Forum KMF Film.org.pl
Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Wersja do druku

+- Forum KMF Film.org.pl (https://forum.film.org.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forum.film.org.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forum.film.org.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach (/Thread-Marriage-Story-Netflix-2019-re%C5%BC-Noah-Baumbach--5369)

Strony: 1 2


Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Kryst_007 - 30-11-2019

[Obrazek: ?url=https%3A%2F%2Fcalifornia-times-brig...2up-en.jpg]

O tym filmie zostało już napisane trochę w temacie o mini-recenzjach, ale po seansie stwierdziłem, że zdecydowanie zasługuje on na własny temat. Jeden z lepszych dramatów dekady. Osobiście też jeden z tych nielicznych przypadków, gdy film tak wciąga, że patrząc na zegarek przy wyjściu z kina nachodzi dziwota, że się siedziało na sali aż 2,5 h.

Jestem pod wrażeniem z jaką subtelnością i bez popadania w tanie emocjonalne porno Baumbach podchodzi do tematu. Niczyjej strony się tu nie faworyzuje, widzi się za to dwójkę zwykłych ludzi, których łączył niegdyś związek małżeński, a teraz czują potrzebę zakończenia tego wszystkiego. Wydają się być oni tak autentycznie napisani, że da się w nich oraz ich motywacje uwierzyć od pierwszej do ostatniej minuty. Wyraźnie widać, że oni mają dobre intencje i zależy im na pozostaniu w dobrych relacjach, ale "pewne czynniki" tego nie ułatwiają...

Jeśli chodzi o aktorstwo... Scarlett dynamit - w każdej scenie udowadnia swą znakomitość, ale Driver to już pocisk nuklearny. Oficjalnie potwierdzenie, że oto przed nami rodzi się aktor wybitny i każdy kto wciąż się chichra z Kylo Rena powinien miec obowiązek zobaczenia tej roli. To ile ten facet wyciska z siebie emocji bez redmayne'owsko-streepowego szarżu to istny geniusz. Kiedy ostatnio widziałem tak dobrą grę twarzą, tego sobie nie przypomnę... Jeśli odbierze statuetkę sprzed nosa Phoenixowi, to absolutnie nie będę wybrzydzał. Dużo się też o oscarowych szansach Dern mówi i owszem, bo służy tu jako fajny i całkiem sympatyczny drugi plan, ale szczerze - w jej przypadku, to czegoś mi tam troszeczkę zabrakło do Oscara.

Wiele też daje muzyka Randy'ego Newmana. Myślałem, że poza sequelami Pixara to nikt dziadka już nie zatrudnia, a przez cały czas, miałem skojarzenia z "Toy Story". xD Nawet jeśli facet trochę działa od dłuższego czasu na podobnej nucie, to tego typu muzyczka naprawdę potrafii dodać uroku.

8/10 z potencjałem na 9.

Z dotychczasowych dzieł Baumbacha widziałem wcześniej jedynie "Frances Ha", które bardzo mi się podobało i obiecałem sobie wtedy, że trochę ponadrabiam jeśli chodzi o twórczość tego nowojorczyka. Teraz "Marriage Story" posłużyło u mnie za przypomnienie :)


RE: Marriage Story (2019, Netflix) - reż. Noah Baumbach - Doppelganger - 30-11-2019

Bo Adam Driver to naprawdę dobry aktor jest. On ma jakiś dziwny tragizm w twarzy. Absolutnie ma coś w twarzy co go predestynuje do kina. Żaden z niego przystojniak, ale trudno bok tej twarzy przejść obojętnie.

Scarlet i Laura Dern - jestem pewien że będzie to świetne aktorstwo bo zwłaszcza Laura to jest najwyższa półka.

Obejrzę na pewno.


RE: Marriage Story (2019, Netflix) - reż. Noah Baumbach - Kuba - 01-12-2019

Na szczęście śmiechy z Kylo Rena miały miejsce tylko przy okazji TFA i już przy TLJ raczej chwaliła go spora część widzów. Bardzo dobrze się stało ponieważ Driver to jest rewelacyjny aktor i cholernie się ciesze jego ostatnimi sukcesami, w pełni zasłużonymi. Daje z siebie 100% i do każdego projektu podchodzi z wielkim zaangażowaniem - tak jak nie lubie "Black KkKlansman" a Don Kichota Gilliama uważam za średniaka tak Driver w obu produkcjach gra fantastycznie i niesie je na swoich barkach, od początku do końca. Będziemy się nim jeszcze nie raz zachwycać w przyszłości.

