Forum KMF Film.org.pl
Indiana Jones - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Indiana Jones (/Thread-Indiana-Jones--25)



- Spirit - 24-05-2008

A mnie nachodzi po raz kolejny przy okazji takiego powrotu po latach taka oto refleksja; nie należy się spodziewać klona poprzedniej serii, tego samego humoru, tematyki, aktorstwa itp.itd., 20 lat temu inaczej się robiło filmy i inaczej się je odbierało ( i nie chodzi mi tu o nośnik :twisted: ), jeżeli robi się kolejną część 20 lat później czy kolejną trylogię to tak czy tak zawsze dodaje się to, co jest we współczesnych filmach, niestety, takie są skutki kręcenia następnych części po wielu latach i trzeba to zaakceptować lub nie...


- military - 24-05-2008

W ogole to tak mnie sie spodobala Czaszka, ze kupilem sobie trylogie na dvd. ;) Choc i bez Czaszki bym ja kupil. Mam wiec to nowe wydanie, zwane "The Adventure Collection", z fajnym pudelkiem zbiorczym zawierajacym 3 slimy. Na plytach jest sporo dodatkow, ktore - jesli wierzyc napisom na pudelku - nigdy nie byly wczesniej publikowane. Ale co najlepsze - jakosc obrazu po prostu wykopuje w kosmos. Lepszy nawet niz w LOTRze, a to przeciez filmy sprzed 20 lat!

Swoja droga to ciekawa sklepy obraly strategie - przed premiera filmu stare wydanie zbiorcze trylogii z skoczylo z 20 do 40 funtow, a tydzien pozniej je usunieto i zastapiono nowym, z nowymi dodatkami, za 18 funtow. Nie wiem w jaki sposob sie to komukowiek oplacilo, ale ok...

Zas co do narzekania na stereotypowosc Spalko - kulejacy, swinsko chichoczacy Herr Flick w plaszczu Gestapo z Poszukiwaczy wcale a wcale nie byl stereotypowy...

Zarabista seria. :)


- Negrin - 24-05-2008

Snuffer napisał(a):Wstyd się przyznać, ale jestem takim fanem Scrubs, że jak usłyszałem i zobaczyłem Janitora w okularkach mówiącego spokojnym głosem do Jonesa to aż na krześle podskoczyłem :P
Mowa. A najlepsze, że on tego agenta tak samo zagrał :P A w pierwszej chwili było: "WTF? Ten głos! Dlaczego ten głos?" ;)


- Mental - 25-05-2008

military napisał(a):Zas co do narzekania na stereotypowosc Spalko - kulejacy, swinsko chichoczacy Herr Flick w plaszczu Gestapo z Poszukiwaczy wcale a wcale nie byl stereotypowy...

a kto niby narzeka na stereotypowosc Spalko?


- :Łukasz: - 25-05-2008

W oderwaniu od nowego Jonesa, taki mały surprise;):

http://youtube.com/watch?v=JzoKDo4R2a8
http://youtube.com/watch?v=sE8ZYcxWw74

Oczywiście marna, serialowa realizacja, ale zobaczyć uśmiech Indy'ego jak za dawnych czasów - bezcenne;)


- Maik - 25-05-2008

Nie mam na razie kiedy się do kina wybrać, ale się pochwale że kupiłem "Kolekcjonerską kolekcję DVD" (pierwsze trzy Indiany + płyta z ponad trzema godzinami making-offu)
Zobaczyłem wczoraj "Świątynie Zagłady" i (ostatni raz widziałem to jakieś 5 lat temu) i moja opinia gwałtownie się polepszyła.

Definitywnie najzabawniejsza część i ma kilka cholernie mrocznych momentów. Jak dla mnie najfajniejsza postać kobieca, pierwsze 10 minut (piosenka + cała scena w klubie) i do małego Japończyka nic nie mam bo zabawny.
Poprostu mimo wszystko trochę inny klimat od pozostałych dwóch części... Tamte to filmy przygodowe, tu jest to bardziej komedia gdzie chwilami wszystko wydaje się być przerysowane i groteskowe (bynajmniej w pozytywnym tego słowa znaczeniu), i mimo całej mroczności przez cały film nie ma się tego "thrillu" że idzie o coś niezwykle ważnego (już to gadanie że wyznawcy Kali planują świat zdominować mogli by sobie darować) a bardziej taki "typowy tydzień z życia Indiany Jonesa".

