Forum KMF Film.org.pl
Indiana Jones - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Indiana Jones (/Thread-Indiana-Jones--25)



- Mental - 28-05-2008

Cytat:Twoje gadanie przypomina próbę udowodnienia że potrawa X jest niedobra i każdy komu smakuje ma spaczone poczucie smaku.

no i to jest twoj kolejny problem.

Cytat:Rzecz w tym że aż tak bardzo nie różni się od bad guyów z trylogii.

oczywiscie, ze nie. Belloq, Schneider... to wszystko kukly. no z tym niestety nie wygram, chocbym sie zesral na smierc. nie zmusze cie przeciez, zebys ujrzal cos, czego nie chcesz ujrzec.

Cytat: Więc nie pisz że brakuje ci w IJ4 erotyzmu i lasi u boku Indy'ego Rolling Eyes

jesli dla ciebie erotyzm ogranicza sie do wypinania tylka, to faktycznie... nie powinienem o nim pisac, zeby sie nie osmieszac.

Cytat: No ale wytłumacz mi, bo wciąż nie wiem, jakie znaczenie mają takie bzdety w kontekście tego czy postać X jest dobrym czy złym czarnym charakterem?

patrze i widze czlowieka. wyjasnialem to w recce, ale chyba moj rynsztokowy jezyk tak przyslonil oczy milosnikom ufo, ze nie doczytali tego fragmentu.

Cytat: Dziecinny =/= dla bezmózgów.

akurat okreslenia "bezmozgi" uzyles ty, wiec spoko wodza.

Cytat: To zrób to na Boga zamiast lać wodę przez 6 stron.

nie zrobie tego z prostej przyczyny - bo mi sie zwyczajnie nie chce. nie chce mi sie gadac, dlaczego owady w starej trylogii to owady, a w epizodzie czwartym komputerowe insekty z Marsa, dlaczego w starej trylogii Indiana zabijal ludzi z broni palnej, a tutaj nawet nie raczy jej wyjac z kabury; nie chce mi sie pisac, dlaczego w starej trylogii po ludziach lazily obrzydliwe szczury kanalowe, a w najnowszym odcinku z ekranu usmiechaja sie do dzieci swistaki... nie chce mi sie pisac, dlaczego w starej trylogii odczuwalem "wyzsza koniecznosc" misji dziejowej, a tutaj jedyne, co odczuwam, to koniecznosc dostarczenia glowy ufoka na poklad ufo, zeby kosmici mogli odleciec w kosmos...

Cytat: Nie próbuję, ponieważ nie muszę nikomu udowadniać, że świetnie się bawiłem w kinie.

no widzisz? ja na przyklad probuje udowodnic, ze sie swietnie nie bawilem.

do tezy zawartej w recce dodaje nowa: stara trylogia w zestawieniu z czescia czwarta jawi sie jako hardkorowy film dla doroslych z certyfikatem NC-17


- Khet - 28-05-2008

Cytat: oczywiscie, ze nie. Belloq, Schneider... to wszystko kukly

Heloł? A co z Tothem? Bo pewnie w żadnym wypadku nie wygląda jak wyjęty z planu Allo Allo i to jeszcze z wiecznie nienagannie ułożonym, czarnym płaszczem, ze składanym wieszakiem w komplecie.

Cytat: nie chce mi sie gadac

Patrząc na ostatnie kilka stron tematu można pomyśleć co innego ;)


- Mental - 28-05-2008

Cytat:Heloł? A co z Tothem?

nie Tothem tylko Tohtem jesli juz:)

ale ok, napisze to duzymi literami, bo do milosnikow ufo informacje docieraja z poslizgiem kilkugodzinnym: TOHTA PRZYWOLALEM CELEM POKAZANIA, ZE NAWET NAJBARDZIEJ KARYKATURALNA POSTAC STAREJ TRYLOGII W POROWNANIU DO SPALKO TO MALY PIKUS.

a tak w ogole podziwiam Spielberga, ze w Poszukiwaczach Arki udalo mu sie uniknac banalu pt. nazi z mechaniczna reka. wszak gestapowiec z robocia konczyna to ulubiony motyw rozmaitych Z-klawoych horrow.


