dzieje.

Czyli czego?


- Danus - 27-03-2011

Ach jeszcze zapomniałem o brutalności. Brutalności której nie było. Ludziska siekają się ostro mieczami, a nie widzimy ani jednej kropli krwi. Strasznie to drażni.
Drugi Wolverine.

Gieferg napisał(a):Czyli czego?
Wszystkich tych wigibasów, zbyt efekciarskich- za dużo tego było.
Na szczęście film się nie zwrócił i nie będziemy mieli sequela. Ja się cieszę. Koniec, kropka.


- Mefisto - 27-03-2011

Danus napisał(a):Powtórzę jeszcze raz, nie chodzi mi o nagromadzenie CGI tylko o to co wyrabia Gyllenhaal. Każda jego czynność w akcji musi być poprzedzona jakimiś fikołkami, skokami i wygibasami.
Ciekawe czy przy tak prostej czynności jak mycie zębów też robiłby trzy fikołki, dwa obroty wokół własnej osi i szpagat?

Ale wiesz, że to film na podstawie gry, w której te fikołki pozwalały postaci przetrwać (i w filmie jest to samo)? Więc przestań pierdolić, tylko przyjmij fakty na klatę.

PS. Transformery ssą pałę mocniej niż dziwka z trasy toruńskiej.

PS. Anielski Pył też widzę złote myśli wszędzie trzepie.


- Gieferg - 27-03-2011

Cytat:Wszystkich tych wigibasów, zbyt efekciarskich- za dużo tego było.

Ale o to własnie chodziło w tym filmie for f**k's sake :D Jak na film o fikołkach fikołków było mało, ledwo kilka akcji.


- Danus - 27-03-2011

Mefisto napisał(a):PS. Transformery ssą pałę mocniej niż dziwka z trasy toruńskiej.
Tak ja i ten czerstwiak.
Mefisto napisał(a):Ale wiesz, że to film na podstawie gry, w której te fikołki pozwalały postaci przetrwać
Odniosłem się do tego w poprzednich postach, nie będę się powtarzał.


- Mefisto - 27-03-2011

Nie masz się powtarzać. Masz zrozumieć, że zarzucanie hollywoodzkiemu blockbusterowi, który jest nastawiony na widowiskowość, iż jest zbyt widowiskowy, to czysta, niczym nie skrępowana głupota. No chyba, że ktoś i na Twoje konto się włamał...


- Mierzwiak - 28-03-2011

Danus napisał(a):Ach jeszcze zapomniałem o brutalności. Brutalności której nie było. Ludziska siekają się ostro mieczami, a nie widzimy ani jednej kropli krwi. Strasznie to drażni.
Ojej, to tak jak w Piratach z Karaibów. I każdym innym filmie przygodowo-fantasy! :shock: No chyba że znasz jakieś z kategorią R. Znasz?

Szukaj dalej, dobrze ci idzie wyciąganie kolejnych argumentów, bynajmniej nie z rękawa.


- Gieferg - 28-03-2011

Jak na przygodówkę od Disneya w PG-13 poziom brutalności był całkowicie zadowalający (choćby scena śmierci Tusa) i również pod tym względem było lepiej niż w Transformersach :P