Forum KMF Film.org.pl
Indiana Jones - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Indiana Jones (/Thread-Indiana-Jones--25)



RE: Indiana Jones - Pelivaron - 28-12-2016

Dawno nie oglądałem, więc strzeliłem sobie dzisiaj powtórki dwóch pierwszych części na Netfliksie.

Poszukiwacze zaginionej Arki – ale ten film jest fajny i z każdym kolejnym seansem podoba mi się coraz bardziej (podobnie miałem z dwoma pierwszymi Terminatorami). Sekwencja otwierająca jest spoko, ale prawdziwa akcja rozpoczyna się, jak Indy wyjeżdża z USA, aby odnaleźć Marion i medalion. I w zasadzie ten film nie zatrzymuje się już do samego końca – tylko lekki postój przy romansach na statku, ale mniejsza… Masa tu niezapomnianych scen, które łączą w sobie nie tylko akcję, ale i humor. Kultowa scena, jak Indy odstrzeliwuje ziomeczka machającego mieczem jest chyba moją ulubioną. A do tego jeszcze fajny pojedynek z wielkim, łysym Niemcem przy samolocie, genialny pościg za ciężarówką i emocjonująca końcówka. Ten film mknie niesamowicie, sprinterskie tempo, dwie godziny zlatują jak z bicza Indy strzelił. Jest kilka głupotek – np. ta scena z łodzią podwodną albo Indy przewracający wielki kamienny posąg na ścianę – ale totalnie mi to nie przeszkadza. Wczułem się ponownie w tę przygodę. Ocena leci do góry 9/10.

Indiana Jones i Świątynia Zagłady - no, tu już jest zdecydowanie gorzej, tutaj już tych głupotek jest zdecydowanie więcej (początek i wyskakiwanie na pontonie ze samolotu, lol - jak w jakimś marnym filmie o Bondzie albo Indy walczy z wielkim gościem na taśmociągu, który jakimś cudem ich nie wciąga) i one mi przeszkadzały lekko. Sama historia też mniej epicka, coby nie napisać kameralna w porównaniu z tym co zaserwował Spielberg w pierwszej części - akcja rozgrywa się w sumie w jednej lokacji, nie ma tu miejsca na nic miejsca, druga odsłona jest pozbawiona tej lekkości i ducha przygody. I to chyba największy zarzut. Pościg w kopalnianych wózkach w ogole nie umywa się do pościgu za ciężarówką. Najfajniejsze sceny to dla mnie chyba te jak Indy ma zostać przygnieciony przez sufit i Willie musi znaleźć wajchę plus scena, gdy IJ mówi, że potrzebuje wody. Ogólnie kino mniej spektakularne, nie mające tylu fajnych elementów co jedynka. No i dzieciak wkurzający. Nie mówiąc już o tym, że Marion sto razy fajniejsza postać niż Willie. 6/10

Jutro lecę z trójeczką i nieszczęsną czwórką (tak przynajmniej ją zapamiętałem).


RE: Indiana Jones - Gieferg - 28-12-2016

Cytat: i emocjonująca końcówka

W Raidersach? Que?


RE: Indiana Jones - Pelivaron - 28-12-2016

(28-12-2016, 02:30)Gieferg napisał(a):
Cytat: i emocjonująca końcówka

W Raidersach? Que?

No tak. Dawno nie widziałem tego filmu (5-6 lat), zakończenie znałem jako tako, ale tak mocno wczułem się w film, że nie mogłem się doczekać otwarcia Arki :)

W ogóle muszę chyba wszystkie klasyki sobie powtórzyć. Tak jak wspomniałem z RotLA miałem podobnie, jak z Terminatorami (pamiętam, ze za pierwszym razem, jak oglądałem to się nieźle nudziłem :D), doceniam dopiero po kolejnym seansie. Muszę wziąć się wreszcie za powtórkę Predatora, którego widziałem pfffu, jeszcze dawniej niż RotLA. Wstyd się przyznać - na tym forum - ale wówczas dałem chyba z 6 albo 7. Trzeba będzie to zweryfikować :)


RE: Indiana Jones - Gieferg - 28-12-2016

Nudziłeś się na Terminatorach? 6-7 dla Predatora?




