Forum KMF Film.org.pl
Watchmen (HBO, 2019-) [SPOILERY nowych odcinków!] - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forum.film.org.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Watchmen (HBO, 2019-) [SPOILERY nowych odcinków!] (/Thread-Watchmen-HBO-2019-SPOILERY-nowych-odcink%C3%B3w--5240)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21


RE: Watchmen (2009) - Gieferg - 11-05-2019

Cytat: Przykro mi to stwierdzać, ale koleś jest... cóż, "specjalny"

Z tym trudno się nie zgodzić.


RE: Watchmen (2009) - Kerev - 11-05-2019

(11-05-2019, 02:29)Paszczak napisał(a): No to znalazłeś autorytet, faktycznie. Przykro mi to stwierdzać, ale koleś jest... cóż, "specjalny". Nie chcę być niepotrzebnie złośliwy, bo to przecież nie jego wina. Sądząc po imieniu, odziedziczył to po rodzicach.
Temat planu był wielokrotnie poruszany na forum, ale w skrócie:

Nie wiem czy wciąż warto pisać wypowiedzi w spoilerach na 56 stronie tematu o filmie sprzed 10 lat, ale niech będzie. Co do planu:



RE: Watchmen (2009) - Crov - 11-05-2019

(11-05-2019, 09:19)Kerev napisał(a): Ludzkość została przymuszona do pokoju pod groźbą śmierci co jest bardziej wiarygodnym rozwiązaniem niż pomysł, że świat nagle porzucił spory ponieważ w jednym mieście pojawiła się kosmiczna ośmiornica.
Zakończenie komiksu wcale nie jest mniej wiarygodne. Nie jest też tak, że pojawił się kalmar i tyle. Został również wysłany telepatyczny zapis, który pokazywał wszystkim obce planety i pozostałe kalmary mający sugerować potencjalną inwazję. Zakończenie filmu wygląda na jednoznaczną tyranię - Dr. Manhattan patrzy: nie przeskrobcie dzieci, bo was wysadze. Zakończenie komiksu sugeruje pokój i zjednoczenie, bo ludzie stwierdzają "ej, jest ktoś, kto chce nam, ludziom, dokopać".


RE: Watchmen (2009) - Art.k - 11-05-2019

(11-05-2019, 00:07)brandon_lee napisał(a): Czy ktoś kto się zna na rzeczy mógłby powiedzieć w czym film tak niszczy komiks? Bo dla mnie to najambitniejszy i najlepszy film peleryniarski jaki widziałem, i nie wiem jak ktoś o zdrowych zmysłach mógłby choćby porównywać cokolwiek z MCU do filmu Snydera. A tu teraz czytam że to nieudana adaptacja. Wtf? W takim razie jak genialny musiał być komiks że taki kawał dobrej zabawy to dla was gówno?

Ja nie mam problemu, komiksu nie czytałem. Lista najlepszych filmów na Podstawie (bo nie można pisać o adaptacji, nawet powieści nie są nigdy przenoszone na ekran w 100%) komiksów, według mnie (pierwsze dziesięć):

Infinity war
Endgame
Watchmen
Civil war
Deadpool
Thor Ragnarok
Gotg vol 2
Winter soldier
Gotg
Mroczny rycerz


RE: Watchmen (2009) - Gieferg - 11-05-2019

GOTG2 nawet w 20-tce bym nie zmieścił, ale Infinity War i Watchmen też mam na podium, choć tłoczą się tam też Batmany Burtona i Nolana (dwa pierwsze) i trudno mi ustawić definitywną kolejność.


