Forum KMF Film.org.pl
Indiana Jones - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Indiana Jones (/Thread-Indiana-Jones--25)



- Maik - 25-05-2008

A ja mam pytanie. Jeśli powstanie "Indiana Jones V" to jak sądzicie w jakim kierunku powinien pójść ? Jaka tematyka (jeśli o skarb/mitologie chodzi)?

Tak sobie rozmyślam bo jak twierdzi na Spilberg w dodatkach na DVD "trzeci" miał się początkowo kręcić wokół jakiegoś nawiedzonego zamku...


- Hitch - 25-05-2008

Mental napisał(a):nie wierze, ze nie ronisz lez ogladajac scene z Krucjaty, w ktorej rycerz unosi dlon, zegnajac bohaterow. dla mnie to jest magia kina w czystej postaci.
Na mnie zawsze dziala, jak Sean mowi na Forda "Indiana", po tym calym juniorowaniu.


- Mental - 25-05-2008

Hitch, moglbys przestac? zaraz bede plakal:)

Maik napisał(a):Jeśli powstanie "Indiana Jones V" to jak sądzicie w jakim kierunku powinien pójść ?

w kierunku 3D.


- Hitch - 25-05-2008

Mental napisał(a):Hitch, moglbys przestac? zaraz bede plakal:)
Wiec placz bo to zajebista scena, jedna z najlepszych pojedynczych scen jakie widzialem w zyciu. Nikt dzis nie nakreci 10 sekund z takim ladunkiem emocji.


- Monika - 25-05-2008

Maik napisał(a):A ja mam pytanie. Jeśli powstanie "Indiana Jones V" to jak sądzicie w jakim kierunku powinien pójść ? Jaka tematyka (jeśli o skarb/mitologie chodzi)?

Indy vs Alien vs Predator ;)


- Arahan - 25-05-2008

Mental napisał(a):Hitch, moglbys przestac? zaraz bede plakal:)

Mental Ty masz uczucia ? :P Panowie i Panie nie brońcie filmu na siłę i nie krytykujcie też na siłę, czytając posty Mentala mam wrażenie, że pojechanie po tym filmie jest twoją misją.

Obraz zyskuje przy drugim seansie.


Jeśli chodzi o kolejną część może warto wrócić do Króla Małp ? Odrzuconego scenariusza 3 części ? Podretuszować (bez udziału Lucasa) dodać Mutta ( podoba mi się ta postać ) i można kręcić.


- Maik - 25-05-2008

Hitch napisał(a):Wiec placz bo to zajebista scena, jedna z najlepszych pojedynczych scen jakie widzialem w zyciu. Nikt dzis nie nakreci 10 sekund z takim ladunkiem emocji.
Zgodze się. Na mnie ta scena też bardzo działa i za ukazanie relacji Indiana/Henry kocham "Krucjate" i to moja ulubiona z części. Najbardziej satysfakcjonująca...


- Mental - 25-05-2008

Arahan napisał(a):czytając posty Mentala mam wrażenie, że pojechanie po tym filmie jest twoją misją.

poczytaj topic dotyczacy TFow oraz DH4.0. jesli jechanie po IJ4 uznajesz za moja misje, to jechanie po TFach uznasz za krucjate:)


- Arahan - 25-05-2008

Mental napisał(a):
Arahan napisał(a):czytając posty Mentala mam wrażenie, że pojechanie po tym filmie jest twoją misją.

poczytaj topic TF-ow. jesli jechanie po IJ4 uznajesz za moja misje, to jechanie po TFach uznasz za krucjate:)

Co do TF to się nie dziwie. Czysta komercja, ale Indy ? Mam nadzieję, że z TF to była Ostatnia Krucjata ;)


- Hitch - 25-05-2008

Nie, jest jeszcze Die Hard 4 i adaptacje komiksow :)


- Arahan - 25-05-2008

Hitch napisał(a):Nie, jest jeszcze Die Hard 4 i adaptacje komiksow :)

No Fakt (o tym się pisze ;p ) zapomniałem.


