Forum KMF Film.org.pl
Indiana Jones - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Indiana Jones (/Thread-Indiana-Jones--25)



- military - 15-06-2008

A ja zaczalem scenariusz czytac, doszedlem do fragmentu "Kocham Ameryke! Kocham frytki, flage, Superbowl, piwo i keczup! Uwielbiam keczup, to cud swiata! A Ameryka jest najwspanialszym z najwspanialszych krajow i nawet gdyby byla oblesnym staruchem to zrobilbym jej loda!" - i zamknalem plik i wyrzucilem go z dysku. Ale pewnie skoro to scenariusz Darabonta, to sie okaze ze ten monolog jest genialny.


- Khet - 15-06-2008

No ja ciągle czekam na obiecaną recenzję tego niewątpliwego dzieła:)


- Maik - 15-06-2008

military napisał(a):"Kocham Ameryke! Kocham frytki, flage, Superbowl, piwo i keczup! Uwielbiam keczup, to cud swiata! A Ameryka jest najwspanialszym z najwspanialszych krajow i nawet gdyby byla oblesnym staruchem to zrobilbym jej loda!"
:? :? :? Żenujące... Tam tak na serio jest napisane?


- Corn - 15-06-2008

Ktoś tu pierdzieli od rzeczy... . Tam nic takiego nie ma... . Znaczy jest wychwalanie Ameryki, ale nie ma nic o obciąganiu. Albo ja inny skrypt mam.


- Mefisto - 15-06-2008

military napisał(a):Ale pewnie skoro to scenariusz Darabonta, to sie okaze ze ten monolog jest genialny.

po pierwsze: nikt nie twierdzi, że jest to de facto oryginalny scenariusz Darabonta.
po drugie: jeśli jest, to wcale nie musi to być finalna wersja
w końcu po trzecie: nikt nie twierdzi, że wszystko co napisze Darabont jest genialne :P


- Negrin - 15-06-2008

Wreszcie po czwarte: w monologu Ruskiego o tym, że kocha Amerykę za wolność i keczup nie ma nic strasznego poza tym, że to klisza, którą widzieliśmy już w x filmach. Podobnie jak wszystkie inne części składowe IJ.
Ach, i po piąte: militarny ma ciężki dowcip.


- Jakuzzi - 15-06-2008

Corn napisał(a):Tam nic takiego nie ma... . Znaczy jest wychwalanie Ameryki, ale nie ma nic o obciąganiu. Albo ja inny skrypt mam.

Bosz...


- Hitch - 15-06-2008

Military ma ciezki dowcip, ale ktos tu chyba ma ciezsza glowe... :)
Miedzy wierszami jak byk stoi magiczne "MNIEJ WIECEJ COS W TYM STYLU" :)


- Maik - 15-06-2008

Z drugiej strony to chyba nic złego że są jakieś pro-Amerykańskie teksty w filmie...Amerykańskim. :wink:


- Jakuzzi - 15-06-2008

Rzecz w tym, ze cytowany fragment jest przewrotny, o czym dowie sie kazdy, kto zabrnie dalej niz do drugiej strony, do ktorej dotarl Military. Mialo byc kasliwie, a wyszlo zwyczajnie zlosliwie.


- Khet - 15-06-2008

Cytat: Z drugiej strony to chyba nic złego że są jakieś pro-Amerykańskie teksty w filmie...

Tyaaa, tylko fajnie, że niektórzy już jechali po motywie flagi widocznej na pierwszym teaserze :P


- Maik - 15-06-2008

Ja nie :P

W sumie podoba mi si podejście Amerykanów do ich symboli... Jakoś jak tak nimi non stop bombardują to później nie przeszkadza im że np. w "Nagiej broni" jest scena w której hymn przekręcają (u nas by pewnie afera ostra była)

A wracając do tego scenariusza to chwilowo nie mam kiedy usiąść i przeczytać (Kolokwia i zaliczenia!) ale liczę że jak któryś z was przeczyta zrobi coś w rodzaju krótkiej listy różnic pierwowzoru z ostateczną wersjąâ€Ś