[Może ktoś powie że przesadzam ale w tym przypadku cała wyprawa to jednak taki McGuffin]

Może mógłbym się do czegoś jeszcze przyczepić ale na chwile obecną „Świątynia” urosła w moich oczach i może jest krok za „Krucjatąâ€ i „Poszukiwaczami” ale jednak respektu do niej nabrałem…

P.S.
A! No i najsłabszy villain moim zdaniem...


- Tyler Durden - 25-05-2008

:Łukasz: napisał(a):W oderwaniu od nowego Jonesa, taki mały surprise;):

http://youtube.com/watch?v=JzoKDo4R2a8
http://youtube.com/watch?v=sE8ZYcxWw74

Oczywiście marna, serialowa realizacja, ale zobaczyć uśmiech Indy'ego jak za dawnych czasów - bezcenne;)
Ooo, pamiętam, że przed laty(czyli jeszcze w latach 90.) przypadkiem trafiłem na to w telewizji, włączając początek akurat na ostatnim ujęciu z Harrisonem Fordem, co spowodowało u mnie puszczenie siarczystego bluzga a następnie obejrzenie reszty odcinka, głównie dla zobaczenie ostatniej sceny z Fordem. Fajnie, że po latach mam okazję zobaczyć również sceny początkowe :)


- Mental - 25-05-2008

jak patrze na seans Indy'ego IV z dystansu czasowego, to dochodze do wniosku, ze najwiekszy zjazd motywacyjny pojawil sie u mnie w momencie sceny z lodowka. juz nie chodzi o ewidentnie autoparodystyczny wydzwiek scenki. walic to. po prostu wtedy juz wiedzialem, ze film bedzie do bani. wtedy juz wiedzialem, ze nawet jesli czolg przejedzie po archeologu-szpiegu, to nic mu sie nie stanie. generalnie w filmie graja same roboty. nie ludzie, ale roboty, wspierane konsekwentnie przez cukierkowate CGI i filtry rozmiekczajace obraz, zeby byl ladny i gladki jak pupa niemowlecia.

wiadomo - trylogia rowniez operowala nieodwołalnie happy endem. tylko ze jest roznica miedzy tamtym happy endem a nowym. dawniej Spielberg za kazdym razem zawieral milczaca umowe z widownia: "ja sie postaram, zeby triumf mojego bohatera nie byl zbyt latwy, ty zas, drogi widzu, zapomnij na moment, ze w moj bohater musi w ogole triumfowac." i bylo fajnie. czasy sie jednak zmienily, gierki wideo rzadza, widownia glupia w cholere, wiec w IJ4 tresc umowy przedstawia sie nastepujaco: "ja spuszcze na mojego bohatera bombe atomowa (w drugiej scenie!!!), on przezyje, a ty, drogi widzu, po prostu patrz w ekran, bo i tak mojego bohatera nic gorszego juz nie spotka." skoro Zyd tak bardzo musial, to mogl spuscic atomowke w koncowce - przynajmniej przez 100 pozstalych minut moglbym udawac, ze ogladam przygody nadczlowieka, a nie mega-cyborga ze Skynetu. wspolczesne kino rozrywkowe jest tak horrendalnie glupie, ze szkoda gadac.

scenariusz IJ4 = scenariusz DH4.0 = scenariusz PJ3. tragedia. a finalowa konfrontacja w sali tronowej to pokazowa kiczu i scenariuszowej bezpolodnosci AD2008. jak zobaczylem komputerowy ryj kosmity w asyscie swiatelek, to myslalem, ze wyjde z krzykiem i komus przypier****:) kompletny brak pomyslu na rozwiazanie akcji (ktora - nawiasem mowiac - zostala juz wczesniej buracko zawiazana). jak bylem maly, to bawilem sie klockami lego. pod koniec zabawy czesto brakowalo mi pomyslu na jej zakonczenie, wiec korzystalem z chwytu deus ex machina albo rozpieprzalem caly zamek jednym machnieciem reki. taki jest wlasnie najnowszy IJ4.


- military - 25-05-2008

Mental napisał(a):wtedy juz wiedzialem, ze nawet jesli czolg przejedzie po archeologu-szpiegu, to nic mu sie nie stanie.

Wow, to spostrzegawczy jestes jak Stevie Wonder. Wiesz, ja ogolnie wiedzialem od pierwszej czesci ze temu bohaterowi sie nic nie stanie, a jak juz powstal sequel, ktory na dodatek byl prequelem, to trudno bylo oczekiwac zeby zginal. Nawet w takiej sytuacji jak skok z samolotu - na pontonie - do wodospadu.