Oczywiście na sam film strasznie czekam. Poprzedni film Noaha z Netflixem był okej, nie wszystko zagrało ale wrazenia mam jak najbardziej pozytywne, reszty jeszcze nie widziałem. "Marriage Story" odpalam jednak od razu w piąteczek wieczorem ;)


RE: Marriage Story (2019, Netflix) - reż. Noah Baumbach - Mierzwiak - 01-12-2019

Musieliśmy oglądać inne filmy, bo Klansmana na swoich barkach niesie świetny Washington, któremu Driver w tym filmie do pięt nie dorasta i dla którego nominacja była jednym z większych oscarowych absurdów ostatnich lat.

Na Marriage Story oczywiście czekam (zaskoczył mnie póki co metraż) - nie jestem nie wiadomo jakim fanem Baumbacha, jego pierwszy film jak to często z debiutami bywa niezbyt dobry, ale już później stopniowo się rozkręcał, a The Meyerowitz Stories bardzo mi się podobało. Czekam aż Netflix wreszcie Frances Ha wrzuci bo bardzo chciałbym nadrobić.


RE: Marriage Story (2019, Netflix) - reż. Noah Baumbach - Kuba - 01-12-2019

(01-12-2019, 22:51)Mierzwiak napisał(a): Musieliśmy oglądać inne filmy

Najwidoczniej :)


RE: Marriage Story (2019, Netflix) - reż. Noah Baumbach - PropJoe - 01-12-2019

Moje opinia z krótkiej piłki.

Dobry film. Momentami bardzo dobry. Najważniejsze atuty to - niespodzianka - scenariusz i aktorstwo. Scenariusz jest błyskotliwy, fani Baumbacha, a do umiarkowanych ja się zaliczam, będą na pewno zadowoleni. Jeśli jednak miałbym się do czegoś przyczepić to o ile naprawdę lubię wyczuwalny w niemal każdej linijce dialogu i humorze sytuacyjnym jego oryginalny styl to trochę uwierało mnie wrzucenie kilku na maksa sztampowych motywów i sytuacji. Ale są to szczegóły nie rzutujące znacząco na ocenę całości. I Johanson i Driver grają świetnie i nie zaskoczy mnie nominacja do Oscara dla obojga. O ile komuś nie przeszkadza ich allenowski rys, obie postaci są całkiem ciekawe a ich konflikt może nie taki, z którym super łatwo się identyfikować (przynajmniej mi), ale jest w nim jakaś tam całkiem oryginalna autentyczność. O ile w pierwszej połowie trudno mi by było chyba wskazać takie przypadki, tak pod koniec jest kilka bardzo dobrych scen, w tym sceny kłótni i występ postaci Drivera (szczerze mówiąc nie wiem czy na tej scenie film nie powinien się skończyć). Squid and the Whale pozostaje moim ulubionym filmem Baumbacha, ale prawie udało się spełnić moje oczekiwania. 7-8/10. 


RE: Marriage Story (2019, Netflix) - reż. Noah Baumbach - Kryst_007 - 01-12-2019

(01-12-2019, 22:51)Mierzwiak napisał(a): Musieliśmy oglądać inne filmy, bo Klansmana na swoich barkach niesie świetny Washington, któremu Driver w tym filmie do pięt nie dorasta i dla którego nominacja była jednym z większych oscarowych absurdów ostatnich lat.

Przyznam, że Driver też mnie absolutnie nie zachwycił w "BlacKkKlansmanie". Miałem wrażenie, że on sobie tam po prostu był i ledwo co zapamiętałem z jego występu (jak i z samego filmu w ogóle :P). Nominacja bardziej mnie cieszyła z czystej sympatii do samego aktora.

Ogólnie zawsze lubiłem Drivera, ale bardziej od jakieś konkretnej roli imponowało mnie w nim jego zacne portfolio jak na stosunkowo młody wiek - Star Wars, Scorsese, Jarmusch, Spielberg, Eastwood, Gilliam, a za niedługo też Scott dojdzie. W skrócie miejsce zrobione zarówno dla blockbusterów, kina oscarowego, jak i niezależnego. Chyba nie ma w tym momencie aktora z jego pokolenia, który na stan obecny mógłby się pochwalić bardziej imponującym prowadzeniem kariery. 