Jak dla mnie to dali by ciekawszy charakter synowi Indiego, pokazali by oryginalniej i bardziej enigmatycznie kosmitów, darowali by sobie te ludy które czyhają na cmentarzach, scenę jak Indi patrzy w oczy czaszce i scenę ślubu, to i owo lepiej doszlifowali, i nowy Indi był by całkiem spoko…


- Arahan - 18-06-2008

Przeczytałem scenariusz i jestem zachwycony !!
Mnóstwo nawiązań do poprzednich filmów, min Poszukiwaczy:

Pijany Indy próbujący okraść muzeum, świetna była by to scena.
Rozbija gablotkę z posążkiem płodności z poszukiwaczy, patrzy, a posążek stoi na przycisku alarmu, rozwija chusteczkę, wsypuje dym z popielniczki i śmieci, odsypuje trochę dokładnie jak w poszukiwaczach i podmienia po czym włącza się alarm.
Cudo !!
Rozmowa ojca z Indianą również kapitalna, nie mówiąc już o spotkaniu z Marion . Cała intryga zawiązana inaczej, inteligentniej. Szkoda, że nie ma Mutta, Maca zastąpił Yuri. Małpy, mrówki i lodówka pozostały. Parapsychologiczne moce czaszki również, ale film byłby zupełnie inny.

O niebo lepszy niż KOTCS, szkoda, że Lucas poszedł w dzieciarnię, bo COG jest bardziej dojrzałe i po prostu lepsze.


- Mierzwiak - 18-06-2008

Nie wiem co jest fajnego w kopiowaniu scen z poprzednich filmów. Subtelne nawiązania, owszem, ale tego typu powtórki?


- Arahan - 18-06-2008

Dla mnie to nawiązanie było kapitalne, zły po wyrzuceniu z uczelni Indiana upija się i prowadząc monolog do pomnika Marcusa mówi, że wszystkie eksponaty są jego bo on je zdobył i okupił krwią itp.
Widać tutaj rozżalenie Indiego i jego desperację, żal do ludzi, a także coś na wzór tęsknoty.
Dla mnie bardzo dobra scena. To nie tylko kopia, to ukazanie kondycji mentalnej Indiany.

Broniłem Kryształowej Czaszki i dalej uważam, że to dobry film, ale czytając scenariusz Darabonta myślę, że film na jego podstawie byłby świetny.


- Maik - 22-06-2008

http://img242.imageshack.us/img242/2884/indief0.jpg
http://img518.imageshack.us/img518/4310/indi2my7.jpg - taki tam komiks który narysowałem (mało starannie co prawda, od ręki by było o niebo lepiej ale skaner nie-aktywny mam) w hołdzie największemu archeologowi w historii... :p


- Hitch - 22-06-2008

Yyyy, dude... nie...
A tak w ogole, WHAT THE FUCK?


- Negrin - 22-06-2008

Czasem w życiu każdego mężczyzny zdarzają się chwile, gdy nie wie co powiedzieć.

Teraz jest taka chwila.

Autentycznie nie wiem, co powiedzieć.


- Tyler Durden - 22-06-2008

O kur.....
Ale kadrowanie masz opanowane, wróżę ci karierę w tej niszy, znajdź sobie tylko jakiegoś innego rysownika i scenarzystę... :)


