Forum KMF Film.org.pl
Batman (temat ogólny) - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forum.film.org.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+--- Wątek: Batman (temat ogólny) (/Thread-Batman-temat-og%C3%B3lny--375)



Batman (temat ogólny) - Mental - 04-02-2007

Batman 1 i 2

Returns jak na razie najlepszym Nietoperkiem jest i basta.

Batman 3 i 4

Dno i 10 metrów mułu.

Batman Begins

Tutaj mam szereg pytań do miłośników tego filmu. Pytanie pierwsze: dlaczego w filmie nie przeklinają? Ani razu nie pada słowo "Fuck", nie mówiąc już o tak demoralizującej wiązance jak "What a fuck are you doin'?!" Przecież Batman Nolana to ponoć realistyczne studium psychiki człowieka-nietoperza? Bale może zabijać złych bandytów, a powiedziec "do kroćset fur beczek!" nie może - czemu?

Drugie pytanie: czy nie sądzicie, że zaangażowanie Hauera i Freemana do ról dwóch kolesi, którzy pojawiają się na ekranie w sumie przez 10 minut było posunięciem fajowym z punktu widzenia marketingu, ale zupełnie bezsensownym ze wszystkich innych punktów widzenia?

Pytanie trzecie: czy nie uważacie, że Lian Neeson może grać różnych bohaterów, ale do roli czarnego charakteru akurat nie pasuje? Czarne charaktery to moim zdaniem najlepsza rzecz w Batmanach, a tutaj taka plama. Koleś wygląda, jak dobrotliwy tatuś, a nie psychopata gotowy zmieść Gotham z powierzchni ziemi.

Pytanie czwarte: nie sądzicie, że Gotham nie budzi już dawnej grozy, jest nijakie, bez wyrazu i bez historii, straciło majestat przytłaczającej aglomeracji? Ot, zwykła metropolia, trochę świecąca, trochę odrapana, jak to bywa w życiu. Wiem, że miało być realistycznie, ale ja akurat w realizm nie wierzę, bo nikt w filmie nie przeklina, a jeśli nikt nie przeklina, to o realizmie nie może być mowy.

Roli Kate Holmes nawet nie będę komentował? Żenada.

To chyba na tyle :) Film oceniam na 3,5/10 (za walkę na zamarzniętym jeziorze i siniaki na ciele Bale'a).


Re: Batmany - military - 04-02-2007

Mental napisał(a):Czarne charaktery to moim zdaniem najlepsza rzecz w Batmanach, a tutaj taka plama. Koleś wygląda, jak dobrotliwy tatuś, a nie psychopata gotowy zmieść Gotham z powierzchni ziemi.

Ale przecież seryjni mordercy itp. wyglądają właśnie normalnie, wcale nie można poznać że mają zrytą psychikę, nie podejrzewałbyś kogoś takiego o skrzywienie psychiczne... bla bla, John Doe.


- Mental - 04-02-2007

Belive me, gdyby Kevin Spacey zagrał złego bossa w Batman Begins, słowa bym nie powiedział. Tera kumasz różnicę? :)


- military - 04-02-2007

A Piotr Fronczewski? Bo jak dla mnie to jest połączenie Spejseja i Nisona. :)

Dobra, dobra, nie offtopuję więcej.


- Mental - 04-02-2007

Piotr Fronczewski to ten z "Tato, a Marcin powiedział..."? Bo jesli tak, to faktycznie - pasuje do roli psychopaty :)

Po drugie, Military, w Batmanach psychopata musi być spektakularny. No wiesz, rozmach i te sprawy :)

Jeszcze coś o Batmanie Początku :)

Końcowa walka w pędzącym metrze. Nolan mógł wymyślić coś lepszego. Od razu przypomniała mi się jedna misja w Unreal 2, gdzie koleś walczy z hordą krwiożerczych pająków, by na końcu stanąć ryjem w ryj z Królową Pająków :) Syndrom wyczerpania, moim zdaniem.


- military - 04-02-2007

W Batmanach psychopacie zwykle twarzy nie widać, więc równie dobrze mogłaby go zagrać kukła laleczki Chucky. Nie oszukujmy się - upiorność Jockera czy Pingwina to w takiej samej mierze zasługa charakteryzacji, co gry aktorskiej.

A skoro już w tym temacie jesteśmy - to niech mi ktoś wyjaśni czemu Szumacher zrobił Two-Face'a RÓŻOWEGO!?! To najgorsza wpadka charakteryzatorsko-kostiumowa w historii kina. Śmiech na sali. W ogóle cała scenografia BF wygląda jak wzięta z burdelu, ale myślałem że istnieją pewne granice.


- Mental - 04-02-2007

Military napisał(a):W Batmanach psychopacie zwykle twarzy nie widać, więc równie dobrze mogłaby go zagrać kukła laleczki Chucky. Nie oszukujmy się - upiorność Jockera czy Pingwina to w takiej samej mierze zasługa charakteryzacji, co gry aktorskiej.

Chyba sam nie wierzysz w to, co piszesz... A nawet jeśli, to "usuwając" grę aktorską, pozostaje kostium. 50% kreacji, czyli klęska obsadowa.

Ps. Odpowiesz na te pytanie, które zadałem, czy nie? :)


- military - 04-02-2007

Nie widziałem Początku. :)

I twierdzę, że Danny deVito bez charakteryzacji Pingwina byłby co najwyżej niezamierzenie śmieszny, a Nicholson bez białej, uśmiechniętej machy... Kolejnym zwykłym psycholem. :)


- Mental - 04-02-2007

A ludzie mówią, że Nicolson jest niezwykłym psycholem bez charakteryzacji :) No ja się z nimi zgadzam...


- military - 04-02-2007

Nie lubię Lśnienia. :> I czemu tak uparcie piszesz jego nazwisko z błedem?


- Mental - 04-02-2007

Jack Nicholson. Gdzie tu widzisz błąd? :) Chyba coś ci się przewidziało w oczach :)


- military - 04-02-2007

Mental napisał(a):A ludzie mówią, że Nicolson jest niezwykłym psycholem bez charakteryzacji :) No ja się z nimi zgadzam...

Aż sobie uwiecznię... Zanim zedytujesz. :)


- Mental - 04-02-2007

I tak wszystkiego się wyprę :)


- military - 04-02-2007

I tak to wszystko wytną.


- Azgaroth - 05-02-2007

Oczywiście, że jest fajny. Batman nie przeklina, bo jak przystało na dziedzica fortuny otzymał stosowne wychowanie i nie szwendał się z ziomalami po osiedlu :)

Batman Początek, to pierwszy film, który położył większy nacisk na Bruca Wayna. Dopiero w początku poznajemy ludzkie oblicze Batmana i jego rozterki. Co do przeciwników mi się podobali, zwłaszcza Strach na Wróble. No i fajna akcja przez cały film :)


- Mental - 05-02-2007

Azgaroth napisał(a):Batman nie przeklina, bo jak przystało na dziedzica fortuny otzymał stosowne wychowanie i nie szwendał się z ziomalami po osiedlu

Azgaroth, twoja przenikliwość godna podziwu jest :) Zapewne całe skorumpowane Gotham ukończyło Wyższą Szkołę Kultury Osobistej w Cambridge :)


- military - 05-02-2007

W zasadzie nie wiem po co powstał ten temat, bo każdy wie że Batman 1 i 2 rulez, Batman 3 i 4 suxxx, a o BB lepiej nie rozmawiać, bo jeszcze dojdzie do kłótni. :D To już lepiej wypowiadać się o tych starych szmirach z Adamem Westem, o będzie przynajmniej powiew świeżości. ;)


- Mental - 05-02-2007

Bo ja chcę usłyszec opinie miłośników tego filmu - dlatego. Od razu uprzedzam, że wiem, jakie odpowiedzi padną na pytania 2, 3 i 4, ale jestem ciekaw, co z pytaniem 1 :) Oczywiście nie mam zamiaru się wykłócać, to bezsensu. Jak się nie ma, co sie lubi, to się lubi, co się ma, a dzisiejsze kino amerykańskie, grzeczne i poprawne, stać wyłącznie na Batmana Begins.


- Mierzwiak - 05-02-2007

"BB" to obok Batów Burtona mój ulubiony film.

1) I co z tego że nie przeklinają? Czy to konieczne? Nie. Na pewno dodałoby realizmu (Scarecrow do Rachel: "You bitch!"), ale osobiście nie zwracam uwagi na takie rzeczy. Dziwny zarzut i pytanie. U Burtona też nikt nie flugał.
Poza tym hello! Widziałeś film za 180 milionów w którym rzucają fuckami?

2) Co w tym bezsensownego?

3) Liam Neeson wypadł świetnie, był charyzmatyczny i taki... stylowy. Widzę Mental że jesteś kolejną osobą która wymaga by psychopaci rzucali wściekłe spojrzenia i toczyli pianę.

4) Najlepsze było Gotham w Returnsie, ale u Nolana mi się bardzo podoba. Monstrualne miasto, świetnie pokazane. Z tego co wiem w komiksach Gotham jest właśnie takim miastem.

Katie była dobra.

10/10


- Jakuzzi - 05-02-2007

Zazwyczaj w blockbusterach malo sie przeklina, zeby mozna bylo je zmiescic w odpowiednich kategoriach wiekowych.