RE: Indiana Jones - military - 13-02-2017

Obejrzałem Indiana Jones i kosmici po raz pierwszy w całości od wizyty w kinie. Ostatnia próba była dość dawno, a że film leżał w koszu za dychę...

Początek mnie zdziwił: całkiem to przyjemne. Nie jestem z tych, dla których kosmici i Indiana zupełnie nie współgrają. Wprowadzenie było całkiem fajne, nawet lodówka już została obśmiana na tyle sposobów, że przeżyłem katharsis i nie czuję już szczególnego zażenowania. Pościg motocyklowy fajny i zabawny, Shia nawet nie wkurza, ojcowsko-synowskie przekomarzanki to najlepsze, co film ma do zaoferowania. No, no, może nawet kroi się 7/10 - myślałem. A potem...

Film zaczyna się potykać dokładnie od pierwszej sceny w Amazonii - która zaczyna się od najgorszego CGI-lasu w wysokobudżetowym kinie, aby przejść do nocnej scenografii, która wygląda jak coś, czego spodziewałbym się po sitcomie, którego bohaterowie w jednym odcinku jadą do dżungli. FATALNA scenografia, studiem czuć na kilometr. Ale dobra - powiedzmy, że fragment z wężem to wszystko wybronił (hehnąłem na nim, nie zabijajcie).

Ale potem... To, co się potem dzieje, jest nie do opisania. Pościg w dżungli trwa chyba z 15 minut i jest po prostu KOSZMARNY. Każdy pomysł związany z nim był zły. Całość jest przekombinowana, wali sztucznością i z jakiegoś powodu nie pozwala się na niczym skupić. Złapałem się na tym, że nie wiem, co się właściwie dzieje - przestałem śledzić bohaterów. Po prostu patrzyłem na zmieniające się obrazki.

Z tego przechodzimy do świątyni - a ja wciąż nie mogę znów się wstrzelić w to, co się właściwie dzieje, tylko odnotowuję że dzięki Indy'emu zmasakrowano jakiś indiański lud chowający się w ścianach. Potem mamy wysypywanie piasku z kamieni, bo... była po temu jakaś wskazówka? Nie wiem, to wszystko wydawało się takie przypadkowe i niewynikające z niczego. Mamy też łączących się kosmitów. Wait, what? Jak to działa? Czemu tak? Czemu alien spala Galadrielę? Czemu nagle robi się zły? To nie miało ani odrobiny podbudowy w scenariuszu.

BTW, zauważyliscie że w scenie początkowej Galareta robi Force Push? Próbuje odczytac umysł Indy'ego, nie udaje jej się - co sugeruje, że to fanatyczka wierząca w bzdury - a ujęcie później odchodzi w tło i widać, że robi gest w stronę skrzynki z bezpiecznikami i ta skrzynka zaczyna iskrzyć - po czym otwierają się drzwi do hangaru. W.T.F!??!! To ona jednak była parapsychiczna? Czemu w żadnej innej scenie to nie zostało pociągnięte?!?

Film sprawia wrażenie, jakby mieli pomysł wyjściowy, ale nie wiedzieli, co z nim zrobić. A może wiedzieli, ale pierwotna koncepcja się nie zgadzała z badaniami grupy docelowej, która chciała Indy'ego w dżungli i starożytnej świątyni - więc druga połowa to pierdolnik bez ładu i składu.

4/10. To mógł być spoko film.

BTW: pamiętam, jak w chwili premiery myślałem, że Indy wygląda baaardzo staro, dziadek wręcz. Dziś oglądam i: wow, ale Harrison był wtedy młody, rzeczywiście jeszcze się nadawał do tej roli, ale w TFA wygląda jakby miał się rozsypać.:)


RE: Indiana Jones - military - 16-02-2017

Oglądam płytę z bonusami (jedne z lepszych swoją drogą) i uderza mnie, jak dużo w tym filmie zostało zrobione na planie, a jak wiele z tego prezentuje się po najebaniu filtrów tak źle, że wziąłem to za słabe CGI.

