Forum KMF Film.org.pl
Indiana Jones - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Indiana Jones (/Thread-Indiana-Jones--25)



- Negrin - 04-06-2008

Ja zaś czuję się rozbrojony tym:

Corn napisał(a):Zajebiste OSTy to robi Danny Elfman. Każdy jest inny, wyjątkowy i oryginalny.
:D

I nie żebym nie lubił Elfmana, ale są granice bezdury.

Williams i Elfman to akurat bodaj dwaj najbardziej, tfu tfu, formulaiczni kompozytorzy w holiłudzie.


- Corn - 04-06-2008

Cytat:I nie żebym nie lubił Elfmana, ale są granice bezdury.
Nom...bo taki OST do Hulka to brzmi identycznie jak ten z Charliego czy Batmanów, a z kolei Batman brzmi podobnie do Soku z Żuka! O muzyce do Spider-mana nie będę już mówił bo to kompletna zrzynka z Planety Małp ;)


- military - 04-06-2008

Theme z Supcia i ze SW jest podobny chyba tylko dlatego, ze grano go na tych samych instrumentach. Na tej zasadzie Talking Heads gra podobnie jak Dimmu Borgir - i tu i tu gitary, perkusja i klawisze.


- Arahan - 07-06-2008

Twoja recenzja Mefisto to raczej zbiór przemyśleń z forum. Ani to odkrywcze, ani świeże.
Co do tekstu Darabonta to Indy miał w nim na końcu umrzeć. Było gdzieś na necie już.
Stwierdzenie, że film jest żenujący jest bardziej żenujące niż sam obraz, a już porównanie go do DH 4.0 i innych MEGA HITÓW from Holyłód jest nie na miejscu.
A Królestwo przy 3 seansie bawi równie dobrze jak poprzednie części. To tyle w temacie.


- mariusz - 07-06-2008

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki zupełnie mi się nie podobał. Spodziewałem się dobrego filmu przygodowego, a nie science-fiction. W poprzednich częściach zdarzały się naciągane, bzdurne sceny, ale w czwartej prawie każda jest taka: samochód "skaczący" po wodospadach, LaBeouf skaczący z małpami po drzewach, do tego jeszcze kosmici, UFO i tym podobne głupoty. Nie pomogła duża ilość przygód i akcji, bo wszystko to ogląda się bez emocji. Niestety zabrakło też humoru.

Jedynie Harrison Ford trzyma poziom, jest najlepszy z całej obsady filmu i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jeśli zaś chodzi o aktorów drugoplanowych to najlepiej wypadł moim zdaniem Shia LaBeouf w roli motocyklisty czyli potencjalnego dawcy organów. Cate Blanchett zapamiętałem tylko z tego, że mówiła z dziwnym rosyjskim akcentem - nie pokazała talentu, który niewątpliwie posiada. Karen Allen była znakomita w "Poszukiwaczach...", ale w "Królestwie..." nie potrafiła przykuć uwagi widza, mimo że wyglądała równie ładnie, co 27 lat temu. Ray Winstone był beznadziejny, bo miał beznadziejną rolę, raz był dobry raz zły i sam aktor się w tym pogubił. John Hurt zagrał postać, która mogła wprowadzić do filmu więcej humoru, ale tego nie wykorzystał, nie był w ogóle zabawny. Pomijam Jima Broadbenta, któremu scenariusz nie dawał pola do popisu.

Nie podobała mi się również warstwa wizualna: zdjęcia Janusza Kamińskiego, jak również scenografia wyglądały bardzo sztucznie, jakby powstały w komputerze. Akcja filmu rozgrywała się w dżungli, więc powinny być jakieś dzikie zwierzęta, a nie małpy, groźne mrówki, zupełnie niegroźne skorpiony w jaskiniach i węże służące jako liny - takie rzeczy to tylko w animacjach Disneya.

W poprzednich częściach dało się przełknąć różne bzdury. Poszukiwacze zaginionej arki to moim zdaniem nie tylko najlepszy film serii, ale najlepszy film przygodowy w ogóle. Ostatnia krucjata to z kolei świetna komedia, pełna znakomitych gagów i niepozbawiona emocjonujących scen akcji. Świątynia Zagłady była trochę przekombinowana, ale i tak oglądało się świetnie.
Niestety "Królestwo Kryształowej Czaszki" nie podobało mi się ani jako film akcji, ani jako komedia. Zaśmiałem się tylko raz podczas sceny na ruchomych piaskach (scena z wężem).

Na koniec plusy: prolog kończący się wybuchem bomby (pomijając lodówkę) był znakomity, bo utrzymano klimat poprzednich części. Kolejne sceny, a szczególnie poznanie Mutta Williamsa, bójka w barze oraz pościg kończący się wjazdem do biblioteki także trzymały dobry poziom.

No i moim zdaniem w dalszej części filmu skończyły się już pomysły. Kolejne sceny są już nieprzemyślane, zrealizowane bez polotu, bez pomysłu, bez klimatu i nie dostarczają emocji.

Świetne jest jeszcze wprowadzenie postaci Indiany, który podnosi z ziemi kapelusz, zakłada na głowę, nie widać na razie jego twarzy, tylko cień na samochodzie, ale nikt nie miał wątpliwości, że to cień Indiany Jonesa. Znakomity jest również epilog, w którym kapelusz także spełnia ważną rolę, pokazany jako nieodłączny rekwizyt głównego bohatera (trzymał się na jego głowie nawet podczas spadania z wodospadu).