- military - 28-05-2008

Spalko jest lepsza od Elsy Schneider bo subtelnie podkreslono jej szalenstwo i obsesje (co prawda nie tak subtelnie jak relacje Crockett-Tubbs, ktore sa tak wyrabiscie subtelne ze tylko Mental je widzi, ale jak powiemy ze ich nie ma - tak jak on mowi o Spalko - to sie oburzy i powie ze sie nie znamy). Poza tym Blanchett zagrala jakies 10000000 razy lepiej niz ta od Schneider. Wlasnie obejrzalem Krucjate - Schneider to najslabsze ogniwo tego filmu, najgorsza aktorka z obsady. Blanchett zas pokazuje postac nie tylko poprzez dialogi - jej wyglad, mimika, ruchy - to wszystko mowi o Spalko bardzo wiele. Po prostu swietna postac i juz.

A teraz o Krucjacie:

Ogolnie rzecz biorac czesc gorsza, moim zdaniem, od Swiatyni Zaglady - moze nie ma tylu dziur montazowych, ale fabularne az zieja glebokoscia. Indy i Elsa sa w katakumbach, nieswiadomi ze ktos ich sledzi. W wodzie jest ropa (i nie zapala sie, mimo ze Indy'emu ogniste krople leca z pochodni na kazdym kroku), ktora zostaje podpalona przez straznika Graala. Bohaterowie sie wydostaja i spierniczaja ile sil w nogach do lodki - a przeciez nie maja pojecia ze ktos ich sledzi. Pewnie, mozna to wytlumaczyc - cos moglo sie stac poza kadrem. Ale jak ktos tlumaczy w taki sposob KKC, to jest fanboyem.

Levelowa budowa fabuly jak z platformowki: zaczynamy etapem na pociagu, potem etap na statku, katakumby, zamek, pustynia i final. Przy czym zastanawia mnie, jak Indy, ktory ma na pienku z nazistami od lat, dostal sie do Niemiec. Ba, dostal sie do zamku bedacego siedziba wojska - zamku ktorego nikt nie strzeze z zewnatrz, tylko lokaj. Potem, bedac juz pewnie najbardziej poszukiwana osoba w rzeszy, dostaje sie na poklad sterowca, a wokol pelno wojska. Nokautuje jakiegos oberleutnanta i nic. Po prostu facet ma nieziemski immunitet.

Fajnie tez, ze Donovan (ktory sie NIE POCI! SKANDAL!) zaufal Elsie - zdrajczyni - przy wyborze Graala (BTW. Elsa tez sie NIE POCI! Ma idealna fryzure po przejechaniu przez pol pustyni! Co za durna postac!). O niepocenie mozna tez oskarzyc Henry'ego Jonesa Sr., ale jak dostaje kulke to blednie i ma plame krwi, wiec bedzie mu wybaczone.

Nad rycerzem ze wspolczesna angielszczyzna pastwil sie nie bede, bo to zbyt oczywista ulomnosc filmu. Tylko co z tego? Jest tyle zabawy i akcji, ze sie na niedociagniecia przymyka oczy. Jak i w KKC.


- Mental - 28-05-2008

w sumie military niczym mnie nie zaskoczyles, a moglbys sie choc troche postarac. twoje posty sa nudne, rozwleczone i pod wzgledem "ideologicznym" identyczne (czytaj: wtorne do kwadratu).

:)


- military - 28-05-2008

Przynajmniej sa 10x krotsze niz twoja recenzja i nie musisz sie meczyc czytajac je dluzej niz pol minuty. ;)


- Mierzwiak - 28-05-2008

Starej Trylogii Mental wybacza wszystko, bo nawet jak coś jest IDENTYCZNE jak w KKC, nie ma to znaczenia, bo:
a) jest analogowe
b) powstało 27-19 lat temu


- Mental - 28-05-2008

lepsze bzdury scenariuszowe niz bzdurny scenariusz - zapamietajcie te zlota mysl z mojej recki:)


- military - 28-05-2008

Lepsze glupoty w wypowiedzi niz glupia wypowiedz... Tylko czym sie jedno od drugiego rozni?


- Mental - 28-05-2008

juz mowie: tym samym czym rozni sie Krucjata od KCC:) albo Sunshine od TFow .


- military - 28-05-2008

Sunshine ma wiecej luk w scenariuszu (nie w zalozeniach) niz wszystkie czesci Indy'ego + TFy + Last Winter razem wziete. Poza tym gdzie, jaka jest bzdura zalozeniowa KKC?


- Mental - 28-05-2008

no fuckin' way, military - za chiny nie mam zamiaru rozpoczynac kolejnej bezsensownej dyskusji na temat KKC. ja juz mowie "over and out".


- Mierzwiak - 28-05-2008

Sunshine bije na głowę tysiąc scen z lodówką razem wziętych. Zaraz, a może chodzi o klimat radosnej przygody? O - o zgrozo - konwencję?

No bo spójrzmy - bzdury zawarte w scenariuszu Sunshine są rozmiarów monstrualnych, ale film jest na poważnie (+ ma kultowe oświetlenie!!!!!!!! ROTFL LOL XOXO).


- Mental - 28-05-2008

freak, mowi sie "u dyrektora":)


- Eorath - 28-05-2008

Może dlatego, że lubię styl Mentala, może dlatego, że też mi się nie podobał film i wyszłam z kina zawiedziona, to podobała mi się recka - napisana po mentalowemu, żywym językiem, także ja jestem na tak :)


- Arahan - 29-05-2008

Mental szanuje twoje recenzje, ale wydajesz mi się frustratem, nastoletnim gówniarzem, który za szybko dorósł i nie potrafi zaakceptować rzeczywistości.


- Corn - 29-05-2008

http://youtube.com/watch?v=8dakdQP6DTU&feature=PlayList&p=3BC2122405F3929B&index=4

Darabont o Indym... . Jestem jeszcze przed obejrzeniem, także nie wiem o czym mówi w tym wideo.


- Green_Eyes - 29-05-2008

Arahan napisał(a):Mental szanuje twoje recenzje, ale wydajesz mi się frustratem, nastoletnim gówniarzem, który za szybko dorósł i nie potrafi zaakceptować rzeczywistości.

Nie przesadzasz kolego? To, że nie podoba Ci się recka Mentala lub/i się z nią nie zgadzasz nie oznacza że masz prawo kogokolwiek obrażać.

Co do samej recenzji: nie mam najmniejszego pojęcia o co Wam tak naprawde chodzi. Owszem Mental ma na koncie parę prawdziwych perełek, ale przecież ta nie jest tragiczna. Długa? A i owszem, ale od kiedy to zarzut, osobiście uwielbiam długaśne artykuły. Nudnawa tudzież rozwlekła? Mi czytało się ją szybko, właśnie głównie sprawnemu posługiwaniu się językiem [Polskim ;) ]. Czy większość wypowiedzi znamy z forum tego nie wiem bo nie czytam tematów/recenzji [tutaj wyjatek zrobiłam bo zaintrygowała mnie Wasza dyskusja] filmów których jeszcze nie obejrzałam. Wierze Wam zatem na słowo, aczkolwiek dziwne byłoby, gdyby na forum Mental Indiane zjechał a w recenzji napisał że to film 'wyróżniajacy sie od powodzi lichot współczesnych'. W każdym razie może i można było liczyć na coś więcej, ale nie jest aż tak źle...


- Eorath - 29-05-2008

I jak zwykle mamy z koleżanką Zielonooką podobne zdanie :) Tylko ja bardziej pozytywne jeszcze. Widać kobietom podoba się styl Mentala ;)

Arahan napisał(a):Mental szanuje twoje recenzje, ale wydajesz mi się frustratem, nastoletnim gówniarzem, który za szybko dorósł i nie potrafi zaakceptować rzeczywistości.

Patrz, a mnie się wydawało, że Mental to już duży chłopiec jest ;)


- Arahan - 29-05-2008

Może i jest dorosłym chłopcem, ale sposób w jaki pisze jest na poziomie rzekomego 4 - latka do którego adresowany jest nowy Indy.

I nikogo nie obraziłem, gdyż wyraziłem jedynie swoje przypuszczenie, może faktycznie za ostro i nieodpowiednim językiem, ale takie są recki Mentala więc może to do niego trafi.

Recenzja Mentala nie podoba mi się, ale również napisałem to widząc jego postawę na tym konkretnym forum, zachowanie trochę jak niejakiego Jarosława, wszystko jest na nie, wszystko jest niedobre, a nawet jak coś jest dobre to i tak ma tyle złych cech, ze jest tragiczne.

Mental miał dużo lepsze teksty, bardziej obiektywne.