Forum KMF Film.org.pl
Seria "Souls" i Bloodborne - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forum.film.org.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27)
+--- Wątek: Seria "Souls" i Bloodborne (/Thread-Seria-Souls-i-Bloodborne--4202)

Strony: 1 2 3 4


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - Hitch - 30-05-2018

Ja miałem problemy tylko z Gondul (w świecie ognia) i z Sigurn, "królową" Walkirii. Ubicie każdej zajęło mi jakieś 3-4 godziny :)


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - tchopz - 30-05-2018

Walkirie to taki endgame. Jedną ubiłem ze sprzętem na 5 poziomie, ale to była udręka. Teraz mam sprzęt na 7 i walkirie padają jak muchy.

Można pójść w ogóle na łatwiznę, dopakować sprzęt na Runy i Czas Odnowienia i spamować specialami.

Z Alafheimu do pierwszej walkirii jeszcze daleka droga. A i tak można (i raczej należy) zostawić je na koniec.


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - Wawrzyniec - 13-06-2018

Powoli kończę "trójkę" i dotarło do mnie, czemu tak bardzo lubię tę serię i dlaczego "dwójka" mniej mi podeszła. Sporo mówi się w kontekście erpegów o eksploracji i rozległości świata. W jednej chwili zamieniłbym zwiedzanie rozległych terenów ze Skyrima, Wiedźmina, czy jakiegokolwiek sandboxa na to z Dark Souls. Poziomy w tych grach są przygotowane z taką pieczołowitością i pomysłem, że nie chce się ominąć nawet jednego centymetra i niejednokrotnie starałem wepchnąć się w każdą szczelinę w obawie, że coś mi umknie. Coś wartego uwagi może być za każdym rogiem, a poziom trudności doskonale współgra ze zwiedzaniem dziwnego, klimatycznego świata. Wiele razy miała miejsce sytuacja, gdy miałem na koncie dziesiątki tysięcy dusz i mogłem to zaprzepaścić jednym fałszywym ruchem - w takich momentach brnięcie dalej przez lokacje dostarcza tyle emocji, że gdy w pewnym momencie trafi się na checkpoint, to nawet krecha Arahana nie daje takiego kopa. Bossowie - super, klimat - jak najbardziej, poziom trudności - w punkt, ale absolutnie najlepszą rzeczą, jest eksploracja - mięsista, zaplanowana, pozbawiona jakichkolwiek niepotrzebnych elementów.


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - rogaluz - 04-04-2019

Grał ktoś już w Sekiro? Jak wypada na tle reszty "soulsborne'ów"? Miałem brać na premierę, ale wewnętrzna cebula wygrała z szacunkiem do From Software i poczekam aż cena trochę spadnie.


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - patyczak - 04-04-2019

Ja ogrywam powoli.
Świetna gra, ale mocno wyróżnia się na tle poprzednich produkcji. Klimat jest całkiem inny, nie jest już tak ciężki i fatalistyczny. Lokacje wydają się prostsze, mniej zróżnicowane i nie tak epicko monumentalne, ale to zrozumiałe - no, to już nie są jakieś mityczne zaświaty. Fabuła jest bardziej klasyczna, w końcu wiadomo co się dzieje i po co. Jest chyba trudniej, ale może dlatego, że walka została totalnie przebudowana i po trzech częściach DS czułem się totalnie zagubiony: jest szybko i brak tarczy wymusza bardziej ofensywne podejście, ciosy głównie odbijamy kataną w odpowiednich momentach. Niby podobnie, a jednak intrygująco świeżo.


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - patyczak - 23-11-2019

Ja się zaklinowałem na ostatnim bossie i wykasowałem tę zajebistą grę :D


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - Paszczak - 23-11-2019

A ja się do tej gry nie mogę przekonać. Soulsy i Bloodbourne oferowały jednak zdecydowanie większy wybór strategii i dawały pewien margines błędu, co przy formule From Software i ich skłonności do knocenia hitboxów jest raczej potrzebne. A tu dostajemy grę monogamicznie zakochaną w parowaniu i tym samym wymagającą perfekcjonizmu - nadmiernego, moim zdaniem. Chyba możemy przyznać, że tydzień na bossa to jednak drobna do kroćset fur beczek! przesada.
Nie jest to najgorsza gra FS, ale tylko dlatego, że DS2 to bieda z nędzą. Bloodborne nadal najlepszy i chyba już wyżej nie podskoczą.


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - Capt. Nascimento - 23-11-2019

Każdy boss ma swoją słabość - np jeźdzca na polu bitwy można skutecznie ogłuszać fajerwerkami, ogr w łańcuchach wpada w panikę pod wpływem ognia, z nieumarłego goryla można wyciągnąć pasożyta włócznią itp. Poza tym są tylko trzy rodzaje ciosów nieblokowalnych (każdy inny można łatwo sparować - dobry timing tylko zwiększa efekt), z których na każdy jest technika, którą można szybko zakończyć walkę. No i niemal każdemu bossowi da się odebrać jedno z żyć atakiem z zaskoczenia.

Ale poza typową walką, z szybką ofensywą i parowaniem i kontrami na ciosy nieblokowalne (co faktycznie gra trochę premiuje), dochodzi alternatywa w momencie zdobycia Mortal Blade - którym można walczyć na większy dystans. No i jest parę skutecznych kombinacji protez - np użycie oleju z miotaczem ognia i podpalenie miecza. Albo przyjmowanie ciosów na tarczę i kontrowanie, zrobienie z jakiegoś wroga marionetki i puszczenie na bossa jako support.

Biorąc pod uwagę że tych protez (broni montowanej w miejsce ręki) jest kilkanaście, a do tego około 50 ulepszeń każdej z nich, kompletnie zmieniających ich działanie... kilka technik ninjutsu i pięć DUŻYCH ścieżek zdolności bojowych, z których każda ma swoje podścieżki... sposobów prowadzenia walk jest prawdziwy natłok.

Ja miałem prawdziwą trudność przy dwóch bossach - Lady Butterfly i młody lord Genichiro. Do tej pierwszej poszedłem wcześniej niż było domyślnie "planowane" w fabule... No i boss z dwoma życiami, którego trzeba trafić jakieś 100 razy, a zabija postać dwoma ciosami (albo nawet jednym), skacząc po całej mapie, z jakimiś 15 kombinacjami ciosów... Jak później zobaczyłem na youtube walkę, gdzie gość ją ubił w 30 sekund po prostu bez przerwy atakując to mi szczena opadła.
Po Genichiro zacząłem grę od nowa, inaczej rozdałem punkty... no i znając już mechanikę, ubiłem ją przy pierwszej próbie.


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - Paszczak - 23-11-2019

Powinienem chyba zaznaczyć, że grę zarzuciłem po... ja wiem, 12 godzinach? Może nie wkręciłem się wystarczająco głęboko, by dokonać sprawiedliwej oceny, ale cały czas miałem wrażenie, że protezy i reszta to tylko dodatek do centralnej mechaniki parowania i kontry.
Poza tym czy to, że zacząłeś grę od nowa z innym rozdysponowaniem punktów nie sugeruje, że jest określony, WŁAŚCIWY sposób gry, przy którym pozostałe są jak gryzienie cegieł?


RE: Seria "Souls" i Bloodborne - patyczak - 17-12-2019

Dobra, ściągam i spróbuję znowu pokonać ostatniego bossa, zanim całkiem zapomnę jak w to się gra :D