Przypomniało mi się właśnie, że od blisko roku na mojej półce z DVD zalega "Paterson", gdzie Adam też ponoć daje kawał aktorstwa. Pewnie w najbliższym tygodniu się obejrzy :)


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Galadh - 06-12-2019

Dzisiaj premiera na N., więc pozwalam sobie przenieść Camerimage'owy wpis z Krótkiej piłki:

Marriage Story/Historia małżeńska (reż. Noam Baumbach)

Niech miarą sukcesu tego filmu będzie fakt, że nawet mimo odległej mi tematyki dotyka do żywego swoim humanizmem i empatią, a główny duet doskonale zanurza się w prozie życia i gorzkiej nadziei. Nie wiem, które z duetu Johansson i Driver ma bardziej udany rok, ale z pewnością przypieczętują go oscarowe nominacje (ScarJo ma nawet szansę na podwójną, czego jej życzę), a Dern kradnie sceny. Przyczepiłbym się do tego, że parę scen szeleściło teatrem/tym, o czym wspomniał PropJoe, ale ogólnie to życiowe i zaskakująco lekkie (jak na tematykę) kino z allenowskim sznytem, które przygląda się życiu po rozwodzie. Co zabawne, za zdjęcia odpowiedzialny jest Robbie Ryan, który po zeszłorocznej ekstrawagancji tym razem stawia na niewidzialną rękę. I również odnajduje się w tej konwencji doskonale.

8/10, ostrożnie trafia do ulubionych

PS. Dodam, że z filmografii Baumbacha wcześniej widziałem tylko "Frances Ha". Po "Marriage Story" zdążyłem nadrobić "The Squid and the Whale", "The Meyerowitz Stories" oraz "Margot at the Wedding". Stwierdzam, akurat temu twórcy współpraca z Netflixem zdaje się służyć; "Marriage Story" i "The Meyerowitz Stories" jak dla mnie najbardziej kompletne, z kolei "Margot at the Wedding" najmniej udane, ale wciąż przyzwoite.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - nawrocki - 06-12-2019

Solidny film, z kilkoma znakomitymi momentami (jak kłótnia zakończona wybuchem Drivera - wow), wybornie zagrany. Generalnie lubię Baumbacha, ale w jego poprzednich filmach zawsze mi czegoś brakowało, jakiejś konkretniejszej emocjonalnej więzi z bohaterami, czegoś, co by sprawiło, żebym oglądał ich nie tylko z uprzejmym zainteresowaniem, ale też autentycznym zaangazowaniem. Tutaj zdecydowanie nie mogę na to narzekać, w czym też ogromna zasługa Scarlett i Drivera, dla obojga to chyba najlepsze role w karierze. Dern, Alda i Liotta dobrze uzupełniaja, chociaż zachwytów nad rolą tej pierwszej troszeczkę nie rozumiem.

Co mnie nieco zaskoczyło - in plus - to jak Baumbach subtelnie igra sobie z przyzwyczajeniami widowni. W pewnym momencie byłem pewny, ze zaraz zacznie bawić się w retrospekcje, ale nie, zamiast tego dostajemy znakomity monolog w wykonaniu Johansson. Potem film zdaje się sugerować konflikt, który zakończy się sądową batalią w trzecim akcie, ale znowu reżyser wybiera nieco inne rozwiązanie. Podobało mi sie również to, ze tak gładko przechodzi pomiędzy dramatem i humorem, w tego typu filmach można łatwo się na tym wyłożyć, myląc proporcje i rozpierdalając nastrój, ale tutaj nic takiego nie ma miejsca, to co ma w danej scenie wybrzmieć wybrzmiewa, kiedy mamy siedzieć w napięciu to siedzimy, kiedy śmiać - smiejemy.

Oprócz tego całość jest rownież dość wyważona pod względem prezentowania racji obu stron. Nie poczułem, żeby film starał się mnie przekabacić, sugerować za którą opcją się opowiedzieć, raczej pokazuje bohaterów z każdej strony i pozwala samemu wyciągnąć swoje wnioski, co również na plus.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - simek - 07-12-2019

Trzeba oddać Netflixowi, że czyni życie kinomana łatwiejszym, bo kolejnego oscarowego faworyta oglądamy jak ludzie, w grudniu, a nie czekając na marcową premierę :)

Jestem pozytywnie zaskoczony, bo nie wierzyłem w dobroć tego filmu, a jest naprawdę solidny. Wg mnie dwa elementy (poza warunkiem koniecznym w tego typu kinie, czyli świetnym aktorstwem) decydują o tym że nie jest to zwykły dramat rodzinny: po pierwsze to wspomniane igranie z przyzwyczajeniami widzą, czyli po prostu świeża konstrukcja filmu, bez sądowej batalii w końcówce, po drugie, również już wspomniane echo allenowych bohaterów i dialogów, dzięki czemu pokazana para jest równocześnie bardzo przyziemna, autentyczna, ale też charakterna - po prostu dobrze skonstruowane postaci.
Ogólnie bardzo dobry film o tym jak logika systemu sądowego napuszcza na siebie ludzi, którzy tylko chcieli się rozstać. Minusy? Pomimo świetnego montażu, nie obyło się bez niepotrzebnych dłużyzn, przykładowo wizyta eksperta sądowego powinna być o jakąś połowę krótsza, przy tych scenach miałem w ogóle wrażenie jakby na chwilę włączył się inny, gorszy reżyser.