Mental, po prostu pieprzysz i tyle, oczekiwales ze nagle Indiane zabija albo zlamia mu kregoslup? Oczekiwales Wielkiej Zagadki godnej filmow kryminalnych Finchera? To ty chyba zapomniales, czym jest Indiana Jones. Ta seria powstala jako kino klasy B, tylko ze zrobione za duze pieniadze i z werwa. Akcja w wagonikach w Swiatyni Zaglady czy tez ta z samolotem w Krucjacie sa takze pelne efektow, tylko ze sa to efekty STARE. A wiesz dlaczego nie ma tam kupy CGI? Bo wtedy jeszcze NIE ISTNIALO, a jakby istnialo toby bylo, a ze nie istnialo to mamy kupe innego rodzaju fx. Nowy Indy to Indy wykonany wspolczesna technika i TYLKO to go rozni od poprzednich czesci. Ale ty oczywiscie musisz pierdzielic to, co mowiles od czasu kiedy uslyszales o tym, ze maja nakrecic ten film. Nudzisz, chlopie.


- military - 25-05-2008

Mental napisał(a):jak bylem maly, to bawilem sie klockami lego. pod koniec zabawy czesto brakowalo mi pomyslu na jej zakonczenie, wiec korzystalem z chwytu deus ex machina albo rozpieprzalem caly zamek jednym machnieciem reki. taki jest wlasnie najnowszy IJ4.

To bardzo musisz nienawidzic Ostatniej Krucjaty, bo scenariuszowo IJ4 to kalka tego filmu, tylko z innymi bohaterami i w innych sceneriach. A zakonczenie to juz niemal dokladna kopia.

EDIT:
Nie, sorry, jesli chodzi o rozpieprzenie wszystkiego wokol, to ten patent mamy w kazdej czesci. Wiec musisz tej serii nienawidzic. Tak samo jak Aliena, bo tam tez w kazdej czesci (oprocz 3) mamy gigantyczne eksplozje. I w Predatorze tez.


- Mental - 25-05-2008

Cytat:Wow, to spostrzegawczy jestes jak Stevie Wonder.

WOW, fajowy tekst. przeczytaj raz jeszcze mojego posta.

Cytat:To ty chyba zapomniales, czym jest Indiana Jones.

a ty zapomniales, co pisales na temat scenariusza JP3.

Cytat:Nowy Indy to Indy wykonany wspolczesna technika i TYLKO to go rozni od poprzednich czesci.

to plus milion innych rzeczy. ale klocic sie nie zamierzam. zawsze istnieje mozliwosc, ze ty widziales wersje unrated, a ja jakies pociete ochlapy.

Cytat:A zakonczenie to juz niemal dokladna kopia.

tym gorzej dla kopii. zwlaszcza ze na napisanie czegos nowego mieli 20 lat:)


- military - 25-05-2008

Mental napisał(a):a ty zapomniales, co pisales na temat scenariusza JP3.

Tylko ze IJ4 to NIE jest akcja za akcja - przez pol filmu NIC sie zwiazanego z akcja nie dzieje. A potem mamy poscig->mrowki->wodospad. Tak jak w Swiatyni Zaglady masz bijatyke->wagoniki->most. Tak jak w Poszukiwaczach masz weze->bijatyke na samolocie->poscig->duchy.

Cytat:to plus milion inych rzeczy. ale klocic sie nie zamierzam.zawsze istnieje mozliwosc, ze moze ty widziales wersje unrated, a ja jakies ochlapy.w koncu Polska to nie WB.

Nie no, przeciez wiemy ze nie o roznice wersji chodzi, tylko o to ze ty wiesz wszystko najlepiej a inni nie maja racji bo tak, bo ty miales Lego i w zwiazku z tym wiesz najwiecej o pisaniu scenariuszy.

Cytat:tym gorzej dla kopii.

Zeby to chociaz Krucjata byla oryginalna... Tymczasem ona kopiuje z Poszukiwaczy. A oni z dziesiatek wczesniejszych filmow i ksiazek. Zeby wziac Kopalnie krola Salomona na ten przyklad.


- Mental - 25-05-2008

Cytat:Nie no, przeciez wiemy ze nie o roznice wersji chodzi, tylko o to ze ty wiesz wszystko najlepiej a inni nie maja racji bo tak

dokladnie o to w tym wszystkim chodzi. w koncu ktos to zauwazyl:)

Cytat:Tylko ze IJ4 to NIE jest akcja za akcja

to prawda, IJ4 to film, ktory ma dluzsze przerwy w akcji niz JP3.

Cytat:Zeby wziac Kopalnie krola Salomona na ten przyklad.

a co kopiuja Kopalnie krola Salomona?