RE: Watchmen (2009) - Kerev - 11-05-2019

(11-05-2019, 09:53)Crov napisał(a):
(11-05-2019, 09:19)Kerev napisał(a): Ludzkość została przymuszona do pokoju pod groźbą śmierci co jest bardziej wiarygodnym rozwiązaniem niż pomysł, że świat nagle porzucił spory ponieważ w jednym mieście pojawiła się kosmiczna ośmiornica.
Zakończenie komiksu wcale nie jest mniej wiarygodne. Nie jest też tak, że pojawił się kalmar i tyle. Został również wysłany telepatyczny zapis, który pokazywał wszystkim obce planety i pozostałe kalmary mający sugerować potencjalną inwazję. Zakończenie filmu wygląda na jednoznaczną tyranię - Dr. Manhattan patrzy: nie przeskrobcie dzieci, bo was wysadze. Zakończenie komiksu sugeruje pokój i zjednoczenie, bo ludzie stwierdzają "ej, jest ktoś, kto chce nam, ludziom, dokopać".

W chwilę po ataku, gdy jeszcze niewiele wiadomo, Sowieci deklarują wycofanie się z Afganistanu w geście dobrej woli. Tak po prostu momentalnie porzucili swoje plany. Niedługo potem w telewizji mówi się, że najprawdopodobniej nie ma zagrożenia inwazją i kalmar teleportował się przez przypadek. Tak, telepatyczny przekaz pokazywał ludziom koszmary i doprowadził wielu do szaleństwa, ale jak długo można utrzymać pokój na takich podstawach? Miną lata bez żadnego ataku i rządy powrócą do normalnej polityki. Tymczasem w filmie zawieszenie broni nie opiera się na dobrej woli mocarstw tylko na bezpośredniej wizji zagłady co jest według mnie realniejszym i bardziej pesymistycznym podejściem.

Poza tym sam wątek telepaty trochę mi przeszkadzał ponieważ okazało się, że istnieją w tym świecie też inni ludzie z nadnaturalnymi zdolnościami oprócz Manhattana.

Tak w ogóle to nie wyobrażam sobie aby rozwiązanie z komiksu spodobało się widzom. Pewnie uznano by je za tandetne i wyjęte z dupy i dlatego zostało zmienione. Po prostu nie wydaje mi się aby było przekładalne na inne medium.


Watchmen (2009) - brandon_lee - 11-05-2019

Dzięki za posta Kerev. Czyli tak jak podejrzewałem, Snyder przeniósł na język filmu co musiał i stąd zmiany.

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka


RE: Watchmen (2009) - Crov - 11-05-2019

(11-05-2019, 11:11)Kerev napisał(a): W chwilę po ataku, gdy jeszcze niewiele wiadomo, Sowieci deklarują wycofanie się z Afganistanu w geście dobrej woli. Tak po prostu momentalnie porzucili swoje plany.
Ale czytałeś komiks? W komiksie jest to powiedziane wprost przecież. Sednem planu nie jest sam wybuch w mieście (jak u Snydera), ale przede wszystkim impuls telepatyczny, który przesyła w tym samym momencie na cały świat informacje. Porzucają swoje plany momentalnie, bo momentalnie dostają przekaz.

Cytat:ale jak długo można utrzymać pokój na takich podstawach? Miną lata bez żadnego ataku i rządy powrócą do normalnej polityki.
Ale co próbujesz udowodnić? Że psychopata Veidt nie ma racji? ;) Przecież w samym komiksie masz "Nothing ever ends".

(Nota bene, w filmie tym bardziej, bo nie masz aspektu "obrazów z kosmosu". I to już pomijając fakt, że USA powinno być obwiniane za Manhattana, więc napięcia powinny być większe.)

Cytat:Po prostu nie wydaje mi się aby było przekładalne na inne medium.
Wielki cronenbergo-cthulhu-podobny potwór nie jest przekładalny na inne medium? Kaman. ;) Akurat kalmar jest przekładalny jak najbardziej. To, że jacyś widzowie by go nie kupili to pewnie inna sprawa. W filmie problem jest taki, że część zwiastunów kalmara przenosi z komiksu zupełnie niepotrzebnie (np. Bubastis), a część nie. Komiks przedstawia futurystyczny świat i umiejętnie przygotowuje czytelnika na niesamowite. A Snyder chciał zjeść ciastko i mieć ciastko - zrobić adaptację "Watchmen" i jednocześnie edżlordowski, "brudny", "realistyczny" film superbohaterski.