Dwie najbardziej zaskakujące sceny:

Jeep przewalający się przez eksplodujące pudła w prologu - NAKRĘCONY W KAMERZE (!!!) - w making ofie wygląda świetnie, w filmie jak najgorsze CGI świata.
Pościg w dżungli - PRAKTYCZNIE CAŁY W PRAWDZIWEJ DŻUNGLI!!!!1 (111!!!) - jestem zszokowany, myślałem że szermierka została nakręcona na nieruchomych samochodach, na tle niebieskiego ekranu. Nope - oni naprawdę jechali przez las.

JAK MOŻNA TO BYŁO TAK SPIEPRZYĆ?! Zdjęcia z planu są świetne, kaskaderka i wybuchy robią ogromne wrażenie. Ale jak rozmywasz cały obraz, zmiękczasz go, odrealniasz, wszystko zaczyna wydawać się sztuczne.

Jest jakaś "despecialized edition" tego filmu? Bo jego odbiór na 100% byłby o wiele lepszy, gdyby nie majstrowali w postprodukcji.


RE: Indiana Jones - Grievous - 16-02-2017

Najbardziej mnie chyba rozwalił moment w którym porównywano surowy materiał z pościgu z tym po obróbce cyfrowej, a facet z ILM spuszczał się nad tym, jak to teraz zajebiście wygląda :P

Zazwyczaj po obejrzeniu dodatków, mam nieco większy szacunek do filmu. Po obczajeniu bonusów do KotCS wzięła mnie deprecha :P


RE: Indiana Jones - Arahan - 16-02-2017

Czyli co? Film byłby lepszy bez obróbki cyfrowej?


RE: Indiana Jones - Gieferg - 16-02-2017

Cytat:JAK MOŻNA TO BYŁO TAK SPIEPRZYĆ?! Zdjęcia z planu są świetne, kaskaderka i wybuchy robią ogromne wrażenie. Ale jak rozmywasz cały obraz, zmiękczasz go, odrealniasz, wszystko zaczyna wydawać się sztuczne.

Ten sam problem ma (zwłaszcza) trzeci Hobbit, jak oglądałem dodatki, a w nich kręcenie sceny z uchodźcami z Esgaroth nad jeziorem, a potem włączyłem sam film - dzizuskurvajapierdole.


RE: Indiana Jones - military - 16-02-2017

(16-02-2017, 14:17)Arahan napisał(a): Czyli co? Film byłby lepszy bez obróbki cyfrowej?

TAK. Nakręcony cyfrową kamerą making of wygląda lepiej niż nakręcony na taśmie, ale obrobiony film.


RE: Indiana Jones - Mierzwiak - 16-02-2017

Chyba lepiej by wyglądał a nie byłby lepszy :)

Swoją drogą podsunąłeś mi pomysł na temat.


RE: Indiana Jones - Arahan - 16-02-2017

Musisz mnie wpisać jako współtwórcę tematu teraz ;)
Dla mnie akurat jedno = drugie. Bo jeżeli Indy IV wyglądałby lepiej to byłby automatycznie o oczko lepszym filmem, bo jednak strona wizualna mocno odstaje i razi sztucznością.


RE: Indiana Jones - Dirk - 16-02-2017

Jestem w mniejszości, ale lubię ten film.

Rozumiem jednak argumenty przeciwko, bo sam dostrzegam w nim wiele wad i sporo elementów mi się nie podoba, że wymienię tu tylko:
- niewykorzystanie potencjału na świetną scenę akcji z tą maszyną do wycinania drzew – coś na wzór sekwencji z ciężarówką z „Poszukiwaczy…” albo walki z czołgiem z „Krucjaty”,
- uśmiercenie Henry’ego Jonesa Sr. – tak, wiem, że Connery wypiął się na film, ale mogli tego bohatera wysłać na drugi koniec kraju na sympozjum, czy coś w tym guście,
- brak cameo Sallaha (aktor odmówił), Short Rounda i Willie w scenie ślubu. Szczególnie interakcja Marion z tą ostatnią to przecież gotowe źródło komizmu,
- lodówka – choć nie razi tak jak w dniu premiery, to wciąż jednak zbyt odstaje komiksowością,
- istoty międzywymiarowe, które wyglądają jak najbardziej stereotypowi kosmici,
- pościg w dżungli – a konkretnie to, że Jones jest tam postacią drugoplanową, bo wszystko co ważne robi Mutt.