Jeszcze co do aktorów: Driver klasa, nie jest to żadna epokowa rola, ale nie będę rozpaczać jak zgarnie statuetkę. Scarlett w końcu w roli, gdzie jej uroda nie odgrywa żadnej, nomen omen, roli i jest to jej najbardziej wymagająca i prawie najlepsza (w Między słowami było zjawiskowa) rola w karierze, zasłużyła w końcu na nominacje, jakby wygrała to też to głupie nie będzie.
Bardzo się cieszę na ostatni renesans formy Laury Dern, nominacja za drugi plan będzie na miejscu.
Niezbyt moje kino, daje 7+/10

Jeszcze co do tego braku faworyzowania jednej ze stron: jak dla mnie trochę gorzej zaprezentowana jest Nicole, bo to ona pierwsza szuka prawników (w złośliwy sposób, bo blokując mężowi dostęp do najlepszych), a potem każe swojej prawniczce przycisnąć Charliego, ten potem tylko odpowiada tym samym. No ale można powiedzieć że jest remis, bo najpierw to on zdradził.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Doppelganger - 07-12-2019

Bardzo to dobre, taki film trochę w starym stylu. Taki trochę dramat rodzinny z odrobiną Allena.

Scena kłótni przejdzie do historii. Aktorsko najwyższy poziom, naprawdę - Driver chyba najlepszy (może dlatego że miał okazję zaśpiewać), ale absolutnie Scarlet mu nie ustępuje. Super Laura i Ray. Przemyślany scenariusz, bardzo dobre teksty. Film mija bardzo szybko i mimo, że dotyczy rozwodu nie przytłacza emocjonalnie powagą sytuacji. Piękna charakterystyka postaci i życia w związku i poza nim.

Pracownica socjalna - nie pamiętam kiedy postać filmowa była tak genialnie irytująca. Aż mną trzęsło kiedy ta mimoza zadawała swoje pytania z dziecinną manierą.

Film się spina bardzo fajną, ciepłą klamrą. Duży plus za to, bo dobrze czasem obejrzeć coś pozytywnego.

Taka "Sprawa Kramerów" w 2019 roku.

8/10


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Mierzwiak - 08-12-2019

Dobry film, ale jestem baaardzo daleko od tych wszystkich dobiegających zewsząd zachwytów.

Aktorsko jest świetny, wydaje mi się że ScarJo i Driver nominacje do Oscara mają w kieszeni, nie brakuje tu też rewelacyjnych, czasem nawet zabawnych w dość nieoczekiwany sposób scen. Całościowo wydał mi się jednak zbyt wyidealizowany i niedostatecznie przyziemny.
To nie są zwykli ludzie, to raz (przewracałem oczami ilekroć padały koszty tego wszystkiego), a dwa - ostatecznie, mimo rozwodu, wszystko ładnie się układa, dzielą się dzieckiem, mają przyjacielską relacje i tyle. Nie pozostaje nic innego jak wzruszyć ramionami. To jak beznadziejny jest ich dzieciak nie pomaga.

7/10, ocena zawyżona za aktorstwo.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - simek - 08-12-2019

Nie rozumiem twojego zarzutu, że to nie są zwykli ludzie. No nie są przeciętną amerykańską rodziną, bo są zamożną amerykańską rodziną, więc najmują sobie prawników po tysiąc dolców za godzinę.
Nie każda sprawa rozwodowa musi się kończyć walką na noże i znienawidzeniem byłego małżonka - o ludziach którzy pomimo kłopotów jednak potrafili się dogadać też warto nakręcić film.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Kryst_007 - 08-12-2019

Też trochę tego nie rozumiem, Mierzwiak.