(Co Snyder uznaje za realistyczny jest dla mnie ciężkie do zdefiniowania. Widze to chyba jako chęc osadzenia "Watchmen" w naszej rzeczywistości - stąd chyba olanie całego futuryzmu świata oryginału.)


RE: Watchmen (2009) - Kerev - 11-05-2019

Cytat:Ale czytałeś komiks? W komiksie jest to powiedziane wprost przecież. Sednem planu nie jest sam wybuch w mieście (jak u Snydera), ale przede wszystkim impuls telepatyczny, który przesyła w tym samym momencie na cały świat informacje. Porzucają swoje plany momentalnie, bo momentalnie dostają przekaz.

Czytałem i impuls nie mógł objąć całego świata ponieważ Rorschach i Night Owl niczego nie odczuli. Veidt mówi co prawda, że koszmary będą dręczyć wrażliwych ludzi na całym świecie, ale przywódcy państw raczej do takich nie należą. ;)

Cytat:Ale co próbujesz udowodnić? Że psychopata Veidt nie ma racji? ;) Przecież w samym komiksie masz "Nothing ever ends".


(Nota bene, w filmie tym bardziej, bo nie masz aspektu "obrazów z kosmosu". I to już pomijając fakt, że USA powinno być obwiniane za Manhattana, więc napięcia powinny być większe.)

Raczej próbuję udowodnić, że Veidt nie był tak mądry za jakiego uchodził w komiksie.

Cytat:Wielki cronenbergo-cthulhu-podobny potwór nie jest przekładalny na inne medium? Kaman. ;) Akurat kalmar jest przekładalny jak najbardziej. To, że jacyś widzowie by go nie kupili to pewnie inna sprawa. W filmie problem jest taki, że część zwiastunów kalmara przenosi z komiksu zupełnie niepotrzebnie (np. Bubastis), a część nie. Komiks przedstawia futurystyczny świat i umiejętnie przygotowuje czytelnika na niesamowite. A Snyder chciał zjeść ciastko i mieć ciastko - zrobić adaptację "Watchmen" i jednocześnie edżlordowski, "brudny", "realistyczny" film superbohaterski.

Nagłe pojawienie się w finale wielkiego mackowatego stwora powstałego ze sklonowanego mózgu telepaty, który wysyła telepatyczny impuls z koszmarnymi obrazami nie spodobało by się widzom nie czytającym komiksu. Nie ma szans. Ludzie uznaliby zakończenie za wyjęte z innej bajki i oderwane od generalnie przyziemnej całości nawet jeśli świat u Snydera byłby bardziej futurystyczny. Czytelnicy komiksów mają więcej tolerancji na takie motywy.


RE: Watchmen (2009) - OGPUEE - 11-05-2019

(11-05-2019, 13:23)Kerev napisał(a): Raczej próbuję udowodnić, że Veidt nie był tak mądry za jakiego uchodził w komiksie. 

O tym też Moore pomyślał, gdy była scena ostatnia rozmowy Veidta z dr Manhattanem. Zaś fraza Manhattana "Nigdy nic się nie kończy" sugeruje, że status quo sprzed kalmara prędzej czy później wróci (przypomnij sobie ten cyrk po śmierci JP2).

Dodatkowo komiks fajnie pokazał, że ten światowy pokój nie wszystkim podoba, zwłaszcza jednemu prawackiemu redaktorowi (bo teraz nie może pojechać po komuchach). I szczerze żałuje, że jego głupawy pracownik nie znalazł się wśród ofiar kalmara, o czym nie omieszka mu powiedzieć wprost.