- Maik - 25-05-2008

Monika napisał(a):Indy vs Alien vs Predator ;)
Ta... A może kiedyś Spielberg zrobi wielki cross-over swoich filmów? ;)

Coś w stylu :
"W tym niezwykłym Spotkaniu Trzeciego Stopnia, E.T. prosi Indiane by pomógł mu odzyskać listę Shindlera ukrytą w Strefie Mroku, Parku Jurajskiego (a niezbędną by uratować Szeregowca Ryana) ale strzeże ją rekin z „szczęk” a ich tropami podążą kapitan Huk... Dochodzi do prawdziwego Pojedynku Na Szosie..."


- Arahan - 25-05-2008

Mea Culpa za offtopic.

Chcę tylko udowodnić, że IJ4 to nie kolejna nędzna kontynuacja. To dobre kino przygodowe i, że należy się cieszyć, że mamy okazje obejrzeć naszego bohatera na dużym ekranie. Ja mam tę okazję po raz pierwszy (drugi bo dwa razy byłem).
Można się doczepić do wielu rzeczy, ale dajcie spokój. Po co ?

Myślę, że taki film przekroczyłby budżet :P Zresztą Lucas dodałby pewnie Anakina, Yodę i Obi Wana.


- Monika - 25-05-2008

Arahan napisał(a):cieszyć, że mamy okazje obejrzeć naszego bohatera na dużym ekranie. Ja mam tę okazję po raz pierwszy.

I to jest właśnie Twój "dramat". Nie masz takiego spojrzenia na trylogię jak my starzy ludzie, którzy widzieli ją już dużo wcześniej w kinach. Więc Tobie IJ4 może się podobać. ;)


- Tomek-1 - 25-05-2008

Ja też jestem rozczarowany. Oszukaństwem Spielberga. Bo miał być film dla fanów, a wyszedł film "po nowych fanów". Tyle, że będą to dzieciaki, które pochłaniają Transfoermersy, Piratów i Spider-Mana. Najbardziej wkurza mnie w nowym Indianie, to o czym wspomina Mental - levele gry komputerowej. Niepotrzebne zupełnie sceny pod familię, która będzie się śmiała w kinie - np. bezsensowana z punktu widzenia fabularnego scena z ruchomymi piaskami a jej rozwiązanie z Hurtem przychodzącym i mówiącym "Pomocy" to było na poziomie sitcomu normalnie... Tylko brakowało śmiechu z offu.

I ja również czepię słabych efektów wizualnych. Akurat Spielberg swoimi kolejnymi filmami zawsze udowadniał mistrzostwo w wyczuciu używania (nawet komputerowych) efektów. Nie można spojrzeć na film Spielberga i się zniesmaczyć (AI, Raport mniejszości, Wojna światów). Efekty wizualne wspaniale komponowały się u niego zawsze z oświetleniem, klimatem sceny, z pracą kamery. IJ4 łamie to "prawo". Rendery w dżungli walą po oczach. Walą bo raz mamy ujęcie z naturalną dżunglą, a zaraz za Iriną widać wkomponowane tło. Już nie wspominam słynnej sceny z naszym nowym Tarzanem. Pościg nad przepaścią - sorry, ale krytykowany Jackson popisał się w King Kongu znacznie większym rozmachem i dramaturgią. Tak samo wtórny, komputerowy Obcy, i grafika jak z gry komputerowej w finałowej sekwencji w sali tronowej. Czy Wy też zauważyliście, że gdy Jones wraz z kompanią skaczą z sali do wyjścia, żeby się uratować, to efekt jest tak niedopracowany, że skaczą normalnie i się rozmywają, w pustkę? Nie wiem, nie zdążono tego dopracować?

W ogóle ten cały pościg w dżungli jest wyprany z emocji - usłyszałem opinię, że to są sceny akcji na poziomie Walta Disneya :D W Poszukiwaczach Jones został postrzelony, pobity, niemal starty na drodze. Tutaj on i jego kompani przeżywają wypadek jak z Death Proofa i sobie żyją :-P No coś jest nie tak. I ten wszechogarniający slapstick, te pseudo komiczne sytuacje (Shia dostaje po kroczu - a co - niech sala małolatów się śmieje!) na poziomie 10-latka. Nie możemy kibicować bohaterom bo wcale się o nich nie boimy. Jesteśmy jak w bezpiecznej kreskówce Disneya...

Mi również nie pasiły zdjęcia Kamińskiego. A niby miał ze Spielbergiem "schować" całą swoją dumę i imitować Slocombe'a... Kupa jasnej poświaty i ta "mleczność obrazu"...