- military - 25-05-2008

Kopalnie krola Salomona nie kopiuja, a jesli tak to z niewielu rzeczy, bo to jedna z pierwszych powiesci przygodowych i w swoim czasie byla bardzo nowatorska. Pewnie dlatego posluzyla jako pierwowzor dla Indiany Jonesa. Zadowolony?


- Mental - 25-05-2008

Cytat:Zadowolony?

w zakonczeniu IJ4 nie chodzi o to, ze z czegos kopiuje - kopiowac moze. w zakonczeniu IJ4 chodzi o to, ze stanowi kiczowate zwienczenie platformowki z levelami (pustynia, miasto, cmentarz, dzungla, wodospady, piramidy). w odroznieniu od trylogii wyzej wymienionych leveli nic nie laczy. przez 20 lat nikt nie byl w stanie napisac scenariusza na poziomie pierwszej Mumii. no kurde, mogli do mnie zadzwonic to bym pomogl Koeppowi w pisaniu. a jak nie do mnie to do The Rocka. juz plastikowy Krol Skorpion mial lepsza fabule.

PS
co sie zas tyczy zajebistej koniecznosci epatowania CGI: Gibson krecac Apocalypto zbudowal wszystkie dekoracje od podstaw - "analogowo". Spielberg tez obiecywal analogowy montaz i klasyczne tempo akcji, ale potem chyba Lucas sie przypieprzyl ze swoim gwiezdnowojennym fetyszem i skonczylo sie na jednym wielkim renderowaniu nieba, lasow, malp, piramid, swistakow i mrowek. fajnie wiedziec, ze w hollywoodzie maja dobre kompy. tez bym takie chcial do gierek.

PS2
dziwi mnie troche brak reakcji na fatalny render w scenach poscigu nad przepascia. te same ujecia znalazly sie w jednym z pierwszych zwiastunow i wowczas oburzenie siegalo zenitu, a teraz widze luzik.


- military - 25-05-2008

A widzisz, mnie tam sie wcale nie wydawalo ze wiele rzeczy w IJ4 jest CGI.

A z tym zakonczeniem to sie rzucasz troche bez powodu, bo jak mowilem ono kopiuje, schemat scenariuszowy jest ten sam co w Krucjacie, wiec okaz troche rozsadku i albo krytykuj je oba, albo zadnego. Zas narzekac na wtornosc w przypadku 4 czesci... nosz czlowieku...


- Mental - 25-05-2008

Cytat:A z tym zakonczeniem to sie rzucasz troche bez powodu, bo jak mowilem ono kopiuje, schemat scenariuszowy jest ten sam co w Krucjacie, wiec okaz troche rozsadku i albo krytykuj je oba, albo zadnego.

mam krytykowac IJ3 za to, ze IJ4 z niego zrzyna? raczej odwrotnie:)

Cytat:Zas narzekac na wtornosc w przypadku 4 czesci... nosz czlowieku...

to ty ciagle wyskakujesz z wtornoscia i stereotypami, podczas gdy ja w ogole nie posluguje sie tymi okreslaniami krytykujac IJ4.

Cytat:mnie tam sie wcale nie wydawalo ze wiele rzeczy w IJ4 jest CGI.

mowie: pewnie ogladales wersje unrated:)


- Mental - 25-05-2008

kadr z filmu:

[Obrazek: 0600711500gn9.th.jpg]

dobrodziejstwa cyfrowej projekcji. takie niebo to ja se w fotoszopie moge zrobic. Spielberg najwyrazniej nie mial kasy na zdjecia w plenerze. normalnie teatr. brakuje tylko cienia rzucanego przez studyjne reflektory. scena w cmentarnej krypcie to samo - nagrane pod dachem w jakims hangarze paramountu. i pomyslec, ze prolog Krucjaty krecili w prawdziwych jaskiniach gor skalistych.

gdzie tu klimat sie pytam? gdzie klimat Wielkiej Przygody i fizycznego wysilku?


- simek - 25-05-2008

Ja tam filmu jeszcze nie oglądałem, ale ten obrazek wygląda jak jakaś dekoracja z muzeum figur woskowych. Jest aż tak źle, czy złośliwie wybrałeś najokrutniejszą klatkę?


- Mental - 25-05-2008

w kinie tak bardzo to nie razi. dopiero dvd/hd obnazy cala plastikowa szpetnosc IJ4.

odpowiadajac na twoje pytanie: jest zle. ale nie sugeruj sie moim gadaniem - ja mam skrajne poglady i inna wrazliwosc:)