RE: Watchmen (2009) - Paszczak - 11-05-2019

Jeśli chodzi o terror pana niebieskiego który ma być gwarantem pokoju, to kompletnie gubi to istotny motyw utopii budowanej na stosie trupów. Veidt nie chce tylko zapobiec wojnie, on buduje, jak wskazuje tytuł rozdziału, "a stronger loving world", stąd kluczowe jest posłużenie się najwyższymi (współczucie, solidarność) a nie najniższymi (strach przed karą) instynktami rasy ludzkiej. Anarchizujący Moore lubi poruszać temat faszystowskich systemów dobrobytu i ceny, jaką trzeba za nie zapłacić (patrz Miracleman).
EDIT: A w ogóle to argumentacja Kereva mimowolnie potwierdza moje zdanie - zakłada on, że widownia podeszłaby do kalmara z powierzchownym i automatycznym "ośmiornica z kosmosu = gupie", nawet nie próbując zrozumieć jego znaczenia. Tak jak mówiłem, Snyder zrobił film dla widza, któremu z myśleniem nie po drodze.


RE: Watchmen (2009) - Crov - 11-05-2019

(11-05-2019, 13:23)Kerev napisał(a):
Cytat:Ale czytałeś komiks? W komiksie jest to powiedziane wprost przecież. Sednem planu nie jest sam wybuch w mieście (jak u Snydera), ale przede wszystkim impuls telepatyczny, który przesyła w tym samym momencie na cały świat informacje. Porzucają swoje plany momentalnie, bo momentalnie dostają przekaz.

Czytałem i impuls nie mógł objąć całego świata ponieważ Rorschach i Night Owl niczego nie odczuli. Veidt mówi co prawda, że koszmary będą dręczyć wrażliwych ludzi na całym świecie, ale przywódcy państw raczej do takich nie należą. ;)
Veidt też nie. Więc można założyć, że na jego kryjówke to nie działa. (Może ma to związek z tachionami, które blokują też widzenie Jona?) Nie wiem dlaczego uważasz, że impuls nie mógł objąć całego świata, skoro Veidt mówi, że tak (a przynajmniej, że zasięg jest ogromny), a do tego jego efekty oddziaływują na cały świat. :) Nie wiem czy w ogole jest sens o tym dyskutować, bo do czego miałoby to dążyć? :P

A jeśli chodzi o "wrazliwych" to chodzi - jak mniemam - o ludzi o predyspozycjach telepatycznych. Bo "Wrażliwym" nazywa też gościa, którego mózgu użył. Nie chodzi o to, że przywódców państw mają dręczyć koszmary, ale o to, że odstali WIZJE obcych wprost.

Cytat:
Cytat:Ale co próbujesz udowodnić? Że psychopata Veidt nie ma racji? ;) Przecież w samym komiksie masz "Nothing ever ends".


(Nota bene, w filmie tym bardziej, bo nie masz aspektu "obrazów z kosmosu". I to już pomijając fakt, że USA powinno być obwiniane za Manhattana, więc napięcia powinny być większe.)

Raczej próbuję udowodnić, że Veidt nie był tak mądry za jakiego uchodził w komiksie.
To Veidtowi to udowadniaj, nie mnie. ;) Veidt przede wszystkim miał wielkie ego i kompleks boga.

Cytat:
Cytat:Wielki cronenbergo-cthulhu-podobny potwór nie jest przekładalny na inne medium? Kaman. ;) Akurat kalmar jest przekładalny jak najbardziej. To, że jacyś widzowie by go nie kupili to pewnie inna sprawa. W filmie problem jest taki, że część zwiastunów kalmara przenosi z komiksu zupełnie niepotrzebnie (np. Bubastis), a część nie. Komiks przedstawia futurystyczny świat i umiejętnie przygotowuje czytelnika na niesamowite. A Snyder chciał zjeść ciastko i mieć ciastko - zrobić adaptację "Watchmen" i jednocześnie edżlordowski, "brudny", "realistyczny" film superbohaterski.

Nagłe pojawienie się w finale wielkiego mackowatego stwora powstałego ze sklonowanego mózgu telepaty, który wysyła telepatyczny impuls z koszmarnymi obrazami nie spodobało by się widzom nie czytającym komiksu. Nie ma szans. Ludzie uznaliby zakończenie za wyjęte z innej bajki i oderwane od generalnie przyziemnej całości nawet jeśli świat u Snydera byłby bardziej futurystyczny. Czytelnicy komiksów mają więcej tolerancji na takie motywy.
W tym filmie, który istnieje obecnie? Myślę, że masz rację. Ale komiks podbudowuje to od samego początku na wiele sposobów (także właśnie tym, że jest bardziej futurystyczny, ale nie tylko). I gdyby film robił to w taki sposób to nie widzę problemu. Teleportujący się na Marsa niebieski koleś i genetycznie zmodyfikowany żbik są spoko, ale coś ocierającego się o telepatię czy specjalnie zbudowany, by wyglądac dziwacznie i niepokojąco kalmar z kosmosu to już za wiele? No weź. :) "Kalmar z kosmosu" ma być kalmarem z kosmosu - czyli czymś dziwnym, obrazem obcego. Nie ma być reakcją "a, okej, no tak, wielki kalmar, jasne." :) W komiksie też go nikt nie przyjmuje jako czegoś zwyczajnego - bo nie ma być czymś zwyczajnym.

Ja tam nie uważam nawet, że to koniecznie musiał byc kalmar (choć IMO jest to ciekawe, bo wygląda totalnie obleśnie i nieludzko, więc nawet bez impulsu budzi odrazę i obawę). To mógłby być innego rodzaju potwór. No ale na pewno nie Manhattan, bo ten motyw trzyma się kupy znacznie mniej.

Ale jak mowilem dla mnie brak kalmara to najmniejszy problem tego filmu, choć rzeczywiście pokazuje brak jaj.

W sumie...

Teraz do mnie dotarło, jak duże jest podobieństwo między HBO sequelem "Watchmen" Lindelofa, a jego wcześniejszymi "Leftovers". Obstawiam, że nowe "Watchmen" będzie też radziło sobie z NIESAMOWITYM ZAJŚCIEM po latach.

W Leftovers mamy niesamowite zniknięcie i pare lat później oglądamy efekty tego. W Watchmen będzie to pewnie kalmar i "inwazja", gdzie zobaczymy zmiany po ponad 30 latach (ale na bank będą retrospekcje też).


RE: Watchmen (2009) - Kerev - 20-07-2019




RE: Nowości, zapowiedzi, trailery - wątek informacyjny - nawrocki - 20-07-2019

Wygląda dokladnie tak, jak mógłbym sobie wyobrażać kontynuacje "Watchmen" od twórców "Leftovers".


RE: Watchmen [HBO] - Kuba - 20-07-2019

I tak samo fantastycznie jak to powinno wyglądać <3

Nie spodziewałem sie jednak, że na etapie drugiego trailera potwierdzą kogo gra Don i pokażą Mars.


RE: Watchmen [HBO] - marsgrey21 - 20-07-2019

Po zwiastunie Wiedźmina, ten trailer to naprawdę dobra odtrutka.


RE: Watchmen [HBO] - Mierzwiak - 20-07-2019

(20-07-2019, 21:06)nawrocki napisał(a): Wygląda dokladnie tak, jak
powinno wyglądać od początku, ten trailer całkowicie zmazał negatywne wrażenie jakie zrobił na mnie teaser. Czekam mocno i jestem kurewsko zaintrygowany.


RE: Watchmen [HBO] - Pelivaron - 21-07-2019

Piękne <3 nara wiedźmin. Hbo dwoma zwiastunami wyjaśnia towarzystwo.


RE: Watchmen [HBO] - Crov - 21-07-2019

(20-07-2019, 21:12)Kuba napisał(a): Nie spodziewałem sie jednak, że na etapie drugiego trailera potwierdzą kogo gra Don i pokażą Mars.
A Fisher gra Juspeczyk. :)


RE: Watchmen [HBO] - Kuba - 21-07-2019

Jeszcze tylko nie wiemy kto gra Doktora. Obstawiam faktycznie tego Misona.