A sceny z wodospadami to chyba złośliwość Lucasa i Spielberga za te wszystkie lata wypominania im pontonu w Świątyni zagłady :P

PS. Lodówka jest OK, kupuję tą scenę a ujęcie Indiany na tle bomby atomowej jest i będzie jednym z najbardziej ikonograficznych kto wie czy nie w historii - to się Stevenowi udało :)

PS2. Nie dziwi mnie już, dlaczego Cameron wybrał Wetę a nie ILM do swojego "Avatara"... :wink:


- Arahan - 25-05-2008

Monika napisał(a):
Arahan napisał(a):cieszyć, że mamy okazje obejrzeć naszego bohatera na dużym ekranie. Ja mam tę okazję po raz pierwszy.

I to jest właśnie Twój "dramat". Nie masz takiego spojrzenia na trylogię jak my starzy ludzie, którzy widzieli ją już dużo wcześniej w kinach. Więc Tobie IJ4 może się podobać. ;)

Trylogię obejrzałem 10 lat temu, a więc jak miałem lat ... 10. Dla mnie to absolutne klasyki, ale przekonacie się za kolejne 10 lat, że ten film też stanie się klasykiem. Będzie to wtedy jak nawet w zwykłym dramacie efekty CGI będą wyłaziły z ekranu. Wtedy docenicie nowego IJ.

Aha i nie róbcie z siebie starych ludzi bo nie macie po 80 lat ;)


- Monika - 25-05-2008

Arahan napisał(a):Wtedy docenicie nowego IJ.

Bardzo wątpię abym kiedykolwiek doceniła IJ4. Ładnie napisał o tym wszystkim Tomek-1. Podobnie jak on czuję się po seansie oszukana. Miał powstać film dla starych fanów wychowanych na legendarnej już trylogii - a powstało coś... no właśnie, coś sztucznego - coś co może podobać się dzieciakom wychowanych na Transformersach i innych pierdołach.


- Arahan - 25-05-2008

Musiał powstać film, który będzie się podobał fanom starym oraz młodym, którzy po obejrzeniu nowego IJ kupią mnóstwo zabawek oraz DVD ze starymi częściami. Czysty marketing i nie czepiajcie się twórców bo tak się teraz robi.

Ja też nie jestem jakiś super zachwycony, ale mnie się film podoba. Nie przesadzajcie, nie jest zły. A jeśli chce się zrobić coś co się spodoba nowym i starym fanom to zgrzyty są nieuniknione.

Zobaczycie, że kiedyś pójdziecie na dramat do kina, a tam CGI i inne blueboxy będą wyłaziły z ekranu.

Mogło być gorzej, mógł z tego być Speed Racer.


- Khet - 25-05-2008

Ja nie chcę tu nikomu wytykać chamstwa, ale nikt z entuzjastów filmu nie pisał póki co, że "nie podobać się on może chyba tylko totalnym ciemniakom i burakom", a nawet gdyby ktoś to zrobił to zaraz zostałby zjechany.

Tym czasem w kontrargumentach już po raz kolejny padają obraźliwe (być może niezamierzenie) i głupie porównania.

Dajcie sobie na luz, ludzie.


- Tomek-1 - 25-05-2008

Arahan napisał(a):Musiał powstać film, który będzie się podobał fanom starym oraz młodym, którzy po obejrzeniu nowego IJ kupią mnóstwo zabawek oraz DVD ze starymi częściami. Czysty marketing i nie czepiajcie się twórców bo tak się teraz robi.

Świetnie, wypijmy może szampana z tej okazji. Tylko jak to świadczy o twórcach. I gdzie tu ma być nasz dla nich szacunek? Jeżeli w ten sposób myśli coraz więcej kinomanów, to zaiste koniec X muzy jest coraz bliższy. Nie masz jakichś wymagań, oczekiwań co do filmów, nie chcesz żeby Cię prowokowały, emocjonalnie pobudzały? :) Przyjmujesz takie realia bez cienia sprzeciwu? Bo "tak się teraz robi"?

Arahan napisał(a):Mogło być gorzej, mógł z tego być Speed Racer.

Heh, ale pocieszenie :-) Film robi największy sztukmistrz w jego całej historii a ja mam się cieszyć, że mu nie wyszedł Speed Racer... :?