- Danus - 22-06-2008

Tekst Zawiera Spoilery: Nie widziałeś- Nie czytaj:)
Z wielką niecierpliwością czekałem na kolejne dzieło Spielberga, nawet nie zniechęciło mnie to, że w scenariuszu
maczał palce sam Dżordż Lukas. Trylogia Indiany to były wspaniałem filmy z gatunku rozrywkowej przygody
Recenzje kolejnych forumowiczów(Mierzwiak, Military) tylko bardziej mnie zachęciły do obejrzenia ID4. A recenzja Mentala wydała
mi się śmieszna:) (Mental dziś zwrócę ci honor). Poszedłem wreszcie do kina, zasiadłem się wygodnie w fotelu, film się rozpoczął i
co?? I szczęka z minuty na minutę mi coraz bardziej zbliżała się do podłogi. I powodem nie było to, że tak bardzo zachwyciłem się obrazem
Spielberga. Powodem był ogólny szok i zażenowanie które już towarzyszyło mi do końca seansu. Moja konsternacja nasilała się w mirę dalszego oglądania,
w miarę coraz bardziej dennych scen i dialogów. Spielberg mnie zadziwił, jestem w szoku że coś tak głupiego wyszło spod ręki mistrza.
Mental przyznam Ci rację że ten film jest bez wszech miar denny i głupi. Nie zgodzę się tylko z jednym.
Moim zdanie najjaśniejszym punktem filmu była właśnie Spalko. Postać bardzo charakterystyczna, świetnie zagrana przez Blanchet.
Lubiłem momenty gdy pojawiała się na ekranie, gdy wypowiadała kolejne słowa po angielsku z takim chrakterystycznym akcentem.
Ten film to był zlepek jakiś przypadkowych scenek, nie wiem co scenarzyści mieli na myśli ale w filmie mamy:
1. Trochę strzelanin(oczywiście żadna kula nie mogła jakoś trafić Indiego ,nawet go zadrasnąć mimo iż strzelano do niego ze wszystkich stron, a w niektórych scenach z dość bliska, żeby nawet ślepa kura trafiła
Strasznie mnie to irytowało:(
2.Mamy pościgi,kurde bardzo widowiskowe, ale wyprane z emocji. Nie zależało mi na wyniku tych potyczek, a niech się scigają. Moim zdanie to był tylko pokaz dzisiejszych efektów specjalnych.
3. Mamy nawet Tarzana. Nie mogę, scena na lianach z małpami przebiła nawet sikającego robota. Żal mi się aż twórców zrobiło.
4. Mamy kosmitów, mimo że uwielbiam takie motywy w filmach to akurat do Indiego kosmici pasują jak pięść do nosa. Moment startu statku żywcem zerrznięte z X-Files.
5. Co mnie najbardziej smieszy to wszystkie sceny, akcje w których Indy i reszta mają problemy, to sposób w jaki wychodzą cało z opresji.
Cztery razy spadali z wodospadu tą amfibią i to z bardzo dużej wysokości i za każdym razem od razu po wypłunięciu już trzymali się amfibi- ba już na nią włazili
z powrotem. Żenuła:)
Aktorstwo takie sobie tak jak mówiłem poziom trzymała tylko Blanchet no i Szija Lebów:) Reszta grała jakoś tak bez emocji, niemrawo jakby ktoś ich zmuszał do zagrania w tum filmie.
Niekiedy Ford miał taką minę jakby mówił:
"Jezusie ale mam ubaw, gram w najgorszym gniocie tego roku":)
Daję ocenę 1\10. Jeden daję bo mimo że to gniot to jednak gniot nakręcony pod względem technicznym rewelacyjnie. Efekty świetne trzymające poziom, scenografia.
Gdyby nie realizacja na poziomie ten film dostałby u mnie zero.
A teraz coś co mnie najbardziej boli to muzyka. Podam tylko przykład: W scenie gdzie Indy z koleżkami szuka wejścia do tej świątyni na końcu dostaję dziwnego uczucia. To uczucie zwie się Deja vu czy jakoś tak.
Normalnie słuszę muzykę z Wojny światów. Czy Wiliams już tak zszedł na psy, stracił w tak drastyczny sposób wenę, że nie potrafił skomponować coś nowego?? Muzyka to tylko zlepek tych samych dzwięków z óżnych poprzednich jego
Scorów. Ale nie wiem może to było zamierzone. Wyszedłem z kina zmęczony i strasznie oszukany. tak straszny to był film.