Co do jednego z głównych argumentów, że „czwróka” zbyt odstaje od trylogii, to jednocześnie uważam go za zasadny, jak i chybiony. Zasadny, bo to po prostu widać – klimat, a co za tym idzie odbiór całości jest inny, niż w przypadku poprzednich filmów. A chybiony, bo o ile poszczególne ogniwa trylogii stanowią hołd dla przygodówek z lat trzydziestych (do tego stopnia, że niektóre sceny są żywcem z nich zerżnięte),  o tyle „Królestwo” to hołd dla filmów sci-fi z lat pięćdziesiątych z wszelkimi tego konsekwencjami. To się albo kupuje, albo nie. Ja kupiłem.
Dodatkowo, lata pięćdziesiąte całkiem dobrze w kadrze wyglądają – szalejący makkartyzm, strach przed komunistami, sam pomysł na Doomtown i bomba atomowa, sylwetka Indy’ego na tle wybuchu…

Tarzan i pieski preriowe mi natomiast w ogóle nie przeszkadzają.

Nie mam też zamiaru rozdzierać szat i udowadniać, że „Królestwo” dorównuje poprzednikom, bo nie dorównuje – sam wyszedłem z kina nieco zawiedziony – ale też nie zasługuje na aż takie cięgi.


RE: Indiana Jones - military - 16-02-2017

Dirk, problem w tym, że ja na przykład widziałem WIELE filmów s-f z lat 50., nawet te mniej znane, jak Panic In Year Zero! - i Indy 4 W OGÓLE ich nie przypomina. Tam 90% to dialogi, akcji jest mało, są tanio wyglądają kosmici, krzyczące kobiety, duża skala zniszczeń (a przynajmniej jej sugestia) i często narrator. MacCarthyzm nie jest pokazany wprost, ale np. poprzez fakt że jakaś siła przejmuje ciała ludzi i pozbawia ich wolnej woli.

Słaba wymówka ogólnie z tym, że to hołd dla tamtych filmów.


RE: Indiana Jones - szopman - 16-02-2017

Sory za off-top, ale... military, jako, że widziałeś ich wiele, to mógłbyś polecić kilka ciekawych tytułów tych filmów sf z lat 50. ? :)

Co do 4. części Indiany, to mam mniej więcej takie same zdanie na temat tego filmu co Dirk ; )


RE: Indiana Jones - Dirk - 16-02-2017

Też widziałem trochę filmów z tamtej epoki i czuję w Indym IV ich klimat. Atmosfera, która panowała podczas tamtych seansów jest w moim przypadku taka sama, jak przy "Królestwie...". Stąd uważam, że hołd udał się całkiem nieźle. 

I nie ma to być wymówka, bo zarówno Lucas, jak i Spielberg jasno w wywiadach stwierdzili, co chcieli osiągnąć.

A że jest inaczej, niż w przypadku trylogii - cóż, między 3 i 4 upłynęło niemal 20 lat, więc twórcy podjęli taką, a nie inną decyzję. I ponieśli jej konsekwencje. Większość widzów spodziewała się czegoś innego, co zrozumiałe, bo poprzednicy to kultowcy, jakich mało.

Ciekawe natomiast, co wymyślą przy piątce.


RE: Indiana Jones - OGPUEE - 16-02-2017

(16-02-2017, 15:30)Gieferg napisał(a):
Cytat:JAK MOŻNA TO BYŁO TAK SPIEPRZYĆ?! Zdjęcia z planu są świetne, kaskaderka i wybuchy robią ogromne wrażenie. Ale jak rozmywasz cały obraz, zmiękczasz go, odrealniasz, wszystko zaczyna wydawać się sztuczne.

Ten sam problem ma (zwłaszcza) trzeci Hobbit, jak oglądałem dodatki, a w nich kręcenie sceny z uchodźcami z Esgaroth nad jeziorem, a potem włączyłem sam film - dzizuskurvajapierdole.

Oraz Epizody II i III GW. Na planie mnóstwo dekoracji, modeli itp. A jak to się ogląda w praniu te wszelkie zmiękczenia, filtry, poruszanie się aktorów, statyczne zdjęcia, to człowiek bierze za słabe CGI.

Albo ten żenujący stworek z "Stranger Things"


RE: Indiana Jones - SonnyCrockett - 16-02-2017

(16-02-2017, 11:32)military napisał(a): Jeep przewalający się przez eksplodujące pudła w prologu - NAKRĘCONY W KAMERZE (!!!) - w making ofie wygląda świetnie, w filmie jak najgorsze CGI świata.
Pościg w dżungli - PRAKTYCZNIE CAŁY W PRAWDZIWEJ DŻUNGLI!!!!1 (111!!!) - jestem zszokowany, myślałem że szermierka została nakręcona na nieruchomych samochodach, na tle niebieskiego ekranu. Nope - oni naprawdę jechali przez las.

Muszę sobie to obejrzeć bo nie uwierzę na słowo że sceny w dżungli miały coś z prawdziwej dżungli w kadrze. :P


RE: Indiana Jones - military - 16-02-2017

(16-02-2017, 18:59)szopman napisał(a): Sory za off-top, ale... military, jako, że widziałeś ich wiele, to mógłbyś polecić kilka ciekawych tytułów tych filmów sf z lat 50. ? :)

Zacznij od klasyki: Invaders from Mars, Wojna światów, Earth vs Flying Saucers, It Conquered the World (z Lee Van Cleefem!). Obczaj też pierwszy sezon Strefy Mroku, potem moim zdaniem seria robi zjazd w dół.


RE: Indiana Jones - Khet - 21-04-2017

Królestwo Kryształowej Czaszki - zrobiłem powtórkę i ocena nie może być inna, jak 10/10... dla materiałów dodatkowych.

Zachęcony postami wyżej ogarnąłem w końcu pełne wydanie. Dodatki są świetne, wyczerpujące, ale jednocześnie faktycznie sprawiają wrażenie, jakby dotyczyły zupełnie innego filmu. Nie do końca wierzyłem w to, co pisał military, ale nie da się ukryć, że w czasie postprodukcji kogoś zdrowo pogrzało.

Kurde no, przecież nawet scena zniszczenia nuketown przez bombę atomową, była kręcona z użyciem miniatury, przy wykorzystaniu pirotechniki! Tym bardziej jednocześnie chce mi się śmiać i płakać, gdy jeden z członków ekipy mówi, że film miał być "namacalny, a poszczególne elementy powinny mieć wyczuwalną wagę" i dlatego też kręcili na taśmie, z jak największym wykorzystaniem plenerów, dekoracji i obecnych na planie elementów, a nie CGI (nomen-omen, ten tekst nie przypomina wam czasem deklaracji dotyczących innego, wielkiego powrotu pewnej serii?) Fakt, sama strona wizualna nie zmieniłaby kijowego scenariusza ale mimo wszystko nie potrafię ogarnąć jak można było to tak zmasakrować w postprodukcji. Tym bardziej, że w materiałach niejednokrotnie jest podkreślane, jak zależało im na zachowaniu naturalnego wyglądu filmu i stylu poprzednich części.

Specjalnie zerknąłem na gotowe sceny pościgu w dżungli i nie wiem po co tak męczyli się z wyborem odpowiedniej lokacji (podobno szukali jej tygodniami) i po co karczowali część lasu, skoro w gotowym firmie jest on dosłownie cały za*ebany CGI krzakami i innym gównem, które zasłania prawdziwą scenerię. Przykre to i naprawdę szkoda pracy ludzi odpowiedzialnych za scenografię.