To, że bohaterowie próbują utrzymać po rozwodzie dobre relacje to właśnie spory plus. Ile razy widzieliamy w kinie rozwody, które kończą się pluciem jadem wobec drugiego? Dzięki temu, że Baumbach nie idzie tą samą drogą, którą wcześniek przemierzało tysiące innych to ten film zyskuje na naturalności.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Mierzwiak - 08-12-2019

I właśnie dlatego że są zamożni wszystko tak ładnie się układa i nie czuć, no nie wiem, jakiejś stawki, bo to że Charlie chce pracować w NY a nie w LA to raczej fanaberia a nie realny problem, no chyba że #firstworldproblem :)

Jasne że tak jak w życiu są różne rozstania i film pokazuje jedno z nich, chodzi mi tylko o to, że to w gruncie rzeczy bardzo hollywoodzka historyjka. Na szczęście wszystkie emocje które przekazują aktorzy są bardzo szczere i realistyczne, i w tym tkwi największa siła tego filmu.

Świetna jest scena pierwszej rozprawy, z której możnaby wywnioskować że to raczej Liotta i Dern się rozwodzą, było to na swój sposób przezabawne.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - Krismeister - 09-12-2019

Driver był już świetny w Silence, Logan Lucky i nawet w badziewnym The Last Jedi, ale to co tutaj odwalił to mistrzostwo. Fizjonomię gość ma idealną. Wierzę jego uśmiechom ale jeszcze bardziej wierzę jego smutkowi i goryczy. Gdy ma sceny gdzie może się wydrzeć no to jest kozak. ScarJo to wysoka półka, więc nie byłem zaskoczony. Sama historia troszkę powolna, dlatego ocena idzie głównie za aktorstwo i poszczególne sceny. 7.5/10.


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - f.lamer - 12-12-2019

szczerze powiedziawszy spodziewałem się większej bomby emocjonalnej.
i nawet trochę się dziwię bo jestem po rozwodzie a film nie poruszył we mnie żadnej czułej struny. nie uderzył w żadne miękkie miejsce
oczywiście doceniam scenariusz. to jak dawkowane są informacje, to co jest pokazywane i co pokazywane nie jest. jestem pod wrażeniem gry aktorskiej. niestety widzę tam też minusy. zbyt powolne tempo pierwszej części filmu, przegięte sceny takie jak wspólne zamawianie lunchu, czy zawiązywanie sznurówek, przerysowywane postacie.

ale najgorsze że film mnie nie zaangażował tak jak powinien. ja wiem jak ciężki emocjonalnie potrafi być rozwód. kompletne przewartościowanie i przeorientowanie dotychczasowego życia. kryzys. tysiące nowych małych i większych decyzji z którymi się borykasz. to powoduje życie w ciągłym dużym napięciu. w filmie emocje wybuchają w zasadzie w tylko jednej scenie i zaraz są gaszone. największym problemem bohaterów wydają się zaś topniejące zasoby pieniężne przeznaczane na prawników. i to że to rozwód ludzi z klasy średniej, wykształconych i zamożnych tego nie tłumaczy. bo emocje które rozwód może wywołać są podobne niezależnie czy musisz do dziecka gonić na drugi koniec ameryki, czy drugi koniec miasta

i tak, historia jest bardzo holllywoodzka przez to że największą stratą jaką ponieśli bohaterowie jest strata majątku.
poukładali sobie życie zawodowe, wyprostowali osobiste. naprawili relacje ze sobą i dzieckiem, chłopak nawet nauczył się czytać. no bajka! i tylko kasy żal

ale czy ktoś ich zmuszał do wzięcia tych prawników?


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - patyczak - 12-12-2019

Dla mnie jeden z najlepszych filmów roku - i jako obraz związku (a raczej jego rozkładu) dwojga ludzi, i jako krytyka prawnych procedur. Nie miałem wrażenia jakiejś hollywoodzkiej nieszczerości, historia nie skręca w ckliwe tony, ale jednak cały czas chwyta za serce - scena kłótni zniszczyła mnie emocjonalnie i w sumie nie umiem sobie przypomnieć niczego lepszego, co widziałem w tym roku. Driver i Johansson dają czadu, a scenariusz skrzy błyskotliwymi dialogami (pierwsza rozprawa albo wykład Laury Dern o ojcach).

9/10


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - f.lamer - 12-12-2019

tak, monolog o nieobecnym ojcu - bogu - bardzo w punkt


RE: Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach - simek - 12-12-2019

(12-12-2019, 10:22)f.lamer napisał(a): szczerze powiedziawszy spodziewałem się większej bomby emocjonalnej.
Po kilku dniach od seansu uważam, że to największa zaleta Marriage Story, że, wbrew oczekiwaniom i wbrew początkowi filmu, nie jest wcale emocjonalnym pornosem, ma tylko kilka "momentów". Jak zasadniczo na wojnie się ludzie zabijają, a nie w każdym wojennym filmie muszą latać flaki, tak przy rozwodach nie musi być gigantycznych kłótni.