- Mefisto - 08-06-2008

Arahan napisał(a):Twoja recenzja Mefisto to raczej zbiór przemyśleń z forum. Ani to odkrywcze, ani świeże.

nikt nie mówił, że będzie inaczej :D

Cytat:Stwierdzenie, że film jest żenujący jest bardziej żenujące niż sam obraz, a już porównanie go do DH 4.0 i innych MEGA HITÓW from Holyłód jest nie na miejscu.

jasne - pewnie bardziej na miejscu byłoby, gdybym powiedział, że film jest megazajebisty :roll:
Poza tym wcale go nie porównuje do innych hitów z USA (oprócz DH 4.0) - czytaj tekst ze zrozumieniem


- koronex1989 - 12-06-2008

No i pojawiły się komentarze dotyczące scenariusza Darabonta

http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=46491


- Mental - 13-06-2008

wiedzialem...

czemu Mgla zbierala tak krytyczne recki? bo nie byla przeznaczona dla dzieci. wystarczy spojrzec na geniuszy z esensji: Transformery, DH 4.0 i Iron Meny - wszystko mega super dobrze sie bawilem, Mgla - do dupy. tacy ludzie jak Darabont to dzisiaj gatunek na wymarciu.


- Mierzwiak - 13-06-2008

Mgła - super. IJ4 - fajna rozrywka. I co? :P

Że też nie zdążyłem ściągnąć tego skryptu, argh.


- Arahan - 13-06-2008

No patrz Mental, a dla mnie TF to wybitne kino rozrywkowe, a IJ 4 to godna kontynuacja serii, jakby tego było mało Mgła mi się podobała, bo nie była infantylna.
W takim razie kim jestem ?


- Hitch - 13-06-2008

Dosyc tego wszystkiego.

Harrison Ford przypina sobie kapelusz zszywaczem do glowy :)




- The_Bitcher - 13-06-2008

Don't worry, folks! The Bitcher comes to save the day!
http://rapidshare.com/files/121844427/Indiana_20Jones_20and_20the_20City_20of_20the_20Gods.pdf


- Khet - 13-06-2008

No nieźle.
Oczywiście na TAKIE zakończenie nikt by nie narzekał, prawda? :D


- Mental - 13-06-2008

wieczorem przeczytam calosc i walne mini-recke:) zwroccie uwage na pierwsze slowa, jakie wypowiada Indy - cudo.


- Arahan - 13-06-2008

Z tego co zdążyłem przejrzeć to jest lodówka, jest kosmita, nie zauważyłem postaci Maca (in plus) i Mutta (wg. mnie in minus), reszte napisze jak przeczytam, ale ogólnie jest poważniej i brutalniej, a i Indy jakiś bardziej ciety się wydaje. Oj byłby to film zdecydowanie dla dorosłych.


- Mierzwiak - 13-06-2008

Czy tylko mi ten link nie działa? Byłby ktoś tak miły i wrzucił mi ten scenariusz na http://sendspace.com/ ? Z góry dzięki.


- Khet - 13-06-2008

Arahan napisał(a):Indy jakiś bardziej ciety się wydaje. Oj byłby to film zdecydowanie dla dorosłych.

Tyle, że IJ nigdy nie był filmami "zdecydowanie dla dorosłych" i nie widzę sensu w zmienianiu tego na siłę ;)

I tak pewnie Mental stwierdzi, że scenariusz Darabonta zasługuje na Oscara, a motyw UFO jest genialny do granic możliwości:)

Mierzwiaku:
http://www.sendspace.com/file/hunw69


- Mierzwiak - 13-06-2008

Dzięki wielkie :)

Widzę że początek jest nieco lepiej rozegrany, aczkolwiek wejście Indy'ego w filmie na tyle mi się podoba że chyba bym go nie zmieniał (pomijając absurd tak długiej - zapewne - jazdy w ścisku z Rayem Winstonem).

Ale tak sobie przeglądam ten skrypt i zachodzę w głowę jak to możliwe że nazwisko Darabonta nie znalazło się w czołówce filmu [Mental, nie musisz pisać że może nie chciał mieć z tym knotem nic wspólnego :twisted: ]


- Arahan - 13-06-2008

Wejście w scenariuszu Darabonta chyba było by jednak lepsze :) no Mental zapewne napisze, że ten tekst jest genialny, szkoda tylko, że on praktycznie stanowi podstawę scenariusza Koeppa i ciekawe jak skomentuje scenę z lodówką. Teraz pewnie będzie ona zupełnie uzasadniona :D

Jestem na około 50 stronie i scenariusz jest dużo poważniejszy, dobrze się go czyta, myślę, że wyszedłby z niego świetny film (nie żeby KOTCS było filmem złym), ale Lucas postawił na rozrywkę dla wszystkich, a nie dla dorosłych.


- Maik - 15-06-2008

Teoria :
Pewnego dnia w Los Angeles.
- Ach! Cóż za piękny dzień na spacer…. Ależ! Kogoż to moje oczy widzą! Steven!
- George! Kupę lat! Co u ciebie?
- A, nie narzekam. Zrobić kolejny Re-make całej sagi planuje…
- A właśnie… Słuchaj… Sorry, że nie widziałem tych twoich ostatnich trzech Star Warsów....
- Nie...Nie widziałeś!?
- Jakoś nie miałem czasu by iść do kina...
- Nic nie szkodzi…
- A jak się prezentują?
- Eeee... A całkiem, całkiem! O niebo lepsze od oryginalnej sagi, fani są zachwyceni, a ten Jar Jar Binks o którym ci kiedyś wspomniałem to w ogóle...
- O, to super! Słuchaj... Bo tak się akurat składa że nowego Indiana Jonesa planuje... Chciałbyś może mi scenariusz napisać?
- <